Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko Mrs. Canada – opowieści z Kanady - Blog Joanny Onoszko

27.10.2016
czwartek

Selfie, czyli kim jest premier Kanady

27 października 2016, czwartek,

Świat może mieć wrażenie, że Kanadyjczycy chcą od swego premiera tylko jednej rzeczy: wspólnego selfie. Największe osiągnięcia Justina Trudeau zagraniczne media wymieniają na jednym oddechu. To pokazywanie języka i machanie tęczową flagą podczas Parady Równości. Bieganie po parku narodowym bez koszulki. Pozowanie do zdjęć z dwiema nowonarodzonymi pandami pod pachą.

Ale Trudeau to nie premier z Instagrama, jak lubią go dezawuować niektórzy. Doskonale steruje swoim wizerunkiem, ale gdy akurat nie zmienia posiedzenia ONZ w radosne snapowanie z fanami, uprawia twardą politykę. O tym nie dowiemy się z memów.

ROK OD DOBREJ ZMIANY

Rok temu Justin Trudeau stanął na czele rządu, w którym ministrem obrony jest żołnierz misji pokojowych, a ministrem transportu – pierwszy kanadyjski astronauta. Połowę tek objęły kobiety. – Rząd jest taki jak Kanada, różnorodny. Dlaczego? Bo mamy 2015 rok – powiedział wówczas premier. Facebook oszalał.

Polityka Trudeau to oczywiście nośne symbole, którymi liberałowie biegle żonglują. Ale ikona popkultury, bohater memów i komiksów o superbohaterze karty trzyma przy sobie. I wygląda na to, że dobra zmiana, z jaką liberałowie szli do urn rok temu, rzeczywiście się tu wydarzyła. Efekt? Coraz lepsze notowania premiera i zdziwienie prasy: miesiąc miodowy trwa u nas dłużej niż rok!

Kanadyjski Ipsos pokazuje, że ponad połowa Kanadyjczyków jest z niego zadowolona. Panuje Trudeaumania – w prasie gorącym tematem jest nawet sylwetka fotografa premiera. Ale co Trudeau i jego administracja przez ten rok robili – poza przybijaniem piątek z fanami, oczywiście?

KLASA ŚREDNIA

Kalendarz premiera pokazuje, że większą część roku spędził on poza Ottawą, wybierając tournée po świecie (i kraju) zamiast zacisznego gabinetu w stolicy. Co zdziałał?

Jednym z filarów programu liberałów była poprawa sytuacji klasy średniej. Trudeau punktuje teraz wprowadzeniem m.in. zasiłku rodzinnego „Child Benefit” i jednoczesnym obniżeniem podatków dla średnio zarabiających. To planowe zwiększenie deficytu, na które rząd Kanady stać. W porównaniu do Europy jest ona mało zadłużona i póki co może sypnąć groszem. Do tego obniżył wiek emerytalny z 67 do 65 lat (a Kanada starzeje się prędko i pokoleniowej dziury nie są w stanie załatać nawet imigranci).

Premier wpompowuje ogromne pieniądze nie tylko wprost do rodzinnych portfeli, ale także w infrastrukturę. Zgodnie z obietnicami środki federalne kapią na drogi, kanalizację, transport. To wszystko po to, by pobudzić gospodarkę, która złapała zadyszkę i nawet niskie stopy procentowe nie zdołały jej zmobilizować. Rynek pracy przeżywa stagnację, niebezpiecznie szybko rośnie zadłużenie (nie rządu, ale gospodarstw domowych, które nabrały kredytów). Rośnie bańka na rynku nieruchomości. Trzeba czasu, uspokajają jedni. To pęknie, mówią drudzy.

W sprawach wewnętrznych premier zdobył się na odwagę, by wrócić do kwestii zaginionych i zamordowanych kobiet z tzw. Pierwszych Narodów. Wyciągnął tabu na światło dzienne. Wszczęcie śledztwa to tylko jeden, ale ważny krok w bolesnej dyskusji o losie rdzennych mieszkańców Kanady.

