Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko

14.12.2016
środa

Dziewczynki, czyli opowieść z Syrii

14 grudnia 2016, środa,

Czasem, w chwilach wolnych od intensywnej nauki, dzieci opowiadają w klasie o swoich domach.
Jak w nich jest, co robi mama, co tata. Co ciekawego rodzice pokazują w ramach rodzinnych tradycji, co dobrego robią do jedzenia.

Wiele dzieci z tej zwykłej, publicznej podstawówki urodziło się daleko od Toronto. Opowiadają o tych domach, które pamiętają z życia sprzed Kanady. Jakie owoce rosły w ogrodzie. Jak pachniało, jak wyglądał tamten pokój.

Któregoś dnia w klasie głos zabrały dziewczynki, które jeszcze niedawno mieszkały w Syrii. Nie wszystkie mówią biegle po angielsku, choć szkoła codziennie funduje im dodatkowe, wyrównawcze zajęcia. Do domu moje dziecko przyniosło historię, w której powtarzało się: fire, bombs, no one left.

Syn, który często słyszy, jak przy kuchennym stole rozmawiamy o Syrii, wdrapał mi się na kolana:
– Mamo, to wszystko prawda. Mówiłaś, że w Syrii bywa niebezpiecznie i dzieci nie zawsze mogą się swobodnie bawić. Mówiłaś, że żołnierze mają hełmy i kamizelki, żeby się nie zranili. Ale nie mówiłaś, że dzieci też mają rany. Nie mówiłaś, że dzieci mogą nawet umrzeć od wojny. Mamo, nie wiedziałaś?
– Wiedziałam, synku.
– Nie powiedziałaś. Dziś R. i Y. o tym mówiły. Wyobrażasz sobie?

Wyobrażam to sobie każdego dnia, ale przecież mu nie powiem. Pytam więc tylko:
– Co sądzisz o tej historii?
– No, że dobrze, że to już się skończyło. Że teraz one mogą chodzić do szkoły jak wszyscy.
– Była przy tym pani?
– Tak. Nic nie mówiła, pozwalała im opowiadać.

Potem nauczycielka powiedziała mi, że dziewczynki po raz pierwszy opowiedziały publicznie o tym, co się im stało.

Dla mojego dziecka obecność i bliskość uchodźczyń z Syrii jest czymś normalnym i zwyczajnym.
Jak talerz ciepłej zupy, którą stawiam codziennie na kuchennym stole.  Jak to, że przytula się płaczące niemowlę. Że mówi się dzień dobry. Że pomaga się komuś, kto wywrócił się na oblodzonym chodniku.

Każdego dnia patrzę na te dziewczynki, kiedy odbieram syna ze szkoły. Czasem wracamy razem, a jedna z nich wiesza się memu synowi na szyi.  Czasem po drodze razem podskakują, bez powodu, jak to maluchy. Przekomarzają się.
Idą potem objęci.

Nie opuszcza mnie myśl, jak niewiele brakuje, by historia tej dziewczynki była losem moich dzieci. Dzieci, którym gorliwie wyparzałam smoczki od butelek i kupowałam śpioszki z organicznej bawełny. Którym odmawiam rafinowanego cukru i które wożę w holenderskich, ergonomicznych wózkach – jak najlepszych dla ich giętkiego kręgosłupa.

Nie opuszcza mnie myśl, że jej rodzice robili dokładnie tak samo. A potem zrobili, co mogli najlepszego.
Uratowali od śmierci. Jak to zrobili? Czy musieli przeżyć z nimi traumę łódki? Co po drodze zobaczyli?
Jako sąsiadka nie mam odwagi zapytać.

Musieli nauczyć się zapomnieć, co widzieli. Przystosować się do życia w nowym, nieznanym kraju.
Mam nadzieję, że po tym wszystkim dobrze myślą o ludziach. Jestem przekonana, że nie czytają gazet z Polski.

Jestem przekonana, że taka historia może się przydarzyć i nam – dlaczego mielibyśmy mieć więcej szcześcia od rodziców Y. i R.? A jeśli nie nam, to pewnie przydarzy się naszym dzieciom.
Co zrobimy, gdy w doniesieniach prasowych będzie mowa o polskich dzieciach zamkniętych bez opieki w budynku, który podpalono? I o tym, jak na ulicy słychać ich krzyki – ale dostać się do środka nie ma jak. Na razie czytamy, że dzieje się to dzieciom w Syrii. Zobaczycie, że za chwilę może dziać się to dzieciom w Polsce.

Jakie będziemy mieć prawo wymagać od innych krajów pomocy?
Na co się powołamy? Do kogo będziemy apelować – i w imię czego?
Dokąd będziemy uciekać i o co prosić?
Zapewne o to samo, czego wczoraj – i dzisiaj – odmówiliśmy Syryjczykom.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 87

Dodaj komentarz »
  1. Zadam Pani inne pytanie:
    Codziennie mysle o zgwalconych kobietach w Kolonii.O pasazerach zaatakowanych maczeta w pociagu w Wurzburgu.Co oni mysleli,widzac brodatych,toczacych piane z ust, wscieklych mezczyzn wrzeszczacych, ‚Allah akbar!’?Co zrobimy,gdy to polskie kobiety beda bac sie wychodzic na ulice,kiedy w Warszawie zaczna wybuchac bomby?
    I jeszcze jedno: niech pani obejrzy zdjecia tlumow na wegierskich dworcach.Tlumow mlodych Arabow wystrojonych w markowe ciuchy i ze smartfonami w rekach. Rzucajacych dziecmi na ulice, plujacych na ofiarowywane jedzenie,obrzucajacych kamieniami policjantow. Wrzeszczacych ‚Germany,Germany!Hartz 4!’.
    I niech Pani powie,ze jakikolwiek polski uchodzca (a bylo ich wiele w naszej historii) zachowywal sie tak samo i zostala mu ofiarowana pomoc.

  2. @zly Różnica polega także na tym, że ja na własnej skórze doświadczam tego, o czym piszę. A Pan?

  3. @ZWO – proszę przeedytować swój komentarz, by nie obrażał innych komentujących. wtedy go zamieścimy. pozdrowienia! JGO

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pani Joanna Gierak-Onoszko
    Bardzo dziękuję za ten tekst. A już szczególnie za to, że ani razu nie użyła Pani słowa „Putin”. Przez 4 lata trwała wojna, zginęło 300 000 ludzi i jakoś nikt się losem dzieci nie przejmował. I nagle w obronie dzieci z Aleppo rozhisteryzowane amerykańskie „dziennikarki” nawołują do rozpoczęcia 3 wojny światowej. Zginęłoby ponad miliard ludzi.

  6. Doswiadczac czego?Obecnosci uchodzcow przy stole?Owszem,prosze Pani, w Londynie zdarzalo mi sie stolowac z Zimbabwenczykami,Kongijczykami, Ukraincami-uchodzcami moze niekoniecznie przed wojna,ale na pewno przed nedza.Wszyscy ciezko harowalismy na chleb na obczyznie,a bywa on gorzki. I zadnemu z nas Wielka Brytania nie fundowala dozywotnich zasilkow, jak Niemcy syryjskim ‚uchodzcom’.
    A przede wszystkim-prawdziwi syryjscy uchodzcy pozostaja w Turcji, Jordanii i Libanie, czekajac na powrot do swoich domow. Bandy wystrojonych w markowe ciuchy mlodych Arabow, ze smartfonami w rekach, w zaden sposob uchodzcami nazwac nie mozna.

  7. Szanowna Pani
    Bardzo mi przykro, ale nie mam już tego tekstu. Proszę usunąć to, co Pani uważa za obraźliwe. Poniosło mnie nie dlatego aby kogoś obrażać, ale dlatego, że to jedyny język jaki do nich dociera. Sorry.

  8. @ Joanna Gierak-Onoszko

    „…że ja na własnej skórze doświadczam tego, o czym piszę”.

    Kazdy z nas doswiadcza w zyciu. Wojna w Syrii jest okrutna, jak kazda wojna. Zawodowo podrozuje po krajach III swiata, glownie Afryki- w miejsca, gdzie nie docieraja turysci. Bylem w krajach targanych wewnetrznym konfliktem, widzialem ludzi, widzialem zniszczona infrstrukture. Najgorsze jednak jest jednak to, ze najczesciej rzeczywistosc konfliktu nijak sie miala do tego jak to przedstawiano w mediach. Nie bylo „dobrych” nie bylo „zlych”, humanitarne interwencje okazywaly sie zwyklym humanitarnym imperializmem, ktory zamiast konflikt zazegnac tylko go podgrzewaly w imie zewnetrznych politycznych celow. Dlatego obecny wylew moralizowania w sprawie konfliktu w Syrii uwazam za element gry politycznej i propagandy. Tak, ludzie gina, szkoda jest kazdego utraconego zycia ale faktem jest, ze te ofiary sa tylko elementem w cynicznej grze politycznej, czescia rownei cynicznej propagandy, beda pamitane przez chwile, do nastepnej rozgrywki. W Jemenie trwa rownie krwawy i z humanitarnego punktu widzenia katastrofalny konflikt – nie ma go na pierwszych stronach, nie za bardzo widac zainteresowanie losem dzieci w Jemenie. Dlaczego? Sadze, ze odpowiedz tkwi wlasnie w polityce i cynizmie.
    I jeszcze o osobistym doswiadczeniu – nie bylem w centrum konfliktu takiego jak w Syrii lecz byl taki okres czasu, gdy moglem zginac w ktoryms z wielu zamachow bombowych. Raz bylo blisko, gdyz bomba wybuchla w pomieszczeniach po drugiej stronie ulicy. Ja doswiadczam na codzien realiow III swiata, a Pani?

    Pozdrawiam

  9. Bylem w tym roku w Niemczech i pytałem znajomych o uchodzcow. Twierdzili ze z uchodzcami nie ma problemu. Problemem sa kolejne pokolenia starej imigracji. Zwykle imigranci w 1 pokoleniu sa bardzo zdeterminowani do asymilacji znalezienia pracy i normalności. Dopiero gdy fala imigracji jest zbyt duza integracja moze zostac zaburzona. Dzieci czy wnuki imigrantow przebywaja w swoim towarzystwie i slabo integruja sie z rówieśnikami nowej ojczyzny.nie jestem za tym zeby przyjac milion uchodzcow, ale to wstyd nie pomoc tysiacu rodzin w 40 mln kraju. Rozproszenie ich po calym kraju to zaden problem.
    Zly: prosze zwroc uwage ze wiekszosc atakow terrorystycznych spowodowali mieszkancy wkasnue w 2czy 3 pokoleniu.
    A co z atakami w Polsce. Bomby podkladali Polacy.

