Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko

28.02.2018
środa

IPN z delegacją w Toronto, czyli echa z Polski oczami kanadyjskich mediów

28 lutego 2018, środa,

Także w Kanadzie nie milkną echa wokół nowelizacji ustawy o IPN. Przed jej konsekwencjami tutejsza prasa ostrzegała już w 2016 roku. Dziś widzimy, że proroczo. Można pomyśleć, że przyjazd wysokiej rangą delegacji IPN akurat w tych dniach to dobry prognostyk i szansa na konstruktywny dialog w sprawie ostatnich kontrowersji. Ucieszyłam się, że Instytut podejmuje wysiłki, by gasić ten niekontrolowany pożar. Ale przedwcześnie.

Chodzi bowiem nie o ramy dyskusji o Holocauście i nowej legislacji, lecz o budowę kolejnego pomnika.

W połowie lutego (a więc w czasie najbardziej zaognionego sporo wokół ustawy) do Kanady wybrali się przedstawiciele Instytutu Pamięci Narodowej. W Toronto delegacja spotkała się z przedstawicielami Polonii w siedzibie Polskiego Związku Narodowego. To tu w pierwszych słowach wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej Jan Baster przyznał, że ich pobyt nie ma zwiazku z rozgłosem wokół ustawy: „Nasze przybycie nałożyło się na pewną aferę związaną z Instytutem, choć przebiegającą bez udziału Instytutu”.

IPN przyjeżdża do Kanady – po co?

Celem delegacji były bowiem rozmowy o możliwości współfinansowania pomnika ofiar komunizmu w stołecznej Ottawie. Ma on powstać staraniem m.in. wietnamskich i koreańskich społeczności. Szerzej o tej inicjatywie przeczytają Państwo tutaj.

Ale nie można było marzyć o lepszych okolicznościach. Polskim kryzysem wywołanym nowelą ustawy o IPN zajmuje się też tutejsza prasa, i to nie tyle w sekcji „Doniesienia z zagranicy”, ile raczej w „Komentarzach”. Dlaczego wiceprezes IPN nie spotkał się z kanadyjskimi liderami opinii, publicystami i naukowcami, by przedyskutować kontrwersje wokół nowej legislacji? Dlaczego zmarnował okazję, choć był na miejscu w najlepszym możliwym czasie?

Baster przynaje: – Po pierwsze dlatego, że po co innego przyjechaliśmy. Po drugie dlatego, że nie ma tu specjalnie co komentować, a w każdym razie nie my powinniśmy to robić.

Zresztą od innych kontrowersji wokół noweli wiceszef IPN także się dystansuje: – Mam głębokie przekonanie, że całe nieporozumienie jeżeli nie wynika z czyjejś złej woli, to wynika z tego, że nie wszyscy czytają przepisy prawne starannie i ze zrozumieniem. Myślę, że wielu nieporozumień można by uniknąć, gdyby wyciągać właściwe wnioski z precyzyjnych zapisów. [Ta ustawa] nie atakuje nikogo, nie stwarza niebezpieczeństwa dla wolności słowa. Jest naturalną próbą obrony dobrego imienia Polski wobec występujących wielokrotnych przypadków tego imienia szargania.

Chwilę potem, na szerszym spotkaniu z Polonią, wiceszef IPN wyjaśni: – Nie o wolność słowa chodzi, lecz o wolność lżenia narodu i państwa polskiego. Prawdziwi naukowcy mogą prowadzić swoje badania w sposób nieskrępowany, dowolny. Artyści, nad czym boleję, mogą wyrażać swoją wrażliwość, swoje ekspresje w sposób też dowolny. Nie widzę tutaj żadnego momentu, w którym ktoś, kto myśli poważnie o ojczyźnie i o narodzie własnym, mógłby mieć coś przeciwko temu.

Spotykamy się jeszcze przed wejściem zmian w życie, ale prezes już sugeruje, że nie będzie to narzędzie efektywnie wykorzystywane: – Dla mnie najważniejsze jest to, że ta ustawa jest. Pewnie nawet najważniejsze nie jest to, ilu będzie skazanych z tego powodu. Ale sama wola państwa, żeby w sposób stanowczy powiedzieć „nie” i zagrozić karą, jest tutaj najistotniejsza.

Jak wyjaśniają przedstawiciele Instytutu, wcześniej zabrakło woli politycznej, ale od dwóch lat IPN – choć formalnie niezależny od bieżącej polityki – tę wolę dostrzega. – W tej chwili ekipa rządząca uznała, że należy zaopatrzyć państwo polskie w narzędzie prawne, które będzie można skutecznie wykorzystywać – tłumaczył Adam Siwek, szef Biura Upamiętnienia Walk i Męczeństwa, dodając, że podobne ustawy funkcjonują choćby w Izraelu czy na Ukrainie.

Czy zmieni się zaangażowanie prokuratorów IPN w związku z listem wicemarszałka Senatu Stanisława Karczewskiego z początku lutego? W tym niebywałym piśmie marszałek wyjaśnia racje przemawiające za ustawą, ale też podnosi kuriozalny apel do Polaków żyjących poza granicami kraju. Apeluje „o dokumentowanie i reagowanie na przejawy antypolonizmu, krzywdzące nas sformułowania i opinie. Proszę o powiadamianie naszych ambasad, konsulatów i konsulów honorowych o pomówieniach naruszających dobre imię Polski”.

Agnieszka Jędrzak, kierownik Samodzielnej Sekcji Kontaktów Międzynarodowych w IPN, przypomina, że jeszcze w 2017 roku została podpisana umowa o współpracy między MSZ a IPN, ułatawiająca taką wymianę informacji. – Już przed wejściem w życie tej ustawy współpracowaliśmy w ramach pojawiającej się w przestrzeni publicznej, zagranicznej dyfamacji, zniesławień, fałszywych kodów historycznych. Placówki dyplomatyczne nas o takich sygnałach informowały, przesyłały nam treści artykułów, odpowiednie piony merytoryczne reagowały.

Polonia pyta o ustawę o IPN

Pytań i spraw, którymi Polonia chce zainteresować IPN, jest mnóstwo: od sposobów dbania o miejsca pamięci, cmentarze i pomniki, głód materiałów edukacyjnych, a także kontrowersje wokół filmu dokumentalnego „Warszawa: sztuka w walce w ultranacjonalizmem”, jaki niedługo po warszawskim Marszu Niepodległości wyemitowała publiczna telewizja CBC.

Dokument przedstawia punkt widzenia młodych artystów (w tym Marii Peszek) stojących w opozycji do obecnej narracji politycznej. Jego emisja spotkała się z ostrym stanowiskiem Kongresu Polonii Kanadyjskiej. Prezes tej największej organizacji polonijnej w Kanadzie Władysław Lizoń przekonywał, że to „szkalownie polskiego imienia”: – To jest paszkwil przeciwko Polsce.

Jedna z kobiet chce opowiedzieć o trudnościach, jakie napotkała podczas realizacji dokumentu o Polsce („tylko prezydent Kaczyński i minister Fotyga nie sabotowali mojej drogi do filmu”), ale prowadzący sugeruje, że to nie miejsce i czas. W odpowiedzi słyszy z tylnych rzędów, że jest komunistą, szpiegiem i Żydem. Reżyserka dostaje mikrofon.

Wraca też temat agentury w społecznościach polonijnych. To temat z rzadka dostrzegany z perspektywy Warszawy, ale dla emigracji to często wciąż niezabliźniona rana, żywa krzywda. Podziały są równie głębokie co w ojczyźnie: po jednej stronie złamane kariery, przekreślone życiorysy i poczucie straty. Po drugiej infamia, ostracyzm, oskarżenia o zdradę (nie zawsze słuszne). Listę Wildsteina czyta się tu wciąż na nowo.

Ktoś pyta o Jedwabne – kiedy wreszcie ekshumacja? Ktoś inny przypomina, że minister Gliński przeznaczył 100 mln na Cmentarz Żydowski w Warszawie: – Kto to widział, żeby Polska Żydom cmentarze utrzymywałała?

Powraca też temat nowelizacji ustawy o IPN. Na wątpliwości co do efektywności nowego prawa goście odpowiadają: grunt, że taka ustawa w ogóle jest. Głos zabiera mężczyzna w błękitnej koszuli. Opowiada o dziadku wywiezionym do obozu i o dzisiejszej atmosferze wokół wojennej historii Polski. Przekonuje, że ofensywa wokół ustawy o IPN jest chybiona, bo „trzeba dbać o ekonomię, o młodzież”. – Pomniki mijają się z celem, bo nic nie dają nowemu pokoleniu.

Człowiek, który mówi, że dziś nie czas na pomniki, ale na edukację, jako jedyny spośród zabierających dziś głos nie dostaje braw od zgromadzonych tu Polaków.

Odpowiada Adam Siwek z IPN, przekonując, że pomniki są jednym z narzędzi walki o prawdę historyczną. – Takie twierdzenie, z jakim mieliśmy do czynienia w czasie rządów poprzedniej ekipy – nie myślmy o historii, patrzmy w przyszłość, historia jest bez znaczenia, wszyscy mają być nowocześni, otwarci i zhomogenizować się w taką bezwładną masę bez narodowości i tradycji – to jest fikcja. Każdy naród, każde państwo, jeżeli poważnie siebie trakuje, swoją podmiotowść, swoją niepodległość, to bardzo twardo broni tradycji i swojej wizji historii, i my też to powinniśmy robić.

Ale dyskusja o nowelizacji ustawy o IPN toczy się też poza środowiskami polonijnymi i przybiera inne perspektywy niż te prezentowane za drzwiami Polskiego Związku Narodowego.

Losy ustawy o IPN oczami kanadyjskich mediów

Główne kanadyjskie media z uwagą śledzą losy nowelizacji ustawy o IPN. W przeszłości także kanadyjskim mediom zdarzało się operować terminem „polskie obozy śmierci”. Był to raczej skrót myślowy, odnoszący się do lokalizacji (podobnie jak w zestawieniach „getto warszawskie” czy „getto łódzkie”). Zawsze takie sytuacje spotykały się z gorącym protestem mieszkających tu Polaków, z Kongresem Polonii Kanadyjskiej na czele. Listy do czołowych mediów stosowała też polska ambasada w Ottawie.

Regularne podkreślanie, że obozy te były tylko zlokalizowane w Polsce, ale budowane i zarządzane przez niemieckich nazistów, przyniosły spodziewany skutek. Do obowiązujących w mediach stylebooków trafiły zalecenia, by nie stosować tego terminu, który może być niewłaściwie odczytany.

Warto też dodać, że kanadyjskie media interesowały się planowanymi zmianami w ustawie o IPN jeszcze w 2016 roku, gdy ogłoszono inicjatywę ustawodawczą. Na łamach poczytnego magazynu „Maclean’s” prof. Jan Grabowski z Uniwersytetu w Ottawie krytykował odejście przez Polskę od ładu demokratycznego, w tym reformy PiS dotyczące sądownictwa i mediów. Przestrzegał też, że nowa władza chce na nowo pisać historię, i wskazywał zagrożenia, jakie niesie majstrowanie przy ustawie o IPN.

„Na nieszczęście dla polskich władz – a na sczęście dla tych, którzy trudnią się badaniem przeszłości – historia Holocaustu, która jest stawką w tej grze, nie jest własnością polskiego rządu. Historia Zagłady europejskich Żydów jest w zasadzie jedyną światową cząstką historii narodowej Polski, która dociera do umysłów i serc ludzi na całym świecie. Każda próba uciszenia debaty i tłumienia badań akademickich nad różnymi aspektami histori Shoah może być, powinna być i – miejmy nadzieję – będzie widziana jako rodzaj przekłamań na temat Holocaustu albo zaprzeczenia Holocaustowi. A to coś, co spotka się z gorącym protestem międzynarodowej społeczności”.

Dziś widzimy, że prof. Grabowski nie pomylił się, choć przeciwko jego słowom protestowała w 2016 roku ambasada RP w Ottawie, argumentując, że naukowiec wypacza proporcje udziału Polaków w zabijaniu Żydów (wedle Grabowskiego w czasie okupacji Polacy zabili ok. 200 tys. Żydów).

Na chwilę sprawa ustawy o IPN przycichła, ale gdy tylko w styczniu ogłoszono planowane zmiany, pierwsza zabrała głos szefowa kanadyjskiej dyplomacji. Cynthia Freeland napisała na Twitterze, że Kanada jest zaniepokojona potencjalnym wpływem ustawy na wolnść słowa. „Wzywamy Polskę do poszanowania swobody intelektualnej i zapewnienia warunków swobodnej dyskusji oraz nauczania o potwornościach nazistowskich obozów śmierci”.

Ambasador: W naszej społeczności i w naszych kościołach antysemityzmu nie ma

Wkrótce, z końcem stycznia, publiczna stacja CBC opublikowała obszerną audycję poświęconą nowelizacji ustawy i nastrojom antysemickim w Polsce.

W studiu radiowym abasador RP w Kanadzie Andrzej Kurnicki tłumaczył, że ustawa nie ma na celu pisania historii na nowo, ale zapewnienie, że będzie ona przedstawiana właściwie: „Chronimy wspólną pamięć obywateli polskich i obywateli żydowskich”. Przekonywał też słuchaczy, że nowe prawo jest odbiciem działających już przepisów o zakazie negowania Holocaustu, i uspokajał, że będzie przewidywało wyjątki dla badań naukowych i działalności artystycznej.

Ambasador powiedział, że Polacy nie kolaborowali z nazistami przeciw Żydom i nie byli współwinni. „Były pojedyncze osoby, zgadzam się, które mogły nie zachowywać się tak, jak byśmy się tego spodziewali. Ale Polacy zapłacili cenę”. Dla zainteresowanych cały zapis rozmowy tutaj.