ZAGRANICA

Ale program, z jakim Trudeau szedł do wyborów, w ciągu roku musiał ulec korekcie. Po pierwsze – kryzys uchodźczy, którego nie dźwignęła Europa. Zresztą zdarzył się Brexit i Europa chyba opuszcza Unię Europejską, jak żartują tu czasem. W dodatku tuż za granicą pojawiło się nowe ryzyko: Donald Trump. To wszystko sprawiło, że rząd musiał się skupić na tym, co na zewnątrz.

W polityce zagranicznej Trudeau wycofał wsparcie dla operacji wojskowych przeciw Państwu Islamskiemu. Mimo to zacieśnił relacje z Białym Domem. Brylował na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Zauważalnie szykuje się do walki o miejsce w Radzie Bezpieczeństwa, m.in. obiecując zwiększenie sił pokojowych w Afryce, u boku Francji.

No a przede wszystkim – otworzył granice dla 30 tysięcy uchodźców z Syrii. Upewnił się, że prasa pokaże, jak z podwiniętymi mankietami ściska przybyłych Syryjczyków, mówiąc: witajcie w waszym nowym domu. A do tego wręczał im po pikowanej kurtce. Ale Kanadyjczycy kręcą nosem: za późno, miałeś to zrobić dwa miesiące wcześniej!

Oczywiście, rodacy nie przyszykowali mu laurki. Jest świetnie, ale postaraj się bardziej.

ZA MAŁO

Choć rząd Trudeau pracuje nad podatkiem od emisji dwutlenku węgla, obrońcy środowiska narzekają, że to za mało. Choć obiecuje wsparcie dla niedofinansowanych środowisk rdzennych Kanadyjczyków, konkretów brak.

Nie zalegalizował marihuany (jeszcze). Nie obniżył podatków dla drobnych przedsiębiorców (do 9 proc.). Prowadzi zbyt mało stanowczą (zdaniem wielu) politykę wobec Chin. Nie zdołał pobudzić gospodarki. Mało kogo stać na zakup mieszkania, a za rządów Trudeau nieruchomości jeszcze podrożały.

MIESIĄC MIODOWY

Kanadyjczycy nie emocjonują się pierwszą rocznicą liberalnego gabinetu. Rząd rządzi, gospodarka się kręci, business as usual. Ekscytacji nie ma, a dociekliwi sprawdzają sobie drgania Trudeaumetru. Mierzy on, czy premier wywiązuje się z wyborczych obietnic. Na razie z 219 miał spełnić 34, za 64 się zabrał. Blisko połowa (95) leży odłogiem, a 26 zostało złamanych.

Rozanielenie medialną osobowością premiera to jedno, a poparcie dla uprawianej przez niego polityki to drugie. Rzadko udaje się to pożenić na głębszym poziomie. Ale redukowany do ślicznego obrazka Trudeau jest jednak politykiem bardzo sprawnym. Analitycy mówią, że rosnące sondaże oznaczają, że to nie chwilowa moda, ale mocne poparcie dla liberalnego kursu, jakim idzie kraj.

Jednak pozorny spokój nie oznacza wcale, że poukładana Kanada jest nudna, a jej rzeczywista dobra zmiana nikogo nie interesuje. Pod brandem Trudeau ten kraj to dziś otwartość, zrównoważony wzrost, inkluzywność, mozaikowość, tolerancja, różnorodność. A jednak to działa – szepcze zafrasowana Europa i ugotowana Ameryka. Im bardziej u nich wrze, tym tęskniej spogląda się w stronę Trudeau.

A on może i ciągle tuli te pandy, chodzi po paradach.
Jednak przede wszystkim – rządzi.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 23

