Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko

14.11.2016
poniedziałek

Czapeczka, czyli Kanadyjczycy o Trumpie

14 listopada 2016, poniedziałek,

W noc, kiedy Ameryka wybrała filozofię i wartości Donalda Trumpa, w oknach moich sąsiadów do rana paliło się światło. Następnego dnia panował nastrój przygnębienia, smutku i zaskoczenia. Znani z powściągliwości Kanadyjczycy mówili: pozwolę sobie na uwagę, że jesteśmy nieco przerażeni.

Chłopcy z pobliskiej katolickiej szkoły, ubrani w zielone mundurki i podkolanówki, powiedzieli wprost: „Amerykanie wybrali faszystę”.

Matka pchająca wózek z niemowlakiem stwierdziła: „Dziś tym bardziej wiem, że muszę się starać go wychować w kontrze, na porządnego człowieka”.

Emerytowana nauczycielka dodała: „Nie sądziłam, że dożyję, że ludzie zapomną z historii, co przynosi ze sobą nienawiść. A teraz wybrali, że tę historię będą powtarzać”.

Ale nie wszyscy mieszkańcy Kanady są zaniepokojeni, że pogarda i ksenofobia utorowały sobie drogę do Białego Domu.

Dzień po wyborach jeden z sędziów z Hamilton, w prowincji Ontario, pojawił się w pracy w czerwonej bejsbolówce. Na czapeczce napis: Make America Great Again.

Sędzia z Trumpem na czole przyszedł wymierzać sprawiedliwość.
Szybko został upomniany przez kolegów.
Zdjął czapkę, ale jej nie schował. Położył obok siebie na ławie – każdy, kto wchodził na salę sądową, widział cytat. Zapowiedź to czy groźba?

W ciągu kilku chwil o jednej czapeczce usłyszała 35-milionowa Kanada.
Protestowali nie tylko adwokaci, sędziowie i dziennikarze – ale też zwykli mieszkańcy.

– Nie chcemy, by oceniał nas ktoś, kto popiera rasizm, seksizm i dyskryminację mniejszości.
– Taki sędzia nie będzie obiektywny. Przemówią przez niego uprzedzenia i niechęć, a to skrzywdzi jego podsądnych.
– Ktoś, kto godzi się dzielić ludzi na lepszych i gorszych z powodu narodowości czy płci, nie może u nas decydować, co jest sprawiedliwe, a co nie.
– Żądamy, by sędzia odsunął się od spraw, które dotyczą przedstawicieli grup atakowanych w kampanii Trumpa: Meksykanów, muzułmanów i osób z niepełnosprawnościami. I od wszystkich spraw, które dotyczą kobiet.

Czyli: ponad połowy społeczeństwa.

Protesty trwają i co stanie się z sędzią – jeszcze nie wiadomo.
Jak Trump odmieni relacje z Kanadą – tego też wiążąco nikt nie chce przewidywać.

Ale nikt nie próbuje udawać, że to taki amerykański folklor, a sędzia się zagapił w szatni i nie wiedział, co robi. Nikt nie odważa się na stwierdzenie, że to zwykła czapeczka w kolorze kanadyjskiego klonowego liścia, choć innym w spalonej fladze Ukrainy udaje się dostrzec głównie barwy Ruchu Autonomii Śląska.

Powściągliwość w wydawaniu sądów – tak.
Ale nie wtedy, kiedy dzieje się krzywda.

To nie jest zabawne. To jest niegodziwe – tak mówią ci, którzy mają opinię politycznie poprawnych i nieskorych do przesady.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 67

Dodaj komentarz »
  1. Nie wiedziałem, że Kanadyjczycy to aż tak nietoleranycjny naród. Za głupią czapeczkę chcą wykluczyć człowieka ze społeczeństwa.

  2. Oj, jaki ten Trump niedobry. Prawie tak niedobry jak Putin czy Kaczyński. 😉 Poza tym, to skąd ma Pani te rewelacje, że przeciwnikami Trumpa jest połowa ludności Kanady? Z jakiej racji Kanadyjczycy protestują przeciwko demokratycznemu wyborowi obywateli USA?

  3. Może chodzi tu o to, że nasze polskie prawicowe, post-solidarnościowe elity władzy z POPiSu, PSL i SLD oraz Nowoczesnej i Ruchu Kukiza boją się teraz:
    1. Tego, że jądro przyszłej polityki zagranicznej Donalda Trumpa zasadzać się będzie na tym, by USA porzuciły rolę „światowego żandarma”, w więc tego, że na świecie może zapanować pokój. A więc jeśli bogate Niemcy, Wielka Brytania (wł. UK) czy też Francja mają ochotę pomagać Ukrainie, to proszę bardzo – Ameryka nie zamierza im przeszkadzać, a nawet może i pomoże, ale dlaczego pieniądze amerykańskich podatników mają być przeznaczane na wsparcie ukraińskich żołnierzy?
    2. Tego, że Trump uważa, iż to nie Rosja jest obecnie i w przewidywalnej przyszłości głównym wrogiem USA, ale Chiny Ludowe (ChRL) i ich polityka finansowo-gospodarcza prowadzona w interesie Chin a nie USA. Zatem USA powinny skupić się na gospodarczym uderzeniu w Państwo Środka, a nie w Rosję. Natomiast Barak Husajn Obama swoją polityką zrealizował najgorszy z możliwych dla USA scenariuszy, a mianowicie doprowadził on do zbliżenia Moskwy z Pekinem. Prawdą bowiem jest, że po interwencji amerykańskich wojsk w Iraku, Afganistanie i Libii oraz po Arabskiej Wiośnie niewielu ludzi w USA i na świecie wierzy, że eksport demokracji służy „importerom”, i że wspieranie tzw. demokratycznych rewolucji przeciwko tzw. dyktatorom (czyli rządom uznawanym przez CIA za wrogie Ameryce) rodzi bardziej humanitarny i bezpieczny świat, jako że przecież jest wręcz przeciwnie.
    3. Tego, że „Stany Zjednoczone będą w węższych kategoriach postrzegały swój własny interes, a angażowanie się USA za granicą będzie uwarunkowane bezpośrednim zagrożeniem interesów bezpieczeństwa lub gospodarczych USA. Będzie też zapewne zależne od stopnia zaangażowania sojuszników i nie będzie w tym automatyzmu”.
    4. Tego, że Rosja i Stany Zjednoczone mogą działać razem np. w Syrii. Boi się ona też tego, że Rosja i Stany Zjednoczone mogą współpracować w zwalczaniu terroryzmu i ustanowieniu pokoju na świecie, nie mówiąc o handlu i pozostałych benefitach, płynących z wzajemnego szacunku: „Rosja chce się pozbyć ISIS, my też. Może pozwólmy to zrobić Rosji? Niech walczą z ISIS w Syrii, a my w Iraku”.
    5. Oznacza to iż polskie elity władzy boją się, iż między Moskwą a Waszyngtonem może dojść do nieformalnej umowy, polegającej na końcu współpracy Rosji z Chinami a początku współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, w zamian za co Amerykanie pozostawią Rosjanom swobodę działania na terenie post-radzieckim, czyli też i w Polsce.
    PODSUMOWANIE: Tak więc wobec rywalizacji z Pekinem, Waszyngton prędzej czy później będzie musiał przeciągnąć Rosję na swoją stronę, a tym samym „sprzedać” naszą część Europy pod parasolem ograniczania amerykańskiej obecności w regionie. Pierwszym krokiem dla Polski i krajów ościennych powinno być uświadomienie sobie, że kończy się okres, gdy bezpieczeństwo dla prozachodnich rządów prawicy gwarantował w Polsce żandarm zza oceanu. Ten żandarm po prostu nie ma już dziś siły i zasobów, aby być wszędzie. Hasło Trumpa „Make America great again” jest oczywiście złudne, jako że nie ma powrotu do amerykańskiej z supremacji lat 1990, i z początków XXI wieku. Pozostaje więc tylko mieć nadzieję, że rządzący w naszym kraju, kimkolwiek by oni nie byli, potraktują tę przesłankę jako fundamentalną. Ale nie łudźmy się – zarówno PO, tak samo jak PiS, PSL, SLD czy Nowoczesna są tak proamerykańskie i tak konserwatywne, że nie przyjmą one do wiadomości tego, że USA nie chce i nie może ich dłużej wspierać w ich, w 100% przecież irracjonalnym i jakże dla Polski i Polaków szkodliwym, konflikcie z Rosją.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Trump, Brexit czy kaczyzm nad Wisla to produkty NIEWIEDZY/GLUPOTY POLITYCZNEJ mieszkancow cywilizacji chrzescijanskiej.