Ambasador musiał zmierzyć się z zarzutem, że ustawa o IPN jest potrzebą na bieżące potrzeby polityczne. Na uwagę dziennikarki, że nowelizacja nie dotyczy przeszłości, ale „dzisiejszej polityki i dzisiejszego antysemityzmu”, ambasador odparł, że o tym nie może być mowy: „Nie ma antysemitzmu w polskim życiu, w naszej społeczności ani w naszych kościołach”.

Na dowód tego ambasador stwierdził, że także do partii rządzącej należą Polacy o żydowskich korzeniach, a w Polsce „najwyżsi urzędnicy są w związku z żydowską rodziną”.

Ale media nie wydają się przekonane. Głos zabrał m.in. Ed Sonshine, założyciej jednej z największych firm nieruchomościowych w Kanadzie, który wypowiedział się w obszernym materiale na temat kontrowersyjnej ustawy, jaki przygotowała agencja Bloomberg. Sonshine, którego żydowskie korzenie wywodzą się z Polski, opowiedział historię swojej rodziny. W 1945 roku jego wujowie wrócili do rodzinnej miejscowości na południu kraju sprawdzić, kto przeżył. Zatrzymali się na noc u polskiego gospodarza, który zgodził się przenocować ich w szopie. Ale wkrótce wrócił z ostrzeżeniem: w karczmie Polacy namiawiają się, by przyjść w nocy was zabić. Boją się, że wróciliście do swojego domu, po swoje mienie.

Byliście i tacy, i tacy – zdaje się mówić Sonshine – jedni nas chronili, drudzy zabijali. O polskich okropnościach podczas wojny trzeba mówić tak samo jak o heroicznych czynach Polaków, tłumaczy. Sonshine, jako jednen z czołowych kanadyjskich biznesmenów, dodaje, że nowelizacja ustawy o IPN jest „niefortunna”.

Konsul: Polska jest krajem demokratycznym Unii Europejskiej

Poza tym, choć prasa w Kanadzie dawno odrobiła lekcje i – dzięki staraniom Polonii – nie używa się tu krzywdzących sformułowań „polskie obozy”, to dyskusja wokół IPN przeniosła się już na inny poziom. Media patrzą na kryzys co najmniej krytycznie, ale to tylko element szerszej układanki, dobrze widocznej z dystansu. Wyraźnie widzi się tu ciągłość przemian w Polsce po 2015 roku, ostry skręt w prawo i radykalne zerwanie z dotychczasowym demokratycznym porządkiem. Protesty wobec noweli są tylko kolejną odsłoną dyskusji o przemianach w Polsce, którymi Kanada jest zaniepokojona.

Kilka dni temu dziennik „Toronto Star” opublikował bardzo obszerny tekst poświęcony polskim sprawom: „Polska musi stawiać czoła swej historii, a nie dławić dyskusję”.

To przekrojowy materiał, mówiący czytelnikowi między innymi, że Polska była ofiarą hitlerowskiej napaści, i przypominający, że nasz rząd nie godził się na kolaborację. Opowiada też o naszej fundamentalnej roli w obaleniu komunizmu, ale też o dzisiejszym odchodzeniu od demokratycznych procedur i osuwaniu się w stronę autorytaryzmu. Z tekstu czytelnik dowie się, że jedni Polacy mają drzewka w Yad Vashem, lecz drudzy prześladowali, wydawali i zabijali Żydów w czasach drugiej wojny.

Tekst pokazuje złożoność naszej historii, ale jest krytyczny wobec uciszania debaty w obszarach „szczególnie wrażliwych dla narodowców (także tych dominujących w obecnych rządzie w Warszawie), którzy obawiają się, że doniesienia o współpracy z nazistami będą paliwem dla, jak to nazywają, polityki wstydu, prowadzonej przez zagranicznych krytyków wobec Polski”.

Swoją replikę do tekstu opublikował konsul generalny RP w Toronto. Krzysztof Grzelczyk wezwał „do opartego na równych zasadach i spokojnego dialogu, którego bez wątpienia potrzeba w tej sprawie”, i tłumaczył, że ustawa nie zagraża swobodnej debacie. „Polska jest wszakże należącym do Unii Europejskiej demokratycznym krajem, oferującym całkowite gwarancje sprawiedliwego traktowania każdemu, również prof. Janowi Grabowskiemu, którego hipoteza na temat wielkiej liczby Żydów, którzy zginęli rzekomo za sprawą działań Polaków, została zacytowana w artykule zaraz obok niewielkiej grupy 6706 polskich Sprawiedliwych”.

Jakie zostały nam narzędzia?

Nie trzeba przekonywać przekonanych, że obozy śmierci nie były polskie – to już tutaj wiadomo. Potrzeba nowej narracji, nowych wątków. W czasie gdy tutejsza prasa pisała o kontrowersjach wokół ustawy – i polskich trudnościach ze stawieniem czoła historii – konsul Krzysztof Grzelczyk urządził pokaz filmu o Irenie Sendlerowej i akcji ratowania żydowskich dzieci z getta. Na jego zaproszenie odpowiedzieli m.in. dyplomaci z Ukrainy i z Niemiec.

To ważny gest naszych sąsiadów, że siadają z nami do stołu w dniach, kiedy coraz brutalniej dokonujemy samookaleczenia.

Ale wielu więcej narzędzi nie ma. Projekcje filmu są ograniczone do wybranego grona zaproszonych gości. Za to nie ma ograniczeń w dostępie do materiałów takich jak niesławny film opublikowany przez organizację amerykańskich Żydów, którzy deklarują do kamery, że nie boją się mówić o „polskim Holocauście”. To takie filmy tu docierają, także do młodych odbiorców, którzy nie mają ugruntowanej wiedzy historycznej. Nie będą jednak szukać pomników, które pragną stawiać polskie władze.

Na spotkaniu Polonii z przedstawicielami IPN były prawie same posiwiałe głowy. To dojmujący widok: brakuje Polaków i Kanadyjczyków polskiego pochodzenia, którzy byliby urodzeni później niż w stanie wojennym (czyli prawie 40 lat temu). To pokolenie urodziło się i mieszka w internecie, i to tam trzeba do niego mówić.

Zabawa w wykorzystanie drzemiącego w Polsce antysemityzmu i próba zadekretowania prawdy na potrzeby bieżącej polityki krajowej wymknęły się władzy spod kontroli. Do tej pory działania polskich władz były co najmniej przeciwskuteczne. Pielgrzymowanie za ocean, by stawiać pomniki, polskiej racji stanu nie pomoże.

Jeśli chcemy włączyć się w dyskusję o nas, jaką prowadzi się na świecie, musimy rozumieć kod, jakiego się w tej rozmowie używa. Póki co mówimy tylko sami do siebie. Mówimy o sobie tylko dobrze. A kto ma o nas inne zdanie, tego mowa jest antypolska.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 98

Dodaj komentarz »
  1. Pani Redaktor,
    Ciekawe to nawet, ale czy wie Pani, kto jest właścicielem kanadyjskiej prasy, radia i telewizji? Czyje interesy ta prasa reprezentuje? Podobnie jak też kto jest właścicielem kanadyjskich stacji radiowych i telewizyjnych. Na przykład największa firma „medialna” w Kanadzie, czyli BCE Inc (26.8% rynku) ma wśród swych kluczowych właścicieli takie amerykańskie korporacje jak RBC Global Asset Management, Wellington Management Company i Capital Research and Management Company oraz niemiecki Deutsche Bank. Drugi z kolei Rogers (15.6% kanadyjskiego rynku mediów) jest własnością takich amerykańskich konglomeratów jak Vanguard Group, Black Rock, Mainstay Epoch Global Equity oraz Oppenheimer Holdings. Nic więc dziwnego, że kanadyjskie mass media reprezentują interesy wielkiego angloamerykańskiego kapitału.

  2. @JGO
    Po pierwsze, z pewnoscia nikt do Kanady nie przyjechal z ‚delagacja’.Czy poczytnego tygodnika nie stac na zatrudnienie korektora tekstu?Nie pisze tego w sposob zlosliwy, kazdemu zdarza sie zrobic literowke,ale obowiazkiem redakcji jest je wylapywac.
    Po drugie: ‚polskie obozy smierci’ to nie jest skrot myslowy. Wyjatkowo rzadko te obozy nazywa sie ‚niemieckimi’, najczesciej wylacznie ‚nazistowskimi’, tak jakby nazisci stanowili odrebna nacje. Pani takze uzywa tego okreslenia. W takim razie nie nalezy pisac,ze ‚Polacy zabijali Zydow’, tylko ze robili to szmalcownicy i bandyci (bo tak wlasnie bylo).Przypominam,ze szmalcownictwo wcale nie bylo ograniczone do Polski. Anne Frank w pamietniku pisala o powszechnym wsrod Holendrow antysemityzmie, jej rodzina zostala wydana przez donos holenderskiego sasiada. Watpie,czy gdyby Kanada znalazla sie pod niemiecka opkupacja, wsrod Kanadyjczykow nie znalezliby sie kolaboranci. Pisanie o winie narodu polskiego jest klamstwem. Jeszcze wiekszym klamstwem jest pisanie o wspoludziale Ukraincow-te jednostki pomocnicze SS rekrutowala glownie wsrod kryminalistow badz jencow wojennych,ktorzy mieli do wyboru kolaboracje albo oboz koncentracyjny. Niestety, ale wedlug takiej logiki o wspoludzial musimy oskarzyc takze Zydow-bo bez Judenratow i policji zydowskiej Holocaust by sie nie powiodl.

  3. @Zdzislaw Kukula – nie będę zamieszczać tu tak długich komentarzy, jak te, które Pan proponuje.
    tylko jeden z nich ma prawie 14,000 znaków! w dodatku nie jest to Pana komentarz, tylko cudzy tekst. proszę wrzucić linka, jeżeli uważa Pan, że wnosi on coś do dyskusji o IPN i kanadyjskich mediach. pozdrowienia.

    @zly – ma Pan rację, fatalna literówka. pozdrowienia! /JGO

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Joanno Gierak – Onoszko … niech pani nie klamie ,ze wymazala pani moje komentarze bo chodzilo o miejsce na forum Polityki … ja nie po raz pierwszy czytam pani opinie I te zawarte w pani artykule sa wrogie obecnej pisze opini rzadu PIS w Polsce pisze obecnej bo nie wiem czy PIS sie nie wystraszy medialnej nagonki mediow zydowskich I tym z nimi spokrewnionych.. bo krytykuje pani wyraznie ustawe o nowelizacji IPN I opinie Pana Morawieckiego w wygloszonym w Monachium przemowieniu. Oczywiscie ,ze to nie sa moje opinie … lecz tylko wypowiedzi najbardziej znanych ZYDOWSKICH swiadkow Holocaustu podobnie jak znane od dawna w mediach polskich … a pani jako osoba piszaca do polityki musi je znac …wypowiedzi pani dr Ewy Kurek z prasy Krajowej jak ta „Piesn o zamordowanym narodzie zydowskim ” znanego zydowskiego poety Yitzhaka Katzenelsona , ktory byl swiadkiem eksterminacji zydowskiego narodu w gettcie zydowskim … a o tym mozna przeczytac na moim facebooku. Nie dziwi mnie takze brak pani komentarza pod oszczerczym artykulem Menachema Levina zamieszczonego w Washington Times kilka dni temu … czyzby pani czytala tam w Toronto tylko … polityke ? I na koniec zdaje sobie doskonale sprawe ,ze to wszystko to nie przypadek … pani po prostu stoi po stronie dawnej PO , ktora sromotnie przegrala wybory w Polsce i zdradzieckiego dla Polakow KOD-u stad pani tak rozne of mojego stanowisko. Podziwiam przedstawicieli rzadu polskiego ,ze na spotkaniach w Toronto nie wyrzuca z sali takie szuje jak pani … a o osmieszenie obecnego polskiego rzadu niech pani sie nie obawia … obecny przywodzca Kanady tak osmieszyl Kanade w czasie ostaniej wizyty w Indiach ,ze polski rzad dlugo dlugo mu nie dorowna … no i jakos nigdy nie widzialem pani opinii w Polityce o kanadyjskiej minister MSZ-tu pani Freeman … prasa polska az huczala opisujac kolaboracje dziadka kanadyjskiej szefowej MSz-tu z niemcami w okupowanym przez niemcow Krakowie … widocznie to nie doarlo do Toronto. Czy ten moj komentarz pani tez bedzie prosic by zablokowac … bo jest tak badzo niekoszerny i nie po pani mysli ?

  6. Obserwacja „obok tematu”. Pani artykul potwierdza obraz mocno podzielonego ( i chyba w sumie zagubionego) spolecznosci/spoleczesnstwa polskiego w Polsce i poza nia. Czy mozna bylo tego uniknac? Zwazywszy, ze spoleczne podzialy nie sa tylko i wylacznie domena polska, nigdy stanu idealnego sie nie osiagnie. Nie chodzi mi o to by wszyscy byli jednego zdania lecz wyzwania i problemy przed ktorymi stoja byli w stanie dyskutowac i swe racje argumentowac w sposob, ktory nie traktuje strony przeciwnej jako wroga („.. że jest komunistą, szpiegiem i Żydem.”),ktorego najlepiej byloby zniszczyc.
    Niestety, po 89 roku sprawe nie tylko zaniedbano ale w imie politycznych celow aktywnie podkreslano i tworzono podzialy i w sposob malo chwalebny atakowano przeciwnikow politycznych. Efekty tego stanu rzeczy widac jak na dloni i niewiele wskazuje na jakakolwiek zmiane.

