Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

1.02.2017
środa

Quebec, czyli dlaczego zamachowiec nie zostanie skazany za terroryzm

1 lutego 2017, środa,

Chirurdzy ze szpitala w Quebecu mówią, że ranni od kul trafiają im się średnio raz w miesiącu. To najczęściej ci, którzy nie mieli szczęścia podczas polowania, czasem – niedoszli samobójcy. Bardzo rzadko mają tu do czynienia z postrzelonymi w wyniku porachunków (to akurat zdarza się częściej w Toronto). Tymczasem teraz lekarze stali we trzech nad 39-letnim taksówkarzem, który dostał cztery kule w brzuch. Jednocześnie opracowywali wszystkie rany, stłoczeni, pochyleni nad krwotokiem wewnętrznym, który na ich oczach rozlewał się po ciele mężczyzny.

Taksówkarz został ranny, kiedy modlił się w meczecie przy Centre culturel islamique de Québec, islamskim centrum kultury. Przeżył operację – jego żonie powiedziano, że teraz trzeba czasu. W domu zostało czworo dzieci.

To tylko jedna z wielu rodzin, której życie nieodwracalnie zmienił zamachowiec, otwierając ogień do modlących się w meczecie. Zabił 6 osób, 5 kolejnych walczy o życie, ale rannych jest kilkunastu.

Sprawca miał czas, strzelał przez kilka minut – w tym czasie ktoś zadzwonił pod numer 911 i wezwał pomoc. Kiedy do meczetu wpadli policjanci pod bronią, niektórzy wierni zaczęli w panice wybiegać na śnieg. Jeden z uciekających miał na sobie krew ofiary. Szybko został obezwładniony i zatrzymany. Media błyskawicznie rozpowszechniły jego nazwisko: Mohammed Belkhadir. Podały, że pochodzi z Maroka – to akurat nic dziwnego, w Quebecu mieszka bardzo wielu przyjezdnych z krajów Afryki Północnej, które były kiedyś francuskimi koloniami. Informację o tym, że muzułanie strzelają do muzułmanów podało wiele mediów – w tym „Wiadomości” TVP.

Ale to nieprawda. Do oczyszczenia muzułmanina z zarzutów i sprostowania wezwało poszczególne media (w tym amerykańską FOX TV) biuro prasowe premiera Justina Trudeau.

DLACZEGO STRZELAŁ

Mohammed Belkhadir miał na sobie krew, bo próbował udzielić pomocy jednej z ofiar. Przeraził go widok wbiegających mężczyzn z wyciągniętą bronią – myślał, że to kolejni zamachowcy. Niektóre media podają, że to on zadzwonił wcześniej po pomoc. Inne podkreślają, że muzułmanin ratował, podczas gdy strzelał chrześcijanin.

Bo wszystko wskazuje na to, że ogień otworzył Alexandre Bissonnette, biały student nauk politycznych z pobliskiego uniwersytetu. Koledzy opowiadają dziś mediom, że jest introwertykiem, unika ludzi i nie jest zbyt lubiany. Nikt nie pisze jednak, dlaczego.

W mediach przewija się informacja, że rówieśnicy zastraszali chłopaka. Sam wyszydzany, oddawał krzywdy innym. Nie umiał się odegrać bezpośrednio, więc wybierał słabszych. Lubił śmiać się z dziewczyn – na przykład z koleżanki, która miała wielką bliznę po operacji kardiologicznej, mówią dziś jego znajomi. Czasem swoje frustracje wylewał w internecie, był znany z antyislamskich, skrajnie prawicowych komentarzy. Walczących o prawa kobiet nazywał feminazistami. Dzień przed maskarą zamieścił zdjęcie krzyżowca wymachującego mieczem.

Ale mieszkańcy Quebecu, w tym jego znajomi, dziwią się: ależ nikt nie spodziewał się, że Alexandre zrobi komuś krzywdę. Nikt nie chce widzieć związku między nienawistnymi wpisami w internecie, narastającą frustracją i realną przemocą. A tym bardziej – między doznanymi upokorzeniami a chęcią odwetu. Kto zradykalizował Bissonnette’a? Kto wyhodował w nim tę nienawiść? Niewygodne jest pytanie, co zaniedbujemy, co przegapiamy. Na co pozwalamy, machając ręką, mówiąc, że to tylko takie żarty. Że nienawistne komentarze w internecie to nic takiego.

Co dalej stanie się z domniemanym sprawcą? Premier Justin Trudeau nazwał jego czyn aktem terroryzmu, o zamachu terrorystycznym pisze też większość mediów.

Ale Bissonnette’owi postawiono nie zarzut przeprowadzenia zamachu terrorystycznego, ale zwykły zarzut zabójstwa. Dlaczego?

TO NIE TERRORYSTA

Przed 11 września 2001 r. w Kanadzie nie karano za terroryzm – nawet bojówkarze skrajnych frontów, motywowani politycznie, dostawali wyroki za porwania i zabójstwa, ale nie za działania terrorystyczne. Dopiero w grudniu 2001 weszła w życie ustawa antyterrorystyczna, Anti-Terrorism Act.

Terroryzm jest w Kanadzie definiowany jako groźba lub działanie polegające na użyciu przemocy wobec osób i rzeczy, którego motywacją osiągnięcie celu politycznego, ideologicznego lub religijnego. Istota leży więc nie tyle w skutkach działań przemocowych, co w samej intencji. Co ważne – wystarczy groźba takiego działania. Dlatego od 2011 o terroryzm wolno oskarżać na podstawie materiałów zgromadzonych na taśmach, podsłuchach i wpisach w sieci – jeśli ktoś grozi użyciem siły z powodów religijnych czy ideologicznych.

