Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko

4.11.2016
piątek

Pies, czyli reportaż o Aleppo

4 listopada 2016, piątek,

Dowiedziałam się, że samolot wyląduje w poniedziałek o 16.15.

Można jeszcze przyjechać, popatrzeć, jak się łączy rodziny.

Pomyślałam, że to jest doskonała historia. Prawie pół roku akcji ewakuacyjnej, zbiórka pieniędzy w internecie, zaangażowani ludzie z kilku krajów. Ponad 10 tys. km do pokonania. Nocą, w klatce, przez checkpointy i zasieki. W ukryciu i w ekskluzywnym wentylowanym boksie. To scenariusz na hollywoodzki film.

Skontaktowałam się z jedną z organizacji, która przygotowywała akcję ratunkową. Powiedzieli, że po rozmowie ze mną poproszą bohaterów o zgodę na kontakt. Ale zaczęłam szukać ich na własną rękę, zanim ktokolwiek inny to zrobi. Na Facebooku znalazłam kilka osób o nazwisku, którego szukałam. Ale tylko jedna z nich miała na swoim zamkniętym profilu grafikę – astronauta w hełmie i skafandrze powoli wchodzi z brzegu do wody. Rusza w kosmiczną pustkę, wielkie nieznane.

Pod spodem komentarze w obcym języku i alfabecie. Przetłumaczyłam: Ruszaj. To tylko pół godziny, potem zobaczysz, że będzie tylko lepiej.

Wtedy wiedziałam, że znalazłam swego bohatera. Odpisał. Umówiliśmy się na rozmowę.

I teraz w najnowszej POLITYCE przeczytają Państwo mój reportaż o rodzinie z Syrii, która uciekła z oblężonego Aleppo. A kiedy sami znaleźli schronienie w Kanadzie, poruszyli niebo i ziemię, by sprowadzić tu jeszcze kogoś. Swojego psa.

Ciekawa jestem, o czym dla Państwa jest ta historia?

Bo że nie o psie – to wiadomo.

Zapraszam do kiosków – i do lektury w internetowym wydaniu POLITYKI.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 30

Dodaj komentarz »
  1. Pewnie historia z podtekstem. Że niby arabskie lub islamskie psy kolonizują Zachód. Typowy pisizm.

    Zgadłem?

  2. Snakeinweb -4 listopada o godz. 7:20
    Super komentarz! A swoją droga, to ja bym na miejscu Pani Jo-Anny Gierak-Onoszko uciekał z Kanady przed tą fala setek tysięcy barbarzyńców z Bliskiego Wschodu, która ją (Kanadę a więc też i Panią Jo-Annę) niebawem zaleje i uczyni z Kanady typowy kraj III świata a Panią Jo-Annę zmusi do założenia na siebie worka po kartoflach pomalowanego na czarno i odda pod kuratelę męża oraz najstarszego syna. Bidula bowiem nie wie, co ja w Kanadzie wkrótce czeka. Pewnie nawet Koranu jeszcze nie przeczytała, a co tu mówić o nauczeniu się go na pomięć, i to w jego arabskim oryginale, jak to przystało na dobrą muzułmankę. 😉

  3. Nawet jak sobie zażartowałem z wpisu Autorki, to dodam, że rasizm, ksenofobia i islamofobia wzbudza we mnie obrzydzenie.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. snakeinweb
    Syjonizm też?

  6. Ponieważ traktuję swoje psy jak członków rodziny to rozumiem emocje tej rodziny i jest to dla mnie piękna historia z happy endem. Biorąc zaś pod uwagę powszechnie znaną niechęć wyznawców islamu do psów to być może mogłaby być to historia o tym, że nie należy zbyt łatwo ulegać stereotypom. Jednak jeśli rodzina z Aleppo była chrześcijańska to niestety ten multikulturowy czar pryska. Porządni chrześcijanie uratowali psa przed wrednymi islamistami.