    ‚Obywatele’ Zachodu sa od dekad odmozdzani przez mass media bedace pod kontrola Wielkiego Kapitalu udajace, ze sa glosem ‚opinii publicznej’.

    Nie sa.

    Wiecej : rzady ‚demokratycznych’ panstw Zachodu to polityczne narzedzie Wielkiego kapitalu, a nie reprezentacja panstw, narodow, obywateli.

    Konkludujac: „WE, MONEY … ‚ juz dawno temu zastapilo „We, People …’.

    Sorry.

  6. PS.

    ERRATA:

    IV RP Kaczynskiego to jednak nie cywilizacja chrzescijanska. I nie Zachod. A Wielki Kapital nad Wisla , to Skarb Panstwa, ktorym rzadzi Pan Prezes.

    Sorry, ze przesadzilem z tym zapisywaniem IV RP do Zachodu. To jednak bananowa republika, z kartoflami miast bananow.

  7. Przedstawiła pani opinie ofiar mediów, telewizji i plotkarskiego internetu , który dokonał imponującego wyczynu indoktrynując medialne gęsi, wpatrzone od rana do nocy w ekrany mediów głównego nurtu.
    Ja spotkałem nawet zainfekowane pomoce domowe.
    Panie pracujące „na domkach” tak przesiąkły opiniami chlebodawców, że wpadły w frustrację po porażce rodziny Clinton. To jest wspaniały przykład jedności poglądów zaklęty w wyborczym haśle pani Clinton – „Razem”.
    W polityce niezwykle ważna jest wymiana elit i to się właśnie stało.

  8. woytek
    15 listopada o godz. 4:36

    Problem w tym, ze w POLITYCE D.Trump to POLITYCZNY ANALFABETA/AMATOR/MR NIKT.

  9. Zyjemy w dziwnym swiecie. Z jednej strony mowi sie o wolnosci wyboru i wypowiedzi, poszanowaniu choc niekoniecznie zgadzaniu sie z czyimis pogladami itd.itp.. Proza zycia jednak pokazuje, ze spoleczenstwa staja sie coraz bardziej podobne do Jakobinow i chetnie wysylaja na szafot opinii publicznej ludzi o odmiennych pogladach – czesto nie dajac im nawet szansy na wylozenie wlasnych racji. Oxford Union, miejsce wolnej debaty, probowalo zaprosic ( rok czy dwa lata temu ) na dyskusjie M.Le Pen. Rzecz zostala storpedowana przez zburzliwe protesty studentow Oxfordu, zdawaloby sie ludzi, dla ktorych swoboda debaty i wymiany podgladow winny byc jednym z nadrzednych celow. I tak to jest na wielu uniwersytetach, tak bywa w mediach, tak zaczynaja funkcjonowac cale sektory spoleczenstwa. Niech zyje wolnosc!!! Nasza i tylko nasza wolnosc.

    Pozdrawiam

  10. Jako dodatek. Kiedys prof Chomsky stanal w obronie czlowieka, ktorego probowano wyrzucic z sali, gdy w czasie prelekcji profesora wstal i wykrzykiwal hasla antysemickie. Zdziweni sluchacze zapytalia o przyczyny reakcji profesora, ktory powiedzial, ze nie zgadza sie z pogladami tego czlowieka ale bronil jego prawa do swobody wypowiedzi.

    Pozdrawiam

  11. C.d. – Czego się boją polskie prawicowe elity władzy z POPiSu:
    Trump już rozmawiał przez telefon z Putinem. Gotowość do normalizacji i wspólnej walki z terroryzmem.
    • Władimir Putin i prezydent elekt Donald Trump rozmawiali telefonicznie
    • Wyrazili gotowość do pracy nad normalizacją stosunków między krajami
    • Zgodzili się co do konieczności połączenia sił w walce z terroryzmem
    Prezydent Trump podkreślił, że bardzo liczy na silne i trwałe relacje z Rosją – podano w oświadczeniu. Służby prasowe Kremla poinformowały, że Putin oznajmił, że jest gotów podjąć dialog oparty na równości, wzajemnym szacunku i nieinterweniowaniu w sprawy wewnętrzne. Trump i Putin byli zgodni w ocenie obecnych relacji jako skrajnie niezadowalających i opowiedzieli się za normalizacją oraz budową konstruktywnej współpracy na wielu płaszczyznach – podaje komunikat. Podkreślili też konieczność rozwijania handlowej i ekonomicznej współpracy. Podano też, że Putin i Trump są zgodni co do połączenia sił w walce z terroryzmem i ekstremizmem.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20977518,trump-juz-rozmawial-przez-telefon-z-putinem-gotowosc-do-normalizacji.html#MTstream
    Komentarze:
    zyga729 Z wielu wpisów wyziera strach przed utratą stałego wroga, czyli Rosji. Bo nie będzie na kogo pluć?
    Chneckenkorn Gazeta Wyborcza przez pół roku kampanii agitowała za Clinton, bo lepiej, żeby stosunki USA-Rosja pozostały złe, napięte. No, to się w głowie nie mieści…
    rzygulec75 Dobra zmiana Nareszcie zapanuje PAIX na tej biednej ziemi

  12. mr.off – 15 listopada o godz. 3:38
    Polska, po ponad ćwierćwieczu tzw. transformacji a la Balcerowicz, jest dziś typową wręcz republiką bananową, z gospodarką kompradorską, czyli typową dla koloni, półkolonii oraz różnego rodzaju protektoratów, w którym lokalny kapitał jest bardzo słaby, a więc faktyczne rządy sprawuje w nich kapitał obcy, na ogół z tak zwanej metropolii, czyli z mocarstw kolonialnych. W przypadku Polski jest to znów, tak jak przed wojną (czyli w II RP), głównie kapitał niemiecki i amerykański. Taki kapitał jest oczywiście zainteresowany w ograniczonym rozwoju swych kolonii, półkolonii i protektoratów (tu konkretnie Polski), ale tylko w takim rozwoju, który nie zagraża monopolistycznej i hegemonistycznej pozycji metropolii (tu głównie Niemiec i USA). Stąd też w koloniach, półkoloniach i protektoratach zachodniego kapitału, takich jak dzisiejsza Polska pod rządami PiSu, a wcześniej także PO-PSL i SLD, rozwija się w zasadzie tylko rolnictwo i górnictwo (jeśli ono wydaje się być opłacalne) oraz infrastrukturę, n.p. transportową a także niektóre (na ogół „low tech”, czyli „niskiej technologii”), wysoko pracochłonne a mało kapitałochłonne gałęzie przemysłu przetwórczego (n.p. meblowy, odzieżowy czy spożywczy) oraz montownie n.p. samochodów, wagonów, pralek, lodówek etc., ale już biura konstrukcyjne lokuje się, z oczywistych powodów, w metropolii.

  13. Woytek – 15 listopada o godz. 4:36
    Nie pamiętam czy to był Marks czy tez Lenin, który zdefiniował fałszywą świadomość klasową, czyli przejmowanie przez ludzi pracy poglądów klasy ich wyzyskującej, czyli kapitalistów na skutek działania reżymowej, prokapitalistycznej propagandy.