  10. Pani Joanno, piękny artykuł. Mądre słowa. Niedawno furorę robił reportaż BBC, w którym chmara głośnych, spanikowanych, ubranych w „markowe ciuchy” (zacytuję przewrotnie Zlego) dorosłych pchała się łódkami na brzeg. Wszyscy myśleli, że to ci muzułmanie. Okazało się, że to zdjęcia z II wojny światowej i pchający się do życia Europejczycy.
    Każdy chce żyć i każdy ma do tego święte prawo.
    A zgwałcone kobiety?? Buhaha, o żadnej zgwałconej nikt nie donosił, były „jedynie” przypadki molestowania, straszne, to prawda, a wiem, co mówię, bo sama jestem kobietą. Ale jeśli my ich traktujemy jak zwierzęta albo i gorzej, to nic dziwnego chyba, że oni w końcu zachowają się jak zwierzęta, prawda?
    Otwórzmy się na nich jak na ludzi, którymi są, to i nie będzie przypadków molestowania. Jak powiedział Trudeau – czy dlatego, że wśród 50 tys. uchodźców może się znaleźć jeden morderca, mamy nie przyjąć pozostałych 49999? Nie. Nie damy się populistom, krzykaczom i nienawistnym. Pomożemy ludziom, jak i nam kiedyś pomagano i – oby pani Joanna nie miała racji – może już wkrótce będą pomagać naszym dzieciakom, które chwilowo na każdym kroku w Polsce słyszą, jacy brudni, niedouczeni gwałciciele w „tych tam krajach”. Oby o waszych dzieciach tak w niedalekiej przyszłości nie mówiono.

    A co zabawne, ciągle płacz i zgrzytanie zębów, bo w Anglii pobito, zabito czy męczono Polaków. No w końcu jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz, nieprawdaż? Jak życzysz innym, tak i tobie uczynią. Anglicy wprost mówią, że im kulturowo bliżej do Pakistańczyków niż nieufnych, zamkniętych, nieintegrujących się i zaparzonych pseudokatolików Polaków. Może kiedyś Polacy będą ginąć pod bombami i nikt nie zareaguje i przez 4 lata z okładem świat się będzie przyglądał, a odpowiedniki polskich „wielkich polaków” (specjalnie małą literą) w Niemczech, Francji czy gdziekolwiek będą krzyczeć, że zacofanych, brudnych, zapitych Polaczków nie bierzemy, won.
    Dobrze sobie o tym pomyśleć z wyprzedzeniem, póki jest szansa coś zmienić, póki jest szansa otworzyć serce i umysł na cierpienie i biedę innych. A obawy o terroryzm zamieść pod dywan, bo jeszcze nie tak dawno baliśmy się chodzić ulicami Belfastu czy Madrytu, kiedy to ci „wspaniali” katolicy podkładali bomby gdzie popadło i mordowali niewinnych, przypadkowych ludzi.

  11. zly
    14 grudnia o godz. 23:14
    Całkowita zgoda. I co z moim poprzednim komentarzem?

  12. Świat jest współodpowiedzialny.
    Nie zrobił tyle, co mógł. Celebruje Święta, programy rozrywkowe, czeka na oscary. Jakby nigdy nic. Jak ktoś to ujął, ‚byle kawusia była w Starbusiu’.

    Wstyd dla naszego kraju że nie pomogliśmy. Tacy z nas, jako naród (bo kto chciał, w tym Caritas, ten cokolwiek zrobił), czy jako państwo, chrześcijanie?

  13. „Codziennie mysle o zgwalconych kobietach w Kolonii.”
    Nie nakręcaj się chłopie. Pomiędzy molestowaniem a gwałtem jest jeszcze różnica chociaż oczywiście próba gwałtu powinna być także surowo karana.

    Młodzi Arabowie myślą często o Europejkach z Zachodu to co myśleli młodzi Polacy o nich za komuny, że wolność, swoboda i prawa którymi się cieszą przekładają się na ich rozwiązłość i łatwość zaciągnięcia ich do łóżka bez pytania o zgodę przez „młodych byczków” z Polski .
    Wielu Polaków siedzi w więzieniach na Zachodzie za gwałty i morderstwa, ale poprawniść polityczna nie pozwala pisać wprost o narodowości przestępców, żeby nie wywoływać nienawiści np. do Polaków w. społeczeństwie niemieckim.

  14. @vandermerwe
    15 grudnia o godz. 5:56

    Jak zwykle komentarz na poziomie.

    „W Jemenie trwa rownie krwawy i z humanitarnego punktu widzenia katastrofalny konflikt – nie ma go na pierwszych stronach, nie za bardzo widac zainteresowanie losem dzieci w Jemenie. Dlaczego?”

    Odpowiedź jest bardzo prosta. Bo nie ma tam Putina…

  15. Zly – 14 grudnia o godz. 23:57
    Racja!

  16. Vandermerwe – 15 grudnia o godz. 5:56
    Bardzo mądry komentarz.

  17. Stygman – 15 grudnia o godz. 6:59
    Konkretnie, to i których Polakach podkładających bomby tu piszesz? Możesz ich wymienić z nazwiska?

  18. To nie JPII ani Matka Teresa są święci. To Angela Mrkel, jest świętą.
    Tylko potrzeba paru pokoleń, żeby to dotarło do ludzi i szkoda, że Polska nie chce przyjąć nawet paru tysięcy ludzi uciekających przed wojną.
    To co teraz dzieje się w Polsce w sprawie uchodźców to jest haniebna karta w historii.

  19. Witold – 15 grudnia o godz. 15:05
    Konkretnie, to ilu Polaków siedzi w UK czy Niemczech za przestępstwa na tle seksualnym i jak się ma odsetek Polaków skazanych w tych krajach za tego typu przestępstwa do odsetka Anglików i Niemców skazanych u siebie za przestępstwa na tle seksualnym? Albo podaj te dane, albo przeproś Polaków za twoje wstrętne pomówienie. 🙁

  20. Andzia33 – 15 grudnia o godz. 7:42
    W Szwecji molestowanie seksualne, nawet werbalne, uchodzi za gwałt, a więc uważaj co piszesz. W Niemczech policja nie przyjmowała zaś, z przyczyn politycznych, zgłoszeń o takim molestowaniu i gwałtach dokonanych przez imigrantów z Bliskiego Wschodu.
    Oczywiste też jest, że jeżeli wśród 50 tysięcy uchodźców może się znaleźć choć tylko jeden terrorysta gotów zamordować tysiące niewinnych ludzi, tu musimy nie przyjąć pozostałych 49999.
    Poza tym, to do Pakistańczyków kulturowo blisko jest tylko obywatelom Zjednoczonego Królestwa pochodzenia pakistańskiego albo indyjsko-islamskiego. Co ma bowiem wspólnego z Pakistańczykiem rodowity Anglik? Mają oni przecież inny język, inne kultury i inne religie. Polaka od Anglika różni zaś właściwie tylko język. Ponadto, to niech Anglicy lepiej siedzą cicho, gdyż gdyby się chcieli oni pozbyć Polaków i innych obywateli UE z UK, to do UK musiały by wrócić setki tysiące Brytyjczyków zamieszkałych obecnie w Hiszpanii, Francji, Włoszech czy też Portugalii.
    A kiedy Polacy ginęli pod niemieckimi bombami i kulami we wrześniu roku 1939, to kto na Zachodzie im wtedy pomógł? Nikt. Anglia i Francja nie wysłały Polsce na pomoc wojska, mimo że były one do tego zobowiązane zawartymi z nią międzynarodowymi umowami, a prezydent USA, czyli FDR, oficjalnie ogłosił wtedy, że wojna niemiecko-polska jest wewnętrzną sprawą Europy i że USA w żadnym wypadku nie będą w nią interweniować.

  21. „Jestem przekonana, że taka historia może się przydarzyć i nam”

    Trzeba było od razu postawić kropkę nad i dodać: „ – a stanie się tak jeśli Wy Polacy masowo nie poprzecie KOD…”

    Wyczulony na manipulację

  22. Witold – 15 grudnia o godz. 18:24
    Frau Merkel swoją głupią i nieprzemyślaną decyzją przyjęcia do Europy setek tysięcy nielegalnych imigrantów ekonomicznych utorowała najprawdopodobniej drogę do przejęcia władzy w Niemczech (i nie tylko w Niemczech) dla skrajnej, nacjonalistycznej prawicy. Przypominam, że drogę do władzy utorowały Hitlerowi rządy liberałów, które w czasach Wielkiego Kryzysu nie interesowały się rosnącym bezrobociem i zubożeniem społeczeństwa, a tylko zachowaniem równowagi budżetowej i utrzymaniem kursu marki. Historia znów się więc powtarza, ale jak to mawiał Marks, tym razem jako tragikomedia z Frau Merkel w roli głównej. 🙁

  23. „W Niemczech policja nie przyjmowała zaś, z przyczyn politycznych, zgłoszeń o takim molestowaniu i gwałtach dokonanych przez imigrantów z Bliskiego Wschodu.”

    To sa bajki, sz. panie doktorze. Niestety!

  24. Dzień Dobry
    Mam dysleksje , wiec proszę się odnosić tylko do błędów merytorycznych.

    Mam mały problem z Pani tekstem
    „Jestem przekonana, że taka historia może się przydarzyć i nam – dlaczego mielibyśmy mieć więcej szczęścia od rodziców Y. i R.? A jeśli nie nam, to pewnie przydarzy się naszym dzieciom” ja to odczuwam jako manipulacje jeżeli nie nas to nasze dzieci i wnuki czeka taki los, wiec należy pomoc bo jak nie to nam nie pomogą.

    Podstawowe pytanie o kim mówimy uchodźcza czy imigrant.

    Uchodźca w końcu wraca do kraju pochodzenia, jeżeli tak to za te same pieniądze można pomoc wielokrotnie większej ilości ludzi, Na przykład w niemieckiej telewizji Anne Will Sebastian Kurz minister spraw zagranicznych Austrii powiedział ze Szwecja z powodu napływu uchodźców musi zmniejszyć swoje zaangażowanie na świecie w sumie pomaga mniejszej ilości ludzi ponieważ musiała przesunąć środki na uchodźców w Szwecji. W tej chwili pomoc dostają najsilniejsi i najbogatsi których stać na przemytników.

    Pani pisze z Kanady, o ile mi wiadomo Kanada przyjęła 30 tys. wyselekcjonowanych sprawdzonych uchodźców z Syrii, szczególnie z rodzinami. Nic więcej nie słyszałem mogło mi umknąć, jeżeli cos jeszcze jest to bym poprosił o link. Jak wygląda następny rok czy to było jednorazowo?, Unia Europejska co pewien czas wraca do pomysłu stałych kwot i do Unii nie tylko Syryjczycy uciekają.

    U nas , nasi zachodni sąsiedzi Niemcy według doniesień prasowych 50%-65% uchodźców to mężczyźni , reszta to kobiety i dzieci. Ostatnio Dania sprawdziła 800 dzieci, okazało się ze 600 to dorośli faceci .Większość z nich to analfabeci. Minister Pracy Niemiec Andrea Nahles powiedziała publicznie ze 10% w najbliższym czasie nadaje się na rynek pracy i jeżeli wszystko dobrze pójdzie to po 5 latach polowa z uchodźców uzyska kwalifikacje potrzebne na rynku pracy. Kobiet , dzieci i wykształconych nie wystarczy dla wszystkich wiec podejrzewam ze Polska by dostała dorosłych facetów, analfabetów, których cześć by była pod presją by spłacić przemytników lub zarobić pieniądze żeby przesłać rodzinie.