Bissonnette wypisywał w internecie antyuchodźcze i antyfeministyczne hasła – ale to wcale niekoniecznie starczy do oskarżenia go o terroryzm czy zbrodnię motywowaną nienawiścią. Policja będzie prawdopodobnie szukać jego związków z jakąś organizacją uznaną za terrorystyczną – ale jeśli okaże się, że działał sam, oskarżenie z paragrafu terrorystycznego będzie słabsze. Tak samo, jeśli okaże się, że inspirował się jakąś organizacją, ale np. nie był przez nią finansowany.

Wygląda więc na to, że choć politycy i media mówią o zamachu terrorystycznym, proces pójdzie w inną stronę. Będzie szybszy, a obrona będzie miała mniejsze pole manewru.

Na razie Bissonnette’owi postawiono zarzut zabójstwa 6 osób i usiłowania zabójstwa kolejnych 5 – stan 2 z nich jest krytyczny. Grozi mu dożywocie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 41

Dodaj komentarz »
  1. Smiesznie bedzie jak sie okarze ze cierpial na depresie. To bylo kiedys modne podczas atakow w europie. Ciekawe by bylo jak by media z tym sobie poradzily.
    Tyle pytan sobie pani zadaje. Przy islamskich atakach tylu pytan nie bylo. Nikt nie wnikal doglebnie dlaczego to zrobili[pewnie dla tego ze by wyszlo ze z nienawisci na tle religijnym] Raczej bylo ze depresia ze panstwo za malo o nich dba i musza siedziec na zasilkach. A jeden ekspert przekonywal ze trzeba sie przyzwyczaic zyc z atakami terrorystycznymi[chyba wyborcz albo newsweek]

  2. Szanowna Pani Joanno

    Slusznie robi pani poszukujac prawdy. Niemniej popelnia pani blad piszac ze morderca jest bialy. Tak samo bialy jak premier Kanady. Antagonizowanie rasowe nie sluzy ludziom zamieszkujacym Ameryke. Polskie widzenie swiata nie zawsze jest wystarczajaco wyczulone na amerykansko/knadyjskie realia.

    Slawomirski

  3. @Slawomirski – napisałam o kolorze jego skóry, bo uważam, że akurat w tym kontekście ma to znaczenie.
    dlatego, że najpierw oskarżenia rzucono na muzułmanina z Maroka. fakt, że atakował biały chrześcijanin może być dla wielu przykrą niespodzianką. i dlatego ważne, by podkreślić, kim był zabójca.
    staram się pilnować, by polskie widzenie świata nie przesłaniało mi tutejszej perspektywy.
    sporo czasu poświęciłam na drobiazgowe przestudiowanie języka – zresztą, ten wpis jest jednym z moich ulubionych, choć dyskusja pod nim poszła w inną stronę:
    http://onoszko.blog.polityka.pl/2016/12/30/jezyk-czyli-po-co-nam-media/
    pozdrawiam Pana serdecznie! JGO

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Jednak zlamala Pani wlsne zasady opisanee dziale ” Rasa i kwestie etniczne „. Napisala Pani ” bialy student „. Muzulmanin z Maroka nie koniecznie musi byc czarny. Moze rownie dobrze byc bialy. Wydaje sie, ze kolor skory nie ma w tym przypadku wielkiego znaczenia, szczegolnie w Kanadzie. Mysle, ze nieswiadomie dolewa pani oliwy do ognia stygmatyzowania i stereotypowania ludzi. Fundamentalizm w mysleniu nie ma koloru. Z powazaniem. JB.

  6. @ Joanna Gierak-Onoszko

    Mi też to fałszywie zabrzmiało, chociaż rozumiem intencje i kontekst tego podkreślenia. Ale to jest właśnie wchodzenie w tory słownictwa podziałów.

    Poza za tym skąd wiadomo, że był chrześcijaninem? Może był, ale jak nie jest się muzułmaninem to nie staje się z automatu chrześcijaninem. Na przykład czasopismo Polityka ma wyraźnie profil antykatolicki, ale to chyba nie powód by zakwalifikować Politykę jako czasopismo islamskie czy syjonistyczne.

  7. Jan Bohynski 2 lutego o godz. 4:43
    Otóż to. Pani Redaktor nieświadomie użyła rodzaju męskiego zamiast neutralnej formy ona albo on, oraz stygmatyzowała osoby w zależności od ich religii, kraju pochodzenia i koloru skóry. Poprawnie to by było tak: wyznawczyni albo wyznawca najbardziej rozpowszechnionej religii w pewnym państwie śródziemnomorskim położonym za samym zachodzie Afryki niekoniecznie musi mieć drugorzędne cechy zewnętrzne takie jak większość osób pochodzących z tej części Afryki, która leży na południe od Sahary. Może ona albo on równie dobrze posiadać drugorzędne cechy zewnętrzne mieszkańca Zachodniej Azji. Wydaje się, że drugorzędne cechy zewnętrzne takie jak np. kolor skóry nie mają w tym przypadku wielkiego znaczenia, szczególnie zaś w Kanadzie.

  8. Joanna Gierak-Onoszko 2 lutego o godz. 4:13
    Proszę Pani – nie można pisać o czyimś kolorze skóry, gdyż to jest przecież rasizm. Kiedy mieszkałem w RPA, to w tamtejszym dowodzie osobistym miałem wielkimi literami wpisany kolor skóry, a było tych kolorów tam wiele do wyboru: od białego, przez żółty, czerwony i brunatny do czarnego. Nie można też stygmatyzować kogoś przez pryzmat jego wyznania ani kraju pochodzenia – przecież jeżeli ktoś, kto pochodzi z Maroka, mieszka na stałe w Kanadzie, to jest on Kanadyjczykiem i tylko tak można o nim pisać. Na koniec – nie wystrzegła się Pani seksizmu: nie można przecież pisać Marokańczyk, ale najwyżej osoba pochodząca z Maroka, posiadająca obywatelstwo marokańskie etc.

