Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

30.01.2017
poniedziałek

Odpowiedź, czyli gdy Trump zamyka drzwi, Kanada otwiera okno

30 stycznia 2017, poniedziałek,

W niedzielę podczas wieczornych modłów do meczetu w Quebecu wszedł młody mężczyzna, twarz miał zasłoniętą narciarską maską. Otworzył ogień do ok. 40 mężczyzn zgromadzonych na parterze świątyni (piętro wyżej modliły się kobiety). Zginęło 6 wiernych, 5 walczy o życie w szpitalu, kilkanaście osób jest rannych.

Ktoś zadzwonił po pomoc – dopiero następnego dnia policja podała, że nie jest podejrzanym i wypuściła go do domu. Nieoficjalnie mówi się, że sprawca (który miał sam się poddać bez walki) był studentem nauk politycznych lokalnego uniwersytetu Laval, wcześniej nienotowanym przez policję. Uniwersytet potępił atak, nazywając go „nieludzkim”. Mieszkańcy szybko dotarli do nazwiska podejrzanego o dokonanie masakry. Wygląda na to, że jest białym, zamkniętym w sobie studentem, zafascynowanym skrajną prawicą. Nie jest przyjezdny, jest stąd. Wychowywał się przy sąsiedniej ulicy – mieszkańcy okolicznych domów mówią, jak zwykle w takich sytuacjach, że był bardzo miły i zawsze mówił dzień dobry.

Mimo wyciekających informacji, służby są bardzo ostrożne w informowaniu o śledztwie. Premier Kanady Justin Trudeau wydał oświadczenie, w którym wprost nazwał strzelaninę „aktem terroru wobec społeczności muzułmańskiej”. Premier prowincji Quebec Philippe Couillard zapowiedział, że zwiększy środki bezpieczeństwa wokół meczetów i ośrodków muzułmańskich w Quebecu i Montrealu. „Jesteśmy z wami. Jesteście u siebie” – powiedział.

Informacje o strzelaninie wywołały w Kanadzie szok i niedowierzanie – także dlatego, że w porównaniu do Stanów, przepisy o dostępie do broni są tu ostrzejsze i mimo ogromnego zróżnicowania etnicznego i religijnego nie dochodzi tu do ataków terrorystycznych.

Ale teraz mamy do czynienia z aktem terroru – tuż po tym jak premier Trudeau zapowiedział, że Kanada będzie nadal przyjmować uchodźców. Jednak wszystko zaczęło się w Białym Domu.

TRUMP ZAMYKA GRANICE

W piątek, 27 stycznia, Donald Trump zawiesił amerykański program pomocy uchodźcom i wprowadził zakaz wjazdu dla obywateli 7 państw, w których przeważają muzułmanie (Iranu, Iraku, Jemenu, Libii, Somalii, Sudanu i Syrii). Zakaz obowiązuje czasowo dla obywateli 6 pierwszych, ale dla Syryjczyków – bezterminowo (nota bene w 2016 r. Kanada przyjęła 3 razy więcej Syryjczyków niż Stany).

Oznacza to wstrzymanie amerykańskiego programu pomocy uchodźców, którym w ubiegłym roku objęto 85 tys. osób. Barack Obama zaplanował jeszcze przyjęcie 110 tys. uchodźców, ale Donald Trump już zdążył obniżyć tę kwotę do 50 tys. Pełen tekst dokumentu opublikował m.in. New York Times.

I całe szczęście.

Bo o tym, że najbliższy sąsiad i sojusznik zamyka swoje granice, kanadyjskie władze dowiedziały się właśnie z gazet. Na gorąco premier Justin Trudeau wieczorem oświadczył, że „Kanadyjczycy Was przyjmą niezależnie od waszego wyznania. Różnorodność jest naszą siłą. #Witajcie w Kanadzie”.

Ale sprawa jest bardziej skomplikowana, niż wynikałoby to ze „słonecznych tweetów” premiera, którego opozycja krytykuje dziś za beztroskę.

POLITYKA WOBEC IMIGRANTÓW

Po pierwsze, ludziom, którzy utknęli na granicy, Kanada pomoże, ale doraźnie. Chodzi o ok. 9 tys. osób. Minister ds. Imigracji Ahmed Hussen (który sam przybył do Kanady jako uchodźca z Somalii) zapowiedział, że zapewni im tymczasowe schronienie. Ale nie oznacza to, że będą mogli zostać w Kanadzie. Prawo imigracyjne jest bardzo restrykcyjne w obu tych państwach i także Kanada ostrożnie dobiera sobie tych, których chce do siebie zaprosić.

Trzeba pamiętać też o kanadyjsko-amerykańskiej Umowie o Bezpiecznych Państwach Trzecich – oznacza to, że uchodźcy powinni szukać schronienia w pierwszym napotkanym bezpiecznym kraju. Niewpuszczenie ich do Stanów nie oznacza więc, że automatycznie będą mogli schronić się w sąsiedzkiej Kanadzie. Raczej zostaną zawróceni do kraju, z którego ruszyli do USA – czyli najpewniej do któregoś portu w Europie. Mimo wielu nacisków społecznych minister ds. imigracji nie zamierza rezygnować z tej zasady.

Choć Kanadyjczycy organizują protesty w obronie ludzi objętych dekretem Trumpa, to ich otwartość wynika nie tylko z pobudek humanitarnych. To także twarda kalkulacja, oparta na wskaźnikach gospodarczych. Imigranci zajmują często niskie (i niżej opłacane) stanowiska, odciążając gospodarkę. Starzejąca się błyskawicznie Kanada nie udaje, że nie martwi się o swoją przyszłość na emeryturze. Już wcześniej zapowiedziała zwiększenie kontrolowanego napływu imigrantów.

Najnowsze prognozy tutejszego Urzędu Statystycznego zakładają, że w ciągu 20 lat prawie trzecią część kanadyjskiej populacji będą stanowić imigranci. Jeśli trendy demograficzne utrzymają się i nowo przybyli będą mieli dzieci, do 2036 r. imigranci będą stanowili nawet 49,7 proc. mieszkańców Kanady.