  7. Szanowna Pani!
    Moje wielkie uznanie i pełne zrozumienie dla tych ludzi.
    Obejrzałem swoje zdjęcia z wyjazdu do Tajlandii. Okazało się, że ponad połowa z nich to nie są zdjęcia zabytków i cudów przyrody tylko zdjęcia tamtejszych bezdomnych psów i kotów na ulicach. A najbardziej poruszające jest zdjęcie starszej kobiety na targu w Bangkoku, która z wielką miłością powoli wyczesuje gęstym grzebieniem bezdomnemu kotu pchły.
    Natomiast gnojków, którzy pomału zatruwają tutaj swoją plugawą i jadowitą głupotą wszystkie blogi najlepiej po prostu ignorować.

    Szacunek dla Pani za podjęcie tematu.

  8. myślę, że wyznanie lub jego brak nie ma tu nic do rzeczy. jak Pan widzi, w akcję zaangażowali się ludzie z różnych krajów, o różnych wyznaniach.
    czar nie pryska.

  9. dziękuję, cieszę się, że mogłam o tym napisać. dla mnie historia jest poruszająca – z perspektywy każdego z bohaterów. pozdrowienia!

  10. Pani Joanno,
    Dołącza się Pani do tych, którzy propagują przyjmowanie imigrantów z krajów III świata, czyli tych, którzy popierają masowy najazd na Polskę taniej siły roboczej z III świata w celu obniżenia, i tak już skandalicznie przecież niskich, dochodów polskich ludzi pracy i zwiększenia tym samym zysków zachodniego kapitału, który przecież finansuje nie tylko PO i PiS czy też szczególnie Nowoczesną, ale także i PSL, Ruch Kukiza i SLD a nawet Razem i Zielonych. Taka to jest ta smutna prawda o naszej obecnej polskiej scenie politycznej i mediach, że są one finansowane i kontrolowane przez wielki zachodni kapitał, tak samo zresztą jak wszędzie w UE i w NATO (a więc też i w Kanadzie) oraz w Australii i Nowej Zelandii czyli na tzw. Zachodzie. Nie widzi Pani, że im więcej jest tych imigrantów z III świata w Kanadzie, tym gorsze są w niej warunki pracy i płacy, ale Pani przecież nie pracuje. 🙁 A ja ten proces pogarszania się warunków pracy i płacy obserwowałem latami w Australii, USA i RFN, a więc nie widzę żadnego powodu, dlaczego w Kanadzie ma być inaczej. 🙁

  11. Jarek16 – 5 listopada o godz. 16:38
    Otóż to. Dla muzułmanina pies jest zwierzęciem nieczystym. A za Asada, to nie było (i dalej nie ma na kontrolowanych przez niego obszarach) dyskryminacji chrześcijan czy żydów. Ta dyskryminacja jest zaś wszędzie, gdzie do władzy dochodzą islamiści, na ogół przy pomocy CIA.

  12. ZWO – 6 listopada o godz. 9:44
    Sam jesteś gnojek, skoro atakujesz innych ad personam. A w III świecie problemem numer 1 jest skandaliczne wręcz traktowanie pracowników (w tym szczególnie młodocianych i kobiet) przez tamtejszy i zachodni kapitał, a nie los zwierząt, który, jak wiadomo, zależny jest zawsze od losu ludzi.

  13. Brawo żartownisie i opluwacze.Znacie tylko tytuł .Jakowalski niech się wreszcie przyzna do pislamizmu czyli komunizmu bo tam mu najbliżej .Po co to udawać?