  9. Pani Jonanno,
    Przecież meczety są ostatnio bardzo niebezpiecznymi miejscami, nie tylko w Kanadzie. Oto przykłady:
    – Nieznani sprawcy wtargnęli do jednego z meczetów w Sztokholmie, wrzucili do środka petardy i w pobliżu miejsca modłów namalowali na ścianach swastyki oraz słowa „zabić muzułmanów”. Doszło do tego po porannych modłach. Policja poszukuje sprawców.(26/11/206)
    – Atak na meczet w Szwajcarii. Sprawca postrzelił trzech wiernych w trakcie modlitwy i uciekł (19/12/2016)
    – Pod islamską świątynią zebrał się wściekły tłum przeciwników muzułmanów. Na filmie widać kilkadziesiąt osób próbujących wedrzeć się do meczetu. Broniący się islamiści używają do obrony wszystkiego co mają pod ręka. Dochodzi do krwawych walk.
    – Co najmniej 42 osoby zginęły, a około 180 zostało rannych w samobójczych atakach w mieście Lahaur na wschodzie Pakistanu. Zamachowcy zaatakowali w czwartek wieczorem w świątyni Data Darbar, gdy ta była pełna ludzi ze względu na niższą temperaturę o tej porze.
    – Co najmniej 27 osób zginęło, a 35 zostało rannych w poniedziałek w zamachu samobójczym na szyicki meczet w stolicy Afganistanu Kabulu – podało afgańskie ministerstwo zdrowia. Eksplozja była niezwykle silna. Doszło do niej podczas obchodów święta Arbain.(21/11/206)
    – Co najmniej 24 osoby zginęły w zamachu bombowym w stolicy Kuwejtu – podaje serwis The New York Times. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Kuwejtu podaje, że ofiar śmiertelnych mogło być więcej, a rannych zostało ponad 200 osób. W chwili eksplozji w budynku było około 2 tysięcy wiernych.
    – Samobójczy zamach na meczet w stolicy Kuwejtu był trzecim atakiem do jakiego doszło dzisiejszego dnia. Dzisiaj rano w zakładach gazowych we francuskim Saint-Quentin-Fallavier, zamordowana została jedna osoba, a kilka zostało rannych. Po południu doszło też do ataku w tunezyjskim mieście Susa, gdzie zamachowcy zaatakowali na plaży pomiędzy dwoma hotelami, strzelając do znajdujących się tam ludzi. Celem ataku był szyicki meczet Imam Sadiq Mosque in al-Sawaber w stolicy kraju. Jak podają lokalne media zamachowiec miał wejść do świątyni i wysadzić się w powietrze. Do zamachu przyznali się bojownicy Państwa Islamskiego (IS), którzy opublikowali oświadczenie, nazywając meczet „świątynią odrzucających”. Dżihadyści ujawnili również, że odpowiedzialnymi za atak jest Saudyjczyk, Abu Suleiman al-Muwahed. Jak podało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych tego państwa, w ataku zginęło 25 osób, a ponad 200 zostało rannych. (26/06/2015)

  10. Anti-Muslim laws risk inciting acts like Quebec mosque attack, says Canadian philosopher http://www.huffingtonpost.com/entry/islamophobia-quebec-mosque-charles-taylor_us_5891037fe4b0c90eff00cee4?ncid=engmodushpmg00000004

    PS.
    Bloger jakowslski ma racje: Zachod to coraz bardziej kraina dilerow rasowej/etnicznej/religijnej i innej NIUENAWISCI. A coraz mniej przestrzen WSPOLNOTY wolnych Ludzi i Obywateli.

    DLACZEGO?

    Ano dlatego, ze Zachod to juz nie „‚We, People …” a „We, Money …” , gdzie LUDZIE sa juz tylko nawozem Historii.

  11. PS.
    Choc nie wszedzie, wiec nie do konca:
    https://youtu.be/jD8tjhVO1Tc

  12. Chyba się skręcę. Sami obrońcy i poprawiacze poprawności politycznej. A ile mnie kiedyś tu na forach spotkało wyzwisk, gdy napisałem, że prawdziwe dziennikarstwo właśnie na tym polega, żeby nie pisać o rasie kiedy to nie ma znaczenia dla sprawy. I tu nagle okazuje się, że wszyscy za. Nigdy dotąd tylko akurat żeby bronić białasa. Bo takie brzydkie. I ile zarzutów o złamanie rzekome własnych zasad. Ach! Och! Ojojoj!
    Tylko, że poprawne dziennikarstwo właśnie na tym polega, żeby pisać o rasie kiedy to ma znaczenie dla sprawy. No cóż, rasizm niejedno ma imię.

  13. P.S. A ten, który wtedy najbardziej perorował to właśnie był Tykowalski. Przypomniało mi się.

  14. Szanowna Pani Joanno

    Dziekuje za odpowiedz. Quebeck ma zla tradycje terroryzmu: FLQ, montrealska masakra kobiet a teraz muzulmanow. Kto wie czy przyczyna tego nie jest innosc zamieszkujacych tam ludzi. Bycie innym jest byc moze wystarczajacym powodem do agresji dla slabszych psychicznie osobnikow. Byc moze przyzwolenie ze strony rzadu federalnego na lokalny nacjonalizm przyczynia sie do konfliktow. Nie mozna tez pominac milczeniem islamizacji kraju jako powodu do ataku.