    Jeżeli to imigranci to Polska tak jak Kanada, USA ma prawo jasno określić na jakich warunkach ich przyjmuje. Nie widzę problemu żeby polska przyjęła chrześcijan z bliskiego wschodu z roku na rok ich coraz mniej ciekawe dlaczego? Gdyby teraz był kataklizm i by nagle w Polsce milion Wietnamczyków albo Chińczyków szukało schronienia byłoby na początku ciężko ale polska by na tym średnio i długookresowo zyskała, uważam tak bo wiele lat pracowałem w Berlinie i poznałem tam zarówno muzułmanów ja i ludzi z Azji. Muzułmanie to całkiem inny krąg kulturowy, według mnie niekompatybilny z naszym.

    Andzia33
    Polska po II wojnie światowej jest Krajem etnicznie i religijnie jednorodnym, to jest plus.
    Syria to konflikt etniczno-religijny plus kraje sąsiednie plus USA i Rosja które ubijają swoje interesy. Jemen konflikt etniczno-religijny, Libia ponad 100 plemion w konflikcie , Ruanda konflikt wygasły Hutu i Tutsi, Jugoslawia etniczno-religijny, w historii Polski Wołyń, Andzia33 Belfast i Madryt to konflikt etniczno-religijny. Muzułmanie trudno się asymilują, wiec w zależności od ilości przyjmowania w ciągu roku prędzej czy później powstały by warunki potrzebne do konfliktu, konflikt nie musi wybuchnąć , ale po co zwiększać zagrożenie. Proszę zobaczyć sobie program partii DENK w Holandii albo posłuchać co miała do powiedzenia Pani Ozoguz przedstawiciel do spraw migracji , uchodźców i asymilacji przy rządzie Niemiec na temat małżeństw 40 , 50 letnich facetów z małymi dziewczynkami, polecam tez przeczytać sobie propozycje ostatniego szczytu integracyjnego w Niemczech. Polecam tez artykuły jak uchodźcy muzułmańscy traktują uchodźców chrześcijańskich w Niemczech.

    Andzia33, Witold
    https://de.wikipedia.org/wiki/Sexuelle_%C3%9Cbergriffe_in_der_Silvesternacht_2015/16
    1054 zawiadomień
    5 popełnionych gwałtów
    16 prób
    183 podejrzanych
    55 z Maroka
    53 z Algierii
    22 z Iraku
    14 z Syrii
    14 Niemcy(czy Hans czy Mustafa z Niemieckim paszportem? Nie wiem dla statystyki to Niemiec )
    73 z nich ubiegało się o azyl.
    Co ciekawe do października zostało tylko 6 uczestników skazanych , wiec według statystyki przestępczości(chodzi o skazania ) w sylwestra w Kolonii prawie się nic nie stało, wiec nie ma problemów fajnie nie?

  25. Jakowalski.
    Np bomber z Wroclawia lub Brunon K sprzed Sejmu. Albo niemiecki pilot nad Alpami.. Ale nie chodzi o nazwiska czy Polakow. Chodzilo mi raczej o przyczyny zamachow. Sadze ze religia i kultura nie ma na to wplywu. Glownym powodem jest frustracja coraz wiekszej grupy ludzi.

  26. @andzia33
    Litosci..
    ‚ Ale jeśli my ich traktujemy jak zwierzęta albo i gorzej’ aha,rozdajac zasilki i zapewniajac noclegi?To jest to’straszliwe traktowanie ktoremu winne byly kobiety w Kolonii?
    ‚Pomożemy ludziom, jak i nam kiedyś pomagano’. Kiedy to bylo?
    ‚ Anglicy wprost mówią, że im kulturowo bliżej do Pakistańczyków’ Jacy, bo takich opinii nie slyszalem.’Nieufni, zamknięci, nieintegrujący się i zapatrzeni w siebie’ sa wlasnie muzulmanie.
    ‚Może kiedyś Polacy będą ginąć pod bombami i nikt nie zareaguje i przez 4 lata z okładem świat się będzie przyglądał’.Nie reagowal przez cale 6 lat, od 1939 do 1945.
    A teraz, skoro jak sama piszesz, jestes kobieta, przejedz sie na dworzec w Budapeszcie, zaloz krotka spodniczke i bluzke na ramiaczka i przejdz sie prosze wsrod owych ‚uchodzcow’ ktorym tak bardzo pragniesz pomagac. Zobaczymy,ile zostanie z twojej checi pomocy. Bo podobnie jak pani Gierak-Onoszko, poki co pragniesz goscic ‚uchodzcow’-ale wylacznie z daleka od siebie i swojego wychuchanego podworka.

  27. A teraz kolejne pytanie do pani Gierak-Onoszko:
    Bitwa o Aleppo zakonczyla sie dzis rano . Mieszkancy moga wrocic do swoich domow. Czy Syryjczycy z Aleppo, o ktorych tak wiele napisala Pani w POLITYCE, wykazuja chec powrotu i odbudowy swojego miasta?

  28. vandermerwe
    15 grudnia o godz. 5:56

    Zeby uczciwie intelektualnie/rzeczowo mowic o PRZYCZYNACH tragedii Aleppo trzeba zaczac od paktu Sykes-Picot. Dodajac powstanie Izraela i jego polityczna/ideologiczna/religijna ewolucje oraz roli jaka Lobby odgrywa w amerykanskiej politycze zagranicznej . Nie zapominajac tez o Arabii Saudyjskiej, ktora wspolnie z Izraelem totalnie skorumpowala polityczny Waszyngton.

    Warto tez wiedziec KTO i DLACZEGO podpalil Bliski Wschod. Elementarne detale sa m.in. tu: https://youtu.be/Kc-Xp2DVBjo
    (Untold History of United States Bush & Obama Age of Terror – Special Documentary)
    It’d.

    PS.
    Warto zauwazyc ze Joanna Gierak-onoszko to jedna z ostatnich w POLITYCE Mohikaninow/Mohikanek Wolnego Slowa na ktorej blogu moga jeszcze gadac Wolni Ludzie i Obywatele, Europejczycy znad Wisly.
    Coraz wiecej Autorow POLITYKI kasuje glos opinii publicznej. Majac za zle J.Kurskiemu w TVP (na ostalunek Pana Prezesa), ze robi dokladnie to samo co oni robia ‚sami z siebie’.

    PS.PS.
    grzerysz
    15 grudnia o godz. 17:54
    @vandermerwe
    15 grudnia o godz. 5:56

    ‚Jak zwykle komentarz na poziomie.
    „W Jemenie trwa rownie krwawy i z humanitarnego punktu widzenia katastrofalny konflikt – nie ma go na pierwszych stronach, nie za bardzo widac zainteresowanie losem dzieci w Jemenie. Dlaczego?”

    Odpowiedź jest bardzo prosta. Bo nie ma tam Putina…’
    *
    Zgoda, ze w Jemenie nie ma W.Putina, wiec propaganda USA/Zachodu nie moze na niego zwalic winy za smierc jemenskich dzieci. Kluczowe jest jednak to, ze dokonujaca w Jemenie rzezi Arabia Saudyjska, jeden z najbardziej odrazajacych rezimow XXI w, wraz z nie mniej odrazajacym Izraelem dokonujacym rzezi w Palestynie/Gazie kompletnie skorumpowaly polityczny Waszyngton (Kongres).

    I uczynily ‚amerykanska polityke’ na Bliskim Wschodzie de factp sprzeczna z interesami USA.

    Stad ‚caly swiat’ gada o Aleppo. Ale o Palestynie i Jemenie milczy.

  29. Pani Joanno, Pani historia jest sentymentalna, ale opisuje ona jedna strone tej wojny.
    Amir, ktory pochodzi z rodziny syryjskiej i ktory pracuje ze mna powiedzial mi, zespoleczenstwo syryjskie, wieloetniczne, klanowe i sklocone ze soba od wiekow nie za bardzo nadaje sie do eksperymentow demokratycznych. Jak budowac demokracje wsrod ludzi opartej na feudalnym patriarchacie.
    Probowano to w Libii oraz Iraku i kazdego dnia widzimy tego rezultaty. Probowano nam wmowic, ze istnieje demokratyczna alternatywa i opozycja do Asada, a potem na pierwszym planie pojawili sie islamisci, finansowani przez demokratyczne panstewka Zatoki Perskiej, takie jak Arabia Saudyjska i Kuwejt. Ktos te wojne podgrzewal, zasilajac ja w bron, pieniadze i awanturnikow z calego swiata.
    Grzerysz wspomnial podobna wojne w sasiednim Jemenie. Byly prezydent Jemenu Saleh Saleh w wywiadzie dla BBC powiedzial, ze jest to de facto wojna miedzy Arabia Saudyjska a Iranem. Tylko dlaczego prowadzona na terytorium Jemenu. Pojawily sie kontrowersje w sprawie sprzedarzy broni do Arabii Saudyjskiej, rowniez przez Kanade. Sa to lukratywne kontrakty dla USA, UK i Kanady, tak ze oplaca sie wyciszyc argumenty moralne, ktore im towarzysza. Uciszono nawet B. Johnsona, brytyjskiego Sekretarza Stanu.
    Amerykanie potepiaja Rosjan za interwencje syryjska i bombardowanie Aleppo, a sami szybko zapomnieli o wojnie irackiej i zniszczeniu Faludzy. Nie wspominajac o tolerowaniu konfliktu palestynsko- izraelskiego.
    Trudno powiedziec, kto tak naprawde zawinil w tym konflikcie.

  30. @PA2155 oczywiście, że ta historia opisuje tylko maleńki wycinek. wie Pan, może kiedyś zdobędę się na odwagę i porozmawiam z rodzicami dziewczynek o tym, przez co przeszli.
    tylko komu byłoby to potrzebne – mnie, czy im, którzy próbują okrzepnąć w nowym miejscu, w zupełnie nieznanych realiach?
    tymczasem na co dzień widzę, jak ich córki śmigają po zjeżdżalni na placu zabaw i niosą na plecach różowe tornistry. cieszę się każdego dnia, że mogą być tutaj, że już nie muszą być tam.
    pozdrowienia!

  31. @ mr.off – dziękuję, takie właśnie miałam założenie. tak długo, jak nie ma hejtu – niech takich dyskusji przybywa!
    cieszę się, że moje obserwacje – osoby dość nagle muszącej odnaleźć się w kanadyjskiej rzeczywistości – są inspiracją do rzeczowej rozmowy.
    z wieloma poglądami mocno się nie zgadzam, ale czytam je z przyjemnością. pozdrowienia!