  14. mr.off – 15 listopada o godz. 4:58
    Jakie masz dowody na poparcie swojej tezy, że Trump jest „politycznym analfabetą”? Dla mnie takimi analfabetami sa wszyscy liberałowie, wierzący w cudowną moc rynku, a nie zdający sobie sprawy, że tenże rynek jest zawsze manipulowany przez najsilniejszych graczy. Poza tym, to argumenty ad personam nie są poważnymi argumentami w dyskusji, a ich użycie oznacza, ze osoba je używająca, tu konkretnie ty, nie ma argumentów ad rem. 🙁

  15. vandermerwe – 15 listopada o godz. 6:01 i 15 listopada o godz. 6:05
    Bardzo słuszne uwagi. Dla liberałów wolność słowa polega przecież na wolności głoszenia tylko i wyłącznie poglądów zgodnych z ich szaloną, irracjonalną i nieludzką (neo)liberalną ideologią.

  16. Mam paru znajomych w USA. Najstarszy mieszka tam 45 lat, a najmłodszy 24. Wymieniamy maile, rozmawiamy na skejpie. Spotykamy się w Polsce, jak przyjadą w odwiedziny, a „wizytują” Polskę często. Są raczej poukładani w USA: ekonomicznie, towarzysko i rodzinnie. Po wyborach, które wygrał Donald Tramp, wymienialiśmy się uwagami i poglądami. Wszyscy!!!. zwrócili mi uwagę na to, że społeczeństwo USA jest w większej swojej części; antysemickie. Jak mówią i piszą Koledzy- nie jest to związane z kolorem skóry, po prostu nie lubią Żydów i Arabów. Nikt z opisujących wybory w USA tego tematu nie poruszył, a szkoda. Trump wiadomo. Dziadek Niemiec. Clintonowa?. Dla moich znajomych- Żydówka. Nie twierdzę, że to zadecydowało, ale można się temu „tematowi” przyjrzeć. O dominującej przynależności rasowej: prawników, lekarzy, aktorów, finansistów itp. dość się nasłuchałem. Może jest w tym jakaś okruszyna prawdy?. Pozdrowienia.

  17. jakowalski
    15 listopada o godz. 10:55

    Przygladam sie swiatu POLITYKI (w skali global) od kilku dekad i stad wiem, ze Donald Trump NIGDY w POLITYCE nie zaistnial jako KTOS, kto ma cos do powiedzenia: 70 lat zycia spedzil w swiecie REAL ESTATE, & ENTERTAIMENT (za pieniadze tatusia) w wolnych chwilach obmacujac ladne dziewczyny.

    Wujek GOOGLE swiadkiem ze powiadam sprawiedliwie.

    Kolorowych snow z szalonymi, irracjonalnymi (neo) liberalami w roli glownej dybiacymi na Pana marksistowsko/leninowska cnote.

  18. vandermerwe
    15 listopada o godz. 6:01

    Dziwota naszego swiata polega na tym, ze roimy sobie, iz majac 100% DOSTEP do informacji – via elektroniczne gadgety – jestesmy POINFORMOWANI.

    TO MIRAZ (by moc odroznic informacje od szumu informacyjnego trza NARZEDZI INTELEKTUALNYCH).

    Jakis czas temu podobnie bylo z ‚globalna wioska’ [ Marshall McLuhan] ktora obiecywala telewizja kablowa (np. CNN). Dzis jest podobnie: CNN (+ cala telewizja Zachodu, Wschodu, Poludnia i Polnocy) , FACEBOOK, Twitter, itd to JUZ TYLKO narzedzia marketingu.

    NIC WIECEJ.

    Sorry.

    PS.
    Przepraszam, ze zle zaadresowalem komenta.

  19. jakowalski
    15 listopada o godz. 10:47

    Jak chcesz cos do rzeczy powiedxiec na temat ‚Balcerewocza’ zerknij na wiekszy obrazek.
    Jest np TU:
    The Ideological Crisis of Western Capitalism
    http://prosyn.org/kNmMusL
    I TU:
    Of the 1%, by the 1%, for the 1%
    http://www.vanityfair.com/news/2011/05/top-one-percent-201105

    I w wielu innych ‚madrych’ miejscach w Sieci.

    Miej sie dobrze, Ziomal.

  20. Tak, jak Pani napisala – pierwszy impuls byl taki, ze taki sedzia nie jest obiektywny. Afiszowanie sie JAKIMIKOLWIEK przekonaniami, w przypadku sedziego, jest wysoce niewlasciwe.
    @vandermerwe wolnosc slowa i wolnosc wypowiedzi nie polega, ze kazdy moze plesc, co mu slina na jezyk przyniesie. Swiadome urazanie czyichs uczuc, wulgarny jezyk, chamstwo, sianie nienawisci, podjudzanie przeciwko innym nie jest usprawiedliwione “wolnoscia wypowiedzi”.
    @ • Wladimir Putin i prezydent elekt Donald Trump rozmawiali telefonicznie.
    • Wyrazili gotowosc do pracy nad normalizacja stosunków miedzy krajami.
    Zobaczymy kiedy skonczy sie wojna w Syrii. To rzeczywicie bedzie wykladnia prawdziwego porozumienia

  21. @ schwarzerpeter

    „…wolnosc slowa i wolnosc wypowiedzi nie polega, ze kazdy moze plesc, co mu slina na jezyk przyniesie. Swiadome urazanie czyichs uczuc, wulgarny jezyk, chamstwo, sianie nienawisci, podjudzanie przeciwko innym nie jest usprawiedliwione “wolnoscia wypowiedzi”.”

    Niby ma Pan racje, jednak przyklad prof. Chomsky’ego pokazuje, ze niekoniecznie z takim podejsciem wszyscy sie zgadzaja. Dochodzi do tego inny aspekt sprawy. Jak ocenic, co ktos ma do powiedzenia, jesli nie dana jest szansa wypowiedzi. Rowniez, kto ma oceniac co jest a co nie jest obrazliwe lub ma na celu sianie nienawisci? To nie jest takie proste i oczywiste. Prosze zwrocic uwage jak czesto ludzi czy instytucje krytykujace polityke Izraela okresla sie jako antysemitow, jak latwo przykleja sie latki rasizmu, nacjonalizmu czy faszyzmu – klasyczny przyklad ostatnich miesiecy to kampania wyborcza w Stanach Zjednoczonych. Opieranie sie tylko i wylacznie na posrednim przekazie medialnym najczesciej prowadzi na manowce i moze byc zwyklym praniem mozgu.

    Blizej tematu zpytam Pana z jakim przekonaniem wedlug Pana afiszowal sie sedzia? Co rowniez sadzic o wszystkich innych wypowiedziach cytowanych przez Autorke? Czy przypadkiem oskarzajacy Trumpa o faszyzm( jestem przekonany, ze chlopcy z katolickiej szkoly nawet nie bardzo wiedza co oznacza slowo faszyzm),a sedziego o „rasizm, seksizm i dyskryminacje mniejszosci” nie sa przykladem wlasnie tego, o co oskarzaja innych. Nie przypominaja przypadkiem tlumu, ktory gotow jest w przyplywie „slusznego ludowego gniewu” powiesic pierwsza z brzegu osobe na przydroznym drzewie?
    W moim osobistym odczuciu Autorka podaje przyklad zachowan graniczacych z psychoza tlumu jakie nie powinny miec miejsca w tzw. cywilizowanym spoleczenstwie.

    Pozdrawiam

  22. Dla przemiłej p. bloggerki i chętnie czytanej, bo pomimo bliskości (Oregon), Canada to tutaj prawie terra ignognita, w mediach prawie nic, a miłoby wiedzieć jak się sąsiadom żyje. I czym żyją. I dla pani specjalnie Vinietka z drugiego kraju mającego szczęście sąsiadować z molochem: uroczy klip z Mexico, https://www.youtube.com/watch?v=Q__bSi5rBlw&t=7s ci to dopiero mają problem!