  14. Historia zmuszajaca do smutnej refleksji. Zapewne innej niz Pani miala na mysli. Mysle, ze bohaterowie Pani reportazu jak i tego krotkiego wpisu mielby nikle szanse na znalezinie sie w kraju I swiata gdyby nie wojna. Nie byloby o czm pisac i nie byloby okazji do pokazania wielkodusznosci przyjmujac tysiace uciekinierow z regionow objetych wojna . Niestety odleglosci miedzy roznymi regionami w sensie mozliwosci przemieszczania sie jest o wiele wieksza nizby to wynikalo z fizycznego dystansu. Kazdy legitymujacy sie paszportem tzw. III swiata doskonale wie, ze proba otrzymania wizy turystycznej, do kraju I swiata to zazwyczaj „przedzierania sie przez zasieki i okopy” admistracyjnych utrudnien i czesto absurdalnych wymogow. Nie trzeba dodawac, iz niejednokrotnie konczy sie porazka. Tak wiec dzieki wojnie mozemy pisac o wspanialosci ludzkiego ducha wobec ludzi i psow, zapominajac, ze na codzien, w sytuacjach jak najbardziej normalnych owej wspanialosci jest o wiele mniej.

    Pozdrawiam

  15. Ty,Kowalski
    Uśmiałem się. Co tam pies kiedy los ludzkości wisi na owłosieniu.
    Swoją drogą ni słowem nie wspomniałem o tobie ad persona. Uznałeś, że to do ciebie pasuje? Sam oceń!
    Wdzięczny Ci też jestem, że moja sprawa nie poszła do prokuratury. Od czasu kiedy na skapcaniałą starość zostałeś Ultrapolakiem liczba twoich donosów na wszystko i wszystkich jeszcze wzrosła. Polska mentalność: Donosić.

  16. ZWO
    Obowiązkiem obywatela jest informować władze o naruszaniu prawa. Jeśli ty nazywasz to donosicielstwem, to znaczy, że obojętne są tobie zarówno prawo jak też i sprawiedliwość. 🙁

  17. Prospector
    Znów tylko ad personam? I co masz na myśli przez ten „pislamizm”, a co do komunizmu, to wyjaśnij mi – dlaczego uważasz, że niewłaściwa jest komunistyczna idea zniesienia przymusu pracy czy też idea „od każdego według jego zdolności, każdemu według jego potrzeb”?

  18. vandermerwe
    Wiadomo, że z krajów III świata pochodzi bardzo mało turystów bona fide, jako że tam jest na ogół mało ludzi zamożnych, a ci, którzy tam mają pieniądze, mają tam też najczęściej krew swych ziomków na rekach, a więc nie kwalifikują się oni do otrzyma wizy turystycznej i każdej innej do Europy.

  19. @ jakowalski,

    „…..mają tam też najczęściej krew swych ziomków na rekach, a więc nie kwalifikują się oni do otrzyma wizy turystycznej i każdej innej do Europy.”

    To moze byc sluszny powod pod warunkiem, ze wykluczymy z prawa przyjazdu do UE obywateli: wszystkich krajow Ameryki Polnocnej i Poludniowej, Australii, Nowej Zelandii. W samej Europie tez nie lepiej: co zrobic z Niemcami, Francuzami, Hiszpanami, Portugalczykami, Anglikami, Belgami, Holendrami …. itd.? Efekt bylby taki, ze nikt nie mialby wstepu do UE, o ile Unia moglaby istniec nie majac zadnych panstw czlonkowskich. To tak pol zartem, pol serio. Zas na serio merzi mnie, gdy probuje sie przedstawiac pewne zdarzenia jako akty niezwyklej wspanialomyslnosci tak jak np. przyjmowanie fali uciekinierow z krajow objetych konfliktem, gdy jednoczesnie aktywnie uczestniczy sie w rozwalaniu ich kraju. Moze zamiast podswiadomego odkupywania grzechow nie nalezy grzeszyc.