  32. @zly – czy ludzie, którzy zdołali uciec z oblężonego miasta, przetrwali traumę łódki, pobyt w Morii, obozy dla uchodźców w Serbii, drogę przez Węgry i dworzec Keleti,
    czyściec LaGeSo i kolejne transporty – czy oni chcą wracać? wielu z nich, tu w Kanadzie, odbudowuje swoje życie, dopiero stają na nogi. minął właśnie rok, odkąd Trudeau witał ich na lotnisku w świetle kamer, mówiąc każdemu: witajcie w nowym domu. teraz zaczyna się tzw. Trzynasty Miesiąc. a to oznacza, że skończyły się zasiłki i tamten program pomocowy. co dalej? system pomocy społecznej jest elastyczny i doświadczony,
    wiadomo, że w takich przypadkach potrzebne jest stopniowe wchodzenie na rynek pracy, osiąganie stabilizacji. robią to tak od ponad 50 lat, ale jeszcze nigdy na taką skalę.
    Pana pytanie, czy chcą wracać – no coż, poczekajmy, aż miną kolejne miesiące. a przy okazji, Pan by wracał?

  33. @ grzerysz,

    Tekst Autorki ma sens , gdyz odnosi sie do spraw czysto ludzkich, dotyczacych kazdego z nas. Jest jednak wyjatkiem, ktory uwypukla cala degrengolade opisow wydarzen w Syrii. Dosyc dobrym przykladem moga byc dwa inne blogi oraz artykul na stronie „Polityki” – doskonaly przyklad pisania „nowej „historii i przekrecania znanych faktow w wydaniu znanych i uznanych publicystow. „Independent” zamiescil dwa dobre artykuly dwoch najlepszych zachodnich komentatorow wydarzen na Bliskim Wschodzie – Patrick Cockburn i Robert Fisk. O ile Cockburn zachowuje „kamienna twarz” o tyle Fisk „wyszydza” postawy zachodnich politykow, wykazuje ich zupelna ignorancje i manipulacje faktami i propagandowosc enuncjacji. Moze inny przyklad. W Poludniowym Sudanie trwa wojna domowa – rownie zapomniana co z humanitarnego punktu widzenia katastrofalna. Jeszcze nie tak dawno media zachodnie nie mogly nie napisac o „dzielnych Sudanczykach z poludnia, ktorzy chcieli wyrwac sie ze szponow wladz Sudanu”. W ksiazce o prezydencie Sudanu Omarze Al-Bashir profesor Paul Moorcraft pisze, ze wlasnie prezydentowi Sudanu zawdziecza sie pokojowe rozwiazanie wewnetrznego konfliktu – umozliwenie powstanai Sudanu Poludniowego. Uwaza, ze winnien byl byc laureatem pokojowej nagrody Nobla. Stalo sie zupelnie inaczej, w wyniku „teatralnych zagrywek” (okreslenie autora) jest scigany jako zbrodniarz wojenny, zas Sudan Poludniowy popadl w zapomnienie. I tu jest zasadniczy problem, gdyz zlozone konflikty o wielu wymiarach przedstawia sie w sposob prymitywnie prosty, by odpowiadalo to z gory przyjetym zalozeniom. Assad wespol z Rosja i Iranem popelniaja zbrodnie wojenne, ale rebelianci czy Arabia Saudyjska w Jemenie juz nie, mimo ze dowodow na to jest multum.
    Okreslenie „oblezenie Aleppo” sugerowalo cale miasto, gdy walki dotyczyly enklawy, zas pozostala czesc zamieszkala przez 1,5 mln ludzi prowadzila w miare normalne zycie – nawet owe 250 tys we wschodniej czesci okazalo sie bujda wyssana z palca. Zas o miejscowosciach obleganych przez islamistow i rownie odcietych od swiata milczy sie.

    Pozdrawiam

  34. @rnr, @andzia33 – dziękuję Państwu za obydwa komentarze. cieszę się, że nie brakuje tu takich głosów, pozdrowienia!

  35. @ mr.off,

    Jeden z kanadyjskich profesorow ( uklon w strone Pani Gierak -Onoszko) zamiescil w swoim blogu dosyc celna obserwacje:

    „„What then explains the continuing belief in the value of bombing, invading, and occupying foreign countries? I find I cannot easily explain it, except perhaps in terms of post-imperial delusions of grandeur combined with an arrogance brought about by the West’s victory in the Cold War and by the West’s belief in the universal supremacy of its own supposed value system. The combination of untrammelled military supremacy and a total belief in their own moral superiority has created an incentive to act which some find too tempting to resist, despite the fact that acting has been shown to fail again and again.”

    Sadze, ze jest to niezwykle celny komentarz, wart zastanowienia i przemyslenia. Mowi sie i pisze, ze myslenie ma przyszlosc – sadzac po opisach dotyczacych wydarzen w Syrii, mam powazne watpliwosci.

    Pozdrawiam

  36. @TyberiusMazur – jak dotąd Kanada przyjęła ponad 36 tys. uchodźców – w tym 19 tys. w ramach tzw. sponsoringu prywatnego. czyli ich pobyt w Kanadzie (bilet samolotowy, wynajęcie mieszkania, opłaty, żywność, etc.) została opłacona przez osoby i firmy prywatne. nie brakuje koncertów, imprez, inicjatyw sąsiedzkich, gdzie ludzie mówią: zrzućmy się i sprowadźmy tu rodzinę, która ucieka z Syrii. dziś rada miasta Warszawy ogłosiła, że zasponsoruje jedną taką rodzinę – jedną! populacja Kanady i Polski jest do siebie zbliżona. a jednak między nami – przepaść. kopalnią informacji o procesie sprowadzania i osiedlania uchodźców w Kanadzie jest strona agencji ds. obywatelstwa i imigracji: http://www.cic.gc.ca/english/refugees/welcome/

    co do tego, co może spotkać nasze dzieci – tak właśnie uważam. jeśli zagrożenie przyjdzie ze wschodu, do kogo będziemy apelować o pomoc? do tej pory pielęgnujemy mit polskich lotników walczących w Bitwie o Anglię i domagamy się specjalnego traktowania, zasług i przywilejów. na co zasługujemy teraz, gdy stajemy okoniem wobec kwestii uchodżczej? proszę spojrzeć choćby na wczorajszy / dzisiejszy szczyt dot. imigrantów. uważam, że to wstyd. i że historia nam tego nie zapomni. nie ma w tym manipulacji, tylko gorzkie przeświadczenie, że my i nasze dzieci zapłacą za politykę, jaką dziś realizuje rząd, w dobie takiej humanitarnej próby.

  37. @vandermerwe – wie Pan, nie jestem uznanym politologiem ani wytrawną specjalistką od spraw bliskowschodnich. widzę jednak, jak daleko rozchodzą się te kręgi na wodzie, gdy ktoś rzuci kamieniem. stąd do Aleppo jest 9 tys. km – ale to tu widać te skutki w ostrym świetle. i tak jak Pan pisze – to są sprawy, które dotyczą każdego z nas, dlatego mają taką siłę rażenia. co innego czytać o uciekających ze wschodniej części Aleppo, co innego mieć ich za sąsiadów.
    mnie też razi, gdy się generalizuje i pisze o „oblężonym Aleppo”, bez dodawania pobieżnej choć informacji, o którą część chodzi. pamiętam, gdy pisałam niedawno dla Polityki dłuższy reportaż o psie z Aleppo, długo sprawdzałam na mapie dzielnicę, w której miał mieszkać mój bohater. czy to na pewno wschodnia część? czy mam dobre tłumaczenie nazwy? czy nie wpuszczę czytelnika w maliny? cieszę się, że dla czytelników Poltyki – i w wydaniu papierowym, i na blogu – takie pozornie drobne szczegóły mają nadal znaczenie. moim zdaniem są fundamentalne, zwłaszcza w czasach postprawdy. pozdrowienia!

    P.S. a fragment z bloga bardzo ważny. proszę też zerknąć na http://news.nationalpost.com/full-comment/christie-blatchford-surely-canada-can-do-something-to-help-aleppo tu także nie brakuje głosów bardzo krytycznych wobec kanadyjskiej postawy. interesy to jedno, zaangażowanie humanitarne trudno czasem z nim pożenić.

  38. @ Joanna Gierak-Onoszko,

    Problem uchodzcow ma przynajmniej dwa wymiary – humanitarny i polityczny. Nim Angela Merkel zaprosila wszystkich jak leci, przynajmniej rok wczesniej narastal on zarowno we Wloszech jak i Grecji. Bez wiekszego wysilku mozna bylo sie o tym dowiedziec ale nikogo z opowidzialnych za te sprawy ludzi to za bardzo nie obchodzilo — ani we wladzach majacych ten problem krajow ani Unii. W koncu „wrzod pekl” ( przepraszam za okreslenie) i fala uchodzcow rozlala sie po Europie. Z humanitrnego punktu widzenia nalezalo tym ludziom pomoc, to nie ulega watpliwosci. Niemniej istnieja pewne realia, ktorych nie da sie obejsc. Sadze, ze kanclerz Niemiec, bedac wytrawnym i doswiadczonym politykiem zapomnial przez chwile o tych realiach. Jesli chciano by cala Unia brala udzial w humanitarnym wysilku nalezalo wpierw rzecz skonsultowac i poznac nastawienie poszczegolnych rzadow i spoleczenstw – tego nie zrobiono co bylo fatalnym bledem. Przyslowiowe mleko sie rozlalo a pozniejsze wymuszanie (pod grozba konsekwencji) kontyngentow uchodzczych tylko zaognilo sytuacje.
    Z problemu humanitarnego zrobil sie problem czysto polityczny, ktorego, przy coraz bardziej usztywniajacych sie postawach, juz sie nie rozwiaze. Zas cynizmem najwyzszego lotu bylo porozumienie w sprawie uchodzcow miedzy Unia a Turcja – za 6 mld. euro sprzedano problem i ludzi. Niewiele zostalo z humanitaryzmu, na ktory tak czesto sie powolujemy. Nierozwiazana pozostaje przyczyna owej fali migracyjnej.

    Pozdrawiam

  39. @ Joanna Gierak-Onoszko,

    „…długo sprawdzałam na mapie dzielnicę, w której miał mieszkać mój bohater. czy to na pewno wschodnia część? czy mam dobre tłumaczenie nazwy? czy nie wpuszczę czytelnika w maliny..”

    Poruszyla Pani bardzo istotny problem – rzetelnosc przekazu „is in short supply”. Pani wysilek zasluguje na szacunek – nawet jesli czasami sie nie zgadzamy.

    Z powazaniem

  40. Pozwole sobie „zasmiecic” dyskusje fragmentami opinii z Teheranu. O tyle istotne, ze dyskutujemy tutaj o hunmanitaryzmie (jest rowniez w tekscie) jak i fakcie, ze spojrzenie iranskie na tzw swiat zachodni i jego dzialanie nie jest zbytnio odosobnione w tzw. III swiecie.