    ——–
    Sprawę bejsbolówki polscy komentatorzy lekceważą z ignorancji sądzę tylko, Kanada tak jak i Stany odziedziczyly stary praktycznie jeszcze feudalny system sądowniczy po Wielkiej Brytani, gdzie sędziowie są urzędnikami korony a nie państwa, sędziują w imieniu jakiegoś mniej czy więcej szurniętego pomazańca bożego co to uważa że reszta wzpółobywateli to jego podwładni z którymi mogą sobie robić co chcą.(stąd you do not just responde to their charges, you PLEAD with them)

    Inaczej tutaj sądow raczej niema są imperialni sedziowie, i stąd jakakolwiek demonstracja poglądów politycznych takowych to ewidentne aroganckie śmianie się w nos obywatelom, nam nawet pozory bezstronnośći nie sa potrzebne .

    Tym bardziej że demonstracje czapeczkowe, T-shirtowe, hasłowe przez posądnych nie są wogóle tolerowane, paru osiłków to odrazu wybija z głowy, pałką, paralizatorem czy co jest pod ręką „ochronie”.

    Cywilizowany system sprawiedliwiści to to napewno nie jest.

  23. Na wstepie dodam, ze nie jestem zwolennikiem Trumpa. Zgadzam sie z innymi, ze podsumowala Pani obiegowe plotki i opinie internetowe.
    Przez 3 kadencje rzadzil Kanada S. Harper i jego ekipa. Do tej pory zbieramy sie do kupy po jego rzadach. I nikt nie protestowal, chociaz byla to polityczna konserwa z krwi i kosci. Dodam jeszcze, ze Kanadyjczycy sa politycznie tak zdezorientowani jak Amerykanie. Czekaja jedynie na wlasciwego czlowieka, ktory bedzie katalizatorem sytuacji.

  24. Pożytki z multi-kulti
    • Gang młodocianych pobił 15-letnią Polkę w centrum handlowym w Wiedniu
    • Dziewczyna ze złamaną w dwóch miejscach szczęką trafiła do szpitala
    • Gangiem dowodzą 15-letnia Austriaczka i uchodźca z Czeczenii
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20986514,wieden-mlodociany-gang-pobil-15-letnia-polke-w-centrum-handlowym.html#BoxNewsImg

  25. Ameryka. Kanada, to też Ameryka, podobnie jak i Meksyk, Meksyk przynajmniej po części. Ale różnice ogromne. Dla mnie kontynent ten jest wielką nieznajomą. Dotychczas traktowałem USA jak jego centrum i uosobienie. Wiedziałem, że Kanada jest państwem bardziej socjalnym i pogodowo bardziej surowym, a Meksyk, bardziej biednym niż USA i w niezbyt dużym stopniu praworządnym. USA było wzorem sukcesu, gwarantującym status milionera wszystkim, jeśli tylko naprawdę zechcą.

    Jeśli dobrze zrozumiałem, to Kanadyjczycy z niepokojem i odrazą przyjęli do wiadomości wynik wyborów w USA. Tak silnej reakcji nie spodziewałem się. Niewiele wiedząc o różnicach, spodziewałem się większej jednolitości tych obu wielkich krajów o wysokim poziomie życia ich społeczeństw. Tymczasem sprawa wygląda bardziej jednoznacznie. Społeczeństwo USA podąża drogą, obierając kierunki i stosując metody wywołujące głębokie zaniepokojenie sąsiadów z Kanady. W czym tkwi różnica?

    Myślę, że w formie kapitalizmu. W formie, która w USA przyjęła postać niepokojącą. Niepokój ten dotyczy przyszłości. Krótko mówiąc, jak tak dalej pójdzie, to rozwarstwione społeczeństwo USA rozpadnie się na dwie kasty: Na beznadziejnie biednych i na obrzydliwie bogatych. Biednych będzie coraz więcej. A bogatych coraz mniej. Coraz mniej, bo to będzie konsekwencją tego systemu, który już doprowadził do rozwarstwienia. Mieliby bogaci nagle zmądrzeć i powiedzieć sobie, OK, już mamy dosyć, niech inni w końcu też coś dostaną? Na pewno nie! Tego pomysłu nie uważam za zgodny z naturą ludzką. Jestem pesymistą. I jednym źródłem pocieszenia dla mnie jest nadzieja – tak jest, nadzieja! – że się mylę.

    Zastanawiam się też, jak zareagują Amerykanie na ponure prognozy rozwoju sytuacji pod rządami Trumpa. Pogrążą się w rozpaczy i beznadziei? Albo jak zareagują wyborcy za cztery lata. Czy znowu zapomną, że politycy brutalnie oszukują? A może wyciągną z tej nauczki jakieś pozytywne wnioski? Jakie?

    Moje życie przeżyłem w przekonaniu, że Ameryka, to jest lepszy świat. Marzenie wszystkich ludzi uciskanych i biednych. Nadzieja, że i my kiedyś osiągniemy ten dobrobyt oparty na zasadach sprawiedliwości, że cały świat do tego dąży, żeby amerykański ideał zrealizować u siebie. Naiwność, iluzja, utopia…

    Tymczasem planeta Ziemia stęka pod naporem egoizmu. A Ameryka, inspiracja i wiodąca siła ludzkości, stawia na kontynuację egoizmu silniejszego. Jaka przyszłość nas czeka? Kto poskromni pazerność człowieka? Kiedy damy szansę zasadzie soliadarności społecznej? OK. Ja na pewno mylę się w tym moim czarnowidztwie.

  26. Van der Merwe – 16 listopada o godz. 6:09
    Także i w moim osobistym odczuciu, Pani Gospodyni tego blogu daje nam przykład zachowań graniczących z psychozą tłumu, jakie nie powinny mieć miejsca w tzw. cywilizowanym społeczeństwie, a nawet i w Kanadzie.

  27. mr.off – 16 listopada o godz. 1:42
    A czy twoim zdaniem miał kompetencje do bycia prezydentem taki np. Kennedy, który przecież wszystko zawdzięczał swemu ojcu, prowadzącemu zresztą mocno podejrzane interesy? Albo Bush junior, syn byłego prezydenta, ze swoją IQ ponizej 90? Czy też może Barak Husajn Obama, który dostał na kredyt pokojowego Nobla po czym rozpoczął kolejną, brudną imperialną wojnę, tym razem w Syrii? Mnie zaś nie przeszkadza prezydent obmacujący dziewczyny, a tylko prezydent obmacujący chłopaków. Co prawda „no openly LGBT person has served as president or vice president of the United States”, ale ilu było „closet homosexuals” wśród prezydentów i wiceprezydentów USA? Pewnie się z czasem o tym dowiemy. I na koniec – co złego widzisz w tym, że w państwie kapitalistycznym, jakim jest przecież USA, prezydentem jest doświadczony biznesmen, czyli kapitalista, a nie biurokratka, de facto ex-żona ex-prezydenta, na dodatek zamieszana w przestępstwa kryminalne i nie mająca pojęcia ani o biznesie, ani też o polityce?

  28. @PA2155 – nie podsumowuję obiegowych plotek. napisałam o reakcjach mieszkańców wielkiego miasta, jakim jest Toronto oraz mieszkańców pobliskiego Hamilton. naturalnie, nie można zakładać, że taką samą optykę podzielają osoby żyjące tysiące kilometrów stąd, na zachodnim wybrzeżu Kanady, albo bliżej jej północnych granic, w niewielkich osadach. to samo państwo, ale odległość – i geograficzna, i społeczna – kontynentalna. jeśli interesują Pana bardziej pogłębione wnioski po wyborach, odsyłam nie do wpisu na blogu, ale do komentarza http://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/1682888,1,to-kanadyjczycy-najszybciej-odczuja-dobra-zmiane-w-waszyngtonie-czego-boja-sie-najbardziej.read pozdrowienia, JGO

  29. @wg, dziękuję za komentarz. sprawa baseballówki z pewnością jest sprawą lokalną, więc poza Ontario pewnie mało kto o niej słyszał.
    jednak dla mnie dobrze obrazuje reakcje znacznej części społeczności. pozdrowienia! JGO

  30. @schwarzerpeter – dziękuję za komentarz. od czasu wyborów właściwie każdego dnia nagłaśniane są przypadki rasitowskich, ksenofobicznych wypowiedzi. dochodzi do rasistowskich przepychanek w tramwajach, sprejowania swastyk pod drzwiami żydowskich mieszkańców. kilka tygodni temu to byłoby nie do pomyślenia – oczywiście takie postawy były obecne, ale nie było przyzwolenia, by je głosić. coś, jak w Polsce, od ubiegłego roku. pozdrowienia! JGO

  31. nie napisałam, że przeciwnikem Trumpa jest połowa ludności Kanady,
    ale że mieszkańcy domagają się wyłączenia sędziego ze spraw, które dotyczą m.in. kobiet.
    a kobiety, to ponad połowa społeczeństwa.