    Slawomirski

  15. Nie moge sie oprzec wrazeniu, ze niektorzy uczestnicy traktuja ten (i nie tylko ten) blog jako miejsce wyladowania swoich frustracji, wyrazenia swoich fobii, dania upustu swojej wscieklosci.
    Jakby powiedziala moja wnuczka, nie ogarniaja ani charakteru, ani tego czym w rzeczywistosci jest ten blog. Wyrazaja opinie, krytykuja, daja rady, bez znajomosci faktow i realii kanadyjskich.
    Pani Joanna realacjonuje pewne zdarzenia z Kanady, w takiej formie, jakie tu maja miejsce.
    Nazwiska i pochodzenie (etniczne) dwoch, wtedy tylko zatrzymanych do wyjasnienia (nie aresztowanych), osob wyciekly do prasy bez zgody policji. W tej sprawie zreszta toczy sie dochodzenie. Niestety Pandora otworzyla puszke. Po informacji insynuujacej, ze wykonawca ataku w Quebec byl marokanskiego pochodzenia, nasilenie atakow na muzulmanow w Kanadzie, szczegolnie w (prowincji) Quebec wyraznie sie spotegowalo. Fox News natychmiast podal o terrorystycznym ataku muzulmanow – reakcje prezydenta Trumpa znamy. Syn donosil z Polski, ze w telewizji podano wiadomosc o ataku muzulmanow w Quebec.
    W Kanadzie podawanie danych osobowych zatrzymanych osob jest oczywiscie zabronione, co nawiasem mowic, prowadzi do roznych nonsensow.
    W tej sytuacji, biuro prasowe PM i policja zdecydowali sie jednak na opublikowanie danych osobowych A. Bissonnetta, majac nadzieje powstrzymania zalewu islamofobii. Pani Joanna tylko ZRELACJONOWALA co sie dzieje w tym momencie w Kanadzie. We wszystkich mediach sa opublikowane fotografie, pochodzenie i zyciorys, tweety etc Bissonnetta. Jak mogla nie podac informacji o tym, ze Bissonnette jest bialy, skoro ten fakt stal sie osia dookola ktorej kreca sie wszystkie wiadomosci we wszystkich mediach?
    Re dwa ostatnie akapity: ciekawe, JAK zostana postawione zarzuty?
    PS Na razie nie chce pisac o kolejnej aferze, od ktorej zatrzeslo sie Toronto i Ontario.

  16. schwarzerpeter
    3 lutego o godz. 3:57

    W sumie przytomnie Pan powiada, jako ten, ktory slyszy, ze dzwonia. Ale nie rozumie w ktorym kosciele.
    I dlaczego.

    Otoz blog Pani Joanny Gierak-Onoszko to bodaj ostatnie w polskiej przestrzeni publicznej miejsce cywilizowanej debaty Obywateli. Gloablna Agora. Wiem cos na ten temat jako weteran polskiego netu, ktorego blog wdeptqli w ziemie i wlasciciele prawicowego Salon24 (I.Janke) i lewicowego TOK FM (A.Michnik & J.Baczynski).

    Psy wojny polsko-polskiej.

    Stad na tym blogu niedobitki tych, ktorzy, bodaj na ostatnich nogach, gadaja JAK JEST. Poddajac merytorycznej krytyce swoje sady/opinie.

    Wierzac, ze na tym polega OBOWIAZEK OBYWATELI.

    PS.

    Pora, sadze, zwrocic uwage Redakcji POLITYKI na fakt, ze zapanowala tu toksyczna moda na blogerow-kaznodziei, jak Bendyk czy Celinsk, ktorzy powiadaja do ciemnego luda z wyskosci swojego EGO, ale z nim nie dyskutuja. Moze by tak Redakcja POLITYKI zorganizowala im w basemencie (piwnicy) jakas kaplice dla Prorokow, gdzie beda mogli gadac do siebie? Albo kupic im duze lustra do zainstalowania w lazience, gdzie beda mogli sie wyzywac w Odach do Narodu przxy goleniu?

    Yyyyyyyyyyyyyyy?

    Czytelnicy POLITYKI, jak ja, przychodza tu by pogadac, a nie wysluchiwac kazan.

  17. PS.PS.

    POLITYKA to jednak nie ‚Bejsment Polish Newspaper Toronto’ ,Wielce Szanowny Ziomalu.

    Sorry. I milego dnia.

  18. ZWO
    2 lutego o godz. 18:49

    „Murzynek Bambo w Afryce mieszka ,
    czarną ma skórę ten nasz koleżka.”

    To co pisal Tuwim to juz historia. Teraz iest tylko jedna rasa ludzi. Sa to Homo Sapiens. Neandertalczycy byli inna rasa ludzi. Mozna ludzi opisywac za pomoca ich koloru ale nie zawsze jest to wskazane. W Kanadzie jest sporo osob etnicznie niezdefiniowanych ktore moga sie czuc urazone tak metoda ich okreslania.

    Slawomirski

  19. Schwarzerpeter 3 lutego o godz. 3:57
    Pani Joanna, nic jej nie ujmując, jest jednak bardzo świeżą imigrantką i w związku z tym nie wszystko jeszcze rozumie z tego, co się obecnie dzieje w Kanadzie. Napięcia na tle religijnym i rasowym a generalne obyczajowym pojawiły się bowiem w Kanadzie już dawno temu, razem z imigracją z krajów III świata i to jest fakt, a obecne wydarzenia, takie jak otwarcie granic Kanady dla uciekinierów z Syrii tylko je spotęgowały.
    Oczywiste też jest, że to, iż podawanie pochodzenia etnicznego osób zatrzymanych przez policję jest w Kanadzie zabronione, prowadzić musi do rożnych nonsensów, ale nie ma tu przecież mowy o islamofobii, a tylko o zdrowym odruchu obronnym wobec islamistów. Ale przecież Kanada mogła nie mieć problemu z islamistami, jeśli by ich najpierw nie wpuściła. I tu jest pies pogrzebany.
    Problemem jest też to, że rząd Kanady w swej desperacji, podkreśla obecnie, i to na każdym kroku, pochodzenie etniczne i religię tego tylko domniemanego przecież zamachowca, aby obronić to czego nie da się obronić, czyli swoją politykę sprowadzania do Kanady imigrantów z krajów arabskich, a więc reprezentujących kulturę zupełnie niekompatybilną z kanadyjskim nurtem głównym (mainstreamem). Przypominam też, że osoba obecnie podejrzana przez władze kanadyjskie o ten zamach jest w oczach kanadyjskiego wymiaru sprawiedliwości niewinna dopóki wina za ten zamach nie zostanie jej udowodniona przed niezawisłym sądem i dopóki nie otrzyma ona wyroku sądowego, i to też dopiero po nieudanej apelacji.
    Na koniec – blog Pani Joanny miał w swym założeniu reklamować uroki emigracji i Kanady, ale, jak widać, nie za bardzo to wyszło, oczywiście nie z winny Pani Joanny.