    Pozdrawiam

    P.s. Spolecznosc wietnamska chce finansowac pomnik ofiar komunizmu. Ciekawe, gdyz wspomniany region poniosl najwiecej ofiar w wyniku dzialania innego systemu, nazywanego demokracja ( jak przystalo na system demokratyczny poprzez jednego z przedstawicieli).

  7. jakowalski
    27 lutego o godz. 11:18

    Dla niektórych sekta to grupa, która oderwała się od już istniejącej religii. Inni odnoszą to określenie do grupy podążającej za jakimś człowieczym przywódcą lub nauczycielem. Wyrazu tego używa się zwykle w sensie ujemnym.

    Świadkowie Jehowy nie są odłamem żadnego kościoła. Wywodzą się z różnych warstw społecznych i byli przedtem wyznawcami najróżniejszych religii. Za swego przywódcę nie uważają żadnego człowieka, lecz tylko Jezusa Chrystusa.

    Świadkowie Jehowy uważają Słowo Boże, Biblię, za miernik prawdziwości wiary i ściśle się jej trzymają. Ich sposób wielbienia Boga jest drogą życiową. Nie odprawiają żadnych obrzędów. Nie izolują się od reszty społeczeństwa, lecz żyją i pracują pośród innych ludzi.

  8. zly – 1:09

    „Po pierwsze, z pewnoscia nikt do Kanady nie przyjechal z ‚delagacja’.Czy poczytnego tygodnika nie stac na zatrudnienie korektora tekstu? Nie pisze tego w sposob zlosliwy, kazdemu zdarza sie zrobic literowke, ale obowiazkiem redakcji jest je wylapywac.”

    Ty tak naprawde? Masz problem z literowka w ‚delagacja’ zamiast, domyslam sie, z ‚delegacja’ To twoj najwiekszy problem z tym wpisem wlascicielki blogu?

    Chyba ze ci sie rozchodzi o ‚ z delegacjom’ zamiast ‚z delagacja.. Wtedy wsio paniatno.

    Kto upowaznial delegacje dla pisiorow do Kanady, w poronionej sprawie, w ogole nie jest przedmiotem niniejszych rozwazan

  9. Z niemałą satysfakcją zauważyłem, że kiedy rozbijam w puch mity tzw. postępowców albo raczej postępawców, to zaczynają się zaraz mało wybredne ataki ad personam i zwyczajna cenzura. Taki Szostkiewicz niby walczy z tzw. komuną (a raczej jej pozostałościami), ale przesiąknięty jest on do szpiku kości bolszewizmem i to w tym najgorszym, czyli stalinowsko-bierutowskim wydaniu. Najbardziej wkurzyłem ostatnio Szostkiewicza tym samym, czym wkurzałem byłem syjonistów w Australii i innych angielskojęzycznych państwach – przypominaniem im o Judenratach i odmanach, bez których Szoah nie mógłby by przecież zostać w ogóle przeprowadzony (ostry deficyt osób zdolnych do wykonywania czynności policyjno-porządkowych w gettach i obozach zagłady wśród Niemców i ich zaufanych sojuszników, takich jak np. Ukraińcy, Francuzi, Belgowie, Holendrzy, Norwegowie, Chorwaci, Węgrzy, Rumuni, Litwini czy Łotysze) oraz o tym, że żydowski holocaust był właściwie niczym przy holokauście Tasmańczyków (Anglicy wymordowali wówczas cały naród zamieszkujący całkiem sporą wyspę mającą aż 65 tys. km2, czyli praktycznie z takim samym obszarem co Cejlon, a większą niż Tajwan, Timor, Sardynia, Sycylia, Jamajka, Korsyka czy Cypr) albo przy holokauście Kongijczyków (w samym tylko Kongo Belgowie wymordowali co najmniej 20 mln tamtejszych Murzynów). Także moje konkretne dane o upadku polskiej nauki i polskiego szkolnictwa wyższego spowodowały, że moje wpisy są systematycznie usuwane z forum „Nauka” tejże samej „Polityki”. Jak widać, liberałowie z „Polityki” mają bardzo specyficzne zrozumienie idei wolności, w tym szczególnie wolności słowa. Nic też nie poradzę na to, że lubię obserwować, jak taki np. Szostkiewicz wpada we własne sidła, jako że raz głosi on, że każdy nacjonalizm jest zły a zaraz później przyznaje, że syjonizm jest nacjonalizmem ale twierdzi mimo to, że nie wolno jest nam „gojom” potępiać syjonizmu, gdyż to jest nacjonalizm żydowski, czyli że Szostkiewicz sam przyznaje, że jest on 100% rasistą, gdyż uważa on Żydów za rasę lepszą, której wolno jest więcej tylko i wyłącznie z tytułu, że są oni Żydami. Ale taki Szostkiewicz nie jest w stanie zrozumieć, że właśnie dlatego tak praktycznie wszyscy nienawidzą wręcz Żydów – za to , że Żydzi uważają się za nadludzi, stojącymi ponad prawem, którym jest wolno robić to, co innym rasom ludzkim czy narodom nie jest wolno, np. być szowinistami żydowskimi czyli syjonistami. A nie muszę chyba tu tłumaczyć, że szowinizm jednego narodu czy rasy, rodzi nienawiść do niej, tu konkretnie antysyjonizm, nazywany przez Żydów i ich pomagierów („poputczyków”, „szabasgojów”) wśród nie-Żydów czyli tzw. gojów (goim) – antysemityzmem, tak jakby tylko Żydzi byli semitami.

  10. Jaki można prowadzić dialog z kimś, kto w kółko powtarza „pomidor”?
    Albo upiera się, że białe jest czarne? Daremny trud.

  11. @maidan – delegacja IPN przyjechała tu na zaproszenie polskiego ambasadora w Kanadzie. tej informacji nie ma w głównym tekście, ale jest w źródłach, do których odsyłam.

    @jakowalski– Pana i moje poglądy są od siebie odmienne i nie sądzę, byśmy się kiedykolwiek zgodzili, co oczywiście nie znaczy, że nie warto przedstawiać swoich stanowiska. mam jednak prośbę, by uwagi do red. Szostkiewicza kierował Pan bezpośrednio do niego, nie zaś do mnie.

    pozdrowienia!

    JGO

  12. @vandermerwe – to, że ktoś woła o Żydach, zdrajcach i komunistach, jestem w stanie zrozumieć. ale nie mogę się zgodzić na to, że 200-300 osób obecnych na sali siedzi i milczy, puszczając to mimo uszu.

    co do podziałów, to oczywiście ma Pan rację – jesteśmy ustawieni po przeciwnych stronach barykady, zarówno w Polsce, jak i poza nią. tylko że tu te podziały są ostrzejsze, mam wrażenie.

    pośród mieszkających tu Polaków jest też mnóstwo takich, którzy fizycznie są w Kanadzie od kilkudziesięciu lat, ale wcale nie wyjechali z Polski. tymczasem i czas, i odległość robią swoje – ta wizja Polski, jaką mają, często rozmija się z tym, jaka Polska dzisiaj jest. konfrontacja jest bardzo przykra, o ile w ogóle możliwa.

    jednak udało mi się znaleźć też tu Polaków otwartych, patrzących do przodu, insprujących i nie zgorzkniałych. pierwsze wywiady z nimi powoli są już publikowane na stronie Muzeum Emigracji w Gdyni, zaraz spłyną kolejne.
    zapraszam serdecznie, bo to inna twarz Polonii – i chyba taką szczególnie warto światu pokazywać.

    http://archiwumemigranta.pl/pl/posluchaj/aneta_osmola

    pozdrawiam! JGO

  13. @Zdzislaw Kukula – cieszę się, że nie po raz pierwszy czyta Pan moje teksty. to znaczy, że musi je Pan jakoś cenić. z pewnością wie też Pan, że kłamstwo to śmierć cywilna dla dziennikarza, więc proszę nie stawiać mi takich zarzutów bez pokrycia. najwidoczniej przeoczył Pan jednak mój wcześniejszy tekst dot. minister Freeland, polecam go Pana uwadze.

    publikowane są komentarze, z którymi się nie zgadzam – jak Pan pewnie zauważył, takich jest tu większość. nazywanie mnie „szują” w żaden sposób jednak Panu nie pomoże. /JGO

  14. @maidan
    Moja uwaga nie byla skierowana do pani Joanny, bo literowke zrobic moze kazdy (zreszta sam zrobilem jedna w moim wczesniejszym komentarzu). Byla skierowana do redakcji POLITYKI,ktorej nie chce sie zatrudnic korektora tekstu. Zaczyna to byc norma w polskich gazetach, a juz artykuly na Onet czy o2 pelne sa bykow ortograficznych i gramatycznych. Swiadczy to fatalnie o redakcjach i zniecheca czytelnikow, takze i mlodych ludzi, do ktorych probuje dotrzec.
    @JGO, @vandermerwe
    Akurat w temacie nowelizacji ustawy wcale sie nie dziwie,ze wiele osob poparlo PiS i obecny rzad. Ja jestem zdecydowanym przeciwnikiem PiSu,ale widze i dostrzegam,dlaczego uzyskal on poparcie w spoleczenstwie. Zachowanie politykow izraelskich i amerykanskich organizacji zydowskich jest zas czysta zla wola. Przeciez ta nowelizacja NIE ZABRANIA pisac o polskich szmalcownikach i kolaborantach, bo nikt nie przeczy,ze oni istnieli, tak jak we wszystkich okupowanych przez Niemcow krajach. Zabrania jedynie klamstw takich jak filmik Fundacji Rudermanow. Jedynym narodem odpowiedzialnym za Holocaust jest narod niemiecki. Nie jest prawda to, co pisze Pani, ze ‚nie trzeba przekonywac ,ze obozy smierci nie byly polskie’. Zachowanie amerykanskiego lobby zydowskiego wskazuje,ze oni sa przekonani,ze byly to obozy zalozone i prowadzone przez Polakow, oni wyraznie wierza,ze to Polacy sa odpowiedzialni za Holocaust. Niestety, poziom nauczania historii w amerykanskich szkolach jest zenujaco niski, ci ludzie sa bardzo niedouczeni, wyraznie widac,ze nie orientuja sie nawet kto walczyl z kim podczas II wojny swiatowej. Kieruja sie tylko uprzedzeniami i antypolska fobia. I niestety, ten kto mowi o nas zle,uzywajac otwartych klamstw, rasizmu i falszu, tego mowa jest antypolska i nie musimy tego sluchac.

  15. @Zbigniew Kukula
    Komentarz w ktorym nazywa sie kogos szuja nadaje sie tylko do usuniecia.

  16. Pani Joanno:
    Moze Pani wlaczy sie do kampanii na rzecz oswiaty o Holokauscie i sytuacji Polakow w czasie okupacji wsrod Kanadyjczykow. Mam wrazenie, ze na kanwie zwalczania PiSu w roznej formie przez redakcje Polityki i innych gazet zrzeszonych sprzedaje sie nam i na zewnatrz wersje Grossa i Grynberga. Moze warto dotrzec do tych zagubionych w wiedzy historycznej i cos im wyjasnic. Duzo jest do zrobienia.
    Polecam wywiad z Szewachem Weissem na ten temat
    http://wiadomosci.dziennik.pl/opinie/artykuly/569787,szewach-weiss-rozmowa-ustawa-o-ipn-weszla-w-zycie.html
    Pani kolega redakcyjny D. Passent forsuje jedna wersje wydarzen o stosunkach polsko-zydowskich, wiadomo jaka. Troche mnie to dziwi, bo ktos w czasie wojny ryzykowal swoje zycie i zycie swojej rodziny, aby go uratowac. Zyczylbym sobie, aby on, jako przekonany Zyd z krwi i kosci dotarl wraz z A.Michnikiem do swoich przyjaciol w USA i Izraelu i postaral sie wyjasnic sprawe. Jak na razie, oboje sa uwiklani w kampanie antypisowska.
    O kampani w sprawie Holokaustu w Kanadzie nie warto dalej wspominac, bo moja nowa ojczyzna ma inne priorytety wpolityce zagranicznej, w tym poparcie dla Izraela (ten maly skrawek w okolicach Toronto, ktory popiera sentymentalnie Izrael), a nie dobre uklady z Polska, ktora jest dla nich krajem marginalnym.
    Pozdrawiam

  17. @JGO
    jakowalski ma manie wypisywania setek komentarzy na kazdy temat, niestety redaktor Szostkiewicz na swoim blogu wybral metode cenzurowania wszystkich komentarzy ktore sa nie po jego mysli. Komentarzy ktore go wcale nie obrazaly ani nie nazywaly go ‚szuja’.
    Niestety, to wlasnie klasyczny przyklad mowienia samemu do siebie i tylko dobrze.
    Tylko ze to jest metoda wiodaca donikad. Przeciwnik tez ma swoje racje i zeby go do siebie przekonac, trzeba go wpierw wysluchac. Jesli widzimy,ze PiS cieszy sie spora popularnoscia w spoleczenstwie, to nie dlatego,ze Polacy en masse sa rasistami i ksenofobami,tylko ze oferuje on spoleczenstwu cos ,czego poprzednia wladza zaoferowac nie umiala.Jesli zachowanie organizacji zydowskich budzi w Polsce takie oburzenie,to nie dlatego,ze Polacy sa antysemitami, tylko ze te organizacje falszywie oskarzaja nas o cudze zbrodnie. Wobec takich oskarzen nawet wyborca lewicowy wesprze obecny rzad.
    Przeczytalem artykul w ‚Toronto Star’. Autor takze wykazuje zupelne niezrozumienie istoty tej nowelizacji. Ona nie ogranicza badan historycznych, nie bardziej niz karanie za klamstwo oswiecimskie, ktore takze jest zabronione i karane w wielu krajach.