    Pozdrawiam

  20. Vandermerwe – 11 listopada o godz. 10:02
    1. Tak, tyle że obywatele USA, Kanady czy Australii oraz UK, Francji, Belgii czy Holandii maja tę krew tylko w spadku po swoich przodkach, a zamożni obywatele krajów III świata, mają ją na swych rękach właściwie dosłownie.
    2. Mnie też mierzi, gdy próbuje się przedstawiać pewne zdarzenia jako akty niezwyklej wspaniałomyślności tak jak np. przyjmowanie fali uciekinierów z krajów objętych konfliktem, gdy jednocześnie aktywnie uczestniczy się, tak jak to robi dziś też i Kanada, w rozwalaniu ich kraju. Też uważam, że zamiast podświadomego odkupywania grzechów, to zwyczajnie nie należy grzeszyć, a więc nie wysyłać okupacyjnych wojsk do owych krajów, tak jak to robi dziś ten, podobno postępowy, premier Kanady. 🙁
    Pozdrawiam
    LK

  21. Kto pamieta film z 1955 roku (tu wychodzi z jakim matuzalemem macie do czynienia 😉 ) „Gdyby wszyscy ludzie dobrej woli” (Si tous les gars du monde)?
    A co do meritum sprawy.
    Po pierwsze: Czy, pomimo okropnosci wojny, ludzie nie stracili jeszcze do konca altruizmu? Ale z drugiej strony (podobnie jak jeden z komentarzy do Pani artykulu), w sytuacji kiedy co chwila gina dzieci, czy taki wysilek jest uzasadniony, a stanowisko rodziny nie jest egoistyczne?
    Po drugie: czternascie z dziewietnastu wpisow ma sie nijak do tematu poruszonego przez p. Joanne. Czy nie pora, aby – jak to juz bylo postulowane – ignorowac jatrzace wpisy i w ogole nie wdawac sie pyskowke. Bo to nie jest dyskusja – ton narzucony przez chorego osobnika takowa wyklucza.
    Stad wziela sie zwloka w moim wpisie.

  22. Schwarzerpeter – 11 listopada o godz. 18:17
    1.Altruizm NIE polega na tym, aby pomagać ofiarom wojny, która samemu się rozpętało albo w której bierze się udział po stronie agresora, jak to robi dziś Kanada, a na tym, aby zapobiec takowej wojnie, a tego to Kanada przecież NIE robi.
    2. To ty jesteś ciężko chory na umyśle, skoro nie widzisz przyczyn tego, że w Syrii dzieje się dziś aż tak tragicznie źle. Tak samo, jak Pani Gospodyni tego blogu nie chce zauważyć, że Kanada jest współwinna obecnej tragedii Syryjczyków.
    3. A jeśli Kanada chciała by rzeczywiście pomóc Syryjczykom, to wstrzymała by ona dostawy surowców do USA, utrudniając temu współczesnemu Imperium Zła prowadzenie swoich brudnych, agresywnych wojen, w tym w Syrii. Ale o tym to pani Gospodyni boi się napisać. 🙁

  23. Dlaczego mój komentarz do artykułu pani Joanny Gierak-Onoszko pod tytułem „To Kanadyjczycy najszybciej odczują „dobrą zmianę” w Waszyngtonie. Czego boją się najbardziej” został usunięty przez cenzurę z forum „Polityki”? Oto link:
    http://www.polityka.pl/forum/1277537,to-kanadyjczycy-najszybciej-odczuja-dobra-zmiane-w-waszyngtonie-czego-boja-sie-najbardziej.thread?postCreated=1277662#C1277662

  24. A napisałem tak coś takiego niewinnego jak:
    Nie ma co wpadać w panikę, jako że prezydent USA ma przecież mocno związane ręce i nie jest w stanie dokonać radykalnej zmiany w polityce USA – ani wewnętrznej ani zagranicznej, jako że musi się on konsultować (w podanej tu kolejności) z bankierami z Wall Street, American (and World ) Jewish Congress czyli z Amerykańskim (i Światowym) Kongresem Żydowskim (innymi słowy z najważniejszymi syjonistami), premierem Izraela, szefami FBI i CIA oraz z Senatem, Izbą Reprezentantów i Sądem Najwyższym USA w każdej ważniejszej sprawie. Stad też nikt w USA, z Trumpem włącznie, nie wie jeszcze, jaka będzie jego polityka w ciągu najbliższych 4 lat, ale wiadomo, że będzie to inna polityka niż polityka Obamy, przynajmniej zaś inaczej będzie ona wyglądać, szczególnie, że Amerykański (a więc też i Światowy) Kongres Żydowski musiał dokonać ostatnio znacznej redukcji zatrudnienia i oszczędności, gdyż stał się on jedną z ofiar piramidy finansowej Bernarda Madoffa.