Po drugie, dotychczas między obywatelami Kanady i USA obowiązywał ruch bezwizowy. Dekret prezydenta wywołał chaos na lotniskach w Stanach – także dlatego, że jeden podpis Trumpa nie oznacza, że ex nihilo powstaną przepisy wykonawcze. Pracownicy służb granicznych nie wiedzieli, kto dokładnie ma być dotknięty zakazem i w jakim stopniu. Przez kilka dni nie było też wiadomo, jak dekret Trumpa wpłynie na Kanadyjczyków, mających także obywatelstwo jednego z 7 krajów objętych zakazem.

Jak podaje dziennik „Globe and Mail”, jest ich 35 tysięcy, a problem dotyczy też licznych stałych rezydentów. Na razie Biały Dom zapewnia, że będą oni mogli wjechać do Stanów na dotychczasowych zasadach. Dotyczy to m.in. ministra ds. imigracji Ahmeda Hussena, który ma także somalijskie obywatelstwo. Choć na razie chroni go immunitet dyplomatyczny i może na jego podstawie podróżować do Stanów, decyzja Trumpa wstrząsnęła Kanadą.

NAPIĘCIA ROSNĄ TAKŻE TUTAJ

Kanadyjczycy są poruszeni, od miesięcy, wydarzeniami u południowego sąsiada. Wyniesienie Trumpa na stanowisko prezydenta i przyzwolenie na ksenofobiczną i rasistowską debatę sprawiło, że także w Kanadzie takie głosy przybierają na sile. Ich główną orędowniczką jest Kelly Leitch, która zasłynęła pomysłem prześwietlania imigrantów pod kątem wyznawanych wartości: czy są wystarczająco kanadyjskie. Nie brakuje otwartych przeciwników obecnej wielokulturowej polityki Kanady i coraz częściej dochodzi do napięć.

Na przykład w Quebecu liczni są muzułmanie pochodzący z Afryki Północnej – jednak w 2015 r., w czasie krajowych wyborów parlamentarnych, lokalna społeczność opowiedziała się tu za zakazem zasłaniania twarzy z powodów religijnych. Nastroje antyistlamskie i islamofobiczne obecne są także w Kanadzie. Po wczorajszym ataku na meczet w Quebecu społeczność muzułmańska uspokaja nastroje. Ale jak przypomina Reuters, to najbardziej drastyczny, lecz nie pierwszy przypadek przemocy, jaka ich dotknęła. W 2013 r. jeden z tutejszych meczetów został zbryzgany zwierzęcą, prawdopodobnie świńską, krwią. W 2015 roku, dzień po zamachach w Paryżu w Bataclan, podpalono meczet w Ontario. W czerwcu 2016 r. do tego samego meczetu, który wczoraj zaatakowano, ktoś podrzucił świński łeb. Potem pojawiały się swastyki i islamofobiczne ulotki.

SŁOWA MAJĄ KONSEKWENCJE

Przedstawiciel Partii Liberalnej Greg Fergus oświadczył, że zamach terrorystyczny to efekt długoletniego nawoływania do nienawiści wobec muzułmanów. „Słowa mają znaczenie, a mowa nienawiści – swoje konsekwencje!” – napisał.

Nie wiem, czy są ich świadome osoby, które uważają, że Trudeau „przynosi wstyd Kanadzie, turbanami się obtoczył”. Inni deklarację o kontynuowaniu pomocy uchodźcom komentują słowami: „Wszystkie śmieci przyjmie Kanada”. I dodają, że „muzułmanie powinni siedzieć na swojej wyspie i tam strzelać do siebie”, nie do chrześcijan. Jedna z osób deklaruje, że mieszka w Kanadzie blisko 30 lat – „i mam prawo się martwić o moje jutro, czy mi jakiś ciapaty córki nie zgwałci”. Inna uważa, że Trudeau „gówno nam sprowadza”.

To głosy Polek, które między ofertami na zdobienie paznokci i ogłoszeniami o pracy przy sprzątaniu komentują politykę kanadyjskiego rządu. Każda z nich zamieściła pod swoimi słowami własne imię i nazwisko.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 54

Dodaj komentarz »
  1. Przypomnijmy, że Kanada to jest kraj terytorialnie zbliżony do Rosji. Natomiast ludnościowo jest znacznie mniejszy od Polski. Chociaż uwzględniając masowe uchodźstwo Polaków z Polski może te wielkości się wyrównują.

    Miło, że Autorka opisuje problemu nacjonalizmu i ksenofobii w Kanadzie w odpowiednich proporcjach. Ekstremiści są wszędzie, nawet w ultraliberalnej Kanadzie. No i szkoda, że w Polsce ekstremistów się tak niemożliwie pompuje jako normę i regułę, że w końcu stali się niejako normą i regułą, przynajmniej w rzeczywistości medialnej. Ale sfera medialna ma też jakiś wpływ na społeczną rzeczywistość odciskając na niej piętno.

  2. Szanowna Pani Joanna

    Strzelanina w meczecie to anyislamizm. W synagodze antysemityzm. A w kosciele to robi to ktos chory umyslowo. Nie tak dawno protestanci i katolicy w Irlandii terroryzowli sie nawzajem. Szalency religijni sa wszedzie a najwiecej ich jest tam gdzie jest najciemniej. Nie wolno jednak zapominac i przemilczac tego co mowia statystki ze najwiecej hate crime w Kanadzie jest wymierzonego przeciwko Zydom.