  18. Pani Joanno Gierak-Onoszko … nie wiem dlaczego ten jak pani pisze „@Zbigniew Kukula” nie czyta kazdego z pani tekstow I dlaczego nazywa pania „szuja” ? Ja nie jestem zadnym pociotkiem tego pana I domyslac sie tylko moge ,ze jako emeryt kanadyjski ten pan czyta najpierw cala prase polska na internecie , pozniej anglojezyczna … I wtedy odpowiada na forach obcojezycznych gazet I krajowych … domyslam sie takze ,ze kiedy nie ma juz co czytac … ten biedny emeryt z PEI czyta nawet teksty pani JGO … takze niech pani nie robi smiechu z tym ze Polonia kanadyjska nie wie co sie dzieje obecnie w Kraju … przecietny bilet z Toronto do Polski to jedyne 700-800$Can za ktore ja emeryt z PEI moze doleciec tylko do BC … a do Polski nie jezdze czesciej niz raz na rok na miesiac lub wiecej czasu.

  19. Zły
    Tak. Być może za dużo pisuję na blogach i forach „Polityki”. Ale nigdy nie obrażałem red. Szostkiewicza, ale niestety ów redaktor Szostkiewicz na swoim blogu wybrał metodę cenzurowania wszystkich komentarzy które nie są po jego myśli, komentarzy które go wcale nie obrażały ani nie nazywały go np. „szują”.
    Niestety, to jest właśnie klasyczny przyklad mówienia samemu do siebie i tylko dobrze. I zgoda, że to jest metoda wiodąca donikąd, a o czym przekonali się Gomułka i Gierek a zapewne też i Bierut a po nich np. Wałęsa i Komorowski. Przeciwnik też ma przecież swoje racje i aby go do siebie przekonać, trzeba go wpierw wysłuchać. Ale łatwiej i przyjemnej jest przecież wysłuchiwać pochwał głoszonych przez usłużnych yes-manów.
    .

  20. Dezerter83 1 marca o godz. 7:52
    Nie chciałem ciebie w niczym urazić. Opieram się na naukowej klasyfikacji „eklezja, kościół, denominacja, sekta i kult” czyli church-sect typology używanej w religioznawstwie (socjologii religii).
    Używam wyrazu „sekta” w znaczeniu naukowym, czyli bezemocjonalnym i niewartościującym, jako że uważam wszelakie zorganizowane religie za zło, za narkotyk odbierający ludziom trzeźwe spojrzenie na świat i tym samym ułatwiający kontrolę większości przez mniejszość czyli elity władzy, które z lubością posługują się religią instrumentalnie, tak jak np. w Polsce PO czy PiS.
    Świadkowie Jehowy są zaś odłamem kościoła protestanckiego ten z kolei jest odłamem kościoła katolickiego czyli rzymskiego. Ponieważ Jezus Chrystus według doktryny chrześcijańskiej był także człowiekiem, to ŚJ maja za swego przywódcę człowieka, tyle że nieżywego (tak samo jak np. Koreańczycy z KRLD).
    Socjologicznie „sekta” jest definiowana jako nowo utworzona grupa religijna, która powstała w celu zaprotestowania przeciwko jej religii macierzystej (zazwyczaj denominacji, czyli tu konkretnie kościołom protestanckim działającym w XIX-wiecznym USA). Ich motywacja znajduje się w oskarżeniach o apostazję lub herezję w denominacji macierzystej. Sekty często odrzucają liberalne trendy w rozwoju wyznaniowym i opowiadają się za powrotem do tak zwanej ”prawdziwej” religii. Przywódcy ruchów sekciarskich mają tendencję do pochodzenia z niższej klasy społeczno-ekonomicznej niż członkowie religii macierzystej, ale aspekt ten nie jest jeszcze w pełni zrozumiany. Większość uczonych uważa, że kiedy formacja sekty obejmuje rozróżnienie klas społecznych, odzwierciedlają one próbę zrekompensowania braków w niższym statusie społecznym. Często obserwowanym wynikiem takich czynników jest włączenie do teologii nowej sekty niesmaku dla ozdoby bogaczy (np. biżuteria lub inne oznaki bogactwa, huczne obchodzenie świąt etc.).
    Protestanci (luteranie czyli kościół augsburski, kalwini czyli kościół reformowany etc.) też uważają Słowo Boże czyli Biblię, za miernik prawdziwości wiary i ściśle się jej trzymają. Za niedokładne trzymane się Biblii, Kalwin wysyłał na stos, także swych najbliższych współpracowników, a więc ludzie uciekali z kontrolowanej przez niego Genewy. Kalwini, a za nimi inni purytanie też minimalizują obrzędowość, w kontraście do kościoła rzymskiego czy prawosławnego. Protestanci, w tym głownie luteranie ale także i kalwini, metodyści, anglikanie, czy baptyści nawet i mormoni czy zielonoświątkowcy też nie izolują się od reszty społeczeństwa, lecz żyją i pracują pośród innych ludzi.

  21. Van der Merwe
    Społeczność wietnamska powinna sfinansować pomnik ofiar zachodniego, głównie amerykańskiego i francuskiego imperializmu. Chyba, że to są byli funkcjonariusze sajgońskiego reżymu, w proteście wobec którego działania, palili się żywcem w Wietnamie Południowym mnisi buddyjscy. Polecam film i powieść „Spokojny Amerykanin” znanego katolickiego pisarza Grahama Greena.

  22. Zdzisław Kukuła 1 marca o godz. 5:49
    OK, ale nie powinien Pan wyzywać Pani red. Onoszko od „szui”. To po prostu nie wypada.

  23. Joanna Onoszko / j.onoszko@polityka.pl
    1 marca o godz. 16:16
    Niestety, ale red. Szostkiewicz się na mnie obraził, gdyż odważyłem się mieć inne opinie niż on i wytknąć mu „doblethink”, czyli jednoczesne potępianie i chwalenie nacjonalizmu (potępianie polskiego a chwalenie żydowskiego).
    1 marca o godz. 16:27
    Kiedy mieszkałem w Australii, zajmowałem się głownie Australią, choć śledziłem to, co sie dzieje w Polsce, mimo że z początku było to dość trudne (nie było jeszcze Internetu, telewizji kablowej etc.). Otwartość i patrzenie do przodu nie oznacza zaś zgody na fałszowanie historii.

  24. @JGO

    Czy owo zaproszenie dla ‚delagacji’ IPN wystosowal nowy, PiSowski ambasador RP w Ottawie, Andrzej Kurnicki? Ja mam taka zajawke na jego temat:

    „Andrzej Kurnicki w rozmowie z Polskim Radiem 24 odniósł się również do zmian kadrowych w polskiej dyplomacji. Jak podkreślał, są one bardzo potrzebne.
    – Widzę, że zespoły w niektórych placówkach nie dorosły do wymagań nowoczesnej służby dyplomatycznej. To kultura, Polonia, biznes, inwestycje. To wszytko trzeba ogarniać. Tymczasem, poprzednia ekipa traktowała wyjazd na placówkę jako miejsce, gdzie można dorobić i pobalować.”

    A wiec, nowy ambassador RP IV w Kanadzie to nic tylko ‚kultura, Polonia, biznes, inwestycje’. Czyli, sam, zywy IPN!

    To dlatego wystosowal On, ten Ambasador, owo zaproszenie dla delAgacji Instytutu Pamieci Narodowej. Innego powodu nie bylo dla popelnienia literowki delAgacja zamiast delEgacja.

    Z zalem to stwierdzam

  25. No i nie jestem zbudowany odstawieniem mnie na boczny tor moderacyjny

  26. Mam bardzo zla wiadomosc.

    Zmarl anumlik. Poeta, ze zeby Go rozumem objac, a gdzie ta, a gdzie ta.

    Ostatnio produkowal sie na blogu POLITYKI, Listy Ateistow. Oaz u Balsama Lomzynskiego na blogu Wiele Halasu Onuc. W niedawnej swej REALNEJ przeszlosci, byl prezesem zarzadu PKiN. Wiec jego nie-wirtualne ID pozna znalezc u wujka G.

    Mialem ogromny szacunek dla Czlowieka. Ze kilka miesiecy temu zesmy sie nie zrozumieli w jakims bzdurnym temacie hashtagowym #MeToo, pojdzie dzisiaj w zapomnienie.

    Bo z GORY inaczej ziemskie sprawy widac. Szczegolnie te bzdurne

  27. @Orteq – dziękuję, że Pan tu o anumliku napisał. wielka szkoda. jego syn pięknie go na Blogu Ateistów pożegnał.

  28. @jakowalski – racja, otwartość i patrzenie do przodu nie oznacza zgody na kłamstwa i fałszowanie historii. raczej wiąże się z wyciąganiem lekcji. a te płyną z uczciwej rozmowy. jesteśmy z narodu, który wydał bohaterów, jesteśmy z narodu, który wydał szmalcowników. nie ma w tym sprzeczności.

    @zly
    – jak Pan widzi, panują u mnie trochę inne zasady niż u red. Szostkiewicza, nie znaczy wcale, że lepsze. mnie nie przeszkadzają komentarze, z którymi się fundamentalnie nie zgadzam. nie mam złudzeń, że jedna strona przekona drugą, ale przynajmniej łatwiej się można zrozumieć.

    co do tekstu w Toronto Star, wydaje mi się, że autor patrzy ponad samo dosłowne brzmienie ustawy i dobrze rozpoznaje stojące za nim ratio legis. proszę też zwrócić uwagę na list konsula, który pisze, że nawet prof. Grabowski ma w Polsce prawo do sprawiedliwego traktowania. nawet ten historyk, który podejmuje bolesny temat udziału Polaków w zabijaniu Żydów w czasach drugiej wojny. uważam, że to groźne stwierdzenie.

    pytanie, jak długo publikacje profesora Grabowskiego – i naukowców takich jak on – będą mogły być w prasie publikowane? jak rozgraniczyć, czy publicystyka jest owocem badań historycznych, czy tylko przekonań autora? czy będzie można drukować w gazetach to, co pisze się w opracowaniach historycznych, dość hermetycznych i zapoznanych? moim zdaniem to prowadzi wprost to zakneblowania tej debaty (ale argumenty przeciw takiemu brzmieniu ustawy padły już dawno, więc nie ma sensu ich tu przytaczać).

    pozdrowienia!

    JGO

  29. @PA2155 – dziękuję za propozycję, ale wydaje mi się, że Kanadyjczycy mają wystarczająco dużo źródeł, z których dowiadują się o Shoah, o historii i polityce stojącej za Holocaustem, a także o tragicznych losach Polski i Polaków. pomijając radykalne i ekstremistyczne publikacje, i media głównego nurtu, i szkoła, prowadzą spokojną narrację, bez przypisywania Polsce win, ale nieuciekającą od rozmowy o trudnych kartach naszej historii. nie widzę potrzeby budowania takiej kampanii – uważam natomiast, że kampania #GermanDeathCamps czy jeżdżenie po Europie ciężarówkami z żądaniem „Respect us!”, są przeciwskuteczne.

    co do zaangażowania innych publicystów w działania antypisowe – myślę, że to sprawa ich osobistych wyborów. kto i jak działa za pomocą miękkiej dyplomacji w sprawie ostatnich napięć – tego pewnie nie dowiemy się z mediów 😉

    czuję się natomiast w obowiązku pokazać czytelnikom bloga i Polityki, jak piszą o nas w Kanadzie – w końcu nie tak często sprawa polska gości na łamach tutejszej prasy. a już na pewno nie w takich tonach. dla Kanadyjczyków może to bez znaczenia, bo jak Pan sam pisze, Polska nie jest strategicznym partnerem. ale ważne dla Polski – i dla dyplomacji, ale jeszcze bardziej – dla gospodarki. myślę, że na ekonomiczne efekty tej awantury nie trzeba będzie długo czekać. pozdrowienia!

  30. @ Joanna Gierak-Onoszko,

    Podzialy polonijne przebiegaja wzdluz roznych granic, wobec tego w rozny spsosob rzutuja na widzenie swiata – PiS vs nie-PiS jest tylko jednym z nich. Nie znam polonii kandyjskiej, natomiast w sytuacji poludnowoafrykanskiej nie sa one az tak bardzo widoczne golym okiem z racji zarowno rozmiaru polonii jak i statusu jej poszczegolnych czlonkow, malo zaleznych od „narodowej solidarnosci”. Z mojej perspektywy podzialy w Polsce sa o wiele ostrzejsze niz tutaj i dotycza calej gamy spraw, zarowno krajowych jak i wydarzen na swiecie.
    Bolesna i w sumie prowadzaca na manowce jest zupelny brak umiejetnosci dyskusji, nie tyle nawet akceptpwania innej wizji co umiejetnosci wysluchania innych racji – syptomem tego moze byc wlasnie coraz powszechniejsze „filtrowanie” wypowiedzi w dyskusjach blokowych w „Polityce”, pismie liberalnym.