    „Furthermore, they willfully ignore the murderous behaviour of the rebels and obscure their identity and brutality. If some have now begun to spread their criticism to include the “defenders of Eastern Aleppo” it’s only for show. It’s easier on the conscience that way. This includes the UN High Commissioner for Human Rights as well as the rituals of deliberately unenforceable resolutions entertained by the UN General Assembly.
    The truth is, the UN commission now condemns criminal jihadism and admits that the rebels “have abducted and killed an unknown number of civilians who requested the armed groups to leave their neighborhoods, to spare the lives of civilians. Furthermore, indiscriminate attacks have been conducted on heavily civilian areas of government-held Western Aleppo.”
    It’s worthwhile to enumerate that the commission or the UN never bother to admit that this is not a “civil war,” let alone debate the plight of the Syrian people who have endured each and every foreign-backed statutory war crime codified by the International Criminal Court.”
    „It gets even worse. The European Union says it will not pay towards rebuilding post-war Syria if Moscow and Damascus leave no space in the future for what they call opposition to President Bashar Assad’s government.
    According to a draft joint statement from the EU’s 28 leaders, the EU will provide support for Syria’s reconstruction only once a credible political transition is firmly under way. The EU has also signalled it would press for more sanctions on Damascus – unless Assad critics have a role in the future of Syria.
    This is what counts these days as Western diplomacy and concern for the humanitarian catastrophe that is Syria. The Western “humanitarians” are not prepared to offer any glimmer of hope to the long-suffering people of Syria, even after the war is over. This is what we call the real “complete meltdown of humanity” in the West. This is what they have become – the utter depravity to which they have all sunk.
    In the prevailing environment, expect more foreign-imposed suffering for the war-ravaged people of Syria.”

    Mam nadzieje, ze mi Pani wybaczy.

    Pozdrawiam

  41. vandermerwe:
    R. Fisk to jeden z bardziej znienawidzonych w redakcji Polityki lewackich dziennikarzy, bo nie popiera syjonizmu w stylu A. Dershowitza i ma swoje zdanie na temat sytuacji na Bliskim Wschodzie.
    Polecam link do komentarza N. MacDonalda, dziennikarza CBC, ktory byl korespondentem zarowno na Bliskim Wsch. jak i w Waszyngtonie.
    http://www.cbc.ca/news/opinion/syria-war-neil-macdonald-1.3898371
    Czytanie polskiej prasy o wydarzeniach swiatowych to prawdziwa mordega. Ile tam ignorancji i zlej woli.

  42. Pani Joanno:
    Z przyjemnoscia czytam Pani blog, jako oddech po blogach Pani redakcyjnych kolegow. Kiedys byla to liberalne (bron boze nie hucpiarsko neo-liberalna) gazeta, tylko co sie z nia stalo.
    Moze byla to tragedia jak z Village of the Damned.
    Albo Pani koledzy wyruszyli do Damaszku, aby stac sie neofitami nowej wiary.
    Pozdrawiam

  43. @Joanna Gierak-Onoszko
    Zadalem to pytanie,by rozroznic kategorie ‚uchodzca’ a ‚imigrant’. Uchodzca to ktos,kto chce wrocic do swojego kraju,ale nie moze. Imigrant to ktos,kto chce na stale wyjechac do innego kraju.

    Owszem,wracalbym,gdybym byl uchodzca uciekajacym przed bombami i frontem. Nie wracalbym, gdybym bym imigrantem szukajacym lepszego zycia.

    ‚ czy ludzie, którzy zdołali uciec z oblężonego miasta, przetrwali traumę łódki, pobyt w Morii, obozy dla uchodźców w Serbii, drogę przez Węgry i dworzec Keleti,
    czyściec LaGeSo i kolejne transporty’
    Tylko to pierwsze to autentyczna trauma wojenna.’Obozy dla uchodzcow w Serbii’ i LaGeSo to instytucje pomagajace uchodzcom,zapewniajace jedzenie, mieszkanie,nawet pomoc psychologiczna. Skoro ktos z nich ucieka,to znaczy,ze nie jest uchodzca,tylko imigrantem szukajacym wyzszych zasilkow.

    Pani artykul jest bardzo dramatyczny i plynie z porywu szlachetnego serca. Niestety, tutaj,w Europie, widzimy sprawy z innej perspektywy, ktora do porywow szlachetnosci nie zacheca.

  44. @vandermerve
    Gdyby Frau Merkel naprawde chciala pomoc syryjskim uchodzcom wojennym, ofiarowalaby hojny datek Jordanii, Turcji i Libanowi. Krajow, ktore goszcza u siebie autentycznych uchodzcow uciekajacych przed frontem i bombardowaniami.Nie zrobila tego.
    Zamiast tego otwarla granice dla milionow nielegalnych imigrantow i terrorystow ISIL. Co wiecej, oczekuje, ze pozostale kraje Unii podaza w jej slady.Trudno to kreslic ‚pomoca humanitarna’.

  45. vandermerwe
    16 grudnia o godz. 5:21

    Dwoch amerykanskich profesorow (prof. S.Cohen, Princeton University, NYU i prof. J.Mearsheimer, Chicago University) powiedzialo w sumie dokladnie to samo tu: https://youtu.be/S9674pRBm6g

    Warto znac takie opinie/takie merytoryczne argumenty, ktore sa niedostepne w mediach mainstream’u Zachodu.. By wiedziec JAK JEST.

    Pozdro.

  46. Joanna Gierak-Onoszko
    16 grudnia o godz. 4:56

    Szczerze mowiac najchetniej czytam w necie tych autorow, komentatorow, z ktorymi sie nie zgadzam, ale uzwajacych merytorycznych argumentow, sprawdzalnych zrodel, itd. Bo wtedy widze te ‚druga strone Ksiezyca’ zyskujac poznawczo.

    Pani zas gratuluje (i dziekuje) za wprowadzenia do POLITYKI ‚kanadyjskiego standardu’ cywilizowanej debaty publicznej na tematy czesto gorace politycznie. Wielu Autorow POLITYKI z niej zrezygnowalo ograniczajac sie do wyglaszania kazan (np. Bendyk, Clinski). Przeslepiajac, ze POLITYKA/polityka bez mozliwosci debaty nie ma najmniejszego sensu.

    Uklony.

  47. Stygman – 15 grudnia o godz. 22:42
    Pytałem się o nazwiska tych Polaków (NIE Niemców) i o to, ile maja oni ofiar na sumieniu. Proszę więc o konkrety.

  48. Aspiryna – 15 grudnia o godz. 22:21
    To NIE są bajki, to są FAKTY. Mieszkałem w Kolonii (Kalk) na początku lat 1980., mam tam wielu znajomych Niemców i Polaków i to od nich dowiedziałem się o tych wydarzeniach i o tym, że tamtejsza policja otrzymała rozkaz, aby nie przyjmować takich zgłoszeń ze względu na tzw. polityczną poprawność.

  49. Joanna Gierak-Onoszko – 16 grudnia o godz. 5:23
    Jaką ma rząd Kandy pewność, że w tych 36 tysiącach syryjskich imigrantów nie ma ani jednego zawodowego terrorysty, który przyleciał do Kanady z zamiarem utworzenia tam organizacji terrorystycznej? Przecież tacy zawodowcy są zazwyczaj doskonale zamaskowani, nie mają oni „konta” w kartotekach policyjnych i podają się najczęściej za biznesmenów, jako że w ich przypadku najtrudniej jest stwierdzić źródła ich dochodów i majątku. Dziwie się, że władze Kanady są tu aż tak lekkomyślne i nieprofesjonalne, że dla zdobycia paru głosów, narażają oni bezpieczeństwo milionów i przyszłość Kanady.
    Poza tym, to Polacy nie domagają się specjalnego traktowania w UK, a tylko takiego samego jak inni obywatele UE czy też EEA (Europejskiego Obszaru Gospodarczego, czyli unii gospodarczej w skład której wchodzą, obok członków UE, także Norwegia i Islandia).
    Poza tym, to dzięki temu, że obecne polskie władze przyjęły właśnie takie, propolskie, patriotyczne stanowisko, to my i nasze dzieci nie zapłacą za politykę, jaką dziś realizuje rząd Niemiec, czy Kanady, sprowadzając do siebie zupełnie im niepotrzebne problemy w postaci ekonomicznych uchodźców z III świata, mimo że same borykają się u siebie z problemami takimi jak bezrobocie czy też brak mieszkań dostępnych dla przeciętnie zarabiających swoich obywateli.

  50. Vandermerwe – 16 grudnia o godz. 5:46
    Znów masz rację, tyle że ponieważ nie jest ona politycznie poprawna, to jest ona oficjalnie nie-racją. Poza tym, to prewencja jest zawsze ważniejsza niż leczenie, a więc przede wszystkim powinniśmy uświadamiać politykom oraz opinii publicznej, że źródłem problemów III świata, w tym więc też i Syrii, jest zawsze interwencja ze strony I świata, czyli inaczej Zachodu. Przecież obecny konflikt w Syrii jest pochodną kolonizacji tego kraju przez Francję oraz kolonizacji Palestyny przez osoby uważające się za potomków Starożytnych Hebrajczyków. Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której Polacy zajmują siłą część Iranu na tej podstawie, że tam najprawdopodobniej była dawno temu kolebka Prasłowian i że pomaga Polakom w tym USA, zbrojąc i utrzymując to nowe polskie państwo na obszarze dawnej Persji – nazwijmy je Lechistanem i że ów Lechistan, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo, destabilizuje sąsiednie państwa takie jak np. Pakistan, aby je osłabić tak, aby nie stanowiły one zagrożenia dla owego Lechistanu.
    Poza tym nie zgadzam się z Tobą, że Pani Merkel jest wytrawnym i doświadczonym politykiem. Ona jest irracjonalna, jak ta Królowa Nocy ze znanej opery Mozarta, a tymczasem Niemcom potrzebny jest u steru władzy prawdziwie wytrawny polityk, taki jak Sarastro z tej samej opery – nie tyle panujący i rządzący, co rozwiązujący problemy swych poddanych. A pani Merkel tworzy problemy zamiast je rozwiązywać. 🙁
    Tak więc wciąż nierozwiązana pozostaje przyczyna owej fali migracyjnej z Syrii, a rozwiązać ją można przecież tylko kompleksowo, zaczynając od rozwiązania problemu palestyńskiego. Wiem, że to nie jest proste, ale od czego mamy polityków utrzymywanych z naszych podatków i posiadających olbrzymią władzę?

  51. jakowalski
    16 grudnia o godz. 16:38

    Elementarna wiedza nt swiata islamu jest tu:’ Who Speaks for Islam: What a Billion Muslims Really Think’
    https://youtu.be/Bn12s19X8xU

    Sensowna rozmowa nt. terroru pod szyldem islamu jest tu: Mehdi Hasan’s Awesome Reply in a Debate
    Mehdi Hasan’s Awesome Reply in a Debate
    https://youtu.be/nUYcyXTTfHE
    (i w linkach z tej strony do innych rownie waznych)

    Nt. stanowiska polskich wladz Rzeczpospoliitej w sprawie swiata islamu, uchodzcow, globalnego swiata myli sie Pan najbardziej: sa one ANTYPOLSKIE, ANTYPARTIOTYCZNE i zaplaca za nie nasze dzieci i wnuki. Zdecydowala o tym DEMOGRAFIA: polskie kobiety rodza najmniej dzieci w Europie. Co znaczy, ze ‚biala’ Rzeczpolita za kilka pokolen skurczy do polowy populacji. Tak samo dzieje sie z Europa. Ameryka. Czas dominacji ludzi bialej rasy/cywilizacji chrzescijansiej od 500-600 lat majacej status globalnego hegemona juz sie konczy (w USA ludzie bialej rasy za 20 lat stana sie mniejszoscia – NA ZAWSZE).