  32. A jednak sedzia Bernd Zabel poczul sie zobowiazany do wyjasnien i przeprosin za swoja czapeczke. “What I did was wrong. I wish to apologize for a misguided attempt to mark a moment in history by humour in the courtroom following the surprising result in the United States election. This gesture was not intended in any way as a political statement or endorsement of any political views, and in particular the views and comments of Donald Trump. I very much regret that it has been taken as such. I apologize by any offence or hurt caused by my thoughtlessness. I acknowledge that wearing the hat is a breach of the principles of judicial office and was a lapse in judgment that I sincerely regret. I apologize for my actions to the public I serve, the institution I represent, my judicial colleagues, members of the bar and all persons serving the administration of justice. I will humbly continue to treat all persons that come before me fairly and impartially as I have done since my appointment to this honourable bench in 1990. Thank you.” Tyle sam sedzia.
    Poza tym w sadach obowiazuje nakaz zdjecia nakryc glowy (poza religijnymi) o czym BZ musial wiedziec.
    Czy to sie na tym skonczy – nie wiem. Jedna skarga zostala juz zlozona, ale jak na razie the Ontario Judicial Council milczy.
    @vandermerwe. N. Chomsky zasluguje na szacunek, ale czy jest nieomylny? Chyba nie. Chocby jego ocena ludobojstwa w Kambodzy. Jego, chyba obsesyjne, zaangazowanie sie w obrone wolnosci slowa i wypowiedzi, ktore doprowadzilo do absurdu sprawe R. Faurissona i jego “Klamstwa o eksterminacji Zydow”.
    W koncu, czy, w imie nieograniczonej wolnosci wypowiedzi, wolno w zatloczonym kinie wrzasnac “pali sie, ratuj sie kto moze!”? Nie sadze, ale powolujac sie na panskie argumenty, raczej tak.
    Co do drugiego akapitu, w znacznej mierze sam sedzia odpowiedzial na panskie obiekcje, czy argumenty.
    Uklony
    PS Reakcje moich znajomych na wybor Trumpa sa podzielne. Uwazam, ze pomimo wyboru Bannona, nalezy poczekac na to: co Trump moze zrobic; co bedzie chcial zrobic; i co w koncu zrobi. Za czesto przeczy sam sobie, za czesto daje absolutnie nierealizowalne obietnice, aby mozna bylo cos sensownie przewidywac.

  33. @ schwarzerpeter,

    Niezaleznie od przeprosin sedziego (nie, owe przeprosiny nie daly odpowiedzi na pytanie Panu postawione), mamy klasyczny przyklad „psychozy tlumu”, zadania przyslowiowej „krwi”. Ten sedzia, zapewne jest na swym stanowisku od lat i z tego co moge wnioskowac, jego praca nie wzbudzila watpliwosci. Wobec tego na jakiej podstawie pod adresem sedziego kieruje sie oskarzenia o rasizm, seksizm, dyskryminacje mniejszosci, domaga sie wylaczenia z prowadzenia okreslonych spraw itd. ? Na podstawie czapki z takim a nie innym napisem, nie majacym nic wspolnego z postawionymi zarzutami? To jest niepowazne, choc naprawde grozne. Zgadzam sie z Panem, ze istnieja pewne ograniczenia w tym, co jest akceptowane a co nie. Dotyczy to jednak nas wszystkich. Jesli jednak potepiamy sedziego z powodu czapki to winnismy rowniez miec watpliwosci, co do samej reakcji na czapke jak rowniez do wypowiedzi w stylu „Ameryka wybrala faszyste” – jak nie patrzec jest to oskarzenie istotnej wagi, wymagajace przynajmniej uzasadnienia. Czy nalezy przejsc do porzadku dziennego nad tego typu konstatacja wypowiadana przez mlodych ludzi, prawdopodobnie nie bardzo wiedzacych jaki jest sens ich wypowiedzi?
    Nie wystepuje jako obronca Trumpa ani jakiejkolwiek innej osoby, jednak zyjac w kraju zlozonej histori, skomplikowanych ukladow spoleczych i rasowych mam swiadomosc jak latwo jest zniszczyc komus zycie rzucajac nieprzemyslane lecz powazne w swej wymowie oskarzenia. Konsekwencje sa niejednokrotnie bardziej powazne niz wtedy, gdy krzykniemy w kinie „pali sie, ratuj sie kto moze”.
    Moze, nim ruszy sie do ataku z oskarzeniami warto przez chwile zajac miejsce osoby, ktora zamierza sie „atakowac” – chwila zastanowienia i refleksji nigdy nikomu nie zaszkodzila.

    Z powazaniem,

  34. @ Joanna Gierak-Onoszko,

    „…od czasu wyborów właściwie każdego dnia nagłaśniane są przypadki rasitowskich, ksenofobicznych wypowiedzi. dochodzi do rasistowskich przepychanek w tramwajach, sprejowania swastyk pod drzwiami żydowskich mieszkańców.”

    Potwierdza Pani niektore z moich tez. Czy przypadkiem opisane wydarzenia nie sa efektem ( przynajmniej w czesci) wypowiedzi w mediach i spoleczenstwie, do ktorych krytycznie sie odnosze? Czy przypadkiem nie stworzono atmosfery, ktora w przekonaniu ludzi dokonujacych tego typu czynow oznacza, ze „nadszedl ich czas”?

    Pozdrawiam

  35. Przypominam te słowa: „Pieniądze nigdy nie stanowiły dla mnie motywacji. Traktuję je jedynie jako sposób zapisywania wyników. Prawdziwym wyzwaniem jest prowadzenie gry” – Donald Trump, amerykański biznesmen, obecny prezydent elekt USA.

  36. @ Joanna Gierak-Onoszko
    Nie sadze, ze Kanada i Kanadyjczycy to oaza liberalizmu i toleracji albo, w przeciwienstwie do USA, polityki opartej na programie wyborczym. Jest to mniej wiecej mutacja publiki amerykanskiej, w najlepszym przypadku (Toronto, Vancouver, Montreal) podobna do wyborcy w NY lub LA. Nie chcialbym analizowac drobnomiasteczkowej mentalnosci z malego miasteczka z Quebecu lub Alberty. To czasami wychodzi na powierzchnie.
    Przecietny Kanadyjczyk, nawet ten edukowany, niewiele zna sie na polityce. Stad czeste podsuwanie takich gwiazd jak Wayne Gretzky jako przyszle sztandary, aby gromadzic gorliwcow w jakiejs sprawie.

  37. Bukraba – 5 listopada o godz. 11:47
    Mylisz antysemityzm z antysyjonizmem. Ja jestem np. filosemitą (zarówno jeśli chodzi o Żydów jak też i Palestyńczyków) oraz zdecydowanym antysyjonistą, jako że syjonizm jest przecież odmianą rasizmu. A Amerykanie mają już dość poparcia władz USA dla zbrodniczego, syjonistycznego państwa Izrael i tego, że Ameryką rządzą dziś de facto żydowscy bankierzy z Wall Street. I co też ma niby wynikać z tego, że Trump ma niemieckich przodków? Czy to znaczy, że musi on być nazistą? A może jest on uosobieniem tego, co stworzyli np. Bach, Beethoven i Brahms? Albo Goethe i Schiller?