    Slawomirski

  3. Kanada się doigrała przez premiera super lewaka i takiż rząd

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Lewactwo, to stan umysłu. Dokładnie brak umysłu

  6. Zdarzylo juz mi sie wstydzic za rodakow lecacych z Vancouveru przez Amsterdam do Warszawy. W samolocie znalazla sie niewielka grupa Zydow ortodoksyjnych. Jeden z komentarzy: „cos mi tu za duzo czerni”. Uwaga z mojej strony, ze ci ludzie mogli udawac sie na groby swoich bliskich ( taka mala aluzja do Holokaustu) wywolala nieprzyjazne spojrzenia. Mozna sie pocieszac, ze koltunstwo spotyka sie nie tylko w Polsce, ale slaba to pociecha.

  7. Pani Joanno,
    Wydaje mi sie, ze jest za wczesnie, aby wydac jakakolwiek wywazona opinie o tym dramatycznym zajsciu. Niestety etyka dziennikarska zanika i, tak jak to zdarzylo sie i tym razem, podaje sie wiadomosci niesprawdzone, nieprzemyslane, wrecz nieprawdziwe – byle szybciej, bo inaczej to sie nie sprzeda. Na przyklad w tym przypadku – jak strasznie zostal pokrzywdzony Mohamed Belkhadir – SWIADEK zajscia. Po calym swiecie juz rozeszla sie wiadomosc, ze uczestnikiem ataku byl Arab! Czy korekta bedzie skuteczna? Dobrze wiemy, ze nie.
    W tej chwili mozna zastanowic sie nad nastepujacymi pytaniami. Wylicze w kolejnosci przypadkowej, a nie hierarchii waznosci.
    1. Meczet byl celem atakow od dluzszego czasu (o czym Pani wspomniala). Co spowodowalo ostateczny rozwoj wydarzen?
    2. Czy to, ze atak odbyl sie w La Belle Province, Quebec jest kwestia przypadku, czy nie? (Silny nacjonalizm i proponowany przez Parti Québécois zakaz muzulmanskich nakryc glowy dla kobiet – oficjalny atak na muzulmanow).
    3. Czy wizyta Marin Le Pen w Quebec miala wplyw na rozwoj wydarzen i przekonan Bissonnetta?
    4. Czy Executive order Trumpa o wstrzymaniu wjazdu obywateli z krajow muzulmanskich mial na to wplyw (o tym tez Pani wspomina)?
    5. Czy powoli wkraczamy w rzeczywistosc, w ktorej terroryzm, ataki, palenie kukiel wyimaginowanych wrogow, zabojstwa itp staja sie zjawiskiem codziennym?

    Na razie poprzestane na tym, no i bede sledzil co sie dzieje.
    Uklony

  8. Dyktatorskie w stylu zapędy nowego prezydenta. Wstrząsająca zbrodnia w Quebec City. Zwykła, ludzka reakcja rządu i zdecydowanej większości społeczeństwa kanadyjskiego na tragedię w kraju i na szykany wobec podróżnych zmierzających do Stanów Zjednoczonych. Zło na pewno trudniej będzie wyjaśnić, dobro na ogół nie wymaga poszukiwania uzasadnienia. Najbardziej jednak zastanawia ostatni fragment wpisu – kilka przykładów reakcji ludzi z polskiego środowiska w Kanadzie. O ile (od biedy) można jeszcze wciąż próbować tłumaczyć tego typu postawy spotykane w Polsce, o tyle dość niestety powszechne, podobne do przedstawionych postawy przedstawicieli Polonii kanadyjskiej są zagwozdką nie do przeskoczenia. Zwłaszcza w przypadku Toronto (2.9 mln. ludzi) czy w GTA – Wielkie Toronto (populacja zbliża się do 7 mln.). 47% ludności Toronto deklaruje przynależność do tak zwanej widocznej mniejszości a 49% ludności to imigranci. W miejscu zamieszkania, w szkole i w pracy, w przychodniach i w sklepach spotykają się na co dzień ludzie z całego świata. Przez wiele lat pracowałem w takim właśnie środowisku. Przydatność zawodowa, postawy, zachowanie i dążenia ludzi były identyczne, jak ludzi z którymi pracowałem w kraju. Zakładam, że podobne obserwacje mają inni pracujący tu Polacy. Może ta pogarda dla innych bierze się po prostu z kompleksów?

  9. „Każda z nich zamieściła pod swoimi słowami własne imię i nazwisko.”

    To w czym problem, żeby za to odpowiedziały? Prawo w Kanadzie pozwala na rasistowskie wpisy? Na początek sprzątanie meczetu (z wpisu wyka, że te babska niczego innego nie umieją) i utrzymanie zieleni dookoła. Dalej problemy – won do Polski.