    I to dlatego na politycznych, ekonomicznych, kulturalnych elitach Zachodu spoczywa dzis obowiazek stworzenia globalnych instytucji politycznych i ekonomicznych pozwalajacych swiatu naszych dzieci i wnukow zachowac Planete Ziemia w lepszej formie niz dzis.

    Milego dnia.

    PS. Cos na deser:

    ‚Imperial Hubris: Why the West Is Losing the War on Terror’ (2004)
    by Michael Scheuer
    AMAZON

  52. Wobec dzisiejszych doniesień o wykorzystaniu 7 letniej dziewczynki jako żywej bomby przez demokratyczną (a jakże) opozycję radzę zmienić Pani szkołę.

  53. mr.off,
    Optymalna ludność Polski to jest jakieś 30 milionów, a dla świata jakieś góra 3 miliardy, szczególnie, że pracę ludzką coraz bardziej zastępują maszyny. Przypominam ci też, że z Polski wyjechało w tym stuleciu kilka milionów Polaków, a wciąż mamy w niej ponad milion bezrobotnych i że to bezrobocie znów rośnie i dalej będzie rosnąć na skutek mechanizacji, automatyzacji, komputeryzacji i robotyzacji. Polska jest więc przeludniona, a więc nie mamy problemu z tym, że polskie kobiety rodzą za mało dzieci. Problem jest w tym, że kobiety w biedniejszych od Polski krajach rodzą za dużo dzieci. A aby zachować Planetę Ziemia w lepszej formie niż dziś, to potrzebujemy radykalnie zmniejszyć jej zaludnienie. Pamiętaj, że zasoby naszej planety nie są nieograniczone.
    I oczywiste jest , że znów nadchodzi czas dominacji Chin i Indii – to jest przecież wręcz naturalne, jako że to są najstarsze, mające kontynuację, cywilizacje na naszej planecie oraz jako że są to także najludniejsze kraje świata.
    Na koniec – daruj sobie, proszę, te propagandowe filmiki dla ubogich duchem. Ja nie jestem przecież analfabetą! 😉

  54. Mr. Off
    Na koniec – Why the West is losing the war on terror? “They that sow the wind, shall reap the whirlwind”, which comes from the Book of Hosea in the Hebrew Bible, Hosea 8-7.
    A to przecież Zachód, dokładniej zaś prezydent Carter, za namową swego doradcy “Zbiga” Brzezińskiego, stworzył islamską ekstremę, która dziś walczy z USA i resztą tzw. Zachodu, zamiast walczyć, jak to było zaplanowane przez Brzezińskiego, z Rosją. Zachował się więc Brzeziński jak ten uczeń czarnoksiężnika z ballady Goethego (także poemat symfoniczny Dukasa – patrz też jego wykonanie przez orkiestrę filadelfijską pod batutą samego mistrza Stokowskiego na znanym filmie Disneya). No cóż, tak to zawsze jest, kiedy uwolni się mroczne siły, nad którymi nie ma się później kontroli…:-(
    Pozdrawiam
    LK

  55. Dzisiejsza informacja:
    We wschodnim Aleppo siły rządowe zdobyły bunkier w którym ukrywali się oficerowie NATO. Aresztowani! Reszta tajna.
    Pewnie znowu wina Putina.

  56. jakowalski
    16 grudnia o godz. 16:47

    Olbrzymia wladze maja w kapitalizmie – czyli systemie ekonomicznym i politycznym, ktorego produktem sa panstwa demokracji liberalnej – ci, co maja olbrzymie pieniadze. Politycy sa ich klientami/ludzmi do wynajecia.

    JAK JEST jest np. tu: ‚Yousef Al-Otaiba Is The Most Powerful Man in Washington You’ve Never Heard Of’ http://highline.huffingtonpost.com/articles/en/his-town/

  57. @vandermerwe – fact checking uważam za niezwykle istotną część pracy dziennikarza. moje dłuższe teksty ukazują się drukiem w POLITYCE rzadko – wymagają zawsze porządnego researchu i dostępu do specjalistów (nawet jeśli ich nazwisko w tekście nie padnie). cieszę się, że to budzi uznanie – ale to warunek, bez którego nie ma mowy o szacunku dla tego zawodu. pozdrowienia!

    @PA2155 – dziękuję za dobre słowo, bez swobody wymiany opinii nie ma mowy o prawdziwym poznaniu. życzę owocnej lektury – znajdzie ją Pan i u mnie, i na innych blogach! 🙂

    @zly – byłam w LaGeSo, znam lekarzy, którzy opiekują się uchodźcami w obozach przejściowych i innych ratowników, którzy zajmują się nimi w Europie. zapewniam Pana, że trauma tych ludzi nie kończy się po osiągnięciu brzegu i dotarcia na nasz kontynent.

    mr.off – bardzo ucieszył mnie Pana komentarz. nie warto siedzieć w swojej bańce i poklepywać się po ramieniu – co to da? bardzo cenię ludzi, którym zależy na poznaniu tej drugiej strony Księżyca!
    dziękuję za słowa o standardach dyskusji – mam jednak poczucie, że nie są kanadyjskie, ale jednak bardziej greckie 😉 cieszę się, że ten blog jest miejscem, w którym Pan i inni czytelnicy to doceniają. choć nie publikuję bardzo często, statystyki mówią, że to poczytne wpisy. dziękuję Państwu za obecność i głosy w dyskusji.

  58. Sz.Pani Gierak-Onoszko,
    Tak jak pani patrzy na swoje dzieci i ich oczami widzi swiat, tak widziala go moja matka, babcia, widzialy prababcie i tak chce by moja zona patrzyla na swiat jako matka.
    Zycze pani takich Swiat jakie pamieta pani ze swego dziecinstwa.
    Merry Christmas and the Happy New Year.

  59. PA 2155; „Amerykanie potepiaja Rosjan za interwencje syryjska i bombardowanie Aleppo, a sami szybko zapomnieli o wojnie irackiej i zniszczeniu Faludzy.”
    Rownie dobrze mozna powiedziec o bogatym doswiadczeniu potomkow „dawaj czasy job twoju mac”, (za przeproszeniemp. Gospodyni) gieroji walk w Czeczeni a wczesniej w Afghanistanie.
    Jeszcze raz polecam trolley do Independence Hall, The National Constitution Center dodam Philadelphia Museum of Art, Barnes Foundation, Museum of the American Revolution, The Rodin Museum, etc. Nie marnuj swego czasu na BS.

    mr. vander. Jest pan autorem ulubionych cytatow, obok kowalskiego; „Okreslenie „oblezenie Aleppo” sugerowalo cale miasto, gdy walki dotyczyly enklawy, zas pozostala czesc zamieszkala przez 1,5 mln ludzi prowadzila w miare normalne zycie…”
    Podobne „w miare normalne zycie” miala prawobrzezna W-wa 1944 r. Ci sami chlopcy, troche inny klimat. „… nawet owe 250 tys we wschodniej czesci okazalo sie bujda wyssana z palca.”
    Hmm…,”bujda wyssana z palca” – podobnego okreslenia, pelen oburzenia, uzyl pan dementujac obecnosc pupilkow pulkownika KGB w Syrii. A oni juz na dobre wycinali opozycje Assada w szpitalach i szkolach. Weterani Czeczeni i Afghanistanu. Nice going mr. vander.
    „W ksiazce o prezydencie Sudanu Omarze Al-Bashir profesor Paul Moorcraft pisze (gdzie?), ze wlasnie prezydentowi Sudanu zawdziecza sie pokojowe rozwiazanie wewnetrznego konfliktu – umozliwenie powstanai Sudanu Poludniowego.”
    Ten sam Omar jest oskarzany przez ICC o zbrodnie, o putanizacje Sudanu, nadomiar jest zwyklym (big time) zlodziejem.
    Nice going mr. vander.
    Kolejny wpis 16 grud. godz. 5:21, tym raz dlugi cytat „profesora kanadyjskiego”. Pan „profesor” ma, indeed, swoj blog pt.”Irrussiaanality” a jego nazwisko Paul Robinson. Nie trudno sie domyslec jakim jest „autorytetem” jest mr. Robinson.
    Panie vander, albo pan ma sztab wyszukiwaczy blogow albo to panska „daytime job” choc godz. urzedowania na blogu mowia mi, ze ma pan tzw. graveyard shift. Anyway.
    I jeszcze jeden cytat, tym razem z Teheranu, a cytat ten pochodzi z „Farsnews” (?!) czyli ayatollah’s TASS. Daruje sobie.
    Nice going mr. vander.
    I dawno nie wymieniany The Independent – organ pulkownika KGB na UK, ktorego wlascicielem jest Putin’s buddy buddy miliarder Aleksander Lebediew.

    mr. off szuka zrodel konfliktu na Bliskim Wsch. w The Sykes–Picot Agreement (to taki Ribbentrop-Molotov tylko wczesniej) a faktycznie winna temu jest… Polska. Bo w latach miedzywojennych (pozne lata 20 -30) panowie J. Beck i W.T. Drymmer aktywnie pomagali (i szkolili) tzw. Revisionist Zionists, plk. T. Pelczynski byl odpowiedzialny za ich szkolenie wojskowe (tajne). Panowie Begin, Shamir, Stern i setki innych byli szkoleni i uzbrojeni w Polsce, a reszta to juz historia. Polska robila to z kilku powodow, a glownym bylo pozbycie sie Zydow, tj. znalezienie im domu. Wiecej na ten temat w “Black Earth. The Holocaust as History and Warning” – T. Snyder.

    kowalski. Mam dla ciebie dobra wiadomosc. Juz za kilka dni bede w W-wie i spotkamy sie. Bedziesz mial o czym opowiadac.

  60. Sz. P. Gospodyni dziekuje za goscinne.

  61. @Joanna Gierak-Onoszko

    „..fact checking uważam za niezwykle istotną część pracy dziennikarza”.

    W „Independent” ukazal sie najnowszy artykul Patricka Cockburn” pt. „There’s more propaganda than news coming out of Aleppo this week”. Mozna z tego wnioskowac, ze nie wszyscy dziennikarze czy publicysci wyznaja te same zasady .

    Pozdrawiam

  62. Joanna Gierak-Onoszko
    17 grudnia o godz. 4:38

    Sorry, ale grecka Agora to juz przeszlosc. Do ktorej kazdemu Obywatelowi/Obywatelce cywilizacji chrzescijanskiej teskno sie przytulic. Powiadajac o ‚kanadyjskich standardach’ mialem na mysli np. MUNK DEBATES. Majac swiadomosc, ze takie debaty odbywaja sie jeszcze takze w innych panstwach Zachodu. Odwoluje sie do nich w moich polemikach wklejajac linki, gdyz sadze, ze warto i trzeba cywilizowac polska ‚klase polityczna’.