  25. Oto jak kochają USA, a więc też i Kanadę w tzw. III świecie:
    Afganistan: potężna eksplozja w największej bazie USA. Są ofiary.
    Bagram to największa amerykańska baza w Afganistanie. Jest ona położona na północ od afgańskiej stolicy, Kabulu. Do wybuchu doszło w nocy w pobliżu kantyny; w eksplozji zginęły co najmniej cztery osoby, a 14 zostało rannych. Do przeprowadzenia zamachu przyznali się talibowie. Bojownicy regularnie atakują bazę – w grudniu ubiegłego roku jadący na motocyklu kamikadze wysadził się w powietrze w pobliżu bramy, zabijając sześciu amerykańskich żołnierzy.
    Typowy komentarz:
    dziadekjam: Eksplodowała miłość do okupantów…
    Link: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20967639,afganistan-potezna-eksplozja-w-najwiekszej-bazie-usa-sa-ofiary.html#BoxNewsLink

  26. Do mojego wpisu z 12 listopada o godz. 10:40
    Zapomniałem dodać Pentagon i wielkie firmy zbrojeniowe, takie jak np. General Dynamics czy Boeing.

  27. A tymczasem: Polski płatny najemnik w służbie USA ranny w ataku na bazę w Afganistanie.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20968393,polski-zolnierz-ranny-w-ataku-na-baze-bagram-w-afganistanie.html#BoxNewsImg
    Komentarze (verbatim):
    Endrju1521 – Jeszcze jednego „obrońcę ojczyzny” ze stresem poubojowym będziemy musieli do śmierci utrzymywać…
    Wiktor Nowak – Tytuł oczywiście skupia się na obrażeniach żołdaka, to że zginęło czterech cywilów to rzecz drugorzędna. Swoją drogą, czy można mieć pretensje do Afgańczyka że chciał zabić okupanta?
    Volkszorn – bohater, ktory zupelnie bezinteresownie postanowil swoje zycie poswiecic wolnosci i demokracji dla afganskiego narodu. niosl im pomoc i z oddaniem sluzyl pokojowi na swiecie, poswiecajac sluzbie najlepsze lata swojego zycia. prawdziwy polski patriota. polak najlepszego sortu.
    wracaj predko do zdrowia. polska moze byc z ciebie dumna.
    Ealistas – Co tam robił polski żołnierz? Antek mówił, że nie ma za granicą polskich żołnierzy.