  10. Pani Redaktor,
    Przecież Trudeau zapraszając, bez uzgodnienia z Kanadyjczykami, owych Syryjczyków do Kanady, podzielił Kanadyjczyków i tym samym zapewne sprowokował ten ostatni atak na meczet. Pytam się, po co to wszystko było? Najpierw Kanada, tak samo jak Australia, Niemcy czy Polska, bierze udział w neokolonialnych awanturach Ameryki (w znaczeniu USA) a później (na szczęście Polska jest tu na razie wyjątkiem) chce odgrywać rolę dobrego wujaszka zapraszając do siebie uchodźców z obszarów, gdzie USA przy pomocy swych sojuszników z NATO zdestabilizowały lokalne rządy i spowodowały upadek gospodarczy, zachęcając tym samym tubylców do emigracji. Tak więc uważam, że Trudeau jr. jest nie tylko pajacem, ale pajacem wręcz niebezpiecznym dla Kanady i Kanadyjczyków. Przecież jeżeli chciałby on pomóc Syryjczykom, to wystarczyło by, aby udzielił pomocy Asadowi – wiadomo, że ten ostatni aniołkiem nie jest, ale przecież za jego rządów, zanim Zachód nie zaczął mu przeszkadzać, organizując i finansując tzw. demokratyczną opozycje (na wzór zresztą Polski z lat 1970. – ale to co się, udało w Polsce, nie musiało się przecież udać w Syrii), to Syria była bezpiecznym i jak na swój region zamożnym i tolerancyjnym państwem. Niestety, ale nie była ona sojusznikiem Izraela, a więc „Assad musiał odejść”. Tyle, że jak się okazało, wcale nie musiał, jako że znalazł on sobie innych potężnych przyjaciół – tym razem w Rosji, którą Obama w swej głupocie i naiwności zlekceważył, jako że nie miał on pojęcia o zagranicy. Jak to wyczytałem niedawno w „Le monde diplomatique” – Obama miał bardzo naiwny obraz świata, wyniesiony z amerykańskiej prowincji i akademii, w którym Ameryka ma z góry zdefiniowanych przyjaciół, takich jak np. Kanada, UK, Australia, Izrael czy też RFN albo Korea Południowa oraz z góry zdefiniowanych wrogów takach jak np. Rosja, Iran czy też Korea Północna. Natomiast Trump, obyty ze światem, jako że ma on interesy chyba wszędzie, może tylko poza KRLD, widzi świat znacznie bardziej realnie, czyli jako dżunglę, jako wojujące ze sobą plemiona, które raz mają te same interesy co USA, a innym razem niekoniecznie. Natomiast Trudeau, moim zdaniem, nie ma pojęcia o niczym i zupełnie stracił orientację w tym co się dziś na świecie dzieje, ale mimo to niepotrzebnie miesza się do gry, do której nie ma on ani kwalifikacji ani nawet środków do jej podjęcia (w postaci np. floty dalekomorskiej, bombowców dalekiego zasięgu, a przede wszystkim broni jądrowej i środków do jej przeniesienia). Myślę więc, że jest to niebezpieczna małpa, która nawet bez brzytwy może wyrządzić sporo szkód, nie tylko Kanadzie i Kanadyjczykom.
    I z tym „optymistycznym” akcentem kończę na razie i pozdrawiam.

  11. ‚To głosy Polek, które między ofertami na zdobienie paznokci i ogłoszeniami o pracy przy sprzątaniu’
    Niezbyt ladnie sie Pani wyraza. Na emigracji ludzie sa zmuszeni robic rozne rzeczy, zdarzalo mi sie spotykac absolwentki uczelni zajmujace sie wlasnie zdobieniem paznokci.

  12. Czy Kandzie potrzebni są imigranci?
    Przecież starzenie się społeczeństwa nie jest żadnym problemem.
    Według wyników badań dwóch naukowców z MIT – starzenie się społeczeństwo danego państwa nie ma żadnego wpływu na tempo rozwoju gospodarczego tegoż państwa. Jest to dość szokujące dla ortodoksyjnych ekonomistów, gdyż przekonanie o tym, że starzenie się społeczeństw będzie oznaczać spore kłopoty gospodarcze, jest w akademii od lat powszechne. Natomiast faktem jest, że PKB w większości państw rośnie niezależnie od tempa starzenia się społeczeństwa. Wyjątki i odchylenia od średniej też są porozrzucane dość bezładnie. Jeśli już na siłę szukać jakiejś korelacji, to okazuje się, że minimalnie szybciej rosną właśnie te państwa, które także starzeją się szybciej. Dane stoją więc w absolutnej sprzeczności z tym, co do tej pory sądzono.
    Badanie to pokazuje, że państwa, które starzeją się szybciej, są także bardziej otwarte na innowacje, nowe technologie i automatyzację produkcji. Przybywa tam emerytów, ale też przybywa robotów. Najwięcej nowych robotów przemysłowych zainstalowano w ostatnich latach właśnie w państwach najszybciej się starzejących. Tutaj korelacja widoczna jest gołym okiem, a liderami w tym procesie są Korea Południowa, Niemcy i Singapur.
    Autorzy badania podejrzewają, że obydwa procesy przebiegają równolegle. Może to mieć pewien związek także z tym, że starzenie się społeczeństwa sprzyja gromadzeniu kapitału (im człowiek starszy, tym bardziej unika ryzyka finansowego, co sprzyja oszczędzaniu). Dzięki temu akurat w tych państwach firmy mogą łatwiej finansować inwestycje, które automatyzują produkcję. Łatwość finansowania jest związana także z niskim zazwyczaj poziomem stóp procentowych. Okazuje się więc, że w krajach starzejących się kapitał zwykle jest tani i jest go dużo. Inwestycje w automatyzację i roboty przemysłowe zwiększają zaś wydajność gospodarki. Zwiększona wydajność z nawiązką rekompensuje spadek siły roboczej i w efekcie gospodarka rozwija się tak samo dynamicznie jak wcześniej – negatywne skutki starzenia się społeczeństwa dzięki technologii w ogóle się nie pojawiają.
    Co najważniejsze, nie jest to już tylko teoria. Widać, że są już na świecie państwa, które rzeczywiście szybko się starzeją (my będziemy w tej fazie za mniej więcej 10 lat), ale radzą sobie z tym dzięki inwestycjom, innowacjom i robotom przemysłowym. Jest więc bardzo realna szansa, że nas i naszą gospodarkę też za kilka lat będzie ratować automatyzacja i roboty i że to one właśnie zapracują na nasze emerytury.
    http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21285132,starzenie-sie-spoleczenstwa-nie-jest-zadnym-problemem-gospodarka.html#BoxBizImgZ25

  13. @Zdzich49
    Nie znam stosunkow kanadyjskich,znam natomiast londynskie, miasta podobnie wielokulturowego i w sumie wiekszego od Toronto. Otoz w Londynie wszystkie narodowosci zyja zgodnie..obok siebie,w pelnej izolacji i segregacji.Nie nawiazuja kontaktow miedzy soba, nie chca niczego o sobie wiedziec, nie interesuja sie soba wzajemnie.Nawet o wyborze zawodow decyduje segregacja narodowosciowa: Polacy-budowlanka, Murzyni-ochrona, Filipinczycy-sluzba zdrowia, Hindusi-banki. Wyzsze stanowiska i lepsze prace sa zarezerwowane dla Anglikow z ‚middle class’ (bo nawet Anglik sie nie przebije,jesli pochodzi z ‚working class’). Rzecz jasna, w takim srodowisku pogarda dla innych i rasizm kwitnie,bynajmniej nie tylko wsrod Polakow..

