Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

8.03.2017
środa

Wybór, czyli oczywistość na Dzień Kobiet

8 marca 2017, środa,

W drogerii mijam regał pełen testów ciążowych i owulacyjnych. Różne marki i czułości, pełen wybór. Na półce obok – cała gama żeli intymnych i do masażu. Dosłownie do wyboru, do koloru. Kojące, pobudzające, o wszystkich smakach i zapachach. Kondomy zajmują pół regału – i tu też różnorodność oszałamiająca, każdy znajdzie, co tylko lubi i czego potrzebuje. Na wysokości wzroku białe, widoczne opakowanie – leciutkie, bo zawiera tylko ulotkę i jedną tabletkę. Nie jest schowane, nie trzeba szukać go wstydliwie upchniętego między półkami. Można je kupić – ale nie ma takiego obowiązku. Znowu mam wybór.

Gdybym chciała i miała taką potrzebę, mogłabym wrzucić tabletkę awaryjną do koszyka. Kasjer nie legitymowałby mnie ani nie wzywał policji. Mogłabym zdecydować, czy chcę być w ciąży czy nie. Zapłaciłabym za tabletkę czterdzieści dolarów, tyle co za dużą paczkę pieluch.

Przy kasie widzę poranną gazetę – kanadyjski rząd przeznacza 650 mln dolarów na wsparcie praw reprodukcyjnych kobiet na świecie. Nie u siebie, bo tu dostęp do regulacji urodzeń, choć niedoskonały, jest. To bardziej międzynarodowy prezent na 8 marca.

„Kanada zawsze będzie bronić praw kobiet – powiedział premier Justin Trudeau. – Moja decyzja, by bronić prawa do aborcji, zarówno dla Kanadyjek, jak i wszystkich ludzi na świecie, wypływa z mego głębokiego przekonania, że kobieta ma prawo decydować sama o sobie”.

WOLNE MIEJSCE

W Międzynarodowy Dzień Kobiet jechałam zatłoczonym autobusem, który do tego był mocno już spóźniony. Zatrzymywał się na planowych przystankach i na tych na żądanie – a także pomiędzy nimi, ilekroć komuś łatwiej było wysiąść pod domem albo ktoś biegł zziajany w stronę autobusu. Raz kierowca nie zobaczył chłopaka z tornistrem wybiegającego z bocznej uliczki. Ale zauważyli go pasażerowie, zaczęli wołać i znów kierowca się zatrzymał między przystankami. Ktoś wysiadł, pomachał do chłopca, trzymał drzwi tak długo, aż dziecko wsiadło. Była to kobieta, która nie bała się publicznie zabrać głosu. Wiedziała, że nic złego jej za to nie spotka.

Ale nie była to przyjemna podróż, bo było nam ciasno. W Dniu Kobiet nikt nie ustąpił mi miejsca tylko dlatego, że jestem kobietą. Natychmiast znalazło się za to miejsce dla mego małego dziecka. Razem z innymi kobietami, niektórymi sporo starszymi ode mnie, stałyśmy cierpliwie. I zupełnie nas to nie oburzało.

OTWARTE DRZWI

W domu nie dostałam kwiatów, ale – jak codziennie – mąż rano obudził i nakarmił dzieci, mogłam pospać trochę dłużej niż on. Nie będzie raczej też kawy z ciastkiem, bo po południu dzieci mają trening piłki nożnej. To nie jest męska rzecz. Nikogo nie dziwi, że kilkuletnie dziewczynki biegają w getrach, z piłką – boisko jest dla wszystkich i jeśli tylko dziewczynki lubią ten sport, są do niego zachęcane. Sprawdza się to po latach – w lidze piłkarskiej, która wieczorami trenuje na sąsiedzkim stadionie, kapitanami obu mieszanych drużyn są kobiety. Wysportowani i szybcy mężczyźni nie mają problemu z tym, że polecenia wydaje im kobieta. Kobiety nie mają problemu z tym, by dowodzić mężczyznami.

Nie ma przywileju, akademii ku czci i symbolicznego docenienia. Są tylko szeroko otwarte drzwi.

Czy będziemy świętować wieczorem? Tak. Dziś wieczór autorski pewnej pisarki. Jej partner zaprosił swoich znajomych kolegów dziennikarzy. Przyjdą nie dlatego, że dziewczyna kolegi świętuje i trzeba okazać jej wsparcie.

