Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko

14.11.2017
wtorek

Wstyd, czyli o jedenastym listopada

14 listopada 2017, wtorek,

W połowie paździenika na ulicach pojawiają się czerwone maki. W ogródkach, na klombach i wystawach sklepów. Z każdym dniem coraz więcej ludzi przypina sobie żywoczerwone kwiaty do ciemnych jesiennych płaszczy i kurtek. Wolontariusze sprzedają je w przejściach podziemnych, w sklepach i na stacjach metra, a pieniądze idą m.in. na wsparcie ośrodków dla byłych żołnierzy. – To dla weterynarzy wojennych, mamo, uczyliśmy się w szkole.

Z okazji 11 listopada urzędnicy składają w miejscach pamięci niewielkie, proste wieńce. Niektóre kościoły odprawiają nabożeństwa. Nastrój prawie zaduszny – więcej w tym pamięci i zadumy niż państwowotwóczego zrywu. W szkole pogadanka o wojnie: że trzeba zrobić wszystko, żeby wojny nie było. Jak to zrobić? Trzeba pamiętać i trzeba rozumieć, mówi pani.

Tymczasem siadamy do rodzinnego śniadania. Kroimy upieczony w nocy chleb, planujemy świąteczny obiad. W tle gra Makowicz, dzieci kłócą się, kto zaparzy kawę, a my przeglądamy wiadomości. Na stronach ze świata dużo dziś o Polsce. W Warszawie zakończył się Marsz Niepodległości.

Toronto Star

Największy centroliberalny kandyjski dziennik „Toronto Star”: „To tyle, jeśli chodzi o »Nigdy więcej«. To tyle, jeśli chodzi o »Pamiętamy«”. I dalej szerzej o nacjonalistach zawłaszczających patriotyzm, zarówno w Polsce, jak i w Kanadzie:

„Drapują się w przebrania obrońców swobody wypowiedzi, kiedy chcą szerzyć niezgodę. Umoralniają na temat małżeństwa, praw kobiet i seksualności, kiedy są zagrożeni dokonującymi się zmianami. Tęsknią za przeszłością, gdy nie musieli mierzyć się z konsekwencjami swoich obraźliwych słów. Swój lęk przed innymi maskują ogłaszaniem swojej wyższości. A potem ten ograniczony sposób myślenia lepią w ohydny pakiet, który nazywają patriotyzmem”.

Za te słowa czytelnicy prasy polonijnej nazwą autorkę marksistowskim pismakiem, a gazetę – antypolskimi żydami.

Globe and Mail

Ogólnokrajowy, prestiżowy „Globe and Mail” za agencją Associated Press (AP) podaje:

„Marsz jest największym wydarzeniem towarzyszącym Dniowi Niepodległości, przykrywa oficjalne obchody i inne uroczystości patriotyczne. Niektórzy jego uczestnicy wyrażali sympatię dla ksenofobii i idei wyższości białej rasy, jeden z banerów miał napis: »Biała Europa braterskich narodów«. (…)

Państwowy nadawca telewizyjny TVP, który przedstawia linię konserwatywnego rządy, nazwał to wydarzenie »wielkim marszem patriotów«, a w swoich materiałach opisywał marsz jako imprezę, która przyciągnęła w większości zwykłych Polaków, nie zaś ekstremistów”.

National Post

Konserwatywny „National Post” daje tytuł: „Marsz białych nacjonalistów domagających się etnicznie czystej Polski przyciąga 60 tys. ludzi”.

Pisze o hasłach: „czysta krew”, „módlmy się o islamski holokaust”, „biała Europa”. I dalej: „Po zakończeniu marszu jeden z dziennikarzy zapytał polskiego ministra spraw wewnętrzych – członka prawicowego rządu – co ten myśli na temat banerów i haseł (prezentowanych na marszu). Tych o białej Europie i czystej krwi.

»To tylko pańska opinia, bo zachowuje się pan jak działacz polityczny«, odpowiedział minister według słów Politico. Jak podaje agencja AP, ten sam minister nazwał ten nabrzmiewający, spowity czerwoną mgłą marsz przez Warszawę »pięknym widokiem«”.

Wstać od stołu

Po śniadaniu starszy syn kładzie się na brzuchu i machając nogami w powietrzu, przegląda atlas historyczny, który przyjechał tu z nami w kontenerze. Nie może się nadziwić, że kiedyś Warszawa leżała tam, gdzie leży, ale nie była to Polska. Tak samo Gdańsk – kamieniczki zawsze tam stały, ale kiedyś ta ziemia nie należała do Polaków. Nacjonalizm jest dla niego trudny do zrozumienia – nie tylko dzięki długim rozmowom przy kuchennym stole, ale dzięki praktyce. Każdy z jego czterech najlepszych kolegów pochodzi z innego kraju, tylko jeden ma białą skórę, żaden nie jest katolikiem.

Marsz Niepodległości jest wymierzony w przyjaciół moich dzieci.

Zastanawiam się, ile razy brałam dzieci na ten pochód przez Warszawę. Nie przypominam sobie, żebyśmy byli tam chociaż raz – bośmy nie chcieli swoją obecnością legitymizować antysemickich, rasistowskich haseł. Przyzwoitość i szacunek nie pozwalały nam iść pod zieloną flagą z uniesionym mieczem. Za to marsz przyszedł raz po nas, kiedy wracaliśmy do domu z niemowlakiem w samochodzie. To mogli być nasi ówcześni sąsiedzi.

Teraz młodszy zagląda mi przez ramię, oglądamy zdjęcia z Marszu Niepodległości: race, celtyckie krzyże, trupie maski na twarzach.
Boję się tego pana, mamo.

Ja też się boję, synku. Ale bardziej niż jego boję się tych wszystkich rodzin z dziećmi. Idą w marszu pod łopoczącą falangą, nie odrobiwszy lekcji, zatrzasnąwszy na strychu książki do historii. Boję się tych zwykłych, dobrych ludzi, którzy klęczą co niedziela w kościele, a potem włączają się w haniebny pochód przez Warszawę, którzy z patriotycznego święta zgodzili się zrobić demonstrację nienawiści, rasizmu i ignorancji.

Boję się tych ciepłych, serdecznych kobiet, które pozwalają iść w tych marszach swoim dzieciom i przytakują: ojciec ma rację. Boję się tych, którzy główny nurt uważają za margines i łudzą się, że ktoś zatrzyma wzbierającą przemoc. Bo to nie bojówki są największym zagrożeniem, lecz „rodziny z dziećmi”, które nie wstają od stołu i nie wychodzą, gdy rozbrzmiewa „Tomorrow Belongs to Me”.

Odkładam kanadyjskie dzienniki. Jest mi wstyd, ale nie przed czytelnikami czy znajomymi z Kanady, lecz przed własnymi dziećmi.

Zakładamy czapki. Na przystanku same maki w butonierkach. W tramwaju mój trzyletni synek przykleja nos do szyby z napisem „Lest we forget”.

Czy ten pan w masce po mnie przyjdzie, mamo?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 21

Dodaj komentarz »
  1. Pani dzieci powinny być pani odebrane ze względu na antypolską demoralizację.

  2. Czy wstydzi się pani również za wydarzenia sprzed 15 lat?
    ****************************
    Włoska dziennikarka Oriana Fallaci, znana z ohydnego i wulgarnego rasizmu głosi, że „muzułmańscy imigranci na Zachodzie mnożą się jak szczury” i że – w domyśle biała – kobieta o dobrym guście nie pójdzie do łóżka z Arabem, bezczelnie łże o wielomilionowych demonstracjach we wszystkich krajach muzułmańskich ku czci Osamy ben Ladena po zamachach z 11 września 2001 r. i podżega do pogromów pisząc: „Nie chcę widzieć tego meczetu, to bardzo blisko mojego domu w Toskanii. Nie chcę widzieć minaretu wysokości 24 metrów w miejscowości Giotta, skoro ja w krajach muzułmańskich nie mogę nosić krzyżyka ani mieć Biblii. Jeśli będę dalej żyć, pojadę do przyjaciół w Carrarze, mieście marmurów. Tam jest wielu anarchistów: razem z nimi wezmę materiały wybuchowe i wysadzę ten meczet w powietrze.”

    Kapituła Nagrody Orłów Jana Karskiego nagrodziła panią Fallaci za przejawy „niezłomnej pasji i odwagi mówienia prawdy o czasach, którym daje świadectwo” oraz za „misję sumienia”.

    Nagrodę przyjął w jej imieniu Adam Michnik.

    Pani Fallaci była skarżona za rasizm we Włoszech. Po wniesieniu pozwu przez Adela Smitha, list solidarności z Orianą Fallaci podpisało wiele znanych rasistów polskiego życia publicznego, w tym:

    Henryka Bochniarz,
    ksiądz Adam Boniecki,
    Zbigniew Bujak,
    profesor Janusz Degler,
    Kamil Durczok,
    Władysław Frasyniuk,
    Grzegorz Gauden,
    profesor Bronisław Geremek,
    profesor Maria Janion,
    Bogdan Lis,
    Katarzyna Kolenda-Zaleska,
    profesor Stefan Meller,
    Tadeusz Mazowiecki,
    Adam Michnik,
    profesor Jan Miodek,
    Piotr Najsztub,
    Monika Olejnik,
    Janusz Onyszkiewicz,
    Jerzy Pilch,
    Justyna Pochanke,
    profesor Adam Rotfeld,
    profesor Barbara Skarga,
    Magdalena Środa.

    Wśród sygnatariuszy listu znalazł się początkowo również Lech Wałęsa, który jednakże następnie wycofał swój podpis.
    *****
    Proszę pociągnąć do odpowiedzialności przynajmniej tej moralnej tych propagatorów nienawiści rasowej w Polsce. Inaczej środowiska liberalna mają zero wiarygodności w krytyce nazizmu w Polsce. Sami się od nazistów niczym nie odróżniają.

  3. @snakeinweb – nie odpowiadam za sygnatariuszy, nie przypisuję sobie ich zasług, ani nie winię siebie za ich grzechy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @snakeinwebb
    Pana komentarz jest dosc absurdalny i nie ma nic wspolnego z artykulem pani Gierak-Onoszko. Pani Fallaci nie byla ‚ohydna i wulgarna’ rasistka. Potepiala kulture islamska wlasnie za rasizm,nietolerancje religijna i seksizm ktore w krajach muzulmanskich sa wszechobecne. Porownanie do nazistow jest smieszne-akurat Hitler podziwial islam, a mufti Jerozolimy Amin al-Husseini byl jednym z goracych zwolennikow nazizmu.

  6. Ale wstydzić się za nich pani powinna. Jak za nazioli demonstrujących 11 listopada 2017 roku. Nawet jak pani za ich zasługi i grzechy nie odpowiada.

    Ja wskazuję tylko, że narodowy socjalizm nie wziął się dzisiaj z niczego. I że tak zwana liberalna „opozycja” ma zero wiarygodności jako bojownicy z nazizmem w Polsce.

  7. @zly
    A czym się różni palenie synagog od palenia meczetów i świątyń prawosławnych lub katolickich.

    Jeśli dla ciebie palenie jednych a oszczędzanie innych jest różnicą między nazizmem a czymś innym, to znaczy, że to ty jesteś rasowym nazistą. A twoja krytyka jest zwykła obłudą.

  8. Właśnie dostałem dokumenty Archiwum Oswięcimskiego dot. mojego dziadka i ojca.Poczytałem i dostałem „gęsiej skórki”.Oprawcy mojego ojca i dziadka mieli trupie czaszki na czapkach.Ta rasa panów podobnie zaczynała jak nasi „narodowi”.Niedługo dorobimy się własnego terroryzmu zwłaszcza,że obecna władza ciągle puszcza oczko do naszych narodowców.Igranie z ogniem.

    „spowity czerwoną mgłą marsz przez Warszawę „-piękny widok?!
    Pozdrawiam!

  9. snakeinweb Czy dobrze zrozumiałem?W podtekście chodzi ci o to,że nie lubisz liberałów?
    Np. Ksiądz Boniecki siewca nienawiści?

  10. @prospector
    Ja nie znoszę i nie uznaję całej tzw. „klasy” politycznej i ich przewodniej roli w państwie. A nierządy PiS-u i nazistowskie marsze uważam nie za wypadek przy pracy, lecz za ukoronowanie i logiczną konsekwencję całokształtu postbolszewickiego ustroju politycznego, w którym gangsterskie bandy Michnikoidów i Kaczoidów zawłaszczyły sobie monopol na władzę polityczną.

  11. @prospector
    A aktualny przykład rasizmu jest tylko jednym z wielu przykładów pokrewieństwa kaczoidów i michnikoidów. Jak było potrzebne podjudzanie do wojny w Iraku, to liberałom nic nie przeszkadzało tysiące wpisów na ich forach wzywających do holokaustu islamu a nawiedzona rasistka Fallaci była autorytetem moralnym o „niezłomnej pasji i odwadze mówienia prawdy o czasach, którym daje świadectwo” w świętej krucjacie za „misję sumienia”.

    I jest jeszcze kwestia wiarygodności, której zupełnie brakuje krzykom oburzenia w polskich mediach na „odradzanie” się nazizmu.

  12. Nie wstydze sie. Niech wstydza sie ci, ktorzy powinni – to jest sprawa osobistej odpowiedzialnosci. Niemniej w Polsce sytuacja jest niezdrowa ale nie tylko po jednej stronie. Oto red. Szostkiewicz w swoim blogu napisal:
    „Bo nie ma wolności dla wrogów wolności, demokracji, praw człowieka.”
    Mozliwe, ze tak rzecz widzi tylko i wylacznie red. Szostkiewicz. Jednak lektura polskich mediow pozwala przypuszczac, ze nie jest to poglad odosobniony po obu stronach przyslowiowej barykady. Mysle, ze wiele racji ma „snakeinweb” sugerujac, ze za obecny stan rzeczy sporo odpowiedzialnosci ponosi obecna klasa polityczna w calosci. Rozne polityczne „gry i zabawy” dzielace spoleczenstwo na „swoich i wrogow” predzej czy pozniej wlasnie takie musialy dac owoce. Moze nalezalo sie lepiej zachowywac.

    Pozdrawiam

  13. „Za te słowa czytelnicy prasy polonijnej nazwą autorkę marksistowskim pismakiem, a gazetę – antypolskimi żydami.”

    I jak tu nie wierzyć, że Polacy antysemityzm, ksenofobię, rasizm wyssali z mlekiem matki („zwykłe polskie rodziny na pochodzie”). Przypominam, w tym kraju dokonał się fizycznie holokaust. Niczego nie nauczył?
    Nic nie jest ich w stanie od tego odwieść, nawet życie w takim tyglu etnicznym jak Kanada.
    Mówi się, że Arabowie i inne narody o innej religii i kolorze skóry nie są w stanie zintegrować się w społeczeństwie Zachodu. A Polacy to są? W przytłaczającej większości to prymitywna praca, jakieś monstrualne pijaństwo z zakazem chodzenia do pobliskim knajp po wcześniejszych występach, a jakże, chodzenie do kościoła i ta nienawiść do wszystkiego co „niepolskie” w ich przekonaniu.

  14. W tekście o podtytule „Czy czarnoskóry może być Polakiem?”, inna redaktorka pisze co następuje :

    ” Milczenie oznaczałoby przyzwolenie. Dyskusja prowadzi zaś do strasznego miejsca, w którym z rasistami się w ogóle rozmawia. Być może najlepszym remedium byłoby przyjęcie, że jest sprzeciw, ale nie ma dyskusji.”

    Otóż, kiedy z rasistami się nie rozmawia, oni rozmawiają ze sobą. Tworzą gromady podobnie myślących, które rozrastają się w ideologiczne echo-komory. Ich przekonania się wzmacniają przez brak odmiennie myślących rozmówców, ich najbardziej postrzelone pomysły padają na podatny grunt i spotykają akceptację. Stąd już bardzo niedaleko do maszerowania pod sztandarami z racą i uniesioną dłonią.
    Tymczasem ludzie o odmiennych poglądach mają własną echo-komorę, w której rośnie głownie strach przed tymi pierwszymi i mnożą się wizje tyranii. Tu też nie ma miejsca na odmienne poglądy – komentowanie cytowanego tekstu zostało uniemożliwione.
    Podsumowując, dobrze że się szanowna redaktor wstydzi. Tylko nie wiem czy za to co trzeba.

  15. @snakeinwebb
    Nadal nie dostrzegam sensu w twoich komentarzach. Co wojna w Iraku ma wspolnego z nacjonalistami?Sadze,ze wiekszosc ‚kaczoidow’ byla zwolennikami tej wojny. Podzialy w spoleczenstwie nie przebiegaja na linii Kaczynski-Michnik.
    To, co moge zarzucic obozowi ‚liberalnemu’ to odciecie od spoleczenstwa i calkowity brak zrozumienia nastrojow spolecznych. Polacy nie chca islamistow w Polsce i chca 500 plus. Jesli opozycja idzie wbrew pragnieniom spoleczenstwa,to przegra wybory. Proste i logiczne. I wszelkie obrazanie sie na spoleczenstwo dowodzi tylko braku rozsadku.

  16. Zły
    Zgoda, że ta nieszczęsna polska interwencja zbrojna (zresztą razem z Kanadą) w Iraku czy Afganistanie ma tylko tyle wspólnego z polskimi nacjonalistami, że większość z nich była zapewne jej zwolennikami, na skutek ówczesnej reżymowej propagandy, zarówno ze strony „Kaczystów” (PiS) jak też „Tuskistów” (PO) i że podziały w naszym polskim społeczeństwie nie przebiegają tylko na linii Kaczyński-Michnik (Tusk).
    To, co mogę zaś razem z Tobą zarzucić obozowi ‚liberalnemu’ to odcięcie się od społeczeństwa i całkowity brak zrozumienia nastrojów społecznych. Polacy nie chcą bowiem islamistów w Polsce i chcą 500 plus. Jeśli zaś opozycja idzie wbrew pragnieniom społeczeństwa, to przegra kolejne wybory – to jest proste i logiczne, a wszelakie obrażanie się na społeczeństwo dowodzi tylko braku rozsądku.

  17. Witold
    Nie obrażaj, proszę, Polaków pracujących zagranicą. Ja przez ponad 30 lat pracowałem i mieszkałem zagranicą (alfabetycznie Australia, Cypr, Nowa Zelandia, Portugalia, RFN, RPA i Wielka Brytania) i zapewniam ciebie, że ogromna większość Polaków mieszkających i pracujących zagranicą NIE może być opisana jako „prymitywna praca, jakieś monstrualne pijaństwo z zakazem chodzenia do pobliskim knajp po wcześniejszych występach, a jakże, chodzenie do kościoła i ta nienawiść do wszystkiego co „niepolskie” w ich przekonaniu”.

  18. Van der Merwe
    Jeżeli twierdzimy, że nie ma wolności dla wrogów wolności, demokracji i praw człowieka, to musimy najpierw zgodzić się wszyscy bez wyjątku na wspólną definicję wolności, demokracji i praw człowieka. Dla mnie bowiem najważniejsza jest wolność od wyzysku i przymusu pracy. Demokracja oznacza dla mnie demokrację bezpośrednią, a nie pośrednią, czyli rządy osobników co prawda wybieranych w powszechnych wyborach na kilka lat, ale którzy po tym wyborze nie są odpowiedzialni przed tymi, którzy ich wybrali. Prawa człowieka oznaczają dla mnie zaś głównie prawa ekonomiczne, czyli przed wszystkim prawo do pracy i godnej za nią zapłaty. Jak widać, moja definicja wolności, demokracji i praw człowieka mocno rożni sie do definicji przyjętej zarówno przez konserwatystów jak też liberałów i narodowców.
    Myślę też, że wiele racji ma tu „snakeinweb” sugerując, że za obecny stan rzeczy sporo odpowiedzialności ponosi obecna klasa polityczna w całości, jako że te różne polityczne „gry i zabawy” dzielące społeczeństwo na „swoich i wrogów” prędzej czy później właśnie takie musiały dać owoce. Może więc należało się lepiej zachowywać po obu stronach barykady?

  19. Pani Redaktor,
    Pamiętam też, jakie to wiadra pomyj wylewano na Polskę i Polaków w Australii z okazji organizowania przez Polskę mistrzostw Europy w piłce nożnej. Opisywano tam Polskę jako dziki kraj, a Polaków jako dzikusów, antysemitów, rasistów etc. nietolerujących nikogo, poza białymi Polakami-katolikami. A pani powtarza teraz te same kłamliwe, rasistowskie, wrogie Polsce i Polakom stereotypy, tym razem na łamach „Polityki”. Wstyd.
    Proszę się więc lepiej zając się realnymi problemami, które występują od lat w Kanadzie, jak to się dziś powszechnie o niej pisze „bogatym kraju biednych ludzi”. Proszę więc zająć się przede wszystkim legalnością obecnej okupacji terytorium Kanady przez potomków angielskich i francuskich najeźdźców oraz przybyłych po nich imigrantów z innych krajów, w tym niestety, także i z Polski. Czy aby na pewno ci najeźdźcy, a później imigranci maja pozwolenie na przebywanie na terenie Kanady wydane przez prawowitych właścicieli Kanady, czyli Indian i Eskimosów? Oto jest pytanie, godne zaiste Szekspira.

  20. Też mi wstyd… i to bardzo. Nie potrzebnie zostawiłam komentarz niezadowolenia pod publikacją TVP, w życiu nie zostałam tak zhejtowana. Jakby mieli mnie pod ręką, to już by byli w trakcie wyworzenia mnie na furmance ze wsi.
    Do wstydu dołączył teraz niepokój. Skąd się biorą ci ludzie?

  21. renidlak
    O co ci chodzi?

  22. @Jolanta Gierak-Onoszko
    ‚Boję się tych zwykłych, dobrych ludzi, którzy klęczą co niedziela w kościele’
    Ja tez sie boje,ale ich rozumiem. bo niby co przynioslo im 27 lat demokracji i wolnosci?Bezrobocie, nedze, najnizsze krajowe, biede i glod. Dziwi sie pani,ze popieraja teraz partie,ktora po raz pierwszy oferuje im minimum socjalne?I ktora nie wyzywa ich od nieudacznikow,jak robil to przez lata Balcerowicz?
    Historia wciaz sie powtarza. Elity Republiki Weimarskiej dotad pozwalaly swojemu spoleczenstwu glodowac,az spoleczenstwo zaglosowalo na Hitlera. Elity III RP robily to samo.Pretensje moga miec wylacznie do siebie.