Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko

15.05.2017
poniedziałek

Wstać z krzesła, czyli co ma wspólnego Robert Biedroń z Naomi Klein

15 maja 2017, poniedziałek,

Miałam plan, jak uczcić zbliżający się Dzień Matki i własne imieniny. Zamówiłam już prezent: wybrałam spotkanie. Otóż kanadyjscy dziennikarze (The Canadian Journalism Foundation) organizują pod koniec maja panel „Media jako opozycja: pisanie o Trumpie w erze postprawdy”. Spotkania z dziennikarzami są tu często płatne – rozbestwiona otwartymi spotkaniami z autorami w Polsce, musiałam się nauczyć, że taki bilet kosztuje nawet 10 razy tyle co wyjście do kina.

Tymczasem majowa impreza CJF to spotkanie wielkich nazwisk w kanadyjskim dziennikarstwie. Lokomotywą i gwiazdą panelu miała być Naomi Klein – jej rozmowę z Jackiem Żakowskim znajdą Państwo tutaj. Ale parę tygodni przed imprezą Klein wycofała swój udział. Powód? Brak różnorodności wśród członków panelu dyskusyjnego. A także brak odpowiedniej reakcji organizatorów na głosy tych, którzy zwrócili uwagę na nieproporcjonalnie biały, zmaskulinizowany skład gości. „Zabrakło potraktowania tej kwestii z należytą powagą” – dodała autorka.

TO JAK DEBATA O WYKLUCZENIU BEZ WYKLUCZONYCH

Nie powinniśmy organizować głośnych debat na najwyższym poziomie na temat mediów jako opozycji, jeśli pomijamy w nich tych, którzy są najbardziej przez administrację Trumpa zagrożeni – napisała Klein. To muzułmańscy dziennikarze, czarnoskórzy dziennikarze, dziennikarze z niepełnosprawnością i przeszłością imigrancką, jak zgrabnie się to tu ujmuje.

Bo czy da się obronić opozycję złożoną z samych białych, jeśli mowa o opozycji wobec białych suprematystów? Trzeba pamiętać, że amerykańską polityką steruje teraz nie tylko jeden Trump, ale cały sztab jemu podobnych. „Wszyscy oni to biali suprematyści z uprzedzeniami wobec muzułmanów. W nominacjach tych nie widać żadnego sygnału umiarkowania. To twardogłowi zwolennicy amerykańskiego nacjonalizmu” – tak tuż po listopadowych wyborach relacjonował PAP słowa prof. Daniela Serwera ze Szkoły Zaawansowanych Studiów Międzynarodowych (SAIS) Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Waszyngtonie.

Jaka to więc opozycja, jeśli pomijać w niej tych, których to najbardziej dotyczy? Pisarka przekonuje, że nie da się obronić takiego składu dyskutantów. Jest przecież wielu doskonałych kolorowych dziennikarzy, którzy zajmują się Trumpem i którzy mogli z powodzeniem zostać zaproszeni do udziału w panelu. Przywołała też przykład słynnego tutaj czarnoskórego dziennikarza, Desmonda Cole’a, który właśnie został zwolniony z największej torontońskiej gazety (Toronto Star) z powodu swojego zaangażowania politycznego. Ten ruch wywołał toczącą się cały czas dyskusję na temat tego, czy dziennikarz ma prawo angażować się światopoglądowo i politycznie czy może tylko takie spory relacjonować. Ale – jak zauważyła Klein – Desmonda zwolniono za coś, co my, biali dziennikarze, z powodzeniem uprawiamy od dziesięcioleci i dostajemy za to zarówno pieniądze, jak i nagrody.

SIEDEM KRZESEŁ TYLKO DLA MĘŻCZYZN

Gest kanadyjskiej pisarki spowodował poruszenie wśród organizatorów, ale jej manifest stał się przyczynkiem do szerszej dyskusji. Namawiano ją, by jednak wystąpiła – podczas imprezy będą zbierane pieniądze dla organizacji dziennikarskiej, a gwiazda Naomi Klein zapewniłaby i tłumy, i finansowanie. Ale ona oddała swoje krzesło: niech usiądzie na nim ktoś równie kompetentny jak ja, ale mniej uprzywilejowany.