  38. Pani Joanna Gierak-Onoszko
    – 17 listopada o godz. 1:03
    Ale opublikowała Pani na swym blogu kłamstwa na temat prezydenta Trumpa, publicznie zniesławiając go, a to jest przecież karalne w prawie zarówno kanadyjskim, amerykańskim (USA) i polskim.
    – 17 listopada o godz. 1:00
    I co z tego, że każdego dnia nagłaśniane są w Kanadzie czy USA przypadki rasistowskich, ksenofobicznych wypowiedzi i że dochodzi do rasistowskich przepychanek w tramwajach, sprejowania swastyk pod drzwiami Żydów i do rasistowskich, ksenofobicznych wypowiedzi mieszkańców? To jest przecież cena demokracji i wielokulturowości oraz tolerancji dla różnych poglądów, religii i kultur. I co Pani powie na temat tych, jakże przecież licznych, a zdecydowanie rasistowskich i ksenofobicznych wypowiedzi amerykańskich, australijskich czy też kanadyjskich Żydów na temat Polaków? A ja mam na to bardzo liczne dowody. 🙁

  39. schwarzerpeter – 17 listopada o godz. 4:19
    Sędzia Bernd Zabel stał się ofiarą medialnego linczu. Także – jeśli żydzi (jako wyznawcy judaizmu) są zwolnieni z obowiązku zdjęcia nakrycia głowy w sądzie, to są z niego zwolnieni wszyscy, jako że nie może być przecież dyskryminacji, w tym także tzw. pozytywnej, ze względu na wyznanie bądź też jego brak. Poza tym, to w demokracji każdy może głosić swoje poglądy, choćby były one absurdalne, na przykład jeśli można swobodnie głosić brednie o niepokalanym poczęciu, wniebowstąpieniu czy też o urodzinach i śmierci, nieśmiertelnego przecież z definicji boga (tu np. Jezusa), to wolno jest tym samym głosić każdą inną bzdurę, np. że Żydzi są winni śmierci Żyda Jezusa, a więc można ich bezkarnie mordować. Nie wolno tylko wprowadzać tych swoich szalonych idei w życie, ale to jest przecież zupełnie inna kwestia.

  40. vandermerwe
    – 17 listopada o godz. 6:47
    Pełna zgoda. To jest przecież naturalna reakcja na wymuszoną siłą na Amerykanach i Kanadyjczykach (i nie tylko) tzw. poprawność polityczną (political correctness), której sama idea nie jest przecież kompatybilna z demokracją i wolnością słowa.
    – 17 listopada o godz. 6:11
    Uważam, że wypowiedzi na temat prezydenta Trumpa i w stylu „Ameryka wybrała faszystę” są bezpodstawnymi oskarżeniami a więc są one wręcz oszczerstwami (zniesławieniami), a więc osoby je rozpowszechniające, w tyn Pani Gospodyni tego blogu, powinny ponieść za to konsekwencje, zgodnie z prawem obowiązującym w USA, Kanadzie i Polsce.

  41. PA2155 – 17 listopada o godz. 16:54
    A jakie ma pojęcie o polityce (w tym o stosunkach międzynarodowych) i o ekonomii przeciętny Polak, nawet ten edukowany i z wielkiego miasta? ŻADNE. Tak samo jak każdy inny przeciętny Europejczyk, Azjata, Afrykanin czy Australijczyk.

  42. Zapoznałem się z argumentacją komentatorów i zwróciłem uwagę na pewien problem z zakresu jurysprudencji. Idea wolności wypowiedzi postuluje wolność wypowiedzi, niezależnie od tego, jakich poglądów dotyczy (co do formy i co do treści). Wolność wypowiedzi obejmuje również wolność głoszenia oczywistych głupstw, kłamstw, jak i wypowiedzi o chrakterze oczywiście obraźliwym. Wolność wypowiedzi jest wolnością absolutną!

    Innym zagadnieniem jest odpowiedzialność za wypowiedzi prawem niedopuszczalnych, np. bezpodstawnie zniesławiających, naruszających godność osobistą, itp. Ale uwaga! Takie wypowiedzi w świetle zasady wolności słowa są jak najbardziej dozwolone! Zawsze dozwolone! Bowiem wynikają z zasady wolności! Ale za wypowiedzi tego rodzaju ponosi się odpowiedzialność przewidzianą prawem (karnym lub cywilnym). Wolność wypowiedzi może więc mieć konsekwencje w postaci sankcji (karnej, cywilnej, administracyjnej).

    Zasada wolności słowa/wypowiedzi pozwala wszystkim na wszelakie wypowiedzi, nawet te „chamskie”, jak ktoś tu na tym forum powiedział, bowiem wolność nie może mieć żadnych granic. Wolność ograniczona nie jest bowiem wolnością!

  43. Hmmm. pisze Pani, że chłopcy ze szkoły katolickiej mówią, że „wybrano faszystę”. W Polsce, na lekcjach religii katolickiej w szkołach, dowiadują się natomiast, że wybrano obrońcę chrześcijańskich wartości, a także, że faszyzm to nic złego…… zło to lewactwo i gender.

  44. Kaziuk – 17 listopada o godz. 22:05
    Moim zdaniem wolność wypowiedzi może (i często też powinna) mieć konsekwencje w postaci sankcji (karnej, cywilnej czy administracyjnej). Moja wolność kończy się bowiem tam, gdzie ogranicza ona wolność innego człowieka, w tym wolność od bycia publicznie zniesławianym. A więc, choć wiem, że to może zabrzmieć paradoksalnie, wolność ograniczona jest wolnością.

  45. @jakowalski 18 XI 15:07 – szacun. Rzadko sie zgadzamy 😉 , ale tu chapeau bas.
    @ vdm “Blizej tematu zpytam Pana z jakim przekonaniem wedlug Pana afiszowal sie sedzia?” Z takim, jakim afiszuje sie Trump – agresja, nietolerancja, klamstwo w zywe oczy – bo przeciez nie z tym, ze w sali sadowej bylo mu chlodno w glowe. Po gwaltownym wzroscie agresywnych zachowan ludzi w trumpowkach na ulicach Toronto, wykrzykujacych, ze i tu przyjdzie Trump i zrobi porzadek, mam prawo sadzic, ze czerwona czapeczka jest wyrazem tego rodzaju zachowan.
    “owe przeprosiny nie daly odpowiedzi na pytanie Panu postawione” – nie, ale wyjasnily, dlaczego czyn byl naganny.
    […] kto ma oceniac co jest a co nie jest obrazliwe lub ma na celu sianie nienawisci? To nie jest takie proste i oczywiste.” Nie jest, ale na kogos trzeba sie zgodzic. Czy to bedzie Sad Najwyzszy, czy Trybunal Konstytucyjny. Nakazy i ograniczenia sa obecne na kazdym kroku. Kto i dlaczego okresla, ze do prowadzenia samochodu trzeba miec prawo jazdy i nie wolno jezdzic po wodce? Ktos mowi: tego nie wolno ci robic i juz.

    @Kaziuk […] Kanadyjczycy z niepokojem i odraza przyjeli do wiadomosci wynik wyborów w USA. Tak silnej reakcji nie spodziewalem sie. Niewiele wiedzac o róznicach, spodziewalem sie wiekszej jednolitosci tych obu wielkich krajów o wysokim poziomie zycia ich spoleczenstw. Tymczasem sprawa wyglada bardziej jednoznacznie. Spoleczenstwo USA podaza droga, obierajac kierunki i stosujac metody wywolujace glebokie zaniepokojenie sasiadów z Kanady. W czym tkwi róznica?

  46. Sz. P. J. Gierak-Onoszko,
    Wiem, ze pani mnie nie lubi, ze mnie nie „wydrukuje” i nawet wiem dlaczego – bo jest pani moja wierna czytelniczka. Ale nie o tym.
    Czy nie rozwazala pani mozliwosci ustawienia bramki na blogu i pobierania myta od tego/tych becwalow ktorzy monopolizuja pani blog z ewidentnym BS ?
    Prosze sie nie wyglupiac w swych ocenach D. Trump i wyborow w USA. It’s above your pay grade, so to speak.

  47. @ schwarzerpeter,

    „Z takim, jakim afiszuje sie Trump – agresja, nietolerancja, klamstwo w zywe oczy – bo przeciez nie z tym, ze w sali sadowej bylo mu chlodno w glowe.”