    Konstatujac, ze debata publiczna w Rzeczpospolitej AD 2016 jest na poziomie ‚mniej niz zero’. Dzisiejsze ‚wypadki’ w Sejmie RP tego dowodem.

    Uklony.

  63. jakowalski
    16 grudnia o godz. 23:44

    ‚(…) Na koniec – daruj sobie, proszę, te propagandowe filmiki dla ubogich duchem. Ja nie jestem przecież analfabetą! ”

    Autorka tego bloga, Pani Joanna Gierak-Onoszko probuje uczynic z tego miejsca kopie greckiej Agory. Staram sie Jej w tym pomoc poskramiajac moj nierzadko zbyt dlugi jezor i wklejajac linki do tekstow czy video-clipow, ktore maja wartosc poznawcza. Czasem uzywam ich w polemice przeciw Panu doceniajac Pana erudycje. Oczekujac adekwatnej intelektualnie riposty. Majac swiadomosc, ze okladanie sie propagandowymi cepami to nie Pana ani moja bajka. Ani intencja Autorki bloga.

    Dobrego dnia.

  64. mr.off – 17 grudnia o godz. 0:39
    Kapitalizm to jest przecież de facto dyktatura bogaczy, a więc jednym ustrojem państwowym możliwym w nim jest plutokracja, czyli rządy bogaczy – dziś w praktyce elity finansów. Piszę to nie jako laik, ale jako doktor nauk politycznych z uczelni z pierwszej setki światowych rankingów (Monash University w Melbourne, Australia). Dyplom do wglądu dla zainteresowanych.

  65. Joanna Gierak-Onoszko – 17 grudnia o godz. 4:38
    To tajemnicze „fact checking” (Faktencheck, vérification par les faits, verificación de hechos, verifica dei fatti) to jest po polsku sprawdzanie (weryfikacja) faktów. Mnie jakoś te ponad 30 lat emigracji nie oduczyło języka polskiego. Zna może Pani ten dowcip z okresu poprzedniej fali emigracji Polaków na tzw. Zachód: „Łojciec podejta mi Anzug bo zapomniałem jak się portki po polsku nazywajum”? 😉

  66. Czekam na komentarz Pani na temat tej 8-letniej terrorystki zamachowczyni samobójczyni w Damaszku.
    Ach, zapomniałem, że to Putin morduje niewinne dzieci. Całe ONZ w strasznych pąsach przez tego drania. A w NY już dla tej dziewczynki wołali o wojnę światową.

  67. A może mi ktoś wyjaśni (bo przestałem to śledzić, tyle się u nas dzieje), co właściwie dzieje się w Syrii? Wiem, jeden duży zły popiera drugiego złego utrzymującego się wciąż przy władzy. Ale co tam robią inni (USA, Iran, Turcja)?
    Czy ktoś umie rozwikłać tę łamigłówkę? I co myślą sami Syryjczycy?

  68. mr.off – 17 grudnia o godz. 10:51
    Ależ ja ciebie tylko grzecznie o coś poprosiłem i wiesz, że to była tylko grzeczna prośba, a więc się chyba na mnie za to nie pogniewasz, n’est-ce pas ?

  69. A. Olsztyński – 17 grudnia o godz. 19:58
    W Syrii trwa od kilku już lat wojna domowa pomiędzy legalnym rządem prezydenta Assada popieranym głównie przez Rosję oraz islamskimi ekstremistami popieranymi głównie przez USA, przy czym owi islamscy ekstremiści są podzieleni pomiedzy tzw. demokratyczną opozycję, popieraną oficjalnie przez Zachód, w tym USA i NATO i na otwarcie fundamentalistyczne organizacje typu tzw. Państwa Islamskiego na Bliskim Wschodzie (Organizacja Państwa Islamskiego, ISIS, Daesz etc.), oficjalnie zwalczane przez Zachód, ale popierane przez sojuszników Zachodu takich jak np. Arabia Saudyjska, ta znana bliskowschodnia „demokracja”. Więcej informacji na ten temat znajdziesz np. w „Le Monde Diplomatique” (edycja polska) z listopada b.r. na stronach 9-11, łącznie z mapką pokazująca kto co kontroluje na obszarze Syrii i w pobliżu jej granic.

  70. @ maciekplacek,

    Kwestia liczby ludzi we wschodnim Aleppo powoli sie wyjasnia. Najwyzsza obecnie podawana liczba to 110 tys. Jesli przyjac za mediami, ze pozostalo i oczekuje na ewakuacja do 20 tys rebeliantow z „rodzinami” to wychodzi nie wiecej niz 150 tys ( zalozmy pewien margines bledu). Czyli rozplynelo sie przynajmniej 100 tys – inaczej mowiac 250 tys bylo brane „z sufitu”. Nie jest to zjawisko nieznane. W wiekszosci tego typu konfliktow zainteresowane strony wyolbrzymiaja liczby z przyczyn propagandowych i czysto praktycznych – im wiecej glow tym wieksza pomoc. Jak zauwazono w wielu opracowaniach na ten temat, czesto pomoc humanitarna dla wyolbrzymionej ilosci ludzi nie trafia lub trafia w znikomej czesci do samych zainteresowanych , stajac sie „lupem” elementow rebelianckich.
    Mozna rowniez przytoczyc przyklad Namibii, gdzie ilosc uchodzcow, dla ktorych SWAPO otrzymywala przez lata pomoc z organizacji miedzynarodowych nijak sie miala do rzeczywistosci – jaki byl mechanizm okreslania ilosci uchodzcow oraz kto i w jakim celu wykorzystal nadwyzki nie zostalo nigdy oficjalnie wyjasnione.
    Wiele z problemow opisuje np. Linda Polman w „The Crisis Caravan. What’s Wrong with Humanitarian Aid?” Prosze rowniez siegnac do najnowszych artykulow Patircka Cockburn.

    Pozdrawiam

  71. Pani redaktor,

    literówka/błąd ortograficzny do poprawienie w tekście o reakcjach prasy światowej na ostatnie wydarzenia w Polsce: „zarzucił protestującym huliganizm i zagroził niesprecyzowanymi konsekwencjami”

    Niestety nie są pod tamtym tekstem dostępne komentarze.

    Łączę wyrazy szacunku,

  72. @Jo.anka – dziękuję za czujność, redakcja już wie. pracujemy także w nocy i niestety takie przeoczenia nam się zdarzają. ciekawe czasy dla dziennikarzy i redaktorów, ale jakże trudne dla Polski. pozdrowienia!

  73. Droga Pani,

    Jako sasiad z miasta Mississauga chcialbym dorzucic ten komentarz.

    Jesli przyjac zalozenie, ze kraje bogate powinny przyjac tych, ktorzy nie chca czy nie moga zyc w Syrii, Nigerii, Bangladeszu, itp. czyli w Trzecim Swiecie, to dlaczego zmuszac ich do wyprawy przez morza i mozliwej smierci po drodze?

    Oglosic po prostu, ze rozumiemy ich powody, czujemy sie winni i na lotnisku w Abuja czeka samolot ktory zawiezie cie do Kanady czy Niemiec. To bedzie i sprawiedliwsze i tansze dla wszystkich a chetnych bedzie miliard lub wiecej.

    Rzad premiera Trudeau – zupelnego amatora politycznego – podjal bzdurna decyzje i sprowadzil ponad 30 tysiecy ludzi, ktorych wiekszosc przez cale zycie bedzie zyla na zasilkach socjalnych bo po prostu nie sa w stanie sie tutaj zasymilowac. Za rok/dwa beda krzyczec o dyskryminacji i rasizmie i rzad bedzie za moje podatki powolywac kolejne komisje i instytucje dla zapobierzenia problemowi, jaki sam stworzyl.

    Rozumiem szlachetne intencje ale jest pani mloda wiec nie wie, ze dwadziescia lat temu podobny problem byl w Kanadzie z fala somalijskich uchodzcow, pustynnych nomadow, ktorych nagle przeniesiono do Toronto gdzie pustyni malo. Koszty spoleczne i inne tej operacji dodaly miliardy dolarow do naszego dlugu publicznego, a asymilacji Somalijczykow nie widac.

    A na koniec pytanie na ktore nigdzie nie znajduje odpowiedzi – czy islamizacja spoleczenstwa zachodniego to rzecz dobra czy zla? Wszystkie religie – lacznie z katolicyzmem, co Polacy widza na codzien – sa po prostu praniem wrazliwych mozgow, ale skutki islamu sa gorsze niz wielu innych basni i mitow..

    Czy mam racje?

    Dodam, ze bardzo podobal mi sie artykul o Choir!Choir!Choir! Nigdy o tych koncertach nie slyszalem

  74. jakowalski
    17 grudnia o godz. 15:31

    Gadajmy JAK JEST.

    Zderzmy „O demokracji w Ameryce’ Alexisa de Tocqueville sprzed 150 lat z ‚Koncem Historii’ Francisa Fukuyamy sprzed lat kilku w kontekscie 2008 r. kiedy to okazalo sie, ze kapitalizm (jako polityczna praktyka) to tak naprawde socjalizm dla bogatych i dziki kaoitalizm dla biednych.

    Wtedy zobaczymu jak sie stoczylismy. Jak zaprzeczylismy sobie. Jak zyjemy juz tylko – jako cywilizacja chrzescijanska – polykajac wlasny ogon.

    I zeby nie bylo watpoliwosci; juz Cie tu kiedys zdaje sie calowalem w kapec doceniajac Twoja erudycje. Ja nie mam problemu nie zdadzajac sie z kims docenic, kiedy gada madrzej niz ja. I to powiedziec.

    Dzieks ze jestes jakowalski.

    PS. Cos na deser: https://youtu.be/c6Xgbh2E0NM
    Madonna Woman of The Year Full Speech | Billboard Women in Music 2016

    To co powyzej wyglada na cos kompletnie obok tematu. Ale to, sadze, sedno naszego dyskursu.

    Pozdrawiam.

  75. maciekplacek
    17 grudnia o godz. 5:23

    The Sykes–Picot Agreement to tzw. wiekszy obrazek. Mniejszy to ‚A Clean Break: A New Strategy for Securing the Realm’. A o jeszcze mniejszym jest tu: The World Was Right about Iraq, Israel Wins Clean Break http://mondoweiss.net/2014/06/about-though-israel/

  76. Mr. Off – 19 grudnia o godz. 2:47
    Tak, REALNY kapitalizm (czyli jako polityczna praktyka) to jest przecież tak naprawdę socjalizm dla bogatych i dziki kapitalizm dla biednych. I miło się z tobą dyskutuje. A swoją drogą, to Madonna, tak jak nasza Doda, to jest bardzo inteligentna osóbka… Bije ona o głowę „nasze” Panie Kopacz czy Szydło.
    Pozdrawiam

  77. Dlaczego kasuje się tu komentarze związane z ostatnim zamachem terrorystycznym w Berlinie i zamachem na rosyjskiego ambasadora w Turcji? Przecież wszystkie one powiązane są z imigracją z III świata na tzw. Zachód czyli inaczej I świat i z powstaniem na owym Zachodzie komórek terrorystycznych odpowiedzialnych zarówno za śmierć polskiego kierowcy w Berlinie jak i za śmierć rosyjskiego ambasadora w Ankrze. Dlaczego Pani Gierak-Onoszko boi się dyskusji o skutkach imigracji z III świata? Czyżby zabrakło jej argumentów poza tymi, używanymi przez cenzurę?