  28. facio60: Nie widzimy drastyczności procesów dokonujących się na naszych oczach.
    Mam znajomego z Niemiec (zresztą sam byłem tam kilkanaście lat) i spytałem go, jak to teraz jest. Wychodzi sobie np. wieczorami i co stwierdza. Okazało się, że zaprzestali z małżonką wieczornych wypadów do miasta a chodzi o wielki i bogaty Duesseldorf. Tak nie było jeszcze ponad rok temu. Jak poczyta się fora niemieckie, to słychać jak ludzie reagują jeśli chodzi o bezpieczeństwo swoich córek. Do Europy a właściwie jej bogatszych części, napływają miliony ludzi najczęściej z kręgów islamu, którzy nie tylko nie zamierzają się integrować ale wprowadzać swoje zwyczaje, przed którymi niejednokrotnie sami uciekli (ot, taki paradoks).
    Stają się beneficjentami miejscowych systemów socjalnych, które są na granicy wypłacalności. Nie ma pieniędzy na infrastrukturę (proponuję poczytać sobie ile np. wiaduktów i torowisk w Niemczech wymaga natychmiastowego remontu, pojechać przez Austrię i sprawdzić stan ichniejszych dróg), rozwój technologii, nauki. Ciężkie pieniądze przeznacza się na imigrantów – np. w Niemczech tylko w tym roku 20 mld EUR a w Austrii coś koło 3 mld, nie licząc zwiększonych wydatków na policję, administrację, lecznictwo. Zadziwiające, że imigranci sami wybierają państwo (= Niemcy, względnie Szwecja) do których chcą się udać a wobec innych alternatyw protestują. Stąd bierze się, że ze 160 tys osób przewidzianych do relokacji z Włoch i Grecji udało się to zrobić w stosunku do………7 tys! Reszta zamierza bezczelnie żyć z hojnego socjalu. I Unia w ten sposób nie rozwiąże żadnego problemu:
    – swojej zapaści demograficznej (akurat wg mnie takiej zapaści nie ma), bo ci co przyjadą nic niemal nie wniosą
    – nie poprawią bytu Afryce i części Azji, bo tam jest taki przyrost naturalny, że te parę milionów, które nawet jak przyjmiemy, nie rozwiąże sytuacji
    Dodatkowo, ograniczamy w ten sposób własne bezpieczeństwo, dochody i rozwój.
    W sposób niemal nieubłagany za jakieś dwa pokolenia, część Europy zacznie staczać się do roli ubogiego krewnego w świecie. Jest ostatni dzwonek aby temu zapobiec.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,20968497,pakistan-bomba-wybuchla-w-swiatyni-wsrod-setek-wiernych-dziesiatki.html#BoxNewsLink

  29. Zwykle nie należy opowiadać historii z innych gazet bo to (szczególnie linki) traktowanie innych za niezdolnych do samodzielnego czytania. Ale wyjątek: Dzisiaj GW napisała za BBC o ostatnim spacerze 18 letniego psa Orzeszka i jego ostatnich chwilach. Jego opiekun napisał o tym na Fejsie i na spacer przyszło setki ludzi. Poruszające! Szacunek dla tych ludzi.
    To jeszcze jeden dowód na to, że kto nie szanuje zwierząt nie szanuje i ludzi. Bo przecież dziennie z głodu, chorób, wojny i nieszczęść umiera ze 3 miliony ludzi. I pochylających się nad losem ludzkości jakoś to znoszą bez wchodzenia na palmy. Jakoś ich to nie boli.

  30. „Harvard University and Akron, Ohio, or Wall Street and Birmingham, Alabama, no longer have anything in common when 0.1 percent of society possesses 90 percent of the wealth. This is when the American dream is dead and when hate thrives — hate for immigrants, women, the media, and hate for anything that seems elitist or is simply different. This doesn’t justify the hate — it simply explains it”.
    (Fragment z artykułu Klausa Brinkbäumer’a opublikowanego dzisiaj na stronie internetowej niemieckiego tygodnika DER SPIEGEL. Jak podaje redakcja, oryginalny artykuł pojawił się w numerze 46/2016 z datą 12 listopad 2016, papierowej wersji tygodnika DER SPIEGEL).

  31. ZWO – 13 listopada o godz. 11:00
    Ludzie, a szczególnie płeć piękna, lubieją takie łzawe historyjki i lubieją się poczuć lepszymi niż oni naprawdę są, szczególnie zaś wtedy, kiedy to ich nic albo bardzo mało kosztuje. Ale zapytaj się Amerykanina, Kanadyjczyka czy też Niemca, czy zgodzi się on na radykalną i permanentną obniżkę swych dochodów (powiedzmy o co najmniej ¼) spowodowaną zaniechaniem wojen a więc także i produkcji zbrojeniowej a więc też końcem zysków z niej? Niestety, ale kiedy pieniądz zaczyna wchodzić w grę, to altruizm zaraz znika i prawie każdy człowiek staje się wtedy potworem zwanym homo oeconomicus. 🙁