Dlaczego decyzja kanadyjskiej pisarki jest ważna także z polskiej perspektywy? Bo i my kilka dni później widzieliśmy, jak w imię zasad wstaje się z krzesła. Tylko że nadal w kategoriach ciekawostki traktuje się gest prezydenta Słupska Roberta Biedronia, którego stać było na to, by oddać swoje miejsce w eksponowanym panelu. Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach do dyskusji o małych ojczyznach zaproszono wyłącznie mężczyzn. Biedroń jako jedyny znalazł w sobie przyzwoitość i miał refleks, by zareagować. Zamienił się miejscami z siedzącą na widowni burmistrz Wołomina Elżbietą Radwan.

Być zaproszonym do eksponowanego panelu – wielka rzecz. Ale umieć wstać z krzesła i ustąpić miejsca w imię zasad – jeszcze większa. Gest Naomi Klein zaszkodził CJF, organizacji, która zawiązała panel, a umocnił autorytet pisarki. Kolejne punkty zyskał też Robert Biedroń. Ale na scenie było aż 7 krzeseł przeznaczonych dla mężczyzn, lecz tylko jeden z nich zachował się, jak trzeba.

Naomi Klein umiała też napisać: przepraszam, że nie wycofałam się od razu, jak tylko zobaczyłam listę zaproszonych. Szukałam przeprosin czy tłumaczenia od organizatorów EKG. Jednak „zabrakło potraktowania tej kwestii z należytą powagą”, jak powiedziałaby Klein. Ja przeprosin nie znalazłam – ale może Państwo znaleźli?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 25

Dodaj komentarz »
  1. Ostatnio zagęszczają się znaki, że „obóz liberalny” wybrał już swojego przyszłego kandydata na prezydenta Polski. Pan Biedroń jest wyraźnie na takiego lansowany.

    Nie wiem czy to dobry pomysł. Ale PiS się pewnie ucieszy.

  2. Pani Redaktor,
    Faktem jest, że nasza obecna cywilizacja jest w ogromnej większości dziełem białych heteroseksualnych mężczyzn z pewną domieszką żółtych heteroseksualnych mężczyzn (proszę zerknąć choćby na listę Noblistów). Wszelakie próby zmieniania tego faktu metodami administracyjnymi mogą więc spowodować tylko załamie się tejże cywilizacji. Widzę ten nadchodzący upadek jako ekspert Komisji Europejskiej oceniający podania o granty na badania naukowe – zamiast oceniać je na podstawie ich merytorycznej zawartości, ocenia się je obecnie z punktu widzenia czy aplikant należy do jednej z tzw. dyskryminowanych mniejszości. Tak więc biały, heteroseksualny mężczyzna, choćby przedstawił najlepszą propozycje badań naukowych, nie ma tu szansy w porównaniu z marną czarnoskórą aplikantką, która na dodatek jest lesbijką i i nielegalną imigrantką z Bliskiego Wschodu. Jaka wiadomo dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, a więc te narzucane z góry próby zwiększenia roli kobiet czy też osób nie pochodzących z Europy czy Azji Wschodniej (czyli w praktyce z Chin, Japonii i Korei) prowadzą tylko do tego, że uniemożliwia się zrobienie kariery osobom najbardziej kompetentnym, a więc tracą na tym wszyscy, co daje więc skutki całkowicie odwrotne do zamierzonych.
    Pozdrawiam,
    LK