  78. Pani Joanno:
    Czy pamieta Pani, ze rok temu Justin T. wital wylewnie pierwsza grupe uchodzcow syryjskich na lotnisku w Toronto. Jednym z nich byl lekarz-ginekolog, ktory entuzjastycznie wital nowa ojczyzne i swoja mozliwosc pracy w niej jako lekarz. Wiescilem, ze wkrotce spotka go rozczarowanie. Teraz po roku to sie stalo. Polityka polityka, a realia zycia- zyciem. Ten Syryjczyk skonstatowal, ze start w Kanadzie jest bardziej skomplikowany niz przypuszczal. Czy wystarczy mu sily, uporu i entuzjazmu, aby dopiac swego. Zobaczymy.

  79. @jakowalski – miejsce na dyskusję o skutkach imigracji – także tych poważnych i przykrych – jak najbardziej tutaj jest.
    nie ma natomiast miejsca na zalew linkami do doniesień prasowych o wydarzeniach, o których wszyscy już słyszeliśmy. pozdrawiam.

  80. Joanna Gierak-Onoszko,
    Przecież doniesienia prasowe o tragediach spowodowanych imigracją są tu jak najbardziej na miejscu, jako że one przeczą wszystkiemu, co Pani na tym blogu propaguje. Pokazują one bowiem, jak wielkim błędem jest przyjmowanie imigrantów z Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki do Europy i państw z kulturą wywodzącą się z Europy, czyli także do Kandy. Ciekawe też, co Kanadyjczycy (nie tamtejsze media, bedące, jak zwykle, głosem elit, ale większość ludności tego państwa) myślą o ostatnim zamachu terrorystycznym dokonanym w Berlinie i o zamordowaniu rosyjskiego ambasadora w Turcji. Przecież te oba wydarzenia łączą się z bezpośrednio z Bliskim Wschodem, a Pani przecież propaguje na tym blogu przyjmowanie imigrantów z tego regionu.
    Pozdrawiam
    LK

  81. PA2155 – 21 grudnia o godz. 18:07
    Kiedy była taka witryna notocanada.com, gdzie pisano o negatywnych doświadczeniach imigrantów, którzy osiedlili się w Kanadzie, ale nie mogli tam znaleźć pracy zgodnej ze swoimi kwalifikacjami, ale niestety rząd Kanady ją zamknął.

  82. Oto co pisze o kanadyjskich realiach fachowiec:
    Coraz głośniej w polonijnych mediach o tym, że Kanada zaprasza Polaków i jak bardzo brakuje siły roboczej w Kanadzie. W zeszłym tygodniu skontaktowali się ze mną Polacy, którzy z Irlandii zostali zwerbowani do pracy w Kanadzie. Byli bardzo niezadowoleni, pracodawca nie wywiązał się ze wszystkiego, co obiecał. Nasi rodacy znaleźli się w odległym, zimnym zakątku Alberty, ale praca raz jest, a raz jej nie ma, bo pracodawca dostaje zlecenia od różnych klientów…
    Kanada okazała się nie mlekiem i miodem płynąca, ale śnieżna, szara, a pensja praktycznie idzie wyłącznie na utrzymanie, bo praca raz jest, raz jej nie ma. To nie jeden przykład Polaków, którzy rozczarowani rzeczywistością zatrudnienia w bogatej Kanadzie inaczej sobie to wszystko wyobrażali. Pracę zdobyli przez targi pracy w Europie.
    Podobne skargi otrzymałam od kierowców ciężarówek. Pracę otrzymali w Kanadzie nie od razu, gdyż najpierw w ciągu 90 dni musieli zdać testy dla kierowców i uzyskać uprawnienia. Później najcięższe trasy i ładunki, a najgorsze jest to, że pomimo wielu miesięcy pracy pracodawca nic nie wspomina o załatwianiu formalności pobytu stałego. Nie każda sytuacja wymaga, by pracodawca „sponsorował” na pobyt stały, nie mam zamiaru wprowadzać niektórych osób w błąd, piszę tu o jednym z możliwych imigracyjnych scenariuszy, kiedy pracownicy zagraniczni mogą ubiegać się o pobyt w ramach programów prowincyjnych z pomocą pracodawców sprowadzających na kontrakt stałej pracy.
    Nie mam także intencji zniechęcać do imigracji do Kanady czy przyjazdu na kontrakt pracy. Kanada jest krajem o wielu perspektywach, stabilnym i silnym ekonomicznie i dla wielu imigrantów oraz dla ich dzieci stanowi wielką szansę na poprawę życia. Jednak zanim podejmie się jakąś decyzję, należy dobrze ją przemyśleć, sprawdzić inne możliwości, jeśli przybywa się na kontrakt pracy, warto zasięgnąć drugiej opinii, dobrze zapoznać się z kontraktem, by zapewnić sobie i swojej rodzinie zalegalizowanie pobytu stałego. Dzieje się niekiedy tak, że imigranci pozostawiają stałą pracę za granicą, na przykład w Anglii czy Irlandii, przyjeżdżają do Kanady na kontrakt na rok lub dwa, nie mogą uzyskać stałej rezydencji, a także już później do Europy nie mają do czego wracać. Zrezygnowali z zatrudnienia, wyzbyli się mieszkań, domów, samochodów… i tylko po to, by stanąć w sytuacji nawet pozostania bez dokumentów w Kanadzie, a co się z tym wiąże – prawa do pracy, szkoły, opieki medycznej lub socjalnej.
    Warto też od początku wynegocjować z pracodawcą, by zobowiązał się do dalszych prawnych kroków zalegalizowania na stałe swoich pracowników, o ile jest taka szansa.
    https://wirtualnapolonia.com/2013/01/30/imigracja-rozczarowani-kanada

  83. Właśnie wczoraj policja egipska dorwała w starym zburzonym domu gdzieś pod piramidami fotografa organizującego sesję zdjęciową płaczących zakrwawionych dziewczynek w burzonym bestialsko przez Putina Aleppo. Nie wierzę już w żadne dziewczynki, nawet te Pani J.GO.

  84. @Joanna Gierak-Onoszko,

    „…nie ma natomiast miejsca na zalew linkami do doniesień prasowych o wydarzeniach, o których wszyscy już słyszeliśmy.”

    Nie wiem , co umiescil w swej wypowiedzi „jakowalski’, ale widac wyraznie, ze coraz czesciej zarowno Autorzy jak i wypowiadajcy sie staja przed dylematem: jakie formy ma przybierac dyskusja ? Jesli przyjmiemy, ze dyskusja jest wymiana pogladow, proba zaprezentowania swojej wizji i poznania pogladow innych niz nasze, nalezaloby zaakceptowac kazda wypowiedz. Jednak tak nie jest, patrzac na lamy „Polityki”, coraz wyrazniejsza staje sie tendencja do cenzurowania wypowiedzi, ktore nie odpowiadaja przkonaniom Autora, czy tez wyobrazeniu Autora o dyskusji i jej celach. Inaczej mowiac reguly sa rozmywane a cenzurowanie wypowiedzi odbywa sie „ruchem konika szachowego”. Nie pisze tego jak zarzut pod adresem Pani blogu, gdyz w porownaniu z wiekszoscia na lamach „Polityki” daje on duza swobode wypowiedzi, jednak warto zastanowic sie czy rzeczywiscie warto usuwac wypowiedzi, gdy jest w nich zbyt duzo duzo ‚linkow” ( okropne slowo) do innych zrodel. Ostatecznie te inne zrodla sa rowniez nosnikiem informacji i wiedzy.

    Pozdrawiam

  85. jakowalski
    21 grudnia o godz. 9:45

    Jesli rzeczywiscie jestes politologiem, na dodatek z tytulem, doktora, to pilnuj swego kompa (polecam jakas wersje parental control), bo zdaje sie czasem pisze tu za Ciebie Twoj wnuczek: wpis, do ktorego sie odnosze to kompletny infantylizm.

    Wnuczkowi da sie wybaczyc.

    Ale dr. politologii taki tekst kompromituje.

    Sorry jakowalski.

    Snij kolorowo.

  86. Pani Joanno,
    Wesołych Świąt, to znaczy chciałem napisać, że przekazujęPani tym sposobem 100% Poprawne Politycznie Season’s Greetings.

  87. Tylko pseudospecjaliści potrzebują imigrantów. Mowa jest tu o psychologach czy też tzw. pracownikach społecznych (social workers), dla których im gorzej tym lepiej, jako że jeśli przybywa imigrantów z innego kręgu kulturowego i na ogół bez kwalifikacji, to wraz z nim przybywają kłopoty, to wtedy ci psycholodzy i pracownicy społeczni mają więcej pracy a więc też i wyższe dochody. Niestety, ale te dochody pochodzą z podatków tych, którzy pracują w sektorze produkcyjnym gospodarki.
    Tak więc dobrze się stało, że w Polsce nie mamy przynajmniej tych, zupełnie nam przecież niepotrzebnych, problemów z imigrantami, jako że i tak mamy u nas nadmiar problemów z bezrobotnymi, bezdomnymi czy chorymi psychicznie i to oni, czyli Polacy pokrzywdzeni przez system potrzebują naszej pomocy, a nie zupełnie nam niepotrzebni imigranci ekonomiczni, dla których przecież w Polsce, z jej ponad milionem bezrobotnych, nie ma i najprawdopodobniej nigdy nie będzie pracy.
    http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1688530,1,polska-oczami-reemigrantki-wciaz-brakuje-kulturowej-roznorodnosci-dlatego-dominuja-uprzedzenia.read

  88. I jeszcze to: Imigranci przybywający dziś do Polski to są głównie Ukraińcy, a wśród nich bardzo dużo jest Łemków, Bojków albo Hucułów bądź też mają oni polskich przodków i faktycznie to mówią oni po polsku, tyle że z tzw. kresowym akcentem, który przecież mało komu w Polsce przeszkadza a przede wszystkim nie narzucają nam swoich obyczajów, które i tak są w zasadzie te same. Oni są tak jak Polacy w Niemczech, a więc nie można porównywać tych ukraińskich imigrantów w Polsce do imigrantów z Bliskiego Wschodu, których praktycznie wszystko, czyli szeroko pojęta kultura (religia, dieta, obyczaje, w tym stosunek do kobiet czy alkoholu) rożni od Europejczyków. Pytanie: dlaczego emigranci z Syrii kierują się do obcej im kulturowo Europy, czy też Kanady, a nie do bogatych państw swojego regionu, takich jak olbrzymia przecież Arabia Saudyjska czy też bajecznie wręcz przebogate Emiraty, Katar albo Kuwejt? Dlaczego nie przyjmuje ich, ta podobno jedyna demokracja w tym regionie, czyli Izrael?