    Przeciez na czapce nie bylo napisane to, co Pan wymienil. To sa Pana domysly poprzez skojarznie – to nie to samo co stwierdzenie faktu, gorzej oskarzenie osoby bez ewidentnych podstaw. Podam Panu przyklad. Pana pseudonim jest „schwarzerpeter”, nie wiem gdzie Pan mieszka ale sa kraje, gdzie „czarny piotrus” ma konotacje kolonialno – rasistowskie – nie jest wazne czy ma to sens czy nie, mialby Pan przylepiona taka latke, wlasnie przez „indukcje”. Nawet by Pan nie mial szansy jakiegokolwiek wytlumaczenia, a nawet jesli by Pan probowal nikt i tak by Pana nie sluchal a Pana slowa by zginely w ogolnym tumulcie potepienia. Z takich zarzutow wlasciwie nie ma sie jak wybronic.

    „Czy to bedzie Sad Najwyzszy, czy Trybunal Konstytucyjny.”

    Pelna zgoda ale opisane zdarzenia nie byly testowane ani w Sadzie Najwyzszym ani w Trybunale Konstytucyjnym, zas „wyrok” wydala „ulica” i w tej sprawie mam powazne zastrzezenia, gdyz „wola ludu” nie jest tozsama z orzeczeniem wspomnianych instytucji.

    Pozdrawiam

  48. @vandermerwe “Przeciez na czapce nie bylo napisane to, co Pan wymienil.” Pan raczy zartowac. Moge zalozyc czarna czapke ze swastyka i gapa, podrzucac reke i twierdzic, ze nigdzie ideolgia nie jest wypisana. Symbole kojarza sie z ideologia – przeciez poto sa. Kiedys mieszkalem w Korei. Na swiatyniach buddyjskich jest znak swastyki http://aummagazine.com/wp-content/uploads/2013/11/buddhist-swastika.jpg – na ten widok, ludzie, ktorzy nie wiedzieli, ze Hitler uzyl ten starozytny znak do swoich celow, byli zszokowani.
    Na stale mieszkam w Toronto.
    Uklony
    PS Caly akapit @Kaziuk znalazl sie przez pomylke. 😯 Przepraszam.

  49. @vandermerwe ciag dalszy
    „Pana pseudonim jest „schwarzerpeter”, nie wiem gdzie Pan mieszka ale sa kraje, gdzie „czarny piotrus” ma konotacje kolonialno – rasistowskie – nie jest wazne czy ma to sens czy nie, mialby Pan przylepiona taka latke, wlasnie przez „indukcje”. Nawet by Pan nie mial szansy jakiegokolwiek wytlumaczenia[…] ”
    Ze sa kraje, gdzie Czarny Piotrus – gra karciana, wywoluje “konotacje kolonialno-rasistowskie” nie wiedzialem. To chyba nie w Europie? Kiedy w to gralem przedwojenna talia – zaraz po wojnie – nie wiem, czy komukolwiek feralna karta kojarzyla sie z opresja kolonialna. Tak jak, wysoce politycznie niepoprawny wierszyk “Murzynek Bambo”. 😉
    Przyjaznilem sie z Holendrami, dla ktorych Zwarte Piet byl zrodlem nieustannych zartow, jako, ze na nazwisko mieli po prostu Zwart. 😀
    Ale porusza Pan ciekawy aspekt – pewne pojecia, gdzies niewinne, gdzie indziej moga miec inne znaczenie. Jestem emerytowanym nauczycielem. Wiekszosc czasu uczylem w Toronto, ale pare lat spedzilem uczac w miedzynarodowych szkolach na swiecie (stad zamieszkanie w Korei). “Nawet by Pan nie mial szansy jakiegokolwiek wytlumaczenia[…]” Racja – trzeba bardzo uwazac co i gdzie sie mowi i pokazuje. Ale trzeba z tego zdawac sobie sprawe i uwazac.
    Moze stad moja awersja do zachowania / bycia weredykiem. Jedno nierozwazne slowo moze dzieciaka po prostu skrzywdzic.
    Od czasu do czasu uzywam tez ksywke struwwelpeter – ale wedle wspolczesnej psychologii dzieciecej tez raczej watpliwa kreatura 🙄 .

  50. @schwarzerpeter,

    Ale to nie byla swastyka, prosze Pana. Na podstawie pana blogowego pseudonimu probowalem Panu bardzo konkretnie wykazac jak latwo jest kogos oskarzyc – inaczej mowiac w swietle tego co napisalem jest Pan klasycznym rasista. I nie sa to sprawy wyssane z palce lecz majace miejsce.

    Pozdrawiam

  51. @schwarzerpeter,

    Troche sie mijamy z wypowiedziami. Nie ow „czarny piotrus” nie ma nic wspolnego z gra w karty – inaczej mowiac mamy jeszcze jeden wymiar. Odnosi sie do czasow kolonialnych, gdzie czarny czlowiek byl obywatelem n-tej kategorii i co najwyzej mogl wystepowac jako sluga i byc traktowany ( nie zawsze ale) jako „mebel”. Mozemy nad tym wszstkim pokiwac glowa z politowaniem ale powinno to byc ostrzezeniem przed pochopnym wydawaniem opinii o ludziach, ktorych najczesciej nie znamy.

    Z powazaniem

  52. Schwarzerpeter – 19 listopada o godz. 2:14
    Pamiętaj tylko, że Kanada w stosunku do USA znaczy tyle, jak nie mniej niż Mongolia przy Chinach, Nowa Zelandia przy Australii albo Liechtenstein przy Szwajcarii albo też Litwa przy Polsce. Znaj proporcjum, mocium panie.

  53. @vdm No coz, jesli slowo “czarny” kojarzy sie wylacznie z kolonialna opresja, to trzeba sie zastanowic nad Morzem Czarnym, Czarnym Stawem nad Morskim Okiem, Zawisza Czarnym (aj aj – kolonialista), czarnymi dziurami, promieniowaniem ciala doskonale czarnego, Czerwone i Czarne – moge dorzucic dowolna liczbe “czarnych” – az tyle, ze ogarnia mnie czarna rozpacz – pewnie bede musial zostac czarna owca tego blogu. Mieszkalem w Afryce przez dwa lata i Schwarzerpeter – nie tylko, ze nie wzbudzal ani razu odruchu niecheci, ale raczej ciekawosc – co to takiego? Kogo uczylem? Lokalnych. Uprzywilejowanych? – Na pewno tak. Bez obciazen? – napewno nie.
    PS “Troche sie mijamy z wypowiedziami.” Kazdy wrzeszczal o czym innym, jak to bywa w kolku rodzinnym” 😀

  54. @ schwarzerpeter,

    „No coz, jesli slowo “czarny” kojarzy sie wylacznie z kolonialna opresja,..”

    Ma Pan racje to sa klasyczne absurdy (jest tego sporo jak walka z czescia „black” w takich slowach jak „blackmail”, czy „blackboard”, gdyz w czyjejs glowie powstala koncepcja, ze maja one wydzwiek rasistowski) , niemniej pokazuja one jak latwo stawia sie zarzuty na podstawie powierzchownych obserwacji. Caly zas problem polega na tym, ze z takich zarzutow jest sie bardzo trudno oczyscic – sad opinii publicznej to nie to samo proces prawny w sadzie.
    Sadze, ze spoleczenstwo, czy jego grupy czesto ustawiaja swa „ofiare” w sytuacji bez wyjscia, cokolwiek „ofiara” nie uczyni w swej obronie jest wykorzystywane przeciw niej. Dobrze to ilustruje scena z filmu „Life of Brian”. Bohater ucieka przed tlumem, ktory uwaza go za Mesjasza, glosno protestujac, ze Mesjaszem nie jest. Zaprzecza wiec jest Mesjaszem, konkluduje tlum. Rozzloszczony bohater wobec tego krzyczy, ze jest Mesjaszem. Tlum zadowolony wykrzykuje , ze Mesjaszem jest, gdyz sam to potwierdza.
    Zarowno Pan jak i ja jestesmy zwolennikami sprawiedliwego osadu jak i szacunku dla jednostki, jednak dyskutowane przypadki pokazuja, ze w realnym zyciu idealy niekoniecznie sa przestrzegane – spoleczne reakcje moga byc zaprzeczeniem tych wartosci.