  14. zły
    Co najmniej połowa taksówek w Toronto prowadzona jest przez co najmniej inżynierów albo licencjatów, magister przy kierownicy taksówki to nic tam dziwnego, a zdarzają się często i doktorzy. Wszyscy z doskonałym angielskim…

  15. @zły
    „zdarzalo mi sie spotykac absolwentki uczelni zajmujace sie wlasnie zdobieniem paznokci.”

    …to niech wracają do Polski robić karierę w swoich prawdziwych zawodach, bo jeśli te baby jeżdżą na szmacie czy też „ptzyozdabiają paznokcie” w Kanadzie po wyższych studiach w Polsce i do tego wypowiadają te rasistowskie kwestie z nazwiska i imienia to by znaczyło, że jest jeszcze gorzej niż myślałem Rasizm w Polsce nie byłby tylko przypadłością „zwykłych Polaków”, ale zdecydowanie szerszym zjawiskiem. Wmawiam sobie jednak, że tak nie jest.

  16. ” Kanada otwiera okno ” i strzela. Jest stare powiedzenie ” Co za duzo, to nie zdrowo „. Nie rozwijam tematu, bo wszyscy w Kanadzie wiedza czego jest za duzo. Mielismy juz w USA proby stworzenia dynasti prezydentow i to nie wyszlo USA na dobre. Mamy obecnie te sama probe dynastycznych rzadow w Kanadzie. Niestety syn juz nie taki jak ojciec, a ojciec tez bardzo problematyczny, szczegolnie dla zachodniej Kanady. JB.

  17. Kruk
    Mnie też by takie towarzystwo nie odpowiadało. Ortodoksi religijni niech siedzą u siebie.

  18. Schwarzerpeter 31 stycznia o godz. 4:11
    Problem polega na tym, ze ktoś wpuścił kiedyś pierwszych muzułmanów do Kanady.

  19. Zdzich49 31 stycznia o godz. 6:09
    Poza garstka Indian i Eskimosów, to cala obecna populacja Kanady składa się w 100% z imigrantów.

  20. Witold 31 stycznia o godz. 9:27
    Uważaj, gdyż po zmianie władzy, to ciebie może czekać deportacja z Kanady.

  21. Coz by ten portal zrobil bez ” fontanny madrosci ” – jakowalskiego. Nie dosc, ze zna odpowiedzi na wszystkie pytania, to jeszcze wie kto kim jest, a na dpodatek, co komu potrzebne. Troche skromnosci. JB.

  22. Nastała era wzrostu agresji w społeczeńswach dobrobytu i względnego dobrobytu.Nienawiść się bardzo dobrze i szybko choduje.Ciekawy jestem kiedy się rozleje?

  23. Na łamach POLITYKI cała redakcja załamuje ręce nad biednymi ofiarami ataku na meczet, zacytujmy ich zatroskany tekst:
    „W kanadyjskim Quebec City młody biały Kanadyjczyk o skrajnie prawicowych poglądach, wielbiciel Trumpa i Le Pen, zastrzelił w miejscowym meczecie podczas modłów sześciu muzułmanów”.

    Ja mam dla was redakcjo coś w podobnym tonie:
    W Berlinie młody arab o skrajnie islamskich poglądach, wielbiciel mułłów nawołujących do świętej wojny zabił polskiego kierowcę a następnie z zimną krwią rozjechał na śmierć kilkanaście osób.
    W Nicei młody arab o skrajnie islamskich poglądach, wielbiciel mułłów nawołujących do świętej wojny rozjechał na śmierć 84 osoby w tym dwie młode Polki.
    W Paryżu grupa młodych arabów o skrajnie islamskich poglądach, wielbicieli mułłów nawołujących do świętej wojny wykrzykując „Allahu Akbar” otworzyło ogień w paryskiej redakcji magazynu „Charlie Hebdo” zabijając 12 osób, w tym dwóch policjantów i raniąc 11, w tym cztery osoby ciężko.
    W Madrycie grupa młodych arabów o skrajnie islamskich poglądach, wielbicieli mułłów nawołujących do świętej wojny wcześnie rano w pociągach dowożących ludzi z okolic podmiejskich do pracy w stolicy Hiszpanii na stacji Madryt Atocha podłozyło bomby. Zginęło w nich 191 osób, a 1858 zostało rannych, wśród ofiar śmiertelnych było czworo Polaków.
    W Londynie grupa młodych arabów o skrajnie islamskich poglądach, wielbicieli mułłów nawołujących do świętej wojny podłożyło bomby w metrze, w wyniku eksplozji zginęły 52 osoby, a co najmniej 700 osób zostało rannych (w tym 22 osoby w stanie krytycznym). Wśród ofiar były trzy Polki: 23-letnia Monika Suchocka, 29-letnia Karolina Glück oraz 43-letnia Anna Brandt. Trzech innych Polaków zostało lekko rannych.
    W Nowym Jorku grupa młodych arabów o skrajnie islamskich poglądach, wielbicieli mułłów nawołujących do świętej wojny rozwaliła samolotami dwie wieże World Trade Center grzebiąc pod gruzami 2996 osób.
    W Bostonie młody arab o skrajnie islamskich poglądach, wielbiciel mułłów nawołujących do świętej wojny podłożył bombę, w wyniku zamachu śmierć poniosły trzy osoby, w tym 8-letni mieszkaniec Bostonu Martin Richar. Do okolicznych szpitali trafiły 264 osoby, w tym co najmniej 15 w stanie krytycznym. 10 poszkodowanych zostało pozbawionych kończyn.
    W…………nie chce mi się już pisać, brakło by łamów szacownej POLITYKI aby opisać wszelkie „igraszki grupy młodych arabów”, pozdrawiam redakcję oraz panią redaktor.