Przyjdą, bo napisała świetną książkę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. Trochę Pani kręci z tym idyllicznym obrazem życia kobiet w Kanadzie. Pewnie żeby wprawić Polki w kompleksy. Ale na pierwszej z brzegu stronie http://www.canadianwomen.org/facts-about-violence czytamy między innymi:


    Half of all women in Canada have experienced at least one incident of physical or sexual violence since the age of 16.[2]

    67% of Canadians say they have personally known at least one woman who has experienced physical or sexual abuse.[3]

    Approximately every six days, a woman in Canada is killed by her intimate partner. Out of the 83 police-reported intimate partner homicides in 2014, 67 of the victims—over 80%—were women.[4]

    On any given night in Canada, 3,491 women and their 2,724 children sleep in shelters because it isn’t safe at home.[5]

    On any given night, about 300 women and children are turned away because shelters are already full.[6]

    There were 1,181 cases of missing or murdered Aboriginal women in Canada between 1980 and 2012, according to the RCMP.[7] However, according to grassroots organizations and the Minister of the Status of Women the number is much higher, closer to 4,000.[8]

    Aboriginal women are killed at six times the rate of non-aboriginal women.[9]

    Women are at greater risk of experiencing elder abuse from a family member, accounting for 60% of senior survivors of family violence.[10]

    I komu mam teraz wierzyć? Fundacji Kobiet Kanadyjskich czy Pani?

  2. ale to się nie wyklucza. przemoc wobec kobiet jest faktem. tak samo jak dostęp do antykoncepcji postkoitalnej.

  3. Oczywiście, że się nie wyklucza. Ale mimo to powstaje obraz fałszywy, gdy się przedstawia w podtekście Polskę i Kanadę jako dwa zupełnie odmienne światy, gdy oba światy są bardzo podobne w swoich negatywach i pozytywach. Zarówno w Polsce jak i w Kanadzie łatwo jest zrobić negatywną i pozytywną laurkę na temat praw kobiet. Wystarczy sięgnąć do pasujących statystyk i sytuacji.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Szanowna Pani Joanno

    Dzisiaj BBC wysmiala premiera Kanady i jego zone za wykorzystywanie do swoich celow politycznych Miedzynarodowego Dnia Kobiet.

    Slawomirski

  6. Joanna Gierak-Onoszko 8 marca o godz. 20:12
    Znów nie wyszło Pani szkalowanie Polski i Polaków i upiększanie obrazu Kanady i Kanadyjczyków. 🙁

  7. Też mamy tu takich (niektóre nazwiska nawet całkiem swojsko brzmiące) co to wiedzą lepiej co, według nich, jest dobre dla innych i najchętniej pozbawili by każdego możliwości decydowania o sobie. Przykłady wypowiedzi zaczerpnięte z The Catholic Register, Marzec 08, 2017:
    “We are horrified by our government’s decision to spend more than half a billion dollars on spreading abortion across the world,” said Johanne Brownrigg, public affairs officer for Campaign Life Coalition.
    “Our nation, under Trudeau, has now become one of the world’s top exporters of abortion and sterilization,” she said.
    “The Liberal government’s misplaced priorities is a clear sign that Trudeau wants to secure his UN seat on the backs of aborted children and vulnerable women in impoverished regions,” said Matthew Wojciechowski, spokesperson for Campaign Life Coalition.
    Szacunek dla praw człowieka i obywatela powoduje, że myślenie w kategoriach uszczęśliwiania ludzi wbrew ich woli nie znajduje tu jednak wielu popleczników i nawet w poprzedzającym, długim okresie rządów konserwatywnych żadnych istotnych zmian w tutejszym prawie aborcyjnym nie dokonano.

  8. „…nikt nie ustąpił mi miejsca tylko dlatego, że jestem kobietą. Natychmiast znalazło się za to miejsce dla mego małego dziecka. Razem z innymi kobietami, niektórymi sporo starszymi ode mnie, stałyśmy cierpliwie. I zupełnie nas to nie oburzało.”

    O ile pierwsza czesc mozna zrozumiec, to jednak trudno zgodzic sie z czescia druga. Jesli znalazlo sie wolne miejsce, chyba powinno byc dostepne osobom starszym. Oczywiscie, nikt z obecnych glosno nie wyrazil opinii na ten temat, co jednak myslano pozostaje tajemnica.

    Pozdrawiam

  9. Proszę pani, za dużo pani rozpisuje się o światowej i o polskiej biedzie (co prawda, jak podaje „Newsweek” – „W ubóstwie skrajnym żył w ubiegłym roku co 15 jej obywatel, a w tzw. sferze niedostatku aż 43 proc. mieszkańców Polski.”).