    Z powazaniem

  55. Schwarzerpeter – 20 listopada o godz. 1:30
    Gdzie w Afryce mieszkałeś? I kiedy? Co tam robiłeś i dlaczego wyjechałeś z Afryki?
    Pytam się, gdyż ja mieszkałem dość długo na początku lat 1980. w RPA (Johannesburg dokładniej Hillbrow a przedtem w pobliskim Benoni), pracowałem tam jako informatyk dla amerykańskiej firmy Datapoint i tamtejszego potentata górniczego od nazwą Anglo-American, a będącego własnością żydowskiego, anglo-amerykańskiego kapitału. Wyjechałem z RPA do Australii, gdyż w Johannesburgu zaczęło się robić bardzo niebezpiecznie, a z powodu kryzysu gospodarnego, to dobra praca była wtedy w RPA właściwie tylko w Johannesburgu. Jak widać, problemy związane z, jakże zawsze trudną, koegzystencja różnych ras, religii i kultur, nie są mi obce.

  56. @jakowalski, 18 listopada o godz. 15:07

    Oczywiście, masz rację. O tym właśnie napisałem. Albo przynajmniej tak mi się wydawało. Zasada wolności wypowiedzi jest nieograniczona, ale wypowiedzi kłamliwe lub bezpodstawnie zniesławiające – podlegają sankcji. Ale pod warunkiem, że sankcję taką przewiduje ustawa szczególna i że sąd wyda wyrok skazujący na podstawie takiej ustawy.

    Przykładowo, ksiądz głosi publicznie, że jest w mocy przeistoczyć opłatek pszenny w „prawdziwe ciało chrystusa”, albo wino w „prawdziwą krew”. I choć są to oczywiste kłamstwa, nie ponosi żadnej odpowiedzialności. Obejmuje go zasada swobody wypowiedzi (i wolności religijnej), a ustawodawca nie uznaje tego kłamstwa za społecznie szkodliwe, więc dotychczas nie uchwalił ustawy sankcjonującej to kłamstwo.

    Albo inny przykład, w Niemczech obowiązuje odpowiedzialność karna za negowanie tzw. „kłamstwa oświęcimskiego” (Auschwitzluege). W Polsce takiej ustawy nie ma, więc można bezkarnie uprawiać kłamstwa na temat Holokaustu, kryjąc się przy tym pod parasolem wolności wypowiedzi.

    Albo weźmy zniesławienie, które chyba we wszystkich krajach podlega sankcji prawnej. Jeśli kogoś nazwę kryminalistą, to ten ktoś może dochodzić przed sądem prawa do ochrony tzw. dóbr sobistych. Sąd może w takim wypadku zobowiązać mnie do przeproszenia albo nawet orzec karę nawiązki. Ale taka ochrona już nie przysługuje osobie znanej z tego, że była skazana przez sąd. Oznacza to, że w obu przypadkach ta sama wypowiedź może być sankcjonowana, albo nie.

  57. Ty, Kowalski
    Ten, kto niekontrolowanym potokiem natrętnych komentarzy na każdy możliwy temat utrudnia a nawet uniemożliwia dyskusje to ktoś, kto spełnia warunek ograniczania prawa innych do wypowiedzi. I może, a czasem nawet powinien zostać wyrzucony z blogu. Będzie wrzeszczał o swoim ograniczeniu wolności i cenzurze ale cała reszta odczuje ulgę z odzyskania prawa do wolnej wypowiedzi. To nawet nie zależy to od tematu dyskusji, a nazwa jego troll.

  58. @jakowalski – blog jest miejscem na swobodną wymianę opinii i dzielenie się poglądami. nie zgadzam się jednak, by jedna osoba monopolizowała dyskusję,
    zwłaszcza w taki sposób. zapraszam do stworzenia własnego bloga, na moim nie będzie miejsca na nienawistne komentarze. pozdrawiam, JGO

  59. @JGO 😀

  60. Oj, widzę, że prawda w oczy kole. 🙁

  61. ZWO – 23 listopada o godz. 20:00
    Widzę, ze wolność słowa pojmujesz tak jak Pawlakowa pojmuje sprawiedliwość w „Samych swoich” – wolność wypowiedzi, wolnością wypowiedzi, ale dozwolone są tylko na wypowiedzi zgodne ze zdaniem ZWO. 🙁

  62. Cenzurowane blogi mnie nie interesują. Kiście się więc w swoim własnym, PC (PP) gronie. 🙁

  63. Pani Gospodyni pogroziła, usunęła nieprawomyślne wpisy i jej blog padł. 🙁

  64. „Make America Great Again.”
    To ‚again’ nie tyle nawet sugeruje ale stwierdza , ze Ameryka byla kiedys wiel.. ee wspaniala , swietna itp ( wole te dwa ostatnie znaczenia bo pierwsze jakos dwuznacznie mi sie kojarzy ).
    Chetnie bym uslyszal od jakiegos entuzjasty- (ki) tej idei kiedy to bylo , zeby sie ew. dowiedziec co nam , w GTA , okolicach i dalej na polnoc ( patrzac z Waszyntonu ) grozi. Co ma na ten temat Tramp do powiedzenia , nie za bardzo mnie interesuje bo choc nie jest zawodowym politykiem i raczej nie bedzie (?), za miesiac moze okazac sie bez znaczenia .
    Calkiem tak samo jak to bywa z … genetycznie ..uwarunkowanymi (?) a nawet wytatuowanymi ” zawodowcami”
    Make Canada Great Again ? Poki co , nic tego nie zapowiada bo (ale) kiedy to ew. moglo byc ??

  65. „Kiście się więc w swoim własnym” – lepiej we wlasnym sosie, niz czyims jadzie. 🙂
    „blog padł” – raczej odetchnal, choc jak widac, nie poddajesz sprawy i trujesz dalej. 🙁
    Tu sie uczestnicy wpisuja, kiedy maja cos konkretnego do powiedzenia, a nie wtedy, kiedy żółć ich zalewa. Poza tym, wpisales sie cztery razy – jesli padl, to co znacza te wpisy?

  66. Schwarzerpeter – 26 listopada o godz. 15:29
    Cenzura zawsze jest szkodliwa, nawet dla tych, których ma ona w teorii chronić.

  67. Olborski – 26 listopada o godz. 12:03
    Ameryka oraz Kanada (także Australia i Nowa Zelandia oraz RPA) były rajem w XIX wieku, ale tylko dla białych i też nie dla wszystkich. Miały one też swój złoty okres w latach z grubsza 1945-1975, ale tylko dzięki tzw. zimnej wojnie, czyli istnieniu konkurencyjnego, a wówczas dość silnego, bloku radzieckiego.

  68. JGO
    Widac ze dala sie pani otumanic korporacyjnym mediom.

    Trump zamierza „to drain the swamp” i to sie oczywiscie nie podoba wladca amerykanskich mediow i waszyngtonskiej korupcji. Dlatego stworzyly wizerunnek Trumpa oparty na klamstwach i hlaucynacjach.

    Argumety przeciwko Trumpowi typu „pocalowal kobiete na kortach tenisowych w NY,…35 lat temu”. Nazwal grubaska Miss Piggy,…30 lat temu,…. to szczyt prymitywizmu absolutnego podczas gdy problemem jest np $20 trylionow dlugu publicznego, strata 70 tys biznesow w ostatnich 15 latach i nie kontrolowana immigracja. I dlatego on ma byc faszysta bo chce naprawic Ameryke !!! Nie, faszyzmem jest tzw „amerykanski exceptionalism” propagowany przez Obame i wczesniej Busha.

    Autorka dala sie uwiesc prymitywnej propagandzie systematycznego oglupiania przez media. Kanada rowniez zyska na Trumpie po rozwaleniu Nafty.