  20. mr.off 2 lutego o godz. 17:03
    Dobrze to ująłeś: Zachód (a wiec też i Kanada) to jest obecnie coraz bardziej kraina dilerów rasowej/etnicznej/religijnej i innej nienawiści, a coraz mniej przestrzeń dla zaistnienia wspólnoty wolnych ludzi i obywateli, jako że Zachód to już nie jest „‚We, People …” a „We, Money …” , czyli miejsce, gdzie ludzie są już tylko nawozem historii. Ale to jest przecież esencja kapitalizmu rynkowego, a Kanada zawsze przecież była krajem kapitalistycznym, no może poza swoimi wczesnymi feudalnymi początkami w Quebecu. Przypominam też, że w operze Pucciniego „Manon Lescaut” i w opartej na tej samej historii operze „Manon” Masseneta główna bohaterka jest za karę za swe grzeszki zesłana do francuskiej kolonii – co prawda nie do Kanady (Quebecu) a do Luizjany, ale zesłanie do Kanady uchodziło wtedy za jeszcze gorsze…

  21. ZWO
    2 lutego o godz. 18:49
    Nie rozumiesz na czym polega ironia i sarkazm? A rasizm jest zawsze rasizmem, nie ważne czy jest on wymierzony przeciwko czarnym, białym czy tez różowym w zielone ciapki.
    2 lutego o godz. 18:51
    I po co ci ten atak ad personam? Co chcesz nim osiągnąć?

  22. Slawomirski 2 lutego o godz. 21:24
    Tak, nie można pominąć milczeniem islamizacji kraju jako powodu do tego ataku. Akcja bowiem zawsze wywołuje reakcję (Newton).

  23. To też nie był islamista?
    Strzelanina przed Luwrem. Policja: Prawdopodobnie był to zamach terrorystyczny
    • Nieznany mężczyzna zaatakował francuskiego żołnierza
    • Sprawca został postrzelony, oddano do niego pięć strzałów
    • Muzeum zostało ewakuowane i otoczone przez policję
    Napastnik zaatakował francuskiego żołnierza. Był uzbrojony w maczetę lub nóż – podała francuska policja. Wtedy padły strzały, jeden z żołnierzy strzelił, by powstrzymać sprawcę. Wcześniej zagraniczne media podawały, że mężczyzna próbował wedrzeć się do Luwru lub do sklepu muzealnego w podziemiach. Muzeum jest otoczone przez policję. Minister spraw wewnętrznych określił zajście jako „poważne”. Rzecznik francuskiej policji poinformował, że napastnik krzyczał „Allahu Akbar”. W torbie, którą miał przy sobie, nie znaleziono materiałów wybuchowych. Policja mówi o zamachu terrorystycznym.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,21329104,strzelanina-pod-luwrem-muzeum-jest-otoczone.html#MTstream

  24. @jakowalski
    tak jak Pan pisze, moja obecność w Kanadzie nie jest długa – ale od samego początku zapowiadałam, że na blogu będę dzielić się obserwacjami osoby, która patrzy na nowy kraj z właśnie takiej perspektywy. zachęcam Państwa, by poznawali Kanadę tak jak ja – z bagażem szkolnej wiedzy i doniesień medialnych o premierze z marzeń, które trzeba zderzyć z rzeczywistością. przyjmuję perspektywę przyjezdnej, ale otwartej na nowe. nie wszechwiedzącej, ale z otwartą głową i szybko uczącej się. bacznej obserwatorki, wyczulonej na niuanse i zachowującej ostrość spojrzenia – ogląd pewnych zjawisk rozmywa się z czasem, prawda? uważam, że to świeże spojrzenie i ochota na poznawanie różnych punktów widzenia prezentowanych w Kanadzie przydaje temu blogowi wiele jakości – nie znalazłam podobnego, polityczno-społecznego, rzetelnie opisującego fragmenty kanadyjskiej rzeczywistości. do blogów politycznych, a raczej ultraprawicowych manifestów politycznych w formie bloga nie będę się odnosić.

    myli się Pan myśląc, że w założeniu blog miał reklamować uroki emigracji czy Kanady. zresztą, jak Pan pewnie sam wie, w emigracji więcej jest goryczy, niż uroku. nie znaczy to jednak,że trzeba się obrażać na rzeczywistość. ja próbuję ją zrozumieć – choć jak pisał Kapuściński, nie ogarniam świata. pozdrowienia, JGO
    ni Joanna, nic jej nie ujmując, jest jednak bardzo świeżą imigrantką i w związku z tym nie wszystko jeszcze rozumie z tego, co się obecnie dzieje w Kanadzie. Napięcia na tle religijnym i rasowym a generalne obyczajowym pojawiły się bowiem w Kanadzie już dawno temu, razem z imigracją z krajów III świata i to jest fakt, a obecne wydarzenia, takie jak otwarcie granic Kanady dla uciekinierów z Syrii tylko je spotęgowały.