Dodaj komentarz »
  1. Ja chcę do Kanady 🙁

  2. Fragment tłumaczenia artykułu Kanadyjczyka Thomasa Quiggina.
    [..]
    Najciekawszą rolę odgrywa premier Kanady, Trudeau. Oznajmił, że jest „feministą” i mówi, że jest oddany idei wzmocnienia roli kobiet w społeczeństwie. Niedawno jednak odwiedził (wrzesień 2016 r.) meczet w Ottawie, gdzie panuje segregacja płci. Posłanki do parlamentu, które przybyły tam z nim razem, musiały wejść przez boczne drzwi i siedzieć w wydzielonym dla kobiet miejscu. Imam tego meczetu należy do Związku Uczonych Muzułmańskich (IUMS), co stwierdza strona internetowa meczetu. Tę organizację umieściły na liście organizacji terrorystycznych Zjednoczone Emiraty Arabskie w 2014 r. Co ciekawsze, analiza materiałów nauczania i lektur w tym meczecie, dokonana w 2016 r., ujawniła niepokojący fakt. W raporcie napisano: „Niepokojąca nie jest obecność literatury ekstremistycznej w bibliotekach meczetu. Problem polega na tym, że nie ma niczego poza literaturą ekstremistyczną w bibliotekach meczetu”.
    Co gorsza, premier także powiedział: „…kiedy rozglądam się po tej pięknej sali – z siostrami na górze – wszyscy [inni] tutaj, [widzę] różnorodność, jaką mamy w tym meczecie, w społeczności muzułmańskiej, w Kanadzie”.
    Jak można w tym widzieć cokolwiek innego poza próbą normalizacji segregacji kobiet? Jak na ironię, w Ottawie są inne meczety, które są nowoczesne i humanistyczne, ale premier nigdy nie zdecydował się na odwiedzenie żadnego z nich.

    Całość tłumaczenia z linkiem do oryginału na stronie Państwa Koraszewskich „Listy z naszego sadu”
    http://www.listyznaszegosadu.pl/notatki/zgadnijcie-kto-pomaga-islamistom-uciskac-kobiety

  3. „…m.in. obiecując zwiększenie sił pokojowych w Afryce, u boku Francji.”

    Jesli chodzi o mnie, dziekuje, nie skorzystam. Afryce wystarczy interwencji w imie „wolnosci, pokoju i demokracji”. Wszystkie te misje zaczynaja sie od bombardowania i strzelaniny a na ogolnym chaosie i permanentnej wojnie sie koncza.
    Co do reszty zycze premierowi powodzenia.

    Pozdrawiam

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Mówimy o człowieku, który poparł CETA i kupił poparcie dlań oferując ruch bezwizowy Rumunii i Bułgarii. To oznacza, że jest nie postępowym liberałem, a marionetką korporacji.
    Choć dla Kanady negatywne skutki zbytnio by się nie zmieniły, bo ISDS powołano już w NAFTA, to rozszerzanie tego procederu pokazuje jak cyniczna personą jest p. Trudeau

  6. Nasz Premier (moge go tak nazwac, bo jestem obywatelem Kanady) cierpi na nadmiar PR i obawiam sie, ze moze, w pewnym momencie zostac oslepiony swiatlami rampy. Ogolnie, wydaje sie byc nieco skonfudowany, czemu dal przyklad podczas wizyty w Auschwitz, gdzie nie bardzo wiedzial, jak sie zachowac. Zrobil wiec glupia mine.
    Wspolczesna Kanada potrzebuje swiatlych decyzji, glownie w dziedzinie gospodarczej. Fakt, pozyczono pieniadze na nowe autostrady, ale brak jakichs perspektywicznych wizji jad zdywersyfkowac gospodarke i odejsc od niewoli ropy naftowej i tarcicy w swiat towarow i uslug bardziej nowoczesnych. Kanada nie potrzebuje jeszcze jednego zespolu hokejowego w NHL a bardziej edukowanych ludzi. Wiecej pary w kola, mniej w gwizdek.
    Podobnie w dziedzinie polityki zagranicznej, S. Dion, min. spraw zagranicznych (i niedoszly premier) nie odkrecil jeszcze ideologicznych bledow ministra poprzedniej ekipy, ktore uczynily tyle szkody wizerunkowi Kanady za granica. Jest to poltyka malych kroczkow. Nie wiadomo tylko, dokad ona prowadzi.
    Moze wszystko bedzie tak sielskie jak te pandy i tatuaz na ramieniu Justina.
    Pozdrawiam

  7. Trudeau punktuje teraz wprowadzeniem m.in. zasiłku rodzinnego „Child Benefit” i jednoczesnym obniżeniem podatków dla średnio zarabiających.

    Dodam, ze przypomina mi to pisowskie pincset. Na blogu red. Passenta jest taka pani mieszkajaca w Kanadzie, ktora pietnuje to ideologicznie jako gwozdz do trumny polskiej gospodarki. A jak to jest w Kanadzie. Czy bedzie jeszcze ktos, kto bedzie sprzatal za place minimalna.