    Brakło by łamów szacownej POLITYKI aby opisać wszelkie „igraszki grupy młodych arabów”, pozdrawiam redaktora.

  24. ” Otóż w Londynie wszystkie narodowosci zyja zgodnie..obok siebie,w pelnej izolacji i segregacji”

    Zapraszam na osiedla podwarszawskie. Szlabany, płoty, strażnicy, Z napisów na furtkach wynika, że gospodarz jest gorszy od własnego psa. Przypadkowo spotkana osoba od razu nie wiadomo dlaczego jest już wk…. na sam mój widok. Nie ma mowy o uśmiechu czy zwykłym „dzień dobry,”, bo może to być dwuznacznie odebrane np. namawianiem do nierządu itd…. Welcome in Poland !

    To, że Polak wybuduje mi dom, Filipińczyk wyleczy, Hindus da kredyt w banku, a Murzyn ochroni i u każdego można zjeść coś ciekawego to chyba nie jest tak żle

  25. Fajny rzeczowy artykuł.

    Każdy akt terroru należy potępić.

    Co do zakazu wjazdu to moim zdaniem Trump zrobił to żeby pokazać swoim wyborcom ze spełnia obietnice, a Arabii Saudyjskiej i jej bogatych sąsiadów nie ruszył. Czyli polityka i biznes jak zwykle.

    Pani pisze o polityce imigracyjnej Kanady, z pani opisu wynika za rząd kanadyjski uważa ze robi to w interesie kraju i nie wpuszcza każdego kto chce, tylko tych którzy przeniosą korzyści Kanadzie , czyli żaden altruizm ale zyski plus dobry PR. Moim zdaniem nic godnego pochwały normalne życie.

    Pani używa słów islamofobia i antyislamizm „ Nastroje antyistlamskie i islamofobiczne obecne są także w Kanadzie” . Czy antyislamizm to coś złego?

    http://www.focus.de/politik/videos/untersuchung-der-konrad-adenauer-stiftung-neue-studie-zeigt-jeder-dritte-muslim-in-deutschland-folgt-regeln-des-koran-woertlich_id_6367381.html

    Jedna trzecia muzułmanów w Niemczech dosłownie podąża za regułami Koranu.

    https://www.welt.de/politik/deutschland/article156269271/Islam-Gebote-stehen-ueber-dem-Gesetz-findet-fast-die-Haelfte.html

    47% Muzułmanów w Niemczech uważa ze prawo religijne jest ważniejsze od państwowego.

    http://www.focus.de/politik/deutschland/integrationsrat-stimmt-ab-islamisches-waehlerbuendnis-fordert-gesonderte-schwimmzeiten-fuer-muslime-in-duisburg_id_5058653.html

    Rada integracyjna w ramach integracji poparła segregacje ze względu na wyznanie.

    http://www.juedische-allgemeine.de/article/view/id/27651

    Ditib organizacja reprezentująca Muzułmanów , oficjalny partner rządu , po turecku szerzy mowę nienawiści przeciwko Chrześcijanom i Żydom na swoich stronach.

    W Niemczech mieszkają głównie Muzułmanie pochodzenia tureckiego, ci są podobno jeszcze umiarkowani. Przy tych liczbach, znając Koran(tam jest masa wypowiedzi które są mową nienawiści ) , przeczytawszy biografie Mahometa, mam nastawienie antyislamskie i nie widzę w tym nic złego.

  26. @Witold
    Slonko,zdarza sie i rodowita biala Angielka po prestizowych studiach robiaca paznokcie, bo taki jest stan swiatowej gospodarki. Uwazaj,bo recesja trwa i ty tez mozesz wyladowac na mopie. Z tego co wiem, zasilki dla bezrobotnych w Kanadzie sa dosc ograniczone.
    Aha,robienie paznokci w Kanadzie i tak zapewnia zycie na wyzszym poziomie niz ‚kariera w prawdziwym zawodzie’ w Polsce.

  27. Jan Bohynski 31 stycznia o godz. 19:14
    To było ad personam, a teraz napisz coś ad rem.
    I niych więnc i tobie Pon Bóczek poszczyńści, coby Cie spotykały ino dobre rzeczy.

  28. Zly
    W. Brytania jest wciąż państwem de facto feudalnym, jeśli chodzi o zwyczaje i stosunki międzyludzkie, a więc nic dziwnego, ze najwyższe stanowiska są tam zarezerwowane dla brytyjskiej klasy najwyższej (inaczej nadklasy próżniaczej) czyli dla upper class, średnie dla brytyjskiej klasy średniej czyli middle class a najniższe są dostępne dla imigrantów. Dawna brytyjska klasa ludzi pracy, czyli pogardzana tam zawsze working class, stanowi zaś, coraz zresztą w W. Brytanii bardziej liczny, lumpenproletariat czyli podklasę próżniaczą. Podobnie, choć nie aż na taką skalę jest też dziś w dawnych brytyjskich dominiach, czyli alfabetycznie w Australii, Kanadzie i Nowej Zelandii.

  29. @ jakowalski 31 styczna o godz. 18:06
    Dziękuję za cenne sprostowanie. Pomijam w tym przypadku fakt, że według dominujacych poglądów badaczy przeszłości kontynentu amerykańskiego (włączając naturalnie, żeby być precyzyjnym, tereny obecnej Kanady) ludność miejscowa, którą zastali tu pierwsi przybysze z Europy to potomkowie przybyszy (odpowiednik współczesnych imigrantów) z terenu północno-wschodniej Azji.
    A poważniej – liczba 48% odnosi się do udziału mieszkańców Toronto urodzonych poza Kanadą w ogólnej ilości mieszkańców miasta.

  30. @ jakowalski
    To Ty tez siedz u siebie zamiast zamawiac w Londynie herbate bez mleka, oczywiscie dla podkreslenia wlasnej odrebnosci. A jakim prawem znalazles sie w Australii, o czym tak chetnie piszesz?