  3. Sadze,ze zamiast rezygnowac, Naomi Klein mogla po prostu poprosic organizatorow o zaproszenie Desmonda Cole’a i innych dziennikarzy.
    Taki,a nie inny sklad panelu nie musi wynikac z dyskryminacyjnych praktyk, po prostu tak akurat sie zlozylo.W mojej pracy jestem jedynym bialym mezczyzna w zespole zlozonym glownie z czarnoskorych kobiet.Co wiecej,jestem jedynym Polakiem. Mialem nawet dyskusje z kierownikiem, dlaczego sektor opieki socjalnej nie cieszy sie zainteresowaniem wsrod Polakow i innych wschodnich Europejczykow, choc jest ich sporo wsrod naszych klientow, a bardzo przydaloby sie nam paru pracownikow socjalnych ze znajomoscia polskiego.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Zly 15 maja o godz. 16:16
    Pracownicy socjalni są tak samo zainteresowani likwidacją biedy czy też patologi społecznych, jak lekarze są w kapitalizmie rynkowym zainteresowani likwidacją chorób czy też policjanci likwidacją przestępczości. Po prostu w życiowym interesie pracowników socjalnych i zatrudniających ich instytucji jest to, aby było jak najwięcej biedy i patologii społecznych, jako że istnienie tychże jest racją istnienia (raison d’être) owych pracowników socjalnych i instytucji ich zatrudniających.

  6. W odróżnieniu od przedmówcy uważam że Naomi Klein nie ma już specjalnie nic nowego do powiedzenia i ostentacyjna rezygnacja to właśnie jej wypowiedz. Pani Klei od lat dziewięćdziesiątych z częstotliwością Waśki pulomiotczyka potępia kapitalizm, globalizację , rasizm i co tam jeszcze jest modne.Niestety latka lecą i to było oryginalne 20 lat temu dzisiaj nie jest niczym szczególnym.Pojawili się bardziej radykalni, bojowi i gotowi do jeszcze bardziej dziwnych wolt intelektualnych wolt. jeśli idzie o samą panią Klein .Pochodzi z bogatej rodziny, żyje w luksusowym domu z mężem dziennikarzem Al Jazyry i krytykuje sobie podobnych (jednym słowem nie ma nic lepszego niż być bogatym lewakiem).Jesli chodzi o Desmonda Cole’a wystarczyło posłuchać jego audycji na popularnej AM 1010 aby znielubieć tego pana i jego poglądy. Wróćmy jednak do modnego nielubienia Donalda Trumpa i ideologi pani Klein .Jeśli go krytykuje biały mężczyzna to oczywiście nie ma takiej mocy jak krytyka czarnej lesbijki i do tego kulawej (wszystkie atrybuty uciśnionych). A tak a pro po to chyba odżałuję to 100 dolarów i pójdę do Roy Thompson Hall.

  7. @jakowalski
    Wiec laskawie cie informuje,ze zarowno jak, jak i moje kolezanki i koledzy pragniemy zlikwidowac badz co najmniej zmniejszyc biede i patologie spoleczne. W Polsce, gdzie biedy i patologii jest nieporownanie wiecej niz w Wielkiej Brytanii, instytucji sie nia zajmujacych jest tyle co nic, zas pracownicy zarabiaja jalmuzne. Twoja teoria mozna potluc o kant.

  8. Zly 15 maja o godz. 23:42
    W takim razie podcinacie gałąź na której siedzicie. Ale przecież doskonale wiesz, że w kapitalizmie rynkowym nie da się wyeliminować ani biedy ani też wykluczenia społecznego, jako że ten ustrój (system) opiera się na istnieniu klas społecznych, wyzysku i wymaga istnienia tzw. rezerwowej armii pracy, czyli inaczej bezrobotnych. A wiadomo, że bezrobocie = bieda, przynajmniej w okresie czasu dłuższym niż kilka miesięcy.
    Poza tym, to biedy i patologii społecznych jest w UK (procentowo i ilościowo) znacznie więcej niż w Polsce, jako że w UK kapitalizm ma znacznie dłuższą tradycję niż w Polsce, a upadek przemysłu i górnictwa, a więc utrata produktywnych miejsc pracy, jest tam jeszcze dotkliwsza niż w Polsce. A ja akurat dobrze znam UK i to prawdziwe UK, czyli tam gdzie turyści nie zaglądają, np. East London czy też Midlands.
    Poza tym, to mind your language.

  9. @jakowalski
    W Wielkiej Brytanii bezrobocie jest znikome,bieda zas relatywna-panstwo zapewnia kazdemu obywatelowi dach nad glowa i wyzywienie,choc niewiele ponad to. Nic nie wiesz o UK. Twoje komentarze nie maja zadnego zwiazku z trescia wpisu pani Jolanty.Wypowiadaj sie na temat.

  10. zly
    15 maja o godz. 23:42

    Dziekuje ze robi Pan swoie i powiada JAK JEST.

    Uklon.

  11. Domyslam sie, ze Naomi Klein i Robert Biedron sa po prostu przyzwoici jako Ludzie/Obywatele cywilizacji chrzescianskiej.

    Powtorze: Ludzie/Obywatele.

  12. One noteworthy reality about Europe’s current political leadership is summarized here by Phil Lawler:
    „• Macron, the newly elected French president, has no children.
    • German chancellor Angela Merkel has no children.
    • British prime minister Theresa May has no children….
    • Italian prime minister Paolo Gentiloni has no children.
    • Holland’s Mark Rutte,
    • Sweden’s Stefan Löfven,
    • Luxembourg’s Xavier Bettel,
    • Scotland’s Nicola Sturgeon—all have no children.
    • Jean-Claude Juncker, president of the European Commission, has no children.
    „So a grossly disproportionate number of the people making decisions about Europe’s future have no direct personal stake in that future.”

  13. Niektorzy zapewne pamietaja, ze w dawnych czasach poslowie do Sejmu byli wybierani „z klucza” t.j. mieli byc w Sejmie reprezentanci klasy robotniczej, rolnicy, tworcy, przedstawiciele inteligencji, wierzacy i niewierzacy …..
    Smiano sie z tego i twierdzono, slusznie, ze jest to dzialanie niedemokratyczne, gdyz ogranicza czy nawet odbiera spolecznstwu prawo swobodnego wyboru. Od tego czasu demokracje zatoczyly duze kolo wracajac do calkiem niedemokrtatycznego punktu, gdy mozna storpedowac kazda inicjatywe i „zaatakowac” kazde grono powolujac sie na argument „niereprezentatywnosci”, nawet jesli ci protestujacy sa w zdecydowanej mniejszosci. Oczywiscie mozna tweirdzic, ze np. o sprawch polskich winni dyskutowac tylko Polacy, a przynajmniej w gronie dyskutujacym winni byc Polacy, gdyz tylko oni owe sprawy sa w stanie zrozumiec i wyciagnac wlasciwie wnioski. Zycie jednak pokazuje, ze niekoniecznie patrzac ” od wewnatrz” widzi sie pewne rzeczy bardziej klarownie. Z drugiej strony nalezy zauwazyc, ze nigdy i nigdzie nie bedzie grona czy inicjatywy w pelni reprezentatywnej – otwiera to piekne pole do popisu bojownikom w obronie poprawnosci politycznej i reprezentatywnosci. Powoli spoleczenstwa demokratyczne staja w obliczy politycznego „hunwejbinizmu”.

    Pozdrawiam

  14. @jakowalski – o, to zupełnie jak pan prezes Jarosław Kaczyński. ale naprawdę chce Pan sprowadzać dyskusję do włażenia ludziom w ich życie prywatne? JGO

  15. ‚Ja przeprosin nie znalazłam – ale może Państwo znaleźli?’
    Powtarzam, nie wydaje mi sie,ze przeprosiny byly konieczne ani wskazane, maskulinizacja panelu mogla byc zwyklym przypadkiem.

  16. ‚ale naprawdę chce Pan sprowadzać dyskusję do włażenia ludziom w ich życie prywatne? ‚
    Akurat w przypadku Prezesa ma to uzasadnienie. Stale wszak powtarza,ze w Polsce trwa katastrofa demograficzna i to przeciwko niej jest skierowany program 500+, wiec czemu on sam owej demografii nie poprawia?

  17. Joanna Gierak-Onoszko 17 maja o godz. 17:38
    Co ma tu do rzeczy prezes Kaczyński? On nie jest przecież ani prezydentem ani też premierem. Ja przecież tylko podałem fakty, a z nimi się przecież nie dyskutuje. Poza tym, to doskonale Pani przecież wie, ile razy wchodzono na tym blogu w moje życie prywatne.

  18. vandermerwe 17 maja o godz. 12:28
    To samo chciałem napisać.