  8. Jeszcze videoclip dla ilustracji moich dywagacji
    https://www.youtube.com/watch?v=innzSEX-zU0

  9. Szanowna Pani Redaktor

    Trudeau soba nic nie reprezentuje. Partia liberalna wykorzystala jego brand name i ma teraz swojego premiera. Wielkim Kanadyjczykiem jest jego poprzednik Harper. Jak na razie pani idol sprzedaje Arabii Saudyjskiej bron. Prosze nie idealizowac Kanady.

    Slawomirski

  10. Generalnie rzecz biorąc Trudeau stracił u mnie sporo po wspomnianej wyżej wizycie w ortodoksyjnym meczecie, podczas której ministry z jego rządu owineły się w chusty i poszły na osobną, pośledniejszą grzędę, jak nakazują swoim kobietom szmaciane łby, skoro dla nich kobieta nie jest godna siedzieć w tym samy miejscu.
    Polityka uprawiana w w rytmie i w duchu melodii Kubmaya będzie zjadliwa i bezkarna do czasu Dodać do tego zapowiedziane trzydzieści miliardów deficytu, wybór nowego szefa konserwatystów, podobnie w NPD, zadzieranie z prowincjami (podatego od CO2, wojna o finansowanie służby zdrowia)… idą gorsze czasy dla selfie-premiera.

  11. Sheli
    27 października o godz. 11:45

    Te listy sa z Waszego SYJONISTYCZNEGON sadu.

    Nasz sad (Zachod) to cos innego na poziomie AKSJOLOGII.

    Milego dnia.

  12. Szczerze mowiac chcialbym, by w wyborach prezydenckich ‚2016 w USA startowal Justin Trudeau wraz z Michelle Obama.

    Majac naprzeciw D. Trump’a i M.Pence.

  13. PA2155
    27 października o godz. 16:48

    Sorzatacz zaplacony na zwiazkowym poziomie minimum zarabia w Kanadzie czy USA wiecej niz PROFESOR na posadzie na Uniwesytecie Warszawaskim czy Jagiellonnskim (a to swiatowa czolowka w Rzeczpospolitej) Ziomal.

    Milego dnia.

  14. PA2155
    27 października o godz. 17:37

    Happy 76th Birthday Tina Turner! You’re Simply the Best!
    https://youtu.be/r16UkiI5wjY

    Zdrowia, Man.

  15. Na razie syn starego Trudeau się sprawdza. Zobaczymy, jak będzie dalej.

  16. @PA2155
    Spotkałem sie ostatnio ze znajomym ze szkoły średniej, który wyemigrował do Kanady chyba w 1993.
    Wtedy opowiadał, ze dostali papiery wjazdowe, bo jego żona jest pielęgniarka.
    Teraz powiedzial, ze jej kwalifikacje na miejscu nie zostały uznane i musiała szukać pracy w innych zawodach. Twierdzi, ze wtedy Kanada szukała głownie ludzi do czarnej roboty np na zmywakach.
    W sumie nie narzeka choć twierdzi, ze młodym trudno teraz znaleźć w Kanadzie dobra prace na etacie.
    A jak teraz w kraju o wzorowej polityce imigracyjnej?

  17. Co ciekawe liberalny frankofon natrafił na opozycje z frankofońskiej Walonii. Wychodzi na to, ze ci zza wielkiej wody bez wyjątku sa odważni tj liberalni gospodarczo a ci zostali w europejskim domu socjalni i roszczeniowi.
    Europa łacińska jest ogólnie bardzo roszczeniowa, socjalna i zadłużona. Europa germańska liberalno-socjalna i odważna, otwarta na konkurencje.
    A gdzie jest Europa Zachodnio-Słowiańska?
    Czechy, Słowacja i Slowienia zdecydowanie progermanska, umiarkowanie liberalna i socjalna, bardzo racjonalna.
    Bałkańska Serbia rozbita pomiędzy Rosja a Europa, Bułgaria nijaka. Macedonia nielubiana przez sąsiadów, bo każdy sąsiad chciałby ja wchłanac.
    Białoruś zdecydowanie zdyscyplinowana, prorosyjska i despotyczna.
    Ukraina dzika i bałaganiarska.
    A Polska PiS antyeuropejska, antyrosyjska i proamerykańska. Polska to przedmurze nie istniejącego nigdzie indziej przedsoborowego katolicyzmu.

  18. Panie Sławomirski, co Pan sobą reprezentuje?

  19. @ mr. off „Sprzatacz zarabia wiecej etc” W bezwzglednych liczbach moze i tak, ale ma zupelnie inne wydatki – duzo wyzsze w stosunku do swoich poborow, niz profesor uniwersytetu w Polsce. Nie jestem przekonany ktory prowadzi zycie na wyzszym standardzie. Wiem ile zarabiali/ły sprzatacze/czki w mojej szkole w Toronto – zadne kokosy.
    PS TT simply the best – no doubts about it 😀

  20. erratum mialo byc „na wyzszym poziomie” 😉

  21. A tymczasem, to bez konsultacji z obywatelami Polski, Unia Europejska i Kanada podpisały w niedzielę w Brukseli umowę gospodarczo-handlową CETA. Zniesie ona prawie 99 procent ceł we wzajemnym handlu, większość barier pozataryfowych i zliberalizuje handel usługami.
    Tak więc Premier Trudeau, którym się „Polityka” tak niedawno zachwycała, okazał się być agentem wielkiego zachodniego kapitału i niczym więcej. 🙁 A teraz PiS będzie musiał pokazać swoje prawdziwe barwy, ratyfikując ten, jakże dla nas Polaków niekorzystny traktat. 🙁

  22. @jakowalski Czy tykowalski wierzysz w bzdury ktore wypisujesz, czy tylko lubisz irytowac ludzi?
    Eksport z Polski do Kanady jest dziesieciokrotnie wyzszy niz import z Kanady do Polski. W tym swietle to raczej Polska bardziej skorzysta na rozluznieniu barier celnych. Druga celna uwaga: ” bez konsultacji z obywatelami Polski” – Polska jest czlonkiem Unii i ma taki sam glos jak Belgia, ktora niemal zablokowala traktat. Mogli glosowac nie. A posadzac max-populistyczny PIS, jawnie dazacy do podminowania Unii o pokazanie „prawdziwych barw”? Doprawdy rozczulajace.
    PS Pani Joanno, przepraszam za ton wypowiedzi 🙁 ; obiecuje, ze wiecej nie bede wpisywal sie w ten sposob.

  23. schwarzerpeter – 31 października o godz. 15:37
    Czy ty naprawdę nie rozumiesz, że tu nie liczy się to co było, a tylko to co będzie, że na skutek tej umowy, sytuacja może sie odwrócić o 180 stopni? Poza tym, to jakim prawem Bruksela narzuca nam swoje zdanie? Podobno mamy w Polsce demokrację, a taki ważny traktat, jak ten z Kanadą, to w prawdziwej demokracji został by poddany pod powszechne referendum. Podobnie powinno być zresztą także i w Kanadzie, jeśli chce ona uchodzić za demokrację.
    Także:
    Trade turnover in 2010 between Canada and Poland reached its record value, amounting to CAD 1,162 mln. Polish exports to Canada amounted to CAD 992.5 mln, while Polish imports from Canada (including Canadian reexports) were valued at CAD 219.7 mln.
    The most important groups of products of Polish exports were: parts and components for aerospace industry, silver, fur skins, machinery, wooden furniture and its elements, electrical machinery, agriculture and food products.
    The top groups in Polish imports from Canada were: airplanes and helicopters, parts and components for aerospace industry, power and electrical equipment, machinery, aluminum, agriculture products.
    (http://www.ottawa.msz.gov.pl/en/bilateral_cooperation/ottawa_ca_a_30/ottawa_ca_a_203/?printMode=true)
    Znaczy się , że eksportujemy do Kanady futra (sic) i drewno (sic), a importujemy z niej wyroby wysokiej technologii (high tech). To jest tak jakbyśmy my byli Murzynami, a oni kolonialistami, nami rządzącymi. 🙁 A po podpisaniu tego, jakże dla nas niekorzystnego traktatu, to przecież będzie jeszcze gorzej. 🙁

  24. rozumiem emocje, pozdrowienia 🙂