  31. @Witold
    ‚To, że Polak wybuduje mi dom, Filipińczyk wyleczy, Hindus da kredyt w banku, a Murzyn ochroni i u każdego można zjeść coś ciekawego to chyba nie jest tak żle’
    Wcale nie twierdze ze to zle. Po prostu z samego faktu, ze jakies spoleczenstwo jest wielokulturowe, nie wynika,ze nie panuje w nim rasizm i ksenofobia.
    @TyberiusMazur
    Popieram. Zastanawiam sie,czy pani redaktor kiedykolwiek przeczytala Koran (sa polskie i angielskie tlumaczenia).Wtedy zrozumialaby,czym jest prawdziwa mowa nienawisci napisana przez masowego morderce.

  32. Zaczęłem czytać komentarze jakie nijaki „jakowalski” tu wypisuje i stwierdzam, że nie ma on pojęcia o Kanadzie. To chyba jakiś trol (czyj?). Pan Justin Trudeau wygrał w roku 2015 wybory federalne obiecując przyjąć do końca tego (2015) roku 25.000 uchodźców z Syrii! Nie jest zatem prawdą to co pisze „jakowalski” że „Trudeau zapraszając, bez uzgodnienia z Kanadyjczykami, owych Syryjczyków do Kanady, podzielił Kanadyjczyków i tym samym zapewne sprowokował ten ostatni atak na meczet”. Kanadyjczycy nie są podzieleni, a wręcz przeciwnie. Wywody „jakowalskiego” nie mają sensu bo są oparte na kłamstwie. Ciekawe komu to potrzebne i kto za to płaci?

  33. Piszą tu też inni trole np. „ziomekp.1”. Chyba im płacą od długości komentarza!

  34. @Zdzich49 „Dyktatorskie w stylu zapedy nowego prezydenta.”
    Gorzej – Trump zachowuje tak, jakby nadal prowadzil reality show, The Apprentice. Ukochane slowa – You’re fired! – vide casus Zastepcy (czasowego) Prokuratora Generalnego, Sally Q. Yates.
    Cynizm i obluda w komentarzach o ataku na meczet w La Ville de Quebec przechodza wszelkie granice. Dzielny prezydent Trump bedzie bronil Amerykanow przed TAKIMI atakami! nie wiem, nawet gdyby facet nie piastowal stanowiska, jakie ma – czy mozna byloby sie smiac.
    Zakaz wjazdu muzulmanow do USA stanowi jawne pogwalcenie Konstytucji USA. Ciekawe, co dalej?
    “Moze ta pogarda [Polakow] dla innych bierze sie po prostu z kompleksów?” Oczywiscie, tylko z czego te kompleksy wynikaja? Z katolickiego wychowania?

    PS Rozmawialem z synem w Warszawie. Telewizja juz podala: Mahometanin winny ataku na meczet w Quebec. Rece opadaja. Fox zreszta tez.

    @ziomekp.1 Poparcie, racjonalizacja i ostatecznie przyzwolenie dla takich akcji jak w Quebec, czy deklaracji Mr. Trumpa, LEGITIMIZUJE akcje terrorystow (wszelkiej masci) i – nolens volens – zrownuje tych, ktorzy to wyrazaja z nimi.

  35. „To głosy Polek, które między ofertami na zdobienie paznokci i ogłoszeniami o pracy przy sprzątaniu komentują politykę kanadyjskiego rządu. Każda z nich zamieściła pod swoimi słowami własne imię i nazwisko”
    Czy autorka aby nie zauważyła, że to „trochę” pogardliwe wobec wszystkich myślących inaczej niż ona?

  36. januszsl 1 lutego o godz. 1:01
    Piszą tu też inni trolle np. „januszs”.

  37. Januszsl 1 lutego o godz. 0:59
    Pan Trudeau obiecał wiele innych rzeczy w swoim programie, a ta obietnica przyjęcia 25.000 uchodźców z Syrii była przecież jedną z wielu i na pewno nie była ona najważniejszą w jego kampanii wyborczej. Poza tym, to widać, że nie masz pojęcia o Kanadzie, jako że Kanadyjczycy są bardzo podzielni w sprawie imigracji. Ty mylisz to, co wypisują mainstreamowe media z opinią publiczną.

  38. Zly
    W Londynie, tuż obok centrum, są dzielnice, gdzie nie zjesz wieprzowiny. Qantas podaje w samolotach wyłącznie jedzenie „halal”. Tak się odbywa islamizacja W. Brytanii i jej dominiów.

  39. Kruk 31 stycznia o godz. 23:53
    Nie ty będziesz mi rozkazywać, gdzie ja mam mieszkać. A w Australii znalazłem się legalnie, w odróżnieniu od islamistów, którzy ostatnio zalali Europę, Australię czy też Kanadę.

  40. Zdzich49 31 stycznia o godz. 23:26
    Różnica jest taka, ze Eskimosi i Indianie przybyli do obecnej Kanady na tereny niezamieszkałe wówczas przez ludzi, a zostali z nich wyparci siłą w okolicach XVII-XVIII wieku przez najeźdźców z Anglii i Francji. Kanada zaś nie ma przyszłości jako państwo wielokulturowe i podzieli niebawem los Jugosławii. Anglicy z Francuzami nie potrafią przecież żyć po dobrosąsiedzku w Quebecu, a co tu mówić o współżyciu w jednym państwie Żydów i Arabów, Turków i Persów czy też Albańczyków i Serbów.

  41. Szanowny Panie jakowalski

    Dzielenie ludzi nie wychodzi im na dobre. Pan ludzi dzieli i pan im szkodzi. Podobnie postepuje wiekszosc dziennikarzy.