    Trzeba wlać w serduszka otuchę. Są przecież na świecie ziemskie raje, np.Kanada. Wprawdzie Kanadyjczycy zrabowali Indianom ich ziemie, opornych wyrznęli, pobitych zamknęli w rezerwatach, ale zbudowali raj, w którym sklepowe półki uginają się od prezerwatyw i pigułek, podczas gdy gdzie indziej na świecie dzieci mrą z głodu i milionom ludzi brak na chleb.

    http://www.newsweek.pl/polska/bieda-w-polsce-ponad-16-mln-polakow-zyje-w-niedostatku-,artykuly,398913,1.html

  10. snakeinweb
    8 marca o godz. 20:27
    Pełna zgoda

  11. Zdzich49 9 marca o godz. 3:08
    Podobnie jak w Kanadzie, jest też pod tym względem w Australii. Tam też ścierają się w mediach, na ulicach i w parlamentach (federalnym, stanowych i terytorialnych) zwolennicy zakazania ze zwolennikami legalizacji aborcji, przy czym regułą jest, że przeciwnicy legalizacji aborcji są zwolennikami kary śmierci i na odwrót. Podziały te są tam zaś znacznie ostrzejsze niż w Polsce, a sytuacja kobiet aborygeńskich i generalnie kobiet z niższych klas społecznych a szczególnie kobiet-imigrantek z krajów III świata, podobnie zła jak w Kanadzie. Generalnie, to pozycja kobiet jest dziś o wiele lepsza w Polsce niż w Australii czy w Kandzie, stąd tez dziwię się, dlaczego Pani Redaktor idzie w zaparte i „odwraca kota ogonem”. Czy gdyby do władzy w Polsce wrócił Tusk, to zmieniła by ona swoje zdanie?

  12. jakowalski
    8 marca o godz. 23:07

    Panie Doktorze.
    Wszak Kacza Wolka Pana Prezesa/IV RP to nie Rzeczpospolita. A kaczysci to nie Narod (to tylko 18% pogubionyvh w swiecie idei i wartosci Ziomali znad Wisly).

    Milego dnia.

    PS.
    Kanada to DZIS esencja cywilizacji chrzescijanskiej (wraz z panstwami/spoleczenstwami Skandynawii).

  13. PS.PS.
    Dzieks za ten tekst.
    Powiadam jako feminista/maz/ojciec/dziadek.

  14. Sz.P. Gierak-Onoszko,
    Niedawno pisala pani z pelna pasja w obronie „trans”…
    Zapraszam „trans” do WC for Men na stadionach NFL-u i nie tylko. Pozniej; czy kobieta w ciazy to jedna osoba czy wiecej ? W liberalnym stanie jakim jest California jezeli ofiara zbrodni poda kobieta w ciazy, zbrodniarz/zbrodniarka odpowie za dwie osoby (albo wiecej). We wszystkich stanach tego USA jezeli ofiara jest kobieta w ciazy Jury nie ma litosci. Ale dla pani to potencjalna ingerencja w prawa kobiet.
    Moze kilka pani cytatow z obecnego blogu:
    – „Kasjer nie legitymowałby mnie ani nie wzywał policji. Mogłabym zdecydować, czy chcę być w ciąży czy nie.”
    W Polsce, o czym pani nie wie, przed kazda apteka stoja ci z Opus Dei z halabardami i sprawdzaja koszyki nie tylko pan, ale wszystkich. W poszukiwaniu nie tylko pigulek dla pan, ale Viagry, prezerwatyw (ale tylko rozmiary XXL) jak rowniez alkoholu do nacierania.
    – „Była to kobieta, która nie bała się publicznie zabrać głosu. Wiedziała, że nic złego jej za to nie spotka.”
    A W-wie, na Targowku, jak pani z zakupami sie „otworzy” na motorniczego, ze za ostro hamuje to caly tramwaj dretwieje.
    – „W Dniu Kobiet nikt nie ustąpił mi miejsca tylko dlatego, że jestem kobietą.”
    W masowej komunikacji nawet jak sa miejsca wolne – stoje, podobnie w kosciele. Chce uniknac femistycznych odzywek w rodzaju: Nie potrzebuje, postoje ! albo: A co on se mysli, ze taka stara juz jestem !
    – „…bo po południu dzieci mają trening piłki nożnej.”
    Ja tez kumplami gralem w pile, w tenisa, hokeja, ale nigdy na zadne treningi nie chodzilismy – po prostu gralismy.
    – „Przyjdą nie dlatego, że dziewczyna kolegi świętuje i trzeba okazać jej wsparcie.”
    Wsparcie tego rodzaju to nie wsparcie ale, pity.