  25. @mr.off – dziękuję, że Pan docenia przestrzeń, jaką ten blog stwarza. mnie również cieszy wiele komentarzy, bo zależy mi na rozmowie i wymianie doświadczeń, a nie na manifestowaniu swoich poglądów. ale jeśli ma Pan zastrzeżenia do konkretnych autorów, proszę pisać od razu do nich. wiem, że zaglądają też do Mrs Canada, bo czasem linkują moje wpisy – ale jeśli ma Pan uwagi do ich warsztatu czy perspektywy, proszę zwrócić się do nich bezpośrednio.
    przy okazji, wydaje mi się, że większość czytelników zagląda tu, by się czegoś dowiedzieć i poczytać właśnie – tak pokazują nasze statystyki, bo komentuje tylko niewielki procent / promil czytających bloga. pozdrowienia! JGO

  26. @Slawomirski – te tradycje i podziały w Quebecu zasługują nie tyle na wpis, co na porządną książkę, o! 🙂

  27. @ZWO – to nie ma nic wspólnego z poprawnością polityczną. rasa zamachowca (a raczej osoby podejrzanej o dokonanie zabójstw) jest tu istotną informacją, ponieważ jego czyn był najprawdopodobniej motywowany nienawiścią rasową i religijną. pozdrowienia, JGO

  28. Joanna Gierak-Onoszko 3 lutego o godz. 19:20
    Nie jest poprawne politycznie podawanie do publicznej wiadomości rasy i religii osoby podejrzanej o przestępstwo, jako że wzbudza to podziały na tle religijnym i rasowym a więc stanowi źródło nienawiści pomiedzy rasami i generalnie rasizmu, tu konkretne skierowanego przeciwko rasie białej (europejskiej).

  29. Joanna Gierak-Onoszko 3 lutego o godz. 19:08
    1. Zwróciłem tylko uwagę, że należy być bardzo ostrożnym w wydawaniu sądów o danym kraju na podstawie krótkiego pobytu w nim, na dodatek ograniczonego w zasadzie do jednego miasta, położonego na jego południowo-zachodnich kresach.
    2. Myślę, że jednak nieświadomie miała Pani nadzieję, że będzie Pani pisać na tym blogu najwyżej o drobnych problemach codziennego życia, a tu tymczasem przyjechała Pani do Kanady w momencie, kiedy zaczęło się tam robić ciekawie ale dla prasy, nie dla Kanadyjczyków, w momencie, kiedy społeczeństwo tego kraju weszło w bardzo poważny kryzys, także i samookreślenia oraz generalnie kryzys wartości.
    3. Poza tym, to oczywiste jest, że Kapuściński nie ogarniał świata, jako że on był tylko podróżnikiem, a więc on znał te wszystkie opisane przez siebie kraje bardzo pobieżnie, a wypłynął on głównie dlatego, że umiał on ciekawie pisać, co nie znaczy, że pisał on zawsze prawdę. Poza tym, to wiadomo, kto go finansował i wylansował i że publikował on głównie w Polsce w epoce cenzury, co z góry ograniczało swobodę jego wypowiedzi. Zresztą gdyby nie cenzura, to inne uwarunkowania wpływały by na to, co wolno mu byłoby napisać, jako że who pays the piper, calls the tune.
    4. Dawniej emigracja miała urok – mówię tu o latach 1950. czy 1960. a nawet 1970., kiedy to państwa do których Polacy emigrowali, czyli głównie Niemcy (NRF), USA, Kanada i Australia przeżywały swoje najlepsze lata i kiedy, poza oczywiście USA, nie było tam oczywistych problemów na tle rasy czy też religii. Ale to se ne vrati. Nie Pani to przecież wina, że wyemigrowała Pani do Kanady w momencie, kiedy się tam praktcznie wszystko sypie, nie tylko w gospodarce, ale także rozlatuje się tam cała tkanka społeczna i tamtejszy system wartości. Na pocieszenie powiem tylko, że w RPA po upadku apartheidu wszystko się w zasadzie rozwaliło, a Australia jest obecnie też na najlepszej drodze do pogrążenia się w permanentnym kryzysie ekonomiczno-społecznym. Wiem, że to nie jest wielkie pocieszenie, ale…

  30. Joanna Gierak-Onoszko 3 lutego o godz. 19:18
    @Slawomirski – te tradycje i podziały w Quebecu zasługują nie tyle na wpis, co na porządną książkę, o!
    A zna może Pani to: https://english.republiquelibre.org/Books
    (This page lists English language books related to the broad subjects of Quebec’s history, culture, and independence movement. This is of course only the tip of the iceberg of what is published in Quebec. For the many many more books written in French, see the French-language books in our Bibliothèque indépendantiste („Independentist Library”)).

  31. Sz.Pani Gierak-Onoszko,
    Dostalo sie pani troche od becwalow. Od jednego, ktory wogole w Kanadzie nie byl (i nie bedzie) i od drugiego ktory tam wpada na Yom Kippur i Hanukkah (pewnie stad zna statystyki i skale antysemityzmu w Kanadzie).
    Jak zwykle w takich przypadkach Sz.P. nalezy poczekac na wyniki sledztwa. Pani kolega redakcyjny (u gory blogu) juz wydal wyrok, wie wszystko – stara szkola dziennikarska, peerelowska.

  32. Pani Joanno – uwagi emigranta do Australii, Nowej Zelandii, Republiki Południowej Afryki, Stanów Zjednoczonych Ameryki i Zjednoczonego Królestwa (choć przyznaje, że nie do Kanady):
    1. Wydaje mi się, że Kanada, tak samo zresztą jak Australia, nie prowadzi od lat żadnej polityki obliczonej na dłużej niż do następnych wyborów, w tym szczególnie polityki gospodarczej, a po prostu żyją te dwa wielkie, słabo zaludnione i potencjalnie bardzo bogate kraje już tylko z wyprzedaży „sreber rodowych”, czyli swoich zasobów mineralnych (Australia z węgla, rud metali etc., a Kanada także z ropy i gazu), przy czym Kanada jest w lepszej sytuacji, jako że ma ona (wciąż, ale jak jeszcze długo?) takie koncerny jak np. Bombardier, podczas gdy Australia przestaje produkować właściwie wszystko oprócz surowców – właśnie zamyka się w Australii ostatnie fabryki samochodów: za moich czasów fabrykę w Melbourne zamknął Nissan, Mitsubishi w Adelajdzie zaprzestało produkcji samochodów kilka lat temu, w tym roku zamknął się Ford w Melbourne i Geelong, zaś GM Holden i Toyota w Adelajdzie i Melbourne niedługo pójdą w ich ślady.
    2. Wiem także, że Kanada od dawna przyjmuje imigrantów z III świata i że Trudeau junior na pewno wygrał by referendum w sprawie ich przyjmowania w Toronto czy Vancouver, ale nie sadzę, aby wygrał je poza tymi miastami. Po prostu sklepikarska, drobnomieszczańska mentalność kanadyjskich polityków rozwala Kanadę, taks samo zresztą jak Australię czy nawet Niemcy i Francję. Przecież zamiast przyjmować do pracy Turków, Niemcy mogli zmechanizować prace, do których przyjmowali oni Turków oraz więcej za nie płacić, aby Niemcy chętniej się ich podejmowali. Ale oni, w pogoni za krótkoterminowym zyskiem, przyjęli rzekomo tanich Turków, po czym okazało, się że dodatkowe, a wówczas mało widoczne koszta przyjęcia tych Turków znacznie już przewyższyły zyski, które Niemcy czerpali z pozornie przecież tylko taniej pracy Turków. Niestety, ale prawdziwy rachunek ekonomiczny nie jest w praktyce nigdy robiony przed podjęciem decyzji o sprowadzaniu taniej siły roboczej. Przecież w takich Emiratach, to niedługo władzę obejmą obecni gastarbeiterzy, kiedy tylko ktoś odpowiedni się zorientuje, że stanowią oni ogromną większość ludności, ale obecnie pozbawioną wszelakich praw i zorganizuje odpowiedni przewrót a la bolszewicka rewolucja z roku 1917 czyli sprzed dokładnie 100 lat.
    3. Poza tym, to nie ma czegoś takiego jak rozsądna selekcja imigrantów z III świata, o którą się dziś pytają Kanadyjczycy z wielkich miast, jako ci imigranci z krajów III świata to są ludzie i zupełnie innej mentalności niż Europejczycy, czy też większość Kanadyjczyków albo Australijczyków. Mieszkałem przecież w RPA i pracowałem w firmie, gdzie przyjmowano do pracy także Hindusów, Chińczyków oraz oczywiście Afrykanów – Afrykanerzy byli tam malutką mniejszością. Powodowało to, że potworzyły się w tej firmie liczne plemiona, praktycznie ze sobą nie współpracujące, każde z inną kulturą pracy (abo też jej brakiem), co oczywiście wcale nie było dobre dla firmy. Podobnie jest teraz w Australii (a zapewne tez i w Kanadzie) – tworzą się tam całe etniczne getta, w których mieszkają osobno muzułmanie, osobno czarni chrześcijanie z Afryki a osobno Hindusi, osobno zaś Chińczycy i jeszcze osobno Wietnamczycy i w ten sposób nie ma już szansy, aby powstał z nich naród australijski. Nie muszę chyba dodawać, że te etniczne getta są na ogół slumsami, poza niektórymi chińskimi dzielnicami.
    4. Pamiętajmy też że Syryjczycy osiedlający się w Kanadzie wcale nie są na ogół biedni – to są przecież na ogół członkowie elit, którzy zdołali upłynnić swój majątek (i często nie swój, jako że często byli oni wysokimi funkcjonariuszami państwowymi) i wywieźć go do Kanady. Ale uważam, ze przyjmowanie uchodźców z terenów ogarniętych wojną domową jest generalnie wielkim błędem, jako że w takiej wojnie nikt nie ma czystych rąk, a wojna taka demoralizuje – jeśli się widzi, że wokół ludzie masowo giną i że często jedynym sposobem na przetrwanie jest zabijanie, to później nie jest się już w stanie funkcjonować normalnie w normalnym społeczeństwie, ale tego, to politycy na ogół nie zauważają albo też nie chcą zauważyć.
    5. Poza tym taka uwaga – jeśli Europejka pojedzie do Arabii, to musi się tam odpowiednio ubierać – nawet pani Thatcher i królowa brytyjska tak musiały zrobić, kiedy tam pojechały, a więc w Europie i krajach z (przynajmniej do niedawna) z Europejską kulturą mamy prawo zakazywać ekstremalnego stroju, który zresztą stygmatyzuje muzułmanki. Poza tym, to takich imigrantów, którzy np. z przyczyn religijnych nie mogą pływać w jednym basenie z kobietą (a zam takie przypadki z Australii i Kanada), to odsyłał bym od razu do krajów, z których oni przyjechali. Kto zresztą ich wpuścił do Kanady czy Australii? Pół żartem pół serio, ale ja bym ich podał do sądu za czynną zniewagę i dyskryminację na tle płci i religii.
    6. Problemem jest też to, że rząd Kanady w swej desperacji, podkreśla obecnie, i to na każdym kroku, pochodzenie etniczne i religię tego tylko domniemanego przecież zamachowca, aby obronić to czego nie da się obronić, czyli swoją politykę sprowadzania do Kanady imigrantów z krajów arabskich, a więc reprezentujących kulturę zupełnie niekompatybilną z kanadyjskim nurtem głównym (mainstreamem). Przypominam też, że osoba obecnie podejrzana przez władze kanadyjskie o ten zamach jest w oczach kanadyjskiego wymiaru sprawiedliwości niewinna dopóki wina za ten zamach nie zostanie jej udowodniona przed niezawisłym sądem i dopóki nie otrzyma ona wyroku sądowego, i to też dopiero po nieudanej apelacji.

  33. Sz.P. Gierak-Onoszko,
    Something is „missing” – new executive order from the above?

    kowalski
    Nigdy nie byles w USA i nie bedziesz.
    W 1981 r. blagales o wizy emigracyjne do USA i Kanady i dostales odmowy.
    W RPA byles b.krotko nie mogles otrzymac obywatelstwa – 5 lat jest wymagany legalny pobyt.
    Zadna armia swiata nie przyjmuje 35-latkow z czasowym pobytem.
    Try again.

    Tomorrow Super Bawl – drinking and „things”.
    Dziekuje za goscinnosc,

    Adios.


  34. @jakowalski

    1. gdybym chciała pisać o problemach życia codziennego, wybrałabym inne medium, niż Polityka 🙂 nie pakowałam się do Kanady licząc na spokój – bo jak Pan sam wie, trzeba jak najwięcej czytać o miejscu, do którego planuje się przyjechać na dłużej. pozdrowienia!

    2. wielu Syryjczyków, którzy się tu osiedlają, ma pieniądze. to tak, jak Polacy. inni korzystają ze wsparcia rodzin, które pomagają im finansowo i płacą za pobyt. znowu – zupełnie, jak w przypadku emigrantów z Polski. mnie to nie dziwi.

    inni korzystają z programów pomocy uchodźcom, a także z prywatnego sponsoringu. rząd dał limit i określił, ile osób można sprowadzić w ramach takiej prywatnej zrzutki na przelot i roczne utrzymanie. ale roczny limit wyczerpał się już 25 czy 26 stycznia i Kanadyjczycy wywierają presję, by rząd zniosł limity (albo przynajmniej je zaktualizował).

    @maciekplacek
    a wie Pan, w ogóle mi to nie przeszkadza. nie piszę tu dla lajków 🙂 za to przeszkadzają mi antysemickie wpisy – i ja, i koledzy z redakcji internetowej będą je kasować. pozdrowienia! JGO

  35. Joanna Gierak-Onoszko
    Jak pani definiuje antysemityzm? Obawiam się, że jest to pisanie prawdy o Izraelu i Żydach.

  36. Maciekplacek 5 lutego o godz. 1:33
    Co ci daje to ciągłe pisanie nieprawdy mój temat? Zgoda, w roku 1981 ubiegałem się o wizy imigracyjne do USA i Kanady i prawdą jest, że USA mi odmówiły wtedy statusu uchodźcy, jako że nie nie chcieli oni wtedy (zresztą jak zwykle) Polaków, a od Kanady szybsza była wtedy RPA i Nowa Zelandia (wujek z Getyngi przez rok otrzymywał wtedy listy wysyłane do mnie z ambasady kanadyjskiej, ale mnie już wtedy w Niemczech nie było). W USA przebywałem zaś pod koniec ubiegłego stulecia na wizie H2B i już wtedy widziałem wyraźnie pogłębiający się tam kryzys, a więc nie byłem zainteresowany w pozostaniu tam na stałe. W RPA obywatelstwo dawali zaś w latach 1980. często już po roku, aby brać do wojska, stąd też z RPA wyemigrowałem do Australii. Poza tym, to 35-latkowie, po dobrym wojskowym przeszkoleniu, są jak najbardziej poszukiwani przez wszystkie armie świata.

  37. Joanna Gierak-Onoszko,
    1. A dlaczego nie można by pisać w „Polityce” o problemach życia codziennego w Kandzie? Pisywano przecież na ten temat w paryskiej „Kulturze”. Pani też o tym pisała na swoim blogu i nie widzę w tym nic złego.
    2. Chodziło mi o to, że w biednym kraju, jakim jest przecież Syria, nie da się legalnie i uczciwie dojść do dużych pieniędzy i że władze Kanady (i nie tylko przecież Kanady) przymykają zbyt często oczy na to, skąd imigranci wzięli pieniądze, które pozwoliły im ubiegać się o wizę imigracyjną.

  38. Maciekplacek 3 lutego o godz. 22:06
    Do Kanady się nie wybieram. Co tam jest zresztą do zobaczenia, czego nie ma w USA, Europie czy też np. Nowej Zelandii? I dlaczego obrażasz innych uczestników dyskusji, nazywając ich np. bęcwałami?

  39. kowalski
    Odpowiedz na twoje pytanie, dlaczego „obrazam uczestnikow dyskusji nazywając ich becwalami” jest prosta.
    Becwaly pisza b. obszernie na tematy o ktorych nie maja pojecia, fantazjuja na temat wlasnych dokonan, zyciorysow w absolutnym przekonaniu, ze reszta swiata to same becwaly.
    Sounds familiar?
    Jestes takim skrupulatnym we wszystkim, podaj rok w ktorym byles w USA, np. 1997-8-9, etc.
    P.S. Jedyna armia ktora przyjmuje 35-tkow to Salvation Army i tylko okresie swiat BN. Zwykle staja z puszkami i dzwoneczkami.

  40. maciekplacek 6 lutego o godz. 21:55
    Odpisałem ci, ale moja odpowiedź zaginęła w moderacji. Napisz do mnie na lech.keller (at)gmail.com.

  41. Maciekplacek 6 lutego o godz. 21:55
    1. Przecież już ci pisałem, że w USA byłem w roku 1998. Mogę ci dać nawet numer mojej „wielo-wejściowej” czyli multiple entries wizy Type R, Class H1B (poprzednio napisałem błędnie, pisząc z pamięci że H2B): Control Number 19973538720010 wydana w Melbourne (Vic., Australia) 19/12/1997 a ważna do 30/06/2000. Wystarczy?

  42. Maciekplacek 6 lutego o godz. 21:55
    2. 35-latkowie służą i to czynnie w wielu armiach świata, i to nie tylko jako rezerwiści. Poza tym, to w roku 1984 miałem nieco mniej niż 35 lat. Owszem, na ogół w tym wieku nie przyjmują już zupełnie „zielonych” rekrutów, ale z chęcią przyjmują do wojska osoby już wyszkolone w sztuce wojennej. Na mnie mieli zaś w armii RPA spora chętkę, jako że wiedzieli, na podstawie badań, jakie musiałem przejść w Niemczech, aby otrzymać południowoafrykańską wizę imigracyjną, że byłem wtedy (zresztą jak i dziś) okazem zdrowia. Musiałem też podać w podaniu o tę wizę przebieg mej służby wojskowej w LWP. Wystarczy?