    Slawomirski

  42. Do Kruk
    To w sumie nic sie im nie stalo
    Wyobraz sobie co by bylo zeby ortodosyjni zydzie lecieli do kabulu. A komentaze by padaly ze strony muzulmanow i czy bys zwrocil im uwage.Oczywiscie ze bys nie zareagowal i to wlasnie jest razizm. Taka sama sytuacje tylko inny kolor skory i reakcja twoja by byla inna a powinna byc taka sama. A ich reakcja tez by sie roznila od reakcji polakow na twoje slowa. I na pewno nieskonczylo by sie na nieprzyjemnych spojzeniach. Oczywiscie taka sytuacja nie mogla by miec miejsca. Ortodoksyjni zydzi nie polecieli by do kabulu bo by ich tam od razu zarzneli. Polacy tylko zartowali glupio bo glupio ale jednak zartowali. Zart nie zabija. A islamski nacjonalizm tak i to setkami

  43. @sławek.m, @zły – nie ma pogardy ani złych intencji w moim komentarzu odnośnie do wypowiedzi Polek (które ja sama uważam za szokujące). mój komentarz pokazuje tylko, że forum pełne takich neutralnych tematów jak utwardzony żel na paznokciach oraz oferty na komunijne garniturki, jest też miejscem szerzenia nienawiści. pozdrawiam, JGO

  44. @TyberiusMazur – a jak Pan rozumie antyislamizm? jako akademicką krytykę założeń religijnych islamu, podobną do krytyki doktryny katolickiej czy każdej innej? czy jako systemową nienawiść do wszystkich wiernych, którzy modlą się do swego boga w ramach tradycji islamu? przy okazji, bardzo ciekawy tekst z archiwum Tygodnika Powszechnego – http://www2.tygodnik.com.pl/tp/2815/main03_print.html

    myślę, że dosłowne odczytywanie świętych ksiąg – czy Koranu, czy Tory, czy też całego Starego i Nowego testamentu może powodować wiele nieporozumień. w każdej z nich znajdzie Pan uzasadnienie do stosowania przemocy i opresji. pozdrowienia!

  45. @jakowalski – ależ Kanadyjczycy wiedzieli, kogo wybierają! otwartość wobec różnych grup etnicznych, stawianie na różnorodność i deklaracja pomocy uchodźcom było w programie liberałów. Trudeau nie zaskoczył wyborców. pozdrowienia, JGO

  46. @schwarzerpeter – dziękuję za komentarz. przeglądałam dzisiejsze gazety. to wiodący temat ogólnokrajowych dzienników – od reportaży z miejsca zdarzenia, rozmów z mieszkańcami, po reakcje polityków, a także dłuższe publikacje przypominające wartości, jakie niesie tolerancyjne i otwarte społeczeństwo. co ciekawe, także nasza szkoła dostała długi list z lokalnego kuratorium, który odnosił się do wydarzeń w Quebecu. dostali go wszyscy rodzice. ważne, że władze nie uciekają od problemu. pozdrowienia!

  47. @Jolanta Gierak-Onoszko
    W takim razie zwracam honor.

  48. Do Witold
    Strasznie duzo informacji podaly te polki o sobie : imie i nazwisko,na jakie oferty czekaja jakie ogloszenia wysylaja. Jestem stalym czytelnikiem polityki. Jakis czas temu zamiescili artykol o polakach mieszkajacych w londynie ( mieszkam wlasnie w londynie) a tam min. Jak polacy kupuja miszkanie to dniami i nocami licza ilu ciapatych tam sie kreci,(nigdy o czyms takim nie slyszalem a sam tez bym na to nie wpadl) jeden pokuj zawsze niebieski a drugi bialy, do pizzy zawsze keczup,laptop w kuchni zawsze otwarty i skype wlaczony tak samo jak u babci na wiosce. Babcia zawsze moze zobaczyc co sie u ciebie w kuchni dzieje i odwrotnie. To nie zart naprawde byl taki artykol. Oni zawsze tak pisza jak lacza teman nielegalnych albo islamskich imigrantow z polska imigracja. Niedlugo zaczna pisac ze imigrancji z bliskiego wszchodu ucza nas pisania,czytania,obslugi pralk,i telefonu i lodowki. A ponadto podstaw filozofii. Kit wciskaja i to jeszcz tak tandetnie bo ludzi traktuja jak idiotow. A poza tym zadna praca niechanbi. Lepiej robic pazury i sprzatac po domach niz siedziec na dupie

  49. @Jolanta Gierak-Onoszko
    ‚myślę, że dosłowne odczytywanie świętych ksiąg – czy Koranu, czy Tory, czy też całego Starego i Nowego testamentu może powodować wiele nieporozumień. w każdej z nich znajdzie Pan uzasadnienie do stosowania przemocy i opresji.’
    Blad, fundamentalny blad popelniany przez wiekszosc zachodnich komentatorow. Koran mozna odczytywac tylko doslownie. Koran jest rozkazem Allaha przekazanym przez Mahometa i nie wolno zmienic ani pominac w nim ani linijki. Kto sie do niego nie stosuje badz probuje go interpretowac w ‚umiarkowany ‚sposob, nie jest muzulmaninem, tylko apostata.

  50. Seba666 1 lutego o godz. 21:00
    Kiedy byłem parę lat temu w Oxfordzie, to spotkałem tam, z racji celu mej wizyty, wielu Polaków pracujących na tamtejszym uniwersytecie i to na stanowiskach profesorskich, ale idąc na tenże uniwersytet słyszałem też rozmowę prowadzoną przez innych Oksfordczyków polskiego pochodzenia, gdzie dosłownie co drugie słowo to była ta słynna łacińska krzywa. Pytanie – którzy z tych Polaków są reprezentatywni dla brytyjskiej Polonii? Obawiam się, że ani jedni ani też drudzy…

  51. Joanna Gierak-Onoszko 1 lutego o godz. 20:35
    Konkretnie, to co w tym liście było poza zwyczajnymi w takich razach ogólnikami typu, „nie damy się terrorystom, nie zmuszą oni nas do zmiany stylu życia, be alert but not alarmed” etc.?

  52. Joanna Gierak-Onoszko 1 lutego o godz. 20:32
    Kanadyjczycy głosowali raczej na przystojnego polityka a nie na jego program. Nie oszukujmy się – dