Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko

14.11.2017
wtorek

Wstyd, czyli o jedenastym listopada

14 listopada 2017, wtorek,

W połowie paździenika na ulicach pojawiają się czerwone maki. W ogródkach, na klombach i wystawach sklepów. Z każdym dniem coraz więcej ludzi przypina sobie żywoczerwone kwiaty do ciemnych jesiennych płaszczy i kurtek. Wolontariusze sprzedają je w przejściach podziemnych, w sklepach i na stacjach metra, a pieniądze idą m.in. na wsparcie ośrodków dla byłych żołnierzy. – To dla weterynarzy wojennych, mamo, uczyliśmy się w szkole.

Z okazji 11 listopada urzędnicy składają w miejscach pamięci niewielkie, proste wieńce. Niektóre kościoły odprawiają nabożeństwa. Nastrój prawie zaduszny – więcej w tym pamięci i zadumy niż państwowotwóczego zrywu. W szkole pogadanka o wojnie: że trzeba zrobić wszystko, żeby wojny nie było. Jak to zrobić? Trzeba pamiętać i trzeba rozumieć, mówi pani.

Tymczasem siadamy do rodzinnego śniadania. Kroimy upieczony w nocy chleb, planujemy świąteczny obiad. W tle gra Makowicz, dzieci kłócą się, kto zaparzy kawę, a my przeglądamy wiadomości. Na stronach ze świata dużo dziś o Polsce. W Warszawie zakończył się Marsz Niepodległości.

Toronto Star

Największy centroliberalny kandyjski dziennik „Toronto Star”: „To tyle, jeśli chodzi o »Nigdy więcej«. To tyle, jeśli chodzi o »Pamiętamy«”. I dalej szerzej o nacjonalistach zawłaszczających patriotyzm, zarówno w Polsce, jak i w Kanadzie:

„Drapują się w przebrania obrońców swobody wypowiedzi, kiedy chcą szerzyć niezgodę. Umoralniają na temat małżeństwa, praw kobiet i seksualności, kiedy są zagrożeni dokonującymi się zmianami. Tęsknią za przeszłością, gdy nie musieli mierzyć się z konsekwencjami swoich obraźliwych słów. Swój lęk przed innymi maskują ogłaszaniem swojej wyższości. A potem ten ograniczony sposób myślenia lepią w ohydny pakiet, który nazywają patriotyzmem”.

Za te słowa czytelnicy prasy polonijnej nazwą autorkę marksistowskim pismakiem, a gazetę – antypolskimi żydami.

Globe and Mail

Ogólnokrajowy, prestiżowy „Globe and Mail” za agencją Associated Press (AP) podaje:

„Marsz jest największym wydarzeniem towarzyszącym Dniowi Niepodległości, przykrywa oficjalne obchody i inne uroczystości patriotyczne. Niektórzy jego uczestnicy wyrażali sympatię dla ksenofobii i idei wyższości białej rasy, jeden z banerów miał napis: »Biała Europa braterskich narodów«. (…)

Państwowy nadawca telewizyjny TVP, który przedstawia linię konserwatywnego rządy, nazwał to wydarzenie »wielkim marszem patriotów«, a w swoich materiałach opisywał marsz jako imprezę, która przyciągnęła w większości zwykłych Polaków, nie zaś ekstremistów”.

National Post

Konserwatywny „National Post” daje tytuł: „Marsz białych nacjonalistów domagających się etnicznie czystej Polski przyciąga 60 tys. ludzi”.

Pisze o hasłach: „czysta krew”, „módlmy się o islamski holokaust”, „biała Europa”. I dalej: „Po zakończeniu marszu jeden z dziennikarzy zapytał polskiego ministra spraw wewnętrzych – członka prawicowego rządu – co ten myśli na temat banerów i haseł (prezentowanych na marszu). Tych o białej Europie i czystej krwi.

»To tylko pańska opinia, bo zachowuje się pan jak działacz polityczny«, odpowiedział minister według słów Politico. Jak podaje agencja AP, ten sam minister nazwał ten nabrzmiewający, spowity czerwoną mgłą marsz przez Warszawę »pięknym widokiem«”.

Wstać od stołu

Po śniadaniu starszy syn kładzie się na brzuchu i machając nogami w powietrzu, przegląda atlas historyczny, który przyjechał tu z nami w kontenerze. Nie może się nadziwić, że kiedyś Warszawa leżała tam, gdzie leży, ale nie była to Polska. Tak samo Gdańsk – kamieniczki zawsze tam stały, ale kiedyś ta ziemia nie należała do Polaków. Nacjonalizm jest dla niego trudny do zrozumienia – nie tylko dzięki długim rozmowom przy kuchennym stole, ale dzięki praktyce. Każdy z jego czterech najlepszych kolegów pochodzi z innego kraju, tylko jeden ma białą skórę, żaden nie jest katolikiem.

Marsz Niepodległości jest wymierzony w przyjaciół moich dzieci.

Zastanawiam się, ile razy brałam dzieci na ten pochód przez Warszawę. Nie przypominam sobie, żebyśmy byli tam chociaż raz – bośmy nie chcieli swoją obecnością legitymizować antysemickich, rasistowskich haseł. Przyzwoitość i szacunek nie pozwalały nam iść pod zieloną flagą z uniesionym mieczem. Za to marsz przyszedł raz po nas, kiedy wracaliśmy do domu z niemowlakiem w samochodzie. To mogli być nasi ówcześni sąsiedzi.