  19. Naomi Klein…..przebrzmiala „antiglobalistka”………to powod ze panel sie nie uformowal, jest gwiazda z innej ery, zamierzchlej ery hippies

  20. @jakowalski – Pana wywód na temat stopy bezrobocia w Wielkiej Brytanii jest ciekawy, ale nijak ma się do kwestii równouprawnienia, parytetu i odwagi cywilnej, o których tu mowa. trzymajmy się proszę tematu. pozdrawiam, JGO

  21. Osobiscie widze dwa aspekty wycofania sie N. Klein z dyskusji, wyraznie odzwierciedlajace sie w wypowiedziach komentatorow.

    1. Uzadsadnienie wycofania sie podane przez N. Klein.
    2. Ocena komentujacych incydent (wycofania sie N. Klein) w swietle jej pogladow politycznych.

    Ad 1. Uzasadnienie, tak jak pisze zly, jest watle. Przede wszystkim nasuwa sie pytanie, czy nie mozna odbyc rzeczowej dyskusji – na jakikolwiek temat – bez obecnosci osob zainteresowanych? W ten sposob 99.99% paneli ekspertow nie ma racji bytu. Czy dyskusja na temat epidemii eboli w Afryce musi sie odbyc w towarzystwie chorych i czy p. Klein chcialaby siedziec miedzy nimi?
    Albo, czy do rzeczowej dyskusji na temat SETI potrzebne sa zielone ufoludki? 😉
    Dalej, czy tylko opinia osob “zaangazowanych”jest wazna? Jesli tak, to co p. Klein mialaby robic w tej dyskusji? 🙁
    Ocena i waga opinii wyrazanych przez tych “zaangazowanych” tez jest plynna. Nie tak dawno zostal poddany krytycznej ocenie kanadyjski pisarz Joseph Boyden, piszacy o sprawach The First Nations, czyli po naszemu Indian. Bez wchodzenia w szczegoly: Boyden utrzymywal, ze jest Metysem. Jego krytyka stosunku rzadow RH Harpera do spraw indianskich, oraz analiza innych problemow The First Nations Peoples spotkala sie z wysoce przychylna opinia. Kiedy jednak okazalo sie, ze Boyden jest potomkiem Irlandzko-Szkockich imigrantow, jego opinie zostaly zakwestionowane. 😯 Gdzie tu jest logika?

    PS @ korten “A tak a pro po to chyba odzaluje to 100 dolarów i pójde do Roy Thompson Hall.”
    Kiedy? My mamy bilety na 2 czerwca (w programie Berg / Hindemith / Walton). Potem na 15 czerwca (Weill, Bartok i Barber) i na ostatni w tym sezonie koncert 22 czerwca (Carmina Burana i Szymanowski). 😀

  22. A na razie, to:
    Akty terrorystyczne w Londynie. Na London Bridge van wjechał w pieszych. Nieopodal, na Borough Market, około trzech napastników zaatakowało przypadkowe osoby nożami. W wyniku ataków co najmniej jedna osoba zginęła, a 20 trafiło do szpitali.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/14,114871,21909996.html#MegaMT
    Czy naprawdę chce Pani Redaktor tego samego w Kanadzie i w Polsce?

  23. Joasiu zepsute stworzenie.

    Naomi Klein jest ekonomista, pisarzem, publicysta i dzialaczem. Broni cywilizacji i srodowiska. Niezwykle pozytywna postac.
    (…)

  24. Zyjemy w swiecie gdzie globalizm zmaga sie z nacjonalizmem. Po Brexitcie i wyborze Trumpa nacjonalizm ktorego proponenetem jest Rosja stal sie powaznym konkurentem dla globalnego kapitalizmu. Nie chce placic podatkow na dziesiecioosobowa rodzine z Pakistanu czy Indii. Ich rozrodczosc jest ich problemem a moje pieniadzie ja powinienem wydawac na siebie. Dlatego wybor Trumpa na prezydenta jest lepszym dla mnie rozwiazaniem niz wybor pani Clinton.

    Slawomirski

  25. Pani Redaktor wróciła do Polski…