    @ zly,

    Nie znam tresci ustawy wobec czego nie bede sie wypowiadal co do jej zasadnosci. Zgadzam sie z Panem, ze istnieje problem widzenia historii Polski przez obcokrajowcow ( w druga strone mozna powiedziec, ze spoleczenstwo polskie ma kiepskie zrozumienie historii i wydarzen poza granicami Polski – nie pomaga w tym wzgledzie polska publicystyka). Wiem cos na ten temat, spedziwszy wieksza czesc mego zycia poza krajem. W pewnym okresie czasu moim wspolnikiem by Zyd, pan starszy ode mnie jak i mialem wspolpracownika, mlodego Zyda ortodoksyjnego ( obaj nie znali wojny z autopsji), co dawalo szanse na dyskusje na rozne tematy – w tym te bardzo drazliwe. Najogolniej istnieje cala gama zagadnien. Duzy udzial ma w tym miniony podzialu na dwa bloki ideologiczne, gdzie kazda ze stron opisywala strone przeciwna w sposob propagandowo wygodny. Obawiam sie, ze spora czesc spoleczenstwa polskiego nie wie, nie chce wiedziec badz, lekcewazy ( czesto wlasnie publicysci) ten fakt w imie nowej politycznej „ortodoksji”. Dobrym przykladem jest wlasnie dyskusja wokol pojecia „polskie obozy smierci”, ktore wielu probuje opisac jako niewinne „przejezyczenie” majace tylko i wylacznie „geograficzne” znaczenie. Bardzo latwo sprawdzic, ze jest to jedno ale wcale nie bardzo powszechne rozumienie tego okreslenia. W czasach „zelaznej kurtyny” po obu jej stronach mozna bylo mowic i pisac bezkarnie rozne bzdury o drugiej stronie. Cale nieszczescie polega na tym, ze wiele z tego pozostalo w pamieci i zyje wlasnym zyciem – klamstwo powtarzane wiele razy staje sie „prawda”.

    Pozdrawiam

  31. Joanna Gierak-Onoszko, 2 marca o godz. 2:26
    „@Orteq – dziękuję, że Pan tu o anumliku napisał. wielka szkoda. jego syn pięknie go na Blogu Ateistów pożegnał.”

    Moze syn sp. Anumlika tez bedzie pisal anumliki?

    Swiat przemija, ludzie przemijaja. Czy cos z ludzkiej tworczosci nie przemija? Mam nadzieje, ze UDOKUMENTOWANIE tworczosci sp. Anumlika dopomoze w zachowaniu jej w ludzkiej pamieci. Chocby tylko przez jakis czas

    Jaka szkoda ze Jego, Anumlika, prawdziwy talent literacki zostal pogrzebany przez zaszlosci historyczne okresow PRL/RPIII/RPIV. Do tego stopnia pogrzebany, ze nie czuje sie upowaniony do ujamnienia prawdziwego nazwiska Anumlika. Bo tam byly jakies skazy czy plamy.

    Chyba wypisze sie z tego rejestru. Choc moich plam czy skaz jeszcze nie przyczepiono do mojego nicka

  32. Polonia i ich poglądy. Fascynujące zjawisko, gdy patrzy się na wyniki wyborów np. w USA i czyta o takich spotkaniach jak tu opisane. Jak oni sobie radzą w krajach Ameryki Północnej, Australii czy Nowej Zelandii? W tych wylęgarniach lewactwa. Jak oni mogą dzieci puszczać do szkoły, gdzie są indoktrynowane przez gejów i Żydów. Dlaczego akurat te kraje wybrali na zamieszkanie? Dlaczego nie Węgry, dlaczego nie Podkarpacie, gdzie żyją same normalne rodziny? Fascynujące.

  33. Pani Redaktor,
    Nie ma o czym pisać, skoro dla Kanadyjczyków jest to bez znaczenia. Polska nie jest przecie strategicznym partnerem dla Kanady. Kanadyjczyków obchodzi to tyle, co konflikty pomiędzy plemionami w Afryce – oni tego w ogóle nie rozumieją i nie chcą zrozumieć, gdyż to ich zwyczajnie nie obchodzi. Ekonomicznie to na Polskę nie ma to zaś wpływu, gdyż interesy robi się z każdym, jeżeli tylko tym może się skorzystać – taka a nie inna jest bowiem logika kapitalizmu. Poza tym, to możemy zawsze zdywersyfikować nasz handel zagraniczny i przestawić się bardziej na Chiny, Rosję, Indie i tzw. III świat zamiast na Europę Zachodnią i Amerykę Północną.

  34. Dezerter
    Na temat historii twej sekty możesz przeczytać tu: https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_Jehovah%27s_Witnesses

  35. Dezerter
    Jeszcze ciekawsze informacje znadziesz tu:
    https://en.wikipedia.org/wiki/Jehovah%27s_Witnesses_splinter_groups

  36. @JGO
    Przesadza Pani. Ta nowelizacja wyraznie mowi,ze karane bedzie przypisywanie Polakom WBREW FAKTOM zbrodni niemieckich. Kolaboracja i szmalcownictwo sa faktami historycznymi,potwierdzonymi wyrokami wydawanymi po wojnie na kolaborantow. Publicystyka tez musi opierac sie na faktach i sprawdzonych zrodlach, nie zas na samych przekonaniach autora. Autor z ‚Toronto Star’ sam zreszta daje przyklad przykrywania swoimi pogladami faktow historycznych. Pisze o ‚tiny number of Jewish collaborators’, tymczasem w samym warszawskim getcie bylo 2500 zydowskich policjantow wobec 1000 czlonkow ruchu oporu. Raczej trudno to nazwac ‚tiny number’. Nie widze tu prob kneblowania debaty.
    Natomiast reakcje politykow izraelskich i organizacji zydowskich sa histeryczne i oparte na zwyklym rasizmie. Wcale sie nie dziwie,ze akurat w tej sprawie rzad PiS moze liczyc na poparcie spoleczenstwa, jak i w wielu innych.

  37. jakowalski
    1 marca o godz. 10:02
    „….zauważyłem, że kiedy rozbijam w puch mity tzw. postępowców a….”
    Co pan rozbija w puch? Pisząc że inni są gorsi niż prawicowy katolicki antysemityzm i rasizm którego spadkobiercą dzisiaj jest PiS i jego sympatycy. Pierwszy prezydent II RP Narutowicz musiał zostać zabity bo nie był antysemitą a była to dla prawicy „polskiej” największa obraza. Hitler o tym wiedział. Chętnych do holokaustu nie brakowało wychowanych na ideologi prawicowego katolickiego antysemityzmu. W 1940 roku członkowie zdelegalizowani ONR dokonali pogromu wielkanocnego w getto warszawskim. Chcieli współpracować z Hitlerem w programie eksterminacji. Dzisiaj ci członkowie są legalni i promują legalnie, ludobójstwo na prawosławnych Białorusinach, są chronieni przez pisowski rząd. Łatwiej jest wytykać innym niż samemu spojrzeć na prawicowe „chlubne” dziedzictwo. Ustawa o IPN ma chronić wyłącznie zbrodniarzy i nic więcej, których promuje dziś PiS, promując wątpliwych bohaterów, jako swoje prawicowe katolickie antysemickie i rasistowskie dziedzictwo. Oczywiście „poprawność polityczna” nie może ze zbrodniarzy robić wprost bohaterów ale można zakazać o tym mówić, owijając wszystko ładnie w „bawełnę”, wytykając innym ich zbrodnie., wtedy jest lepsze” samopoczucie”.

  38. Co do wpisu pani Freeland na Twitterze: dlaczego uzywa ona okreslenia ‚Nazi death camps’?Wytkneli to jej juz uzytkownicy Twittera. Te obozy byly NIEMIECKIE, zalozone i zorganizowane przez owczesne panstwo niemieckie.Wyraznie tez widac,ze owej nowelizacji w ogole nie przeczytala.

  39. Ustawa o IPN którego autorem jest bezmyślny PiS spowodował reakcję odwrotną od zamierzonej wypomną te cechy negatywne z przeszłości zapominając o naprawdę chwalebnych. Pełne gratulacje dla pisowskich idiotów.

  40. Dobrze im, jeżdżą sobie po świecie, a suweren płaci.

  41. Martin
    Narutowicz zginął nie dla tego, że nie był on antysemitą, tylko dlatego, że sytuacja w ówczesnej Polsce była bardzo niestabilna. Polska się wówczas niepotrzebnie wtrącała w wewnętrzne sprawy Rosji Radzieckiej, zamiast zadbać o wygranie plebiscytów na Śląsku, Warmii i Mazurach.
    Skąd też wziąłeś tę wiadomość, że w roku 1940 członkowie ONR dokonali pogromu wielkanocnego w getto warszawskim? Źródła proszę. Poza tym, to jestem z lewicy a nie z prawicy. Ustawa o IPN ma zaś chronić dobre imię Polaków, które ty tu szkalujesz.
    A moje komentarze czekają w „zamrażarce”. 🙁

  42. Ezi
    Emigracja ekonomiczna, a taka praktycznie była zawsze w przypadku Polaków, poza krótkim okresem zaraz po klęsce Powstania Listopadowego, zawsze kieruje się do krajów bogatszych od Polski. Co do USA, Kanady, Australii i Nowej Zelandii – tam od początku europejskiej kolonizacji rządzi prawica, a w „najgorszym” przypadku centroprawica (czyli partie pracy w Australii i NZ). Lewica w europejskim zrozumieniu tego słowa, czyli komuniści i socjaliści, tam praktyczne nie istnieje.

  43. Orteq
    Ad Anumlik. Jakie skazy czy plamy? UB może?

  44. @jakowalski – Pana komentarze nie czekają w zamrażarce, ale nie są publikowane, bo dotyczą n.p. świadków Jehowy, są niezwiązane z tematem (IPN i ogląd sprawy w mediach kanadyjskich), są też zdecydowanie za bardzo obszerne.

  45. Kavar
    2 marca o godz. 15:08
    Panie, nazistowskie obozy, oczywiście mamy na myśli Niemców i ich pomocników w dobie III Rzeszy. Prawidłowa nazwa nazistowskie Niemcy a dotyczy to okresu III Rzeszy. Proszę uważać, szmalcownicy to byli Polacy pomagający z radością w Holokauście Niemcom, wychowani na katolickim prawicowym antysemityzmie. To co pan pisze może z powrotem wrócić a i już wraca.
    Przypomnę ze pan Morawski oddał honory zdrajcom z brygady świętokrzyskiej i organizacji ”Toma” współpracownikom gestapo a wsławili się mordowaniem mianowicie zbiegłych żydów z getta, ale można mówić o wielu innych zbrodniarzach wojennych z których PiS dzisiaj robi swoich „bohaterów” i to wbrew faktom! Chodzi o ukrycie niewygodnych faktów o pisowskich „bohaterach”.

  46. @jakowalski “Z niemala satysfakcja zauwazylem, ze kiedy rozbijam w puch mity tzw. postepowców albo raczej postepawców …”
    To jedno tylko stwierdzenie ilustruje panskie podejscie do autorow blogu i innych blogowiczow: pan nie rozmawia – pan “rozbija w puch”, upomina i strofuje z pozycji nieomylnego inkwizytora, albo – pierwszego sekretarza.
    To juz jest tylko panska ocena, zeby nie powiedziec megalomania, ze rozbija pan w puch – inni mysla, ze plecie pan bzdury i maja dosyc panskiego wylewania pomyj ani nie na temat wpisu, ani do rzeczy – raczej od rzeczy – stad cenzura, z reszta nie tylko na blogu p. Szostkiewicza. Kazdy wpis daje panu okazje, aby napadac na autora blogu i innych uczestnikow, ktorzy sie z nim zgadzaja w najlepszym peerelowskim stylu (jestem wystarczajaco “dojrzaly”, zeby to dobrze pamietac). Ile panskich wpisow dotyczy meritum sprawy?
    “ to zaczynaja sie zaraz malo wybredne ataki ad personam” – czy termin “postępawiec” nie jest takim samym niewybrednym osobistym atakiem? Albo “Taki Szostkiewicz” – sam Wersal!
    “Byc moze za duzo pisuje na blogach i forach Polityki” Ilosc zastepuje jakosc?
    PS. Kiedys zrugal pan kogos za nedzna angielszczyzne (za glupi blad), a teraz sam pan puscil podobna literowke “doblethink” 😉 . Samokrytyka?

  47. Pani Redaktor
    Ja tylko odpowiedziałem Dezerterowi (dezerter83 1 marca o godz. 7:52), którego komentarz Pani tu zamieściła. Zgoda, że to nie ten blog a więc przepraszam i obiecuję poprawę.

  48. jakowalski
    2 marca o godz. 16:17
    Prawicowa antysemicka nagonka na prezydenta Gabriela Narutowicza, „król żydowski” , wybrany głosami posłów żydowskich.
    Eligiusz Józef Niewiadomski zbójca, na procesie sam się do tego przyznał. Proszę się douczyć historii jak się o niej pisze, to nie jest trudne, no chyba że chce się ją celowo zakłamywać. Ustawa ma do tego służyć, chronić wyłącznie prawicowe dziedzictwo, której spadkobierca jest dzisiaj PiS. Jak pan jest z lewicy to ja jestem papież.
    Pogrom wielkanocny z 1940 roku dokonała Narodowa Organizacja Radykalna kolaborująca z okupantem , nawiązująca ideologicznie do zdelegalizowanej przed wojną ONR- Falanga a w NOR w czasie okupacji skupili się ich sympatycy.

  49. Czytam te komentarze, te rwanie szat, ten krzyk prawdziwych patriotów, którym tylko PiS przyniosl szanse na odklamanie historii, a tu nagle caly swiat kontra Polska.
    Ciekawe dlaczego w Polsce nigdy nie zrobiono rachunku sumienia z czasów przedwojennych, czemu nikt nie wstydzi sie za postawe zwyklych Polaków którym od dziecka saczy sie do serca antysemityzm, bo wszystkiemy zwsze sa winni Zydzi (taka inna wersja winy Tuska).
    Wystarczy zajrzec do Internetu zeby sie dowiedziec co tak naprawde mysla o Zydach prawdziwi polscy patrioci. Czemu nikt tego oficjalnie nie potepia, nie cenzuruje, nie sciga? Czemu partia która sie zwie prawa i sprawiedliwa jest slepa i glucha na wystepki swoich fanów, na rozhulana propagande Rydzyka i innych przedstawicieli KK?

    Trzeba bylo torcika ze swastyka z wafelek, zeby rzadzaca partia wypuscila zaslone dymna w postaci ustawy o IPN, niechcacy uwalniajac Dzina. Tak, tak, to nie byl przypadek, to byla forma odwrócenia uwagi od szalejacego nacjonalizmu, szowinizmu, nazizmu który sie czuje u nas jak paczek w masle.
    Aby cos sie zmienilo, trzeba najpierw zmnienic od podstaw sposób odczytywania popelnionych bledów, identyfikowac wzorce które nie nalezy powielac, scigac prawnie za antysemityzm, faszyzm, nie tylko komunizm.

    Jest to jednak trudne zadanie, bo jestesmy teraz dumni, ze wstalismy z kolan i nam teraz nareszcie pozwolono grzeszyc. Te zamykanie ust politycznie poprawnego pelostwa na szczescie przeminelo w dal, skonczylo sie! Ufffafaaa, nareszcie mozna odetchnac pelna polska piersia w tym zakopcialym kraju!

    P.S. Tak tylko dla przypomnienia, jacy to bylismy swiatli i jak niesprawiedliwie nas oceniaja, idzie link: https://pl.wikipedia.org/wiki/Getto_%C5%82awkowe

  50. @vandermerve
    ‚Nie znam tresci ustawy wobec czego nie bede sie wypowiadal co do jej zasadnosci.’
    No wlasnie. Tresci tej ustawy (dwa krotkie artykuly) nie zna tez zaden z politykow izraelskich ja komentujacych ani zadna z organizacji zydowskich, nie zna jej Cynthia Freedman. Nikomu nie chce sie jej przeczytac, choc jest dostepna na stronie Sejmu. Problem braku zdolnosci do dyskusji nie dotyczy jak widac wylacznie Polakow.
    @Martin L
    Ustawa o IPN zostala uchwalona z uwagi na uporczywe oskarzanie Polakow o dokonanie Holocaustu i notoryczne uzywanie okreslenia ‚polskie obozy smierci’ przez zagraniczne media. Jest to napisane w uzasadnieniu. To naprawde smutne,ze wspolczesni Zydzi zamiast oskarzac swych oprawcow, Niemcow, wola oskarzac nas o cudze zbrodnie.

  51. @Martin L
    Rzecz w tym,ze to wcale nie jest ‚oczywiste’. Calkiem wielu amerykanskich Zydow jest swiecie przekonanych, ze nazistami byli Polacy.

  52. Eddy.br 2 marca o godz. 18:27
    Dał byś spokój z tą antypolską propagandą.

  53. zly
    2 marca o godz. 19:06
    Ustawa o IPN nie ma na celu że głównymi sprawcami holokaustu byli nazistowskie Niemcy ale ukrycie faktu że w Polsce znalazło się wielu chętnych do współpracy z III Rzeszą o ideologi prawicowej i katolickiej bliskiej nazizmowi a do tej niestety odwołuje się PiS. Bohaterem na Podhalu jest „Ogień” wymordował ocalałych żydów uhonorowany przez L. Kaczyńskiego , może własnie za mordowanie żydów? Jest również „Bury” wymordował prawosławnych Białorusinów i cała masa wątpliwych „bohaterów”. Cała działalność ONR przed wojna była oparta na hitlerowskiej ideologi dzisiaj są legalni, więc jak ma ta ustawa chronić dobre imię Polski jak się propaguję jednocześnie legalnie zbrodniarzy wojennych? Przypomnę tylko że pański premier Morawski oddał honory brygadzie świętokrzyskiej wsławianej mordowaniem ukrywających się żydów, więc jak się to ma o dbanie o dobre iminę Polski ?

  54. Martin L 2 marca o godz. 16:58
    Pan Morawski (wł. Osóbka-Morawski) był co prawda premierem Rzeczypospolitej Polskiej, ale w latach 1944-1947, ale umarł on w roku 1997 i na pewno nigdy oddał on honoru członkom Brygady Świętokrzyskiej NSZ. Nie szargaj więc proszę jego pamięci.

  55. Byłem na spotkaniu, w tylnym rzędzie i nie słyszałem obraźliwych pohukiwan.
    Wydaje się, że pani pominęła istotny szczegół. Przedstawiciel IPN w odstępie
    pół godziny, raz twierdził, że instytut realizuje „politykę historyczną” rządu, by
    w innym kontekście przekonywać, że jako instytucja niezależna, zajmuje się
    historią bezstronnie.
    Warto chyba też dodać, że na spotkaniu padły głosy o zbyt agresywnej, tzw.
    dekomunizacji przestrzeni publicznej.
    Mam nadzieję, że czytała pani Timothy Snyder’a „Bloodlands”. Rozmawiając
    z wieloma uczestnikami spotkania w Toronto, jestem zaszokowany, że nikt o tej
    książce nie słyszał.

    Pozdrawiam.

  56. Schwarzerpeter 2 marca o godz. 17:07
    Zauważ, że ja stosuję argumentację ad rem, a ty pseudo-argumentację ad personam. Nic ci to nie mówi? I jeżeli nie domyślasz sie, co to jest “doblethink”, to nie moja już wina. Nie zawsze mam czas sprawdzać pisownię, a pisownia angielska jest mocno arbitralna i nielogiczna, np., „gaol” i „jail” to jest ten sam wyraz, tyle że różnie zapisywany, choć tak samo wymawiany (dʒeɪl).

  57. @jakowalski, 2 marca o godz. 16:32

    „Ad Anumlik. Jakie skazy czy plamy? UB może?”

    Nie czas, nie pora
    na tego potwora

    Czy pogrzeb juz sie odbyl? W Warszawie czy w Wiedniu? Bo nic nie moge nigdzie znalezc. Choc Czlowiek byl Osoba Publiczna przez znaczna czesc swojego wielce produktywnego zywota.

    M. in. byl prezesem zarzadu PKiN z nadania sp. prezydenta Warszawy Lecha Kaczynskiego

  58. @Martin L
    Po pierwsze: bardzo zle piszesz po polsku i robisz mnostwo bledow. Jesli nie znasz jeszcze tak dobrze polskiego, to zacznij pisac komentarze po angielsku.
    Po drugie: ‚Ogien’ i ‚Bury’ dzialali juz po wojnie i z Rzesza Niemiecka nie mieli nic wspolnego.
    Po trzecie: wyraznie nie przeczytales nowelizacji i nie znasz jej tresci. Nowelizacja mowi wylacznie o zbrodniach nazistowskich wbrew faktom przypisywanych Polsce.
    Po czwarte: chetnych do wspolpracy z III Rzesza Niemcy znalezli nawet wsrod Zydow. Przypomne tylko o Chaimie Rumkowskim, ktory dobrowolnie wyslal na smierc tysiace dzieci z lodzkiego getta. Przy takim zbrodniarzu bledna wszystkie ekscesy ONR.

  59. @zly, 4:05

    To twoje ‚po pierwsze, po drugie’ itp nie jest zbyt zachecajacym wstepem do czytania twych rewelacji o @Martinie L. Prawde mowiac, zniecheciles mnie do czytania twojej plodnosci. Nawet gdybys mial w czyms jakas racje

  60. Nie zauważyłem ŻADNEGO głosu politycznego czy medialnego podającego pełną treść poprawki w połączeniu z opinią prawników na temat jej skutków praktycznych. Nagłaśniana jest natomiast szeroko z gruntu fałszywa teza, powtarzana przez „Toronto Star”, że jest to „ill-conceived attempt to criminalize historical inquiry about the Holocaust”(?!?).

    Poprawkę przeczytałem tu: https://wiadomosci.onet.pl/kraj/tekst-ustawy-o-ipn-pelna-tresc-nowelizacji-ustawy-ipn/6x1sn7k .
    Nie jestem prawnikiem, myśląc jednak logicznie uważam, że użyte w niej sformułowania „Naród Polski” odnosi się do podmiotu zbiorowego (złożonego w 1939 r. z ok. 70% etnicznych Polaków i 30% mniejszości, w tym 10% Żydów), a „Państwo Polskie” do politycznego. Jako taki żaden z nich nie ponosi odpowiedzialności ani za Holokaust, ani za zbrodnie poszczególnych obywateli polskich. Nie ponosi również odpowiedzialności za przedwojenne przejawy żydożerstwa (błędnie zwanego antysemityzmem) w Polsce, bo były działaniami organizacji politycznych, medialnych, wyznaniowych, czy edukacyjnych (getta ławkowe), a nie Państwa czy Narodu.

    Na te podstawie muszę dojść do wniosku, że hałas nt. poprawki IPN w Kanadzie jest tylko częścią/elementem szerokiej i być może z rozmysłem zorganizowanej kampanii propagandowej, mającej na celu kontynuację i utrwalenie mitów o wyjątkowości Shoah, o wyjątkowym statusie Żydów (żydów??) jako „najbardziej prześladowanej społeczności świata” i o szeroko i luźno pojmowanej winie możliwie jaknawiększej liczby prześladowców.
    Izrael, Syjoniści i Żydzi bronią w ten sposób swego „terytorium”/statusu w dziedzinie poprawności politycznej, który umożliwia im czerpanie korzyści politycznych, propagandowych, czy ekonomicznych (vide Norm Finkelstein).

  61. Pust Wsiegda Budiet Sonce – YouTube
    Video for pust wsiegda budiet sonce▶ 3:08

    https://www.youtube.com/watch?v=6xHUe7jKWVc

    Nawet w czasie pogrzebu. Pust’ wciegda budiet sonce. Dla Ciebie, Anumliku, to sonce nadaje

  62. @jakowalski
    Rozumiem ze jestes dyzurnym brygadzista IPNu, wiec wskarz prosze antypolska propagande w moim poscie.
    Mniej buty i emocji kolego Kowalski, wiecej pokory, obiektywizmu i troche skruchy. Wstyd byc Polakiem majac za rodaków takich Kowalskich.

  63. Martin L 2 marca o godz. 17:33
    Gabriel Narutowicz nie był semitą, a więc nie była możliwa przeciwko niemu antysemicka nagonka. Szaleńców nie brakuje w żadnym narodzie, a Eligiusz Józef Niewiadomski był właśnie takim szaleńcem, podobnie jak John Wilkes Booth – zabójca prezydenta Lincolna. Dnia 14 kwietnia 1865 roku Booth wszedł do prezydenckiej loży w Teatrze Forda, zaryglował drzwi i strzelił Lincolnowi w tył głowy. Kula kalibru 44 przeszła na wylot, przebijając mózg. Podczas ucieczki zamachowiec zeskoczył na scenę, łamiąc nogę i krzyknął Sic semper tyrannis! (Tak to zawsze dzieje się tyranom!). Widownia znała go jako aktora, początkowo sądzono więc, iż jest to część przedstawienia. Dopiero gdy Booth zniknął za kulisami zorientowano się w sytuacji. Nikt jednak w USA nie zbija na nim kapitału politycznego, natomiast za śmierć Narutowicza obwinia się rzekomych antysemitów, gdy tymczasem odpowiedzialna była za nią skrajna prawica, tak jak w przypadku śmierci Lincolna.

  64. Martin L.
    Ja jestem zaś z prawdziwej lewicy, tej która dba o interesy ludzi pracy, a nie mniejszości seksualnych czy etnicznych, feministek, pseudo-ekologów etc., jako że prawdziwa lewica jest za prawdziwą równością nie tylko formalną (prawną), ale także ekonomiczną. To, co ty określasz jako lewicę, to są zaś lewacy, osobnicy chorzy, jak to powiedział kiedyś Lenin, na „dziecięcą chorobę lewicowości”,

  65. Umarl Czlowiek. Anumlik. Poeta, jesli nie wiecej. A my dalej obracamy sie na poziomie NAM znanym.

    O Anumliku nie wiemy nic. Nawet nie znamy Jego REALNEGO imienia.

    Anumlik to Jego nick wymyslony na potrzeby blogu Wiele Halasu Onuc

  66. / Rękopis znaleziony w Internecie /
    Spostrzeżenia genialnych Polaków zapisane przeszło sto lat temu, ujawniają źródła nieporozumień , które trwają dalej :

    Wnikliwy obserwator stosunków panujących na ziemiach polskich na przełomie wieku XIX i XX, pozytywista Bolesław Prus, tak ujął tę sprawę w „Kronikach”:
    „Stosunek niektórych grup żydowskich do Polaków jest nie tylko niegodziwy, ale wprost – nieprzyzwoity. Prawie w tej samej chwili, kiedy liberałowie żydowscy drwiącym tonem w imię rycerskości żądają od Polaków, aby głosowali za zupełnym równouprawnieniem Żydów w radach miejskich, w tej samej chwili ” litwacy” odgrywają rolę rusyfikatorów u nas, nawet obrażają nas, a Żydzi poznańscy wręcz głoszą, że zawsze walczyli przeciw Polakom w interesie Niemców (…). No i naturalnie upominają się o łapówkę. Dla zupełności tego ohydnego obrazu niektóre partie czy grupy Żydów nie cofają się przed pogróżkami, a nawet czynami. Polskim sklepom kooperatywnym Żydzi nie chcą wynajmować mieszkań w swoich domach; młynarze-Żydzi roszczą pretensje wyłącznego prawa dzierżawienia wszystkich młynów w kraju (…) Żydzi prawowierni u nas znają tylko jedną formę uspołecznienia: swoją narodowość; lekceważązaś prawa jednostki (choćby co do przechodzenia na inne wyznanie, lekceważą sąsiadów i używając łagodnego wyrazu nie tolerują cywilizacji. Takie stanowisko nie ma przyszłości (…)” (B. Prus, „Kroniki”, t. XX).
    Nieco dalej Prus ocenia sytuację Żydów w Królestwie:
    „Wracam teraz do Żydów nieprzejednanych. Narzekają oni na upośledzenie. To prawda, są oni upośledzeni – w państwie, ale nie wobec nas, Polaków. Wobec nas posiadają oni przywileje, o których ciągle się zapomina:
    1) mają swój samorząd gminny, do którego nigdy nie mieszał się żaden Polak;
    2) posiadali i posiadają mnóstwo, ale to mnóstwo stowarzyszeń ekonomicznych, filantropijnych i oświatowych;
    3) prawie każdy Żyd umie czytać, pisać i rachować dzięki szkólkom elementarnym, które Żydzi w swoim języku mają, a jakich nam mieć nie wolno;
    4) w razie konkurencji z chrześcijanami nie robią sobie ceremonii, to jest, nie dopuszczają do współzawodnictwa, bojkotują, doprowadzają do bankructwa i jeszcze wniebogłosy narzekają na ucisk!
    Innymi słowy, w wyścigu o dobrobyt, dzięki zakazom, które spadły na nas, a nie dotyczyły ich, Żydzi mają i mieli ogromną przewagę. Toteż już dziś prawie cały handel, całe płynne bogactwo narodu znajduje się w ich rękach” (j.w.)

    PS. Te zapisane w XIX wieku relacje między agresywną mniejszością , a lekceważonymi tubylcami są dalej aktualne.

  67. @Lubin – pan, który wykrzykiwał te słowa (oraz m.in. „ty to chyba kolega Geremka jesteś, zdrajco!”) siedział po prawej stronie, samym końcu, blisko warnika z kawą.

    oczwiście, to bardzo istotne, żeby nie powiedzieć: uderzające. zresztą napisałam w relacji, że najpierw IPN mówi, że jest bezstronny, by potem powiedzieć, że „nareszcie mamy wolę polityczną” (taką kolejność ja słyszałam, począwszy od konferencji prasowej). wydawało mi się, że uważny czytelnik sam wyciągnie wnioski i nie trzeba tego komentować, ale może rzeczywiście ta sprzeczność wymagała dosadniejszego uwypuklenia.

    co do wątku dekomunizacji, rzeczywiście był ciekawy. widać rozdźwięk między zaangażowaniem przedstawicieli IPN a potrzebami mieszkańców. nie wiem, czy widział Pan, jako sobie radzi z tym n.p. Sopot? 🙂

    co do Snydera i jego wizji historii – myślę, że Związek Narodowy Polski jest bardziej zainteresowany rewelacjami Wojciecha Surmacza o WSI i wieczernicą w intencji Żołnierzy Wyklętch (vide plakaty, które witały gości wchodzących na spotkanie z IPN).

    pozdrawiam bardzo serdecznie!

    JGO

  68. @Orteq
    No to nie czytaj, przeciez cie nie zmuszam.
    @JGO
    Niestety,znaczna czesc Polonii to ludzie ktorzy nie odnajduja sie za granica i kisza we wlasnym sosie. Stad nacjonalistyczna narracja PiSu akurat do nich przemawia. Polacy ktorzy odnalezli sie w Kanadzie raczej nie przychodziliby na takie spotkania.

  69. Kontynuując moje rozumienie poprawki: jej treść wydaje się nakładać konsekwencje karne na oskarżanie Narodu Polskiego, czyli podmiotu zbiorowego lub Państwo Polskie czyli podmiotu politycznego o współudział w Holokauście, czy też w prześladowaniu Żydów. Naród Polski i/lub Państwo Polskie to WSZYSTKIE bez wyjątku osoby które kiedykolwiek miały polskie obywatelstwo
    Ponieważ tego typu oskarżenia, czy też generalizacje w rodzaju „polskie obozy”, czy „antysemityzm z mlekiem matki” mogą być orężem propagandowym, ustawa ma sens, jako próba obrony przed szkalowaniem.

  70. Znamy prawdziwe ID s.p. poety Anumlika

    ‚http://nekrologi.wyborcza.pl/0,11,,414956,Lech-Isakiewicz-nekrolog.html

    Lech Isakiewicz
    Zmarł 27 lutego 2018 roku
    Były burmistrz gminy Ożarów Mazowiecki.
    Były marszałek Warszawskiego Sejmiku Samorządowego.
    Były wójt gminy Michałowice.
    Były szef Pałacu Kultury i Nauki.
    Przede wszystkim Poeta.
    Niech spoczywa w pokoju.
    Rodzina

  71. Mieszkam w Toronto od 33 lat i Ciesze sie ze wreszcoe ktos Tu pisze normalne madre artykuly
    Ze wreszcie znalazl sie autor przedstawiajacy i oceniajacy zeczywistosc TAK Jak Ja To widze
    Zycze Pani JGO Pogody Ducha I wytrwalosci

  72. „Mam nadzieję, że czytała pani Timothy Snyder’a „Bloodlands”.”

    Ciekawe jak spore uznanie i swoista rewerencje uzyskal wsrod Polakow Timothy Snyder.

    @ Joanna Gierak-Onoszko

    „..nie wiem, czy widział Pan, jako sobie radzi z tym n.p. Sopot? ”

    Pytanie czy sobie musi lub powinien sobie radzic , wynikajace z faktu, ze tzw dekomunizacja ( nie tylko przestrzeni publicznej) jest przykladem politycznej gry, z ktorej niewiele wynika poza podzialem i rozdraznianiem spoleczenstwa. Jeden z elementow slepoty politycznej elit postsolidarnosciowych.

    Pozdrawiam

  73. Eddy.br 3 marca o godz. 10:21
    Z IPN-em nie mam nic wspólnego. Nie zgadzam się przede wszystkim na szkalowanie przez IPN Polski Ludowej, która dała mi doskonałe wyksztalcenie, nie obciążając przy tym ani mnie ani też moich rodziców długiem w wysokości ponad wysokość ich czy też moich rocznych dochodów brutto. Nie podoba mi się także kult żołnierzy przeklętych (pardon wyklętych) oraz pomniejszanie roli GL, AL., I i II Armii LWP, Dąbrowszczaków a nawet i BCh a brak potępienia dla NSZ czy też dla tych polityków prawicy i dowódców AK, którzy wywołali to nieszczęsne Powstanie Warszawskie, ale doceniam to, że IPN zaczął wreszcie walczyć z antypolską propagandą uprawianą na Zachodzie od początku tzw. zimnej wojny i kontynuowaną praktycznie do dziś.

  74. Eddy.br 3 marca o godz. 10:21
    Ponieważ ty nie prezentujesz polskiej racji stanu, a tylko racje naszych wrogów, to jesteś mi obojętny, tak jak inni cudzoziemcy niemający pojęcia o Polsce i Polakach. Nie będę więc marnować czasu na bezsensowną dyskusję z tobą, jako że operujesz tylko pseudoargumentami typu ad personam, a więc nie obchodzą ciebie argumenty ad rem. Niemniej pytam się ciebie i panią redaktor, która twój antypolski, szkalujący Polskę i Polaków wpis zamieściła:
    – Skąd u ciebie ten pomysł, że w Polsce od dziecka sączy sie do serca antysemityzm? Czy ty nie powtarzasz przypadkiem, szowinistycznej propagandy lansowanej niestety przez osoby urodzone i wykształcone w Polsce, ale które Polskę opuściły dla pewnej bliskowschodniej lokalizacji?
    – Jak definiujesz termin „prawdziwi polscy patrioci”?
    – Co widzisz złego w byciu polskim patriotą?
    – Co tu ma do rzeczy do tzw. antysemityzmu (wł. żydożerstwa, jak to słusznie zauważył Herstoryk) Ojciec Rydzyk i KK? Ojciec Dyrektor ostatnio przecież wysławia Izrael pod niebiosa, a KK od czasów co najmniej Wojtyły, kaja się wręcz przed Żydami.
    – Gdzie widzisz w Polce te przejawy szalejącego nacjonalizmu, szowinizmu czy wręcz nazizmu? Jakiś jeden wygłup bandy szczeniaków? To jest przecież zjawisko statystycznie nieistotne. Rozkład inteligencji jest bowiem zbliżony do normalnego, a więc w każdej większej zbiorowości znajdzie się zarówno geniuszy jak tez i idiotów. A tzw. prawo wielkich liczb mówi nam, że im większa jest populacja, tym większa staje się szansa na pojawienie się anomalii, w tym więc i na pojawienie się miłośników Hitlera wśród Polaków i innych, jeszcze bardziej egzotycznych anomalii.

  75. Eddy.br 3 marca o godz. 10:21 oskarżył bezpodstawnie Polaków o to, że w Polsce od dziecka sączy się do serca antysemityzm, , ale moja odpowiedź nie została opublikowana.

  76. Stanaa1 4 marca o godz. 14:07
    I co z tego, że mieszkasz w Toronto od 33 lat? Znam takich, którzy tam mieszkają od ponad 100 lat ale niczego poza długim wiekiem nigdy nie osiągnęli już raczej nie osiągną. Pani Redaktor Onoszko ma zapewne jak najlepsze intencje, ale niestety, nic nie rozumnie z tego, co się dzieje w Kanadzie, w tym szczególnie kto tam, jak i dlaczego pociąga za sznurki. Pani Redaktor Onoszko bierze pozory demokracji za rzeczywistą demokrację i ją za to specjalnie nie winię, jako że tylko intelektualna elita elity orientuje się co tak naprawdę „jest grane” w państwach typu Kanady i generalnie ma tzw. Zachodzie.

  77. zly, 3 marca o godz. 23:35
    „@Orteq – No to nie czytaj, przeciez cie nie zmuszam.”

    Hę? Myslalem, ze czytanie czyichs komentarzy powinno wyplywac z checi ich czytania, nie ze zmuszania. Tak czy owak, bedziemy pracowali nad poprawa CHECI czytania Panskich komentarzy

  78. @vandermerwe – to bardzo dobre pytanie. na ile poprawi się komfort życia i satysfakcja, jeśli będziemy się poruszać po dziurawych, zakorkowanych, niebezpiecznych, ale zdekomunizowanych ulicach? czy – skoro często brakuje chleba, to mamy cieszyć się igrzyskami? a dlaczego myśli Pan, że to ślepota polityczna elit postsolidarnościowych? pozdrowienia!

    @Stanaa1 – bardzo dziękuję za słowa uznania. niezbyt często one tu padają, a wśród czytelników z Kanady to już wyjątkowo rzadko 🙂
    pozdrowienia!

    Herstoryk – ależ istaniały już wcześniej mechanizmy pozwalające skutecznie ścigać za kłamliwe wypowiedzi. nowelizacja ustawy o IPN nie miała ich usprawnić, lecz jest narzędziem na potrzeby doraźnej krajowej polityki. zadekretowanie woli politycznej nie jest tak skuteczne jak prawdziwa rzetelna edukacja, która może rzeczywiście i trwale kształtować postawy.

    swoją drogą warto sprawdzić, ile osób zostało postawionych przed sądem i skazanych np. za kłamstwo oświęcimskie.

    pozdrowienia!

    JGO

  79. @zly – zgadzam się Panem, osoby spośród moich znajomych, które zasymilowały się w Kanadzie i uważają ją za swoją drugą ojczyznę, nie są zainteresowane polityką historyczną i omijają tego typu spotkania. tacy jak oni też należą do Polonii rozumianej jako społeczność Polaków żyjących poza granicami kraju, ale nie są jej widoczną na zewnątrz częścią. uważam, że ze szkodą dla polskiego wizerunku. pozdrowienia! JGO
    < @Woytek– myślę, że cytaty, którymi się Pan podzielił pokazują, że wątki antysemickie są w Polsce mocno utrwalone i mają bardzo głęboko sięgające korzenie. pisanie o tym, jakoby Polacy byli lekceważeni prze agresywną mniejszość uważam za krzywdzące i nieprawdziwe.

    pozdrawiam,

    JGO

  80. @Orteq
    MY na pewno nie bedziemy pracowali.Inni czytali,jesli pan nie ma checi,to trudno.
    @JGO
    ‚nowelizacja ustawy o IPN nie miała ich usprawnić, lecz jest narzędziem na potrzeby doraźnej krajowej polityki’
    To prawda,ale to nie oznacza, ze jest to narzedzie nieprzydatne. Trawersujac Fausta, czasem nawet szatan moze czynic dobro. Pisanie o ‚polskich obozach smierci’ nie wynikalo z braku rzetelnej edukacji, bo dzis-w dobie Internetu i Wikipedii- wystarczy dziesiec sekund by dotrzec do danych na temat obozu. Wynikalo po prostu ze zlej woli i uprzedzen.
    ‚ uważam, że ze szkodą dla polskiego wizerunku.’
    Watpie,zeby innych interesowaly nasze wewnetrzne konflikty.
    Takze pozdrawiam,
    zly

  81. @JGO
    wątki antysemickie są w Polsce mocno utrwalone i mają bardzo głęboko sięgające korzenie.

    Jeśli odnosi Pani powyższe do cytowanej przez @Woytek wypowiedzi B. Prusa, to bardzo się Pani myli uważając to za dowód na „korzenie antysemityzmu” wśród Polaków.
    Po pierwsze, żydożerstwo (błędnie zwane antysemityzmem) to w wielkim skrócie niechęć/pogarda/wrogość/uprzedzenie do wszystkich bez wyjątku Żydów ze względu na ich wyznanie i/lub „rasę”. Prus tymczasem wyraźnie ogranicza swą krytykę do stosunku niektórych grup żydowskich do Polaków.
    Po drugie, czy ma Pani jakiekolwiek podstawy do kwestionowania prawdziwości tej krytyki?? Żródła historyczne, opracowania, itp. przeczące takiemu nastawieniu części Żydów?
    Po trzecie, biorąc pod uwagę „zeitgeist” tamtej epoki i anty-żydowski rasizm powszechny i otwarcie głoszony wówczas w większości krajów „cywilizowanej” Zachodniej Europy, wypowiedź pisarza jest wzorem umiarkowania i kultury.

    Czy może reaguje Pani odruchowo, stereotypując pozytywnie 100% Żydów jako niewinnie szkalowane ofiary uprzedzeń, wolne od przywar reszty gatunku?
    Moim zdaniem zarówno demonizowanie jak i idealizowanie jakiejś grupy społecznej przynosi efekt przeciwny do zamierzonego, poprzez prowokowanie naturalnej ludzkiej przekory i niechęci do przesady.

    A wreszcie, jeśli uważa Pani kwestię IPNowskiej poprawki za „narzędzie na potrzeby doraźnej krajowej polityki jak nazwie Pani kampanię propagandową Żydów od dawna demonizującą Polaków i polski „antysemityzm” oraz histeryczną reakcję na tą poprawkę? Bo po mojemu i jedno i drugie jest narzędziem polityki, choć w tym przypadku na pewno nie doraźnym.

    Pozdrawiam

  82. @Woytek– myślę, że cytaty, którymi się Pan podzielił pokazują, że wątki antysemickie są w Polsce mocno utrwalone i mają bardzo głęboko sięgające korzenie. pisanie o tym, jakoby Polacy byli lekceważeni prze agresywną mniejszość uważam za krzywdzące i nieprawdziwe.
    Pani Joanno, chce Pani ocenzurowac Prusa i kilku innych klasykow.
    Na blogu Passenta niektorzy byli oburzeni, gdy przypomnialem, ze Henry Ford byl chorobliwym antysemita, wierzacym w Protokoly Medrcow Syjonu.
    A Kanadyjczycy nie uwierzyliby, ze ich ukochany premier W. Mackenzie King wierzyl w terie spiskowe z Zydami w roli glownej 🙂 (to mozna sprawdzic w ksiazce A. Knight= How the Cold War Began). Historia plata czasami figle. Po prostu 100-150lat temu to co dzis nazywamy antysemityzmem, bylo czyms normalnym. Nie ma sie czego oburzac, warto troche poczytac.
    Popularnosc T. Snydera w Polsce bierze sie z jego selekcji i popularyzacji przez A. Michnika i GW. Polska tzw. inteligencja nie zna jezykow obcych i czyta co najwyzej GW i Polityke. I jest z tego szczesliwa. 🙂

  83. Pani Joanno:
    Chcialbym rowniez niejako uprzedzic zarzuty, ze ja, to za tym PiSem, mowiac na ludowo. Ta formacja polityczna i jej odlam, PO, sa mi absolutnie obcy ideowo i politycznie. Nie jestem rowniez czescia grupy parafialnej zwanej Polonia kanadyjska. Mnie zastanawia to ciagle bicie piany przez tzw. pozytywna prase polska i jej pisowskie zacmienie.Moze to przejaw braku programu politycznego.

  84. PS.
    Właśnie przeczytałem interesujący tekst w kwestii narzędzi na potrzeby polityki, o tym jak linie lotnicze Virgin zostały zmuszone przez kampanię Hasbary do zmiany jadłospisu, oferującego „Palestyński Kuskus”. Linie lotnicze przyznały, że potrawa jest tradycyjnie palestyńska, ale treść oferty przerobiły „Sałatkę Kuskusową”.
    https://electronicintifada.net/content/why-does-virgin-find-palestinian-couscous-offensive/23276
    Moim zdaniem jest to świetna ilustracja siły i wpływów poprawności politycznej, używanej zarówno do nazwy kuskusu jak i do przesadnego wyolbrzymiania antysemityzmu Polaków.

  85. „a dlaczego myśli Pan, że to ślepota polityczna elit postsolidarnościowych?”

    To jest temat na oddzielna dyskusje, dluga i bardzo zawila. Zyje w kraju, ktory tez doswiadczyl efektow transformacji. Zajwiska i dynamika podobna mimo roznej historii. W skrocie mozna to ujac tak. Ludziom odpowiedzialnym za losy spoleczenstw wydaje sie, ze mozna, jak za nacisnieciem guzika uruchomic pewne procesy spoleczno-polityczne i za ponownym nacisnieciem je zakonczyc. Jest to blad, niejednokrotnie tragiczny w skutkach. W Polsce, postsolidarnosciowa klasa polityczna w ten sposob „bawi” sie po dzien dzisiejszy z mniejszym lub wiekszym natezeniem – stworzone zas „potwory” zaczynaja „gryzc”. Sadze, ze podobny proces mozna obecnie zauwazyc w Stanach Zjednoczonych, gdzie w ime politycznych celow podwaza sie wartosc i dyskredytuje demokratyczny proces kraju jak i jego instytucje, dzieli sie i antagonizuje spoleczenstwo. Jesli ktokolwiek sie ludzi, ze ktoregos dnia caly ten proces bedzie mozna „uniewaznic” i bedzie jak dawniej to jest w bledzie.

    Pozdrawiam

  86. jakowalski
    3 marca o godz. 11:12
    To co pan napisał o prezydencie Narutowiczu jest ewidentnym fałszowaniem historii. Ustawa o IPN temu ma sprzyjać, wybieleniu tradycji narodowego antysemityzmu jaki dzisiaj reprezentuje PiS. Proszę przeczytać dobową nagonkę w prasie prawicowej, która doprowadziła do zabójstwa. Narutowicz był zwolennikiem nawiązania do państwa Jagiellonów. Wojna domowa w USA jest nie na temat.
    jakowalski
    3 marca o godz. 11:12
    Jak pan jest z lewicy to są żarty a raczej próbuje przemycić ideologie narodowego socjalizmu Hitlera. Tradycja polskiej lewicy nawiązywała do tolerancji państwa Jagiellońskiego, jednocześnie postulowała walkę o niepodległość, legiony polskie Piłsudskiego, poza tym postulowała zmiany w kodeksie pracy i ośmiogodzinny dzień pracy a PSL Wyzwolenie reformę rolną, częściowo przeprowadzoną. Endecja stosowała wzorując się na zaborcach (germanizacja) przymusową polonizację i dyskryminację mniejszości ukraińskiej, nakręcając tym samym spiralę nienawiści.

  87. Pani Joanno,
    O ile wiem, to dziurawych, zakorkowane, niebezpieczne i nigdy nie „skomunizowane” ulice istnieją też w Toronto, tyle że na ogół w dzielnicach, gdzie słusznie nie chce Pani zaglądać. Jeszcze więcej takich „dziurawych” i niebezpiecznych ulic znajdzie pani na południe od Toronto, czyli w USA, np. w Detroit City – tuż przy granicy Kanady. Pewnie nie zauważyła Pani, że drogi i koleje w Polsce są już dziś ogólnie lepsze niż w Kanadzie. Kanada nie jest dziś już w stanie aby porządnie remontować swoje autostrady, ale nic dziwnego, skoro za dużo przyjęto ostatnio do Kanady neurochirurgów i informatyków z ciepłych krajów zamiast robotników drogowych z regionów, gdzie mroźna zima nie jest niczym nadzwyczajnym. 😉

  88. Zły
    Tez uważam, że pisanie o ‚polskich obozach śmierci’ nie wynika z braku rzetelnej edukacji, a wynika po prostu ze zlej woli i uprzedzeń, bowiem dziś – w dobie Internetu i Wikipedii – wystarczy dziesięć sekund by dotrzeć do danych na temat tych niemieckich (nie żadnych tam „nazistowskich” czy „hitlerowskich” a po prostu niemieckich) obozów a właściwie fabryk śmierci. Proponuj e mwc naaze „Niemickie Fabryki Śmierci” („German Factories of Death”).

  89. PA2155
    Jak definiujesz „antysemityzm”? Przeciez ten termin nie ma od dawna sensu, jako wśród Semitów zdecydowanie przeważają Arabowie i Etiopczycy (Abisyńczycy). Mówmy raczej o anty-syjonizmie, czyli o anty-rasizmie, jako że syjonizm jest przecież ideologią wyraźnie rasistowską, głosząca ideę „narodu wybranego” i wyższości jednej rasy (tzw. żydowskiej) nad innymi oraz prawo oparte na mitach starożytnych Hebrajczyków, czyli tzw. Torze (Torah) do odebrania 100% semickim Palestyńczykom, zislamowanym potomkom Starożytnych Hebrajczyków, ich ojczyzny czyli Palestyny w celu stworzenia tam mitycznego, starotestamentowego „Izraela” dla potomków niesemickich (turskich) Chazarów czyli tzw. Żydów Aszkenazyjskich, mówiących oryginalnie językiem (staro)tureckim a później żydowskim (jidysz) a nigdy (poza bożnicami) hebrajskim.
    Howgh!

  90. zly
    3 marca o godz. 4:05
    Pisać po polsku raczej po pisowsku a tak piszesz. Stawianie pomników bandytom pokroju „Ognia” przynosi chwałę Polsce tak rozumiem. UPN Ustav Pamati Naroda, słowacki odpowiednik IPN-u wielokrotnie protestował przeciwko temu, postulując rzetelną dyskusję, jako że pański „bohater” zajmował się również bandytyzmem na Słowacji. Ani „Ogień” i „Bury” nie muszą mieć bezpośrednio z III Rzeszą nic wspólnego, ale ustawa o IPN umożliwia oddawanie im honorów jako polskim „bohaterom” a o to chodzi w politycznej pisowskiej propagandzie.
    Przykład kontrowersyjny Rumkowskiego, który może lepiej by zrobił jak Adam Czerniaków popełnił samobójstwo, ma być usprawiedliwieniem?
    Usprawiedliwianie piękne, dobrowolnej kolaboracji sympatyków z ONR z brygady świętokrzyskiej i organizacji ” Toma”wydającej żydów i żołnierzy z AK gestapo. To dzisiaj aktualni pisowscy „bohaterowie”, którym oddaje honory pan Morawski.

  91. @JGO
    Nie uwazam,zeby w Polsce panowal szczegolny antysemityzm, na pewno jest on o wiele nizszy niz chociazby we Francji czy tez w krajach islamskich. Niestety, ogromny antypolonizm mozna zauwazyc wsrod politykow izraelskich. Netanyahu i Lapid postanowili naszym kosztem ugrac glosy, na dodatek klamiac ile wlezie (Lapid o swojej rzekomo zamordowanej przez Polakow babci).Tak samo amerykanskie organizacje zydowskie.

  92. @Martin L
    ‚Ogien’ i Bury nie sa moimi bohaterami,uwazam ich za bandytow.Ustawa o IPN nic o nich nie wspomina.Co do Rumkowskiego-ja bym wolal popelnic samobojstwo,niz wydac na smierc pietnascie tysiecy dzieci, tak jak to zrobil on.
    Wydaje mi sie,ze nie przeczytales ustawy o IPN.

  93. zly
    5 marca o godz. 15:01
    „Nie uwazam,zeby w Polsce panowal szczegolny antysemityzm…” Getto ławkowe, zamieszki na uniwersytetach, narastanie ORN-u sympatyków Hitlera, głosili hasła zbliżone do tzw. ustaw norymberskich, to dotyczy lat trzydziestych minionego stulecia. W Polsce panował antysemityzm bardziej „ludowy” związany z antysemityzmem kościoła katolickiego (wykorzystywany przez endecję do rozgrywek politycznych) niż rasistowski typu hitlerowskiego. Umiał to wykorzystać Gomułka w 1968 roku. Jak pan robi komuś krzywdę to trudno się potem nie dziwić że pana nie darzy sympatią. Proszę zastanowić się nad przyczynami a nie skutkami.

  94. Zauwazylem rowniez, ze w polskich mediach i na polskich blogach sa w modzie seanse nienawisci. Niektorzy pisza, co im wpadnie pod klawiature, nie przebierajac w slowach. Czasami to proste bredzenie cwiercinteligenta.

  95. @Martin L
    Moge kogos nie darzyc sympatia ale to nie oznacza ze mam prawo wyglaszac klamstwa na jego temat. Polacy nie zbudowali obozow smierci i nie zabili babci Lapida.Kazdy,kto tak glosi, nas oczernia i zasluguje na kare wiezienia.

  96. @PA2155
    5 marca o godz. 2:04

    „Polska tzw. inteligencja nie zna jezykow obcych i czyta co najwyzej GW i Polityke. I jest z tego szczęśliwa”.

    Niestety…

  97. Pani Joanno:
    Moze oficjalnie zaprosimy na Pani bloga kilku nawiedzonych i przekonanych o swoich racjach kamentatorow z innych blogow „Polityki”?
    Mam gotowa liste . 🙂
    Oczywiscie, pozdrawiam serdecznie.

  98. O cos Pania zapytam, pani Onoszko:

    Ten paniny blog to nie jest czasem jakas taka zabawa internetowa?

  99. @Joanna Gierak-Onoszko

    Pani jest młodą – również stażem („zadebiutowałam jako dziennikarz w 2015 roku”) – dziennikarką.
    Proszę robić wszystko aby za kilkadziesiąt lat ktoś nie zamieścił pod Pani tekstem komentarza jak niżej.
    Internauta „supertramp” (wcześniej „LA”) to jeden z najbardziej inteligentnych ludzi komentujących – niestety ostatnio bardzo rzadko – na portalu POLITYKI.

    „supertramp
    7 marca o godz. 22:28

    Daniel Passent: „…to znakomita okazja, żeby (…) wygłosili znaczące, odważne, pamiętne przemówienie, zarówno o komunistycznym bezprawiu, jak i o stosunkach polsko-żydowskich”

    Tak jak to niezliczoną ilość razy, przez dziesięciolecia, głosił odważnie red. Passent na łamach „Polityki”, jak również w swoich wystąpieniach radiowych i książkach”.

Blog Mrs. Canada – opowieści z Kanady został stworzony przy pomocy WordPress | RSS: Wpisy i komentarze. Prawa autorskie © Polityka sp. z o. o. S.K.A.