Teraz młodszy zagląda mi przez ramię, oglądamy zdjęcia z Marszu Niepodległości: race, celtyckie krzyże, trupie maski na twarzach.
Boję się tego pana, mamo.

Ja też się boję, synku. Ale bardziej niż jego boję się tych wszystkich rodzin z dziećmi. Idą w marszu pod łopoczącą falangą, nie odrobiwszy lekcji, zatrzasnąwszy na strychu książki do historii. Boję się tych zwykłych, dobrych ludzi, którzy klęczą co niedziela w kościele, a potem włączają się w haniebny pochód przez Warszawę, którzy z patriotycznego święta zgodzili się zrobić demonstrację nienawiści, rasizmu i ignorancji.

Boję się tych ciepłych, serdecznych kobiet, które pozwalają iść w tych marszach swoim dzieciom i przytakują: ojciec ma rację. Boję się tych, którzy główny nurt uważają za margines i łudzą się, że ktoś zatrzyma wzbierającą przemoc. Bo to nie bojówki są największym zagrożeniem, lecz „rodziny z dziećmi”, które nie wstają od stołu i nie wychodzą, gdy rozbrzmiewa „Tomorrow Belongs to Me”.

Odkładam kanadyjskie dzienniki. Jest mi wstyd, ale nie przed czytelnikami czy znajomymi z Kanady, lecz przed własnymi dziećmi.

Zakładamy czapki. Na przystanku same maki w butonierkach. W tramwaju mój trzyletni synek przykleja nos do szyby z napisem „Lest we forget”.

Czy ten pan w masce po mnie przyjdzie, mamo?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 46

Dodaj komentarz »
  1. Pani dzieci powinny być pani odebrane ze względu na antypolską demoralizację.

  2. Czy wstydzi się pani również za wydarzenia sprzed 15 lat?
    ****************************
    Włoska dziennikarka Oriana Fallaci, znana z ohydnego i wulgarnego rasizmu głosi, że „muzułmańscy imigranci na Zachodzie mnożą się jak szczury” i że – w domyśle biała – kobieta o dobrym guście nie pójdzie do łóżka z Arabem, bezczelnie łże o wielomilionowych demonstracjach we wszystkich krajach muzułmańskich ku czci Osamy ben Ladena po zamachach z 11 września 2001 r. i podżega do pogromów pisząc: „Nie chcę widzieć tego meczetu, to bardzo blisko mojego domu w Toskanii. Nie chcę widzieć minaretu wysokości 24 metrów w miejscowości Giotta, skoro ja w krajach muzułmańskich nie mogę nosić krzyżyka ani mieć Biblii. Jeśli będę dalej żyć, pojadę do przyjaciół w Carrarze, mieście marmurów. Tam jest wielu anarchistów: razem z nimi wezmę materiały wybuchowe i wysadzę ten meczet w powietrze.”

    Kapituła Nagrody Orłów Jana Karskiego nagrodziła panią Fallaci za przejawy „niezłomnej pasji i odwagi mówienia prawdy o czasach, którym daje świadectwo” oraz za „misję sumienia”.

    Nagrodę przyjął w jej imieniu Adam Michnik.

    Pani Fallaci była skarżona za rasizm we Włoszech. Po wniesieniu pozwu przez Adela Smitha, list solidarności z Orianą Fallaci podpisało wiele znanych rasistów polskiego życia publicznego, w tym:

    Henryka Bochniarz,
    ksiądz Adam Boniecki,
    Zbigniew Bujak,
    profesor Janusz Degler,
    Kamil Durczok,
    Władysław Frasyniuk,
    Grzegorz Gauden,
    profesor Bronisław Geremek,
    profesor Maria Janion,
    Bogdan Lis,
    Katarzyna Kolenda-Zaleska,
    profesor Stefan Meller,
    Tadeusz Mazowiecki,
    Adam Michnik,
    profesor Jan Miodek,
    Piotr Najsztub,
    Monika Olejnik,
    Janusz Onyszkiewicz,
    Jerzy Pilch,
    Justyna Pochanke,
    profesor Adam Rotfeld,
    profesor Barbara Skarga,
    Magdalena Środa.

    Wśród sygnatariuszy listu znalazł się początkowo również Lech Wałęsa, który jednakże następnie wycofał swój podpis.
    *****
    Proszę pociągnąć do odpowiedzialności przynajmniej tej moralnej tych propagatorów nienawiści rasowej w Polsce. Inaczej środowiska liberalna mają zero wiarygodności w krytyce nazizmu w Polsce. Sami się od nazistów niczym nie odróżniają.

  3. @snakeinweb – nie odpowiadam za sygnatariuszy, nie przypisuję sobie ich zasług, ani nie winię siebie za ich grzechy.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @snakeinwebb
    Pana komentarz jest dosc absurdalny i nie ma nic wspolnego z artykulem pani Gierak-Onoszko. Pani Fallaci nie byla ‚ohydna i wulgarna’ rasistka. Potepiala kulture islamska wlasnie za rasizm,nietolerancje religijna i seksizm ktore w krajach muzulmanskich sa wszechobecne. Porownanie do nazistow jest smieszne-akurat Hitler podziwial islam, a mufti Jerozolimy Amin al-Husseini byl jednym z goracych zwolennikow nazizmu.

  6. Ale wstydzić się za nich pani powinna. Jak za nazioli demonstrujących 11 listopada 2017 roku. Nawet jak pani za ich zasługi i grzechy nie odpowiada.

    Ja wskazuję tylko, że narodowy socjalizm nie wziął się dzisiaj z niczego. I że tak zwana liberalna „opozycja” ma zero wiarygodności jako bojownicy z nazizmem w Polsce.

  7. @zly
    A czym się różni palenie synagog od palenia meczetów i świątyń prawosławnych lub katolickich.

    Jeśli dla ciebie palenie jednych a oszczędzanie innych jest różnicą między nazizmem a czymś innym, to znaczy, że to ty jesteś rasowym nazistą. A twoja krytyka jest zwykła obłudą.

  8. Właśnie dostałem dokumenty Archiwum Oswięcimskiego dot. mojego dziadka i ojca.Poczytałem i dostałem „gęsiej skórki”.Oprawcy mojego ojca i dziadka mieli trupie czaszki na czapkach.Ta rasa panów podobnie zaczynała jak nasi „narodowi”.Niedługo dorobimy się własnego terroryzmu zwłaszcza,że obecna władza ciągle puszcza oczko do naszych narodowców.Igranie z ogniem.

    „spowity czerwoną mgłą marsz przez Warszawę „-piękny widok?!
    Pozdrawiam!

  9. snakeinweb Czy dobrze zrozumiałem?W podtekście chodzi ci o to,że nie lubisz liberałów?
    Np. Ksiądz Boniecki siewca nienawiści?

  10. @prospector
    Ja nie znoszę i nie uznaję całej tzw. „klasy” politycznej i ich przewodniej roli w państwie. A nierządy PiS-u i nazistowskie marsze uważam nie za wypadek przy pracy, lecz za ukoronowanie i logiczną konsekwencję całokształtu postbolszewickiego ustroju politycznego, w którym gangsterskie bandy Michnikoidów i Kaczoidów zawłaszczyły sobie monopol na władzę polityczną.

  11. @prospector
    A aktualny przykład rasizmu jest tylko jednym z wielu przykładów pokrewieństwa kaczoidów i michnikoidów. Jak było potrzebne podjudzanie do wojny w Iraku, to liberałom nic nie przeszkadzało tysiące wpisów na ich forach wzywających do holokaustu islamu a nawiedzona rasistka Fallaci była autorytetem moralnym o „niezłomnej pasji i odwadze mówienia prawdy o czasach, którym daje świadectwo” w świętej krucjacie za „misję sumienia”.

    I jest jeszcze kwestia wiarygodności, której zupełnie brakuje krzykom oburzenia w polskich mediach na „odradzanie” się nazizmu.

  12. Nie wstydze sie. Niech wstydza sie ci, ktorzy powinni – to jest sprawa osobistej odpowiedzialnosci. Niemniej w Polsce sytuacja jest niezdrowa ale nie tylko po jednej stronie. Oto red. Szostkiewicz w swoim blogu napisal:
    „Bo nie ma wolności dla wrogów wolności, demokracji, praw człowieka.”
    Mozliwe, ze tak rzecz widzi tylko i wylacznie red. Szostkiewicz. Jednak lektura polskich mediow pozwala przypuszczac, ze nie jest to poglad odosobniony po obu stronach przyslowiowej barykady. Mysle, ze wiele racji ma „snakeinweb” sugerujac, ze za obecny stan rzeczy sporo odpowiedzialnosci ponosi obecna klasa polityczna w calosci. Rozne polityczne „gry i zabawy” dzielace spoleczenstwo na „swoich i wrogow” predzej czy pozniej wlasnie takie musialy dac owoce. Moze nalezalo sie lepiej zachowywac.

    Pozdrawiam

  13. „Za te słowa czytelnicy prasy polonijnej nazwą autorkę marksistowskim pismakiem, a gazetę – antypolskimi żydami.”

    I jak tu nie wierzyć, że Polacy antysemityzm, ksenofobię, rasizm wyssali z mlekiem matki („zwykłe polskie rodziny na pochodzie”). Przypominam, w tym kraju dokonał się fizycznie holokaust. Niczego nie nauczył?
    Nic nie jest ich w stanie od tego odwieść, nawet życie w takim tyglu etnicznym jak Kanada.
    Mówi się, że Arabowie i inne narody o innej religii i kolorze skóry nie są w stanie zintegrować się w społeczeństwie Zachodu. A Polacy to są? W przytłaczającej większości to prymitywna praca, jakieś monstrualne pijaństwo z zakazem chodzenia do pobliskim knajp po wcześniejszych występach, a jakże, chodzenie do kościoła i ta nienawiść do wszystkiego co „niepolskie” w ich przekonaniu.

  14. W tekście o podtytule „Czy czarnoskóry może być Polakiem?”, inna redaktorka pisze co następuje :

    ” Milczenie oznaczałoby przyzwolenie. Dyskusja prowadzi zaś do strasznego miejsca, w którym z rasistami się w ogóle rozmawia. Być może najlepszym remedium byłoby przyjęcie, że jest sprzeciw, ale nie ma dyskusji.”

    Otóż, kiedy z rasistami się nie rozmawia, oni rozmawiają ze sobą. Tworzą gromady podobnie myślących, które rozrastają się w ideologiczne echo-komory. Ich przekonania się wzmacniają przez brak odmiennie myślących rozmówców, ich najbardziej postrzelone pomysły padają na podatny grunt i spotykają akceptację. Stąd już bardzo niedaleko do maszerowania pod sztandarami z racą i uniesioną dłonią.
    Tymczasem ludzie o odmiennych poglądach mają własną echo-komorę, w której rośnie głownie strach przed tymi pierwszymi i mnożą się wizje tyranii. Tu też nie ma miejsca na odmienne poglądy – komentowanie cytowanego tekstu zostało uniemożliwione.
    Podsumowując, dobrze że się szanowna redaktor wstydzi. Tylko nie wiem czy za to co trzeba.

  15. @snakeinwebb
    Nadal nie dostrzegam sensu w twoich komentarzach. Co wojna w Iraku ma wspolnego z nacjonalistami?Sadze,ze wiekszosc ‚kaczoidow’ byla zwolennikami tej wojny. Podzialy w spoleczenstwie nie przebiegaja na linii Kaczynski-Michnik.
    To, co moge zarzucic obozowi ‚liberalnemu’ to odciecie od spoleczenstwa i calkowity brak zrozumienia nastrojow spolecznych. Polacy nie chca islamistow w Polsce i chca 500 plus. Jesli opozycja idzie wbrew pragnieniom spoleczenstwa,to przegra wybory. Proste i logiczne. I wszelkie obrazanie sie na spoleczenstwo dowodzi tylko braku rozsadku.

  16. Zły
    Zgoda, że ta nieszczęsna polska interwencja zbrojna (zresztą razem z Kanadą) w Iraku czy Afganistanie ma tylko tyle wspólnego z polskimi nacjonalistami, że większość z nich była zapewne jej zwolennikami, na skutek ówczesnej reżymowej propagandy, zarówno ze strony „Kaczystów” (PiS) jak też „Tuskistów” (PO) i że podziały w naszym polskim społeczeństwie nie przebiegają tylko na linii Kaczyński-Michnik (Tusk).
    To, co mogę zaś razem z Tobą zarzucić obozowi ‚liberalnemu’ to odcięcie się od społeczeństwa i całkowity brak zrozumienia nastrojów społecznych. Polacy nie chcą bowiem islamistów w Polsce i chcą 500 plus. Jeśli zaś opozycja idzie wbrew pragnieniom społeczeństwa, to przegra kolejne wybory – to jest proste i logiczne, a wszelakie obrażanie się na społeczeństwo dowodzi tylko braku rozsądku.

  17. Witold
    Nie obrażaj, proszę, Polaków pracujących zagranicą. Ja przez ponad 30 lat pracowałem i mieszkałem zagranicą (alfabetycznie Australia, Cypr, Nowa Zelandia, Portugalia, RFN, RPA i Wielka Brytania) i zapewniam ciebie, że ogromna większość Polaków mieszkających i pracujących zagranicą NIE może być opisana jako „prymitywna praca, jakieś monstrualne pijaństwo z zakazem chodzenia do pobliskim knajp po wcześniejszych występach, a jakże, chodzenie do kościoła i ta nienawiść do wszystkiego co „niepolskie” w ich przekonaniu”.

  18. Van der Merwe
    Jeżeli twierdzimy, że nie ma wolności dla wrogów wolności, demokracji i praw człowieka, to musimy najpierw zgodzić się wszyscy bez wyjątku na wspólną definicję wolności, demokracji i praw człowieka. Dla mnie bowiem najważniejsza jest wolność od wyzysku i przymusu pracy. Demokracja oznacza dla mnie demokrację bezpośrednią, a nie pośrednią, czyli rządy osobników co prawda wybieranych w powszechnych wyborach na kilka lat, ale którzy po tym wyborze nie są odpowiedzialni przed tymi, którzy ich wybrali. Prawa człowieka oznaczają dla mnie zaś głównie prawa ekonomiczne, czyli przed wszystkim prawo do pracy i godnej za nią zapłaty. Jak widać, moja definicja wolności, demokracji i praw człowieka mocno rożni sie do definicji przyjętej zarówno przez konserwatystów jak też liberałów i narodowców.
    Myślę też, że wiele racji ma tu „snakeinweb” sugerując, że za obecny stan rzeczy sporo odpowiedzialności ponosi obecna klasa polityczna w całości, jako że te różne polityczne „gry i zabawy” dzielące społeczeństwo na „swoich i wrogów” prędzej czy później właśnie takie musiały dać owoce. Może więc należało się lepiej zachowywać po obu stronach barykady?

  19. Pani Redaktor,
    Pamiętam też, jakie to wiadra pomyj wylewano na Polskę i Polaków w Australii z okazji organizowania przez Polskę mistrzostw Europy w piłce nożnej. Opisywano tam Polskę jako dziki kraj, a Polaków jako dzikusów, antysemitów, rasistów etc. nietolerujących nikogo, poza białymi Polakami-katolikami. A pani powtarza teraz te same kłamliwe, rasistowskie, wrogie Polsce i Polakom stereotypy, tym razem na łamach „Polityki”. Wstyd.
    Proszę się więc lepiej zając się realnymi problemami, które występują od lat w Kanadzie, jak to się dziś powszechnie o niej pisze „bogatym kraju biednych ludzi”. Proszę więc zająć się przede wszystkim legalnością obecnej okupacji terytorium Kanady przez potomków angielskich i francuskich najeźdźców oraz przybyłych po nich imigrantów z innych krajów, w tym niestety, także i z Polski. Czy aby na pewno ci najeźdźcy, a później imigranci maja pozwolenie na przebywanie na terenie Kanady wydane przez prawowitych właścicieli Kanady, czyli Indian i Eskimosów? Oto jest pytanie, godne zaiste Szekspira.

  20. Też mi wstyd… i to bardzo. Nie potrzebnie zostawiłam komentarz niezadowolenia pod publikacją TVP, w życiu nie zostałam tak zhejtowana. Jakby mieli mnie pod ręką, to już by byli w trakcie wyworzenia mnie na furmance ze wsi.
    Do wstydu dołączył teraz niepokój. Skąd się biorą ci ludzie?

  21. renidlak
    O co ci chodzi?

  22. @Jolanta Gierak-Onoszko
    ‚Boję się tych zwykłych, dobrych ludzi, którzy klęczą co niedziela w kościele’
    Ja tez sie boje,ale ich rozumiem. bo niby co przynioslo im 27 lat demokracji i wolnosci?Bezrobocie, nedze, najnizsze krajowe, biede i glod. Dziwi sie pani,ze popieraja teraz partie,ktora po raz pierwszy oferuje im minimum socjalne?I ktora nie wyzywa ich od nieudacznikow,jak robil to przez lata Balcerowicz?
    Historia wciaz sie powtarza. Elity Republiki Weimarskiej dotad pozwalaly swojemu spoleczenstwu glodowac,az spoleczenstwo zaglosowalo na Hitlera. Elity III RP robily to samo.Pretensje moga miec wylacznie do siebie.

  23. @jakowalski,

    Sadze, ze definicja demokracji, wolnosci czy praw obywatelskich jest w naszej dyskusji elementem drugorzednym. Rzecz w tym, ze po obu stronach barykady te pojecia nie schodza z ust. Po obu stronach mamy symptomy, mniej lub bardziej zaowalowane, radykalizavcji, kotra stronie przeciwnej odbiera prawa ktore sie broni. Stad moj cytat z blogu red. Szostkiewicza, mieniacego sie obronca liberalnej demokracji. Nie ejst on wyjatkiem. O ile maszerujacy w pochodzie 11 listopada, za ktorych wstydzi sie Autorka, wypowiadaja sie w doyc jednoznaczny sposob o tyle o tyle ich przeciwnicy ubieraja swe poglady w bardziej „kragle hasla i pojecia” i tylko od czasu do czasu zapominaja sie by wyrazic sens swoich mysli bardziej bezposrednio. Poki co mamy walke z radykalizmem ( cokolwiek to znaczy), fake -news ( tudziez bez wyraznej definicji), wrogami wolnosci, demokracji i praw obywatelskich (znalezc sie tu moze wlasciwie kazdy z wypowiadajacych krytyczne uwagi w tym temacie), prawica lub lewica ( kazdemu mozna przylepic latke z podobnych powodow jak powyzej) itd, itp. Rzecz nie dotyczy tylko Polski oczywiscie, a przyklady mozna znalezc zarowno w Europie Zachodniej jak i Ameryce Polnocnej. Dlatego powtorze, ze osobiscie sie nie wstydze za nikogo. Jesli juz mamy sie wstydzic zbiorowo w imie swoistego „odkupienia duszy” to wstydzmy sie za calosc za to do czego spoleczenstwa doszly w imie „poprawiania swiat, wolnosci i demokracji”, gdyz jest czego sie wstydzic.

    Pozdrawiam

  24. zly.Te twoje oceny są jak gadanie „Polska w ruinie”.W dwa lata jeszcze nikt gospodarki nie zbudował a obecnemu rządowi napewno to się nie udało a poprzednie rządy wcale nie siedziały bezczynnie i totalna negacja jest niesprawiedliwa w związku z tym spadajace bezrobocie to też najmniejsza zasługa obecnego rządu.

  25. @renidlak

    wyworzenia ? masz na myśli wyrzucenie z wora ?

    @zły

    Bardzo dobra obserwacja. Historia lubi się powtarzać, a „zwykli ludzie” są zdolni do rzeczy, o które zwykliśmy posądzać potwory i demony.
    Polecam lekturę „Ordinary Men” Christophera Browninga. „Archipelag Gułag” też warto sobie przypomnieć zanim zacznie się śnić o swojej moralnej wyższości…

  26. Wstyd nam Polakom za Pani brednie.

  27. Zły
    Tak, „okrągłostołowe” elity rządzące Polską od roku 1989 do roku 2015 powinny się bać mas czyli ludu, jako że owym masom, czyli ludowi, to te 27 lat burżuazyjnej, formalnej demokracji pośredniej i politycznej wolności przyniosło tylko utratę pracy czyli bezrobocie, biedę a nawet i nędzę, bezdomność, najniższe krajowe wynagrodzenia (jedne z najniższych w Europie) i utratę pewności co do tego, co przyniesie im jutro, a więc strach przed jutrem i przed każdą zmianą. Ja się więc nie dziwię, że owe masy czyli lud popierają teraz partię, która po raz pierwszy od roku 1989 oferuje im minimum socjalne i która nie wyzywa ich od nieudaczników, jak robił to przez lata Balcerowicz.
    I zgoda – historia wciąż się powtarza. Elity Republiki Weimarskiej dotąd pozwalały swojemu społeczeństwu głodować, aż owe „niewdzięczne” społeczeństwo zagłosowało na Hitlera. Ponieważ elity III RP robiły w zasadzie to samo, to pretensje mogą one mieć tylko i wyłącznie do siebie.

  28. Generalnie, to demokracja polega przecież na tym, że obywatele mają w niczym nieskrępowane prawo do posiadania i wyrażania wlanych opinii, także niezgodnych z opinią władzy, ekspertów czy też opinią większości czy też z opinią cudzoziemców, nie ważne jak wpływowych. Konstytucja RP wyraźnie bowiem stwierdza, że każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji (art. 54) oraz ze każdemu zapewnia się wolność zrzeszania się (art 58).
    Tak więc nikt nie ma prawa odmawiać Polakom prawa do organizowania pokojowych demonstracji, nienaruszających a w niczym prawa RP. Nikt nie ma więc prawa zakazywać Polakom maszerowania w demonstracjach czy tez pochodach, w których nikt nie został poszkodowany i w których nie ucierpiało niczyje mienie. A to, że komuś się mogły się nie spodobać hasła wygaszane podczas jakiejś demonstracji czy pochodu, to jest zupełne inna sprawa, ale niech ci krytycy zdają sobie sprawę z tego, że tylko w dyktaturze władze mogą nakazywać wszystkim głoszenie tych samych poglądów, czyli poglądów władzy, i że tylko w dyktaturze zabrania się obywatelom swobodnego głoszenia ich poglądów – czy to indywidualnie, czy też zbiorowo. Tak więc moim zdaniem krytycy polskiego Marszu Niepodległości są w istocie wrogami demokracji i zwolennikami dyktatury, czyli inaczej ustroju totalitarnego. A przypominam, że zgodnie z Konstytucją RP, ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą jednak naruszać istoty wolności i praw (art. 31) i że nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny. (art. 32) i że zgodnie z § 1 Art. 256 k.k. kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Tak więc zachęcanie do delegalizacji owego Marszu Niepodległości, będącego formą wyrażania przez obywateli RP ich przekonań, może być uznane za szerzenie ideologii totalitarnej i za odbieranie Polakom praw zagwarantowanych im konstytucyjnie, a więc za naruszenie zarówno prawa karnego (k.k.) jak też i Konstytucji RP.

  29. Szanowna Pani Jolanto. Kanada to piękny kraj. Kraj miodem płynący i może syropem klonowym. Są inne głosy. http://fakty.interia.pl/swiat/news-niemcy-wladze-musza-sprowadzic-z-powrotem-deportowanego-migr,nId,2466875 i proszę poszukać głosu Pani podpisującej się „był sobie kraj”. Ktoś kłamie.

  30. Bukraba
    Niewątpliwie, że Kanada jest wielkim (drugim na świecie pod względem obszaru), bogatym i pięknym krajem, mlekiem i miodem płynącym oraz syropem klonowym. Ale problem leży w tym, ze znaczna jego cześć została zdewastowana przez rabunkową eksploatację bogactw naturalnych (takich jak np. ropa naftowa, węgiel i drewno) i że mieszka w nim aż tylu biednych ludzi i że Kanadyjczycy oraz ich państwo, mimo sporych dochodów, choćby z eksportu w/w surowców, żyją od lat na kredyt, czyli że wydają więcej niż zarabiają i że zyski firm eksploatujących bogactwa naturalne Kanady nie zostają w Kanadzie, a uciekają z niej. Niestety, problem leży w tym, że od początków europejskiej kolonizacji, czyli od mniej więcej XVII wieku, Kanada nie należy do Kanadyjczyków, a tylko do największych, ponadnarodowych korporacji. A zaczęło się to wszytko dawno temu, w roku 1670, od Kompanii Zatoki Hudsona (ang. Hudson’s Bay Company, fr. Compagnie de la Baie d’Hudson), przy czym została ona obecnie zastąpiona innymi, niemniej jednak równie bezwzględnie łupiącymi Kanadę, ponadnarodowymi spółkami.

  31. vandermerwe
    Właściwie to zgoda, ale bez zdefiniowania takich elementarnych pojęć jak demokracja, wolność czy prawa obywatelskie, to nie wiemy o czym my właściwe dyskutujemy, jako że ja zupełnie inaczej rozumiem demokrację czyli ludowładztwo, wolność i prawa obywatelskie niż to rozumieją liberałowie, w tym Pani Gospodyni tego blogu.
    Zgoda, red. Szostkiewicz, mieni się obrońcą liberalnej demokracji, ale dla mnie to demokracja liberalna jest zaprzeczeniem idei demokracji czyli ludowładztwa, gdyż w praktyce sprowadza się ona do przejęcia steru władzy przez garstkę bogaczy, a wiec demokracja przekształca się (a właściwie degeneruje) pod rządami liberałów w zwyczajną plutokrację.
    Dalej – radykał we Francji oznacza zwolennika radykalnej, choć niekomunistycznej lewicy, a w terminologii ekonomicznej zwolennika teorii Marksa.
    Oczywiście, że rzecz nie dotyczy tylko Polski, a przykłady podobnych problemów można znaleźć zarówno w Europie Zachodniej jak i Ameryce Północnej i ja też się za nikogo nie wstydzę. Nie biorę też udziału w ulicznych demonstracjach czy pochodach, gdyż wiem, że w tzw. demokracji burżuazyjnej najważniejsze decyzje podejmowane są w zaciszu gabinetów prezesów największych banków i że ja, szary obywatel, nie ma nie najmniejszego wpływu. A że na tym panom (i nielicznym tam paniom) nie przeszkadzają pochody skrajnej prawicy, to mnie to bynajmniej nie dziwi.
    I na koniec – zgoda, jeśli już mamy się wstydzić zbiorowo w imię swoistego „odkupienia duszy” to wstydźmy się za całość za to. do czego społeczeństwa, głównie na tzw. Zachodzie, doszły w imię „poprawiania świata, wolności i demokracji”, gdyż jest czego się wstydzić – kacetów (w tym tego sanacyjnego w Berezie Kartuskiej oraz tych pierwszych założonych przez tych podobno cywilizowanych Anglików w Afryce Południowej), gułagów, zachodnioeuropejskiego kolonializmu, japońskiego zdziczenia w Azji, Przenajświętszej Inkwizycji, Ciemnych Wieków (Dark Ages) w Europie od upadku Rzymu do mniej więcej XV wieku itp. itd.
    Pozdrawiam

  32. @jakowalaki
    „Tak więc moim zdaniem krytycy polskiego Marszu Niepodległości są w istocie wrogami demokracji i zwolennikami dyktatury, czyli inaczej ustroju totalitarnego.”

    Skąd ty nadajesz i kto jest odpowiedzialny za dostęp do internetu w twoim przypadku?

  33. Niepotrzebnie cytuje Pani prase kanadyjska, tradycyjnie niechetna Polsce i Polakom, wylawiajaca niepochlebne wyjatki z zycia Polski i slepa na tzw. nurt ogolny, ktory jest, w sumie, normalny.
    Ta sama prasa jest tradycyjnie slepa na nacjonalizm ukrainski, holubiacy UPA. Chyba na Ukrainie mamy wylew prawdziwego szowinizmu i faszyzmu. Jest jena roznica miedzy sprawa polska a ukrainska w Kanadzie: lobby ukrainskie rzadzi zyciem politycznym Kanady i nikt mu nie podskoczy. A Polacy, pomimo swej licznosci, nie maja nawet swojego reprezentanta w parlamencie.
    Widze ten Pani opis jak spojrzenie na swiat z okna apartamentu lub poprzez telewizornie kanadyjska.
    Podobna gebe przyprawiano kiedys Serbom, kiedy produkowano poparcie publiki podczas bombardowania Belgradu.
    I jeszcze kilku innym nacjom.
    Publika kanadyjska jest moze multietniczna, ale to nie znaczy, ze zna i rozumie swiat i jego zlozonosc. A w sprawie historii jest ignorantem absolutnym.
    Pozdrawiam.

  34. Szanowna Pani Joanna

    Popelnia Pani wielki blad demonizujac Polakow i polskosc. Czyz nie lepiej by bylo aby wartosci humanistyczne docieraly do pani dzieci od osob majacych neutralny swiatopoglad.

    Slawomirski

  35. tuż po Marszu Niepodległości publiczna kanadyjska telewizja CBC wyemitowała dokument “Warsaw: Art Fighting Ultranationalism” : http://watch.cbc.ca/…/season-3/episode-6/38e815a-00d2e35ac1b

    wielu przedstawicieli kanadyjskiej Polonii uznało emisję tego programu za skandal i budowanie nieprawdziwego, antypolskiego obrazu RP.
    portal Bejsment przytacza list prezesa Kongresu Polonii Kanadyjskiej, Władysława Lizonia:

    „”Naszym zdaniem absolutnie nie do przyjęcia jest fakt, aby kanadyjski nadawca publiczny, finansowany z naszych podatków angażował się w zniesławiającą i wyjątkowo ofensywną kampanię propagandową wymierzoną przeciwko Polsce – wolnemu i demokratycznemu sojusznikowi Kanady” – czytamy w liście skierowanym do dyrektora telewizji CBC Huberta Lacroix, a także do rzeczniczki praw obywatelskich Esther Enkin.

    Lizoń sprzeciwia się w nim obrazowaniu w reportażu wyłącznie jednego, skrajnego punktu widzenia i poglądów, które prowadzą do zrównania Polski w oczach kanadyjskiego widza z tak totalitarnymi krajami jak Korea Północna czy Iran.Wskazuje też, że reportaż legitymizuje poglądy sugerujące, że “Polska staje się faszystowska” i że obecna sytuacja w niej jest “gorsza niż za czasów komunizmu”.

    Prezes KPK podkreśla, że tak ekstremistyczne osądy w żaden sposób nie odzwierciedlają rzeczywistości.””

    więcej przeczytają Państwo na http://bejsment.com/2017/11/24/skandaliczny-reportaz-o-polsce-na-antenie-cbc/ – warto
    przejrzeć komentarze pod artykułem.

    widziałam ten reportaż i nie znalazłam w nim żadnych antypolskich akcentów. według mnie odzwierciedla on rzeczywistość i odczucia wielu Polek i Polaków,
    krytycznych wobec nastrojów panujących w kraju. za przesadę uważam słowa Marii Peszek mówiącej, że teraz cenzura jest taka / gorsza, niż za komuny. poza tym, uważam go za ważny głos w przedstwianiu sytuacji w Polsce zagranicznej opinii publicznej. niestety, to spojrzenie w lustro jest bardzo nieprzyjemne.

    pozdrawiam,

    Joanna Onoszko

  36. @PA2155 – cytuję najbardziej opiniotwórcze kanadyjskie media. to po nie – a nie po polonijne publikacje – sięga większość odbiorców, która szuka informacji o świecie po drugiej stronie Atlantyku. jest to więc spojrzenie z perspektywy kanadyjskich mediów, przykład rekacji Polonii cytuję powyżej. pozdrowienia, JGO

  37. Witold (23 listopada o godz. 7:53)
    To jest typowy atak ad personam i nie powinien on się tu pojawić. Równie dobrze to ja mogę się zapytać, skąd ty nadajesz i kto jest odpowiedzialny za dostęp do internetu w twoim przypadku?

  38. Pani Joanna Gierak-Onoszko
    Proszę Pani, na tzw. Zachodzie od dawna ma się do czynienia z artykułami czy też programami (radiowymi i telewizyjnymi) szkalującymi wręcz Polskę. Dobrze je znam, jako że ponad 30 lat mieszkałem w Australii i innych byłych koloniach brytyjskich. Niestety, ale praktycznie wszystkie z nich pochodzą z jednego i tego samego źródła, finansowanego przez wielką, ponadnarodową finansjerę. Nie będę tu bardziej wchodzić w szczegóły, aby nie być znów oskarżonym o antysemityzm. Zgadzam się też z opiniami PA2155 i Sławomirskiego w tej sprawie. Przecież prasa i telewizja kanadyjska, podobnie jak np. australijska, jest tradycyjnie niechętna Polsce i Polakom, wyławiająca niepochlebne wyjątki z życia Polski i ślepa na tzw. nurt ogólny, który jest przecież w Polsce, w sumie, normalny. Ta sama prasa kanadyjska czy australijska jest też tradycyjnie ślepa na nacjonalizm ukraiński, hołubiący UPA a wraz nimi SS. To przecież na Ukrainie mamy dziś wylew prawdziwego szowinizmu i faszyzmu jak nie wręcz nazizmu z kultem „bohaterów” z SS włącznie. Jest też jedna ważna różnica miedzy sprawa polską a ukraińską w Kanadzie: lobby ukraińskie rządzi życiem politycznym Kanady i nikt mu tam nie podskoczy, a Polacy, pomimo swej liczebności, nie mają nawet swojego reprezentanta w parlamencie. Polacy powinni więc jak najszybciej opuścić tę, jakże dla nich niegościnną a nawet wręcz wrogą Kanadę. I zgadzam się też, że podobną gębę jak dziś Polakom, przyprawiano kiedyś, np. w Australii, Serbom, kiedy produkowano tam poparcie publiki podczas barbarzyńskiego bombardowania Belgradu przez NATO, a więc i Kanadę.
    Pozdrawiam,
    LK

  39. Pani Joanno:
    To, ze te media sa „opiniotworcze”, jak je Pani nazwala, nie znaczy, ze sa krynica prawdomownosci. Ot, realizuja wizje swiata pewnej grupy politycznej. Moze tak, jak Pani „Polityka” i jej siostrzana GW. Wystarczy poczytac blogi Pani kolegow. Dobre dziennikarstwo to troche bezstronnosci w opisie faktow i realistyczne komentarze. W czasach PRLu podobno tego chcielismy, jako znamion wolnej prasy.
    Pozdrawiam

  40. PA2155 (28 listopada o godz. 16:52)
    Dokładnie to samo chciałem napisać.

  41. Szanowna Pani Joanna

    Polska i polskosc miesza sie Pani z PiS i Kaczynskim. Nalezy krytykowac wszystko to co w polskim zyciu zaprzecza humanistycznym wartosciom ale nie mozna krytykowac Polski i Polakow. Antypolonizm niczym sie nie rozni od antysemityzmu.

    Slawomirski

  42. jakowalski
    28 listopada o godz. 13:52

    „Polacy powinni więc jak najszybciej opuścić tę, jakże dla nich niegościnną a nawet wręcz wrogą Kanadę.”

    Czyli maja pozostawic swoje dzieci ktore zwiazaly sie z ludzmi z calego swiata i wnuki z tych mieszanych malzenstw a to wszystko w imie nacjonalizmu. Panie jakowalski wal sie pan ze swoim nacjonalizmem.

    Slawomirski

  43. Czy Pani Redaktor pisze z Kanady czy też z Polski, a może nawet i z Ukrainy (patrz artykuł Pani Redaktor o rzekomych ukraińskich uchodźcach w Polsce)?

  44. W ostatnim zdaniu pierwszego akapitu pojawia się kuriozalne stwierdzenie o „weterynarzach wojennych”. Sądzę, że chodziło o weteranów.

    Warto tez tłumaczyć zachodnim znajomym, że w Polsce 11 listopada nie jest dniem pamięci o poległych, a rocznicą odrodzenia państwa. Wydźwięk tych świąt jest wprost przeciwny

  45. Dla małych dzieci „weteran wojenny” to nowe i trudne słowa, dlatego właśnie łatwiej im tłumaczyć sobie to zjawisko jako „weterynarzy”.
    Pozdrowienia!

  46. Slawomirski 30 listopada o godz. 18:49
    Po prostu Kanada nie ma przyszłości i dlatego należy ja opuścić, a im szybciej tym lepiej. Nie w imię nacjonalizmu, ale aby się uchronić przed kanadyjskim nacjonalizmem, gdyż niedługo zacznie się tam rozlatywać gospodarka, a wtedy to Polacy staną się tam pierwszymi kołami ofiarnymi.
    Poza tym, to mind your language.

  47. Joanna Gierak-Onoszko 28 grudnia o godz. 23:33
    Pani Joanno – Pani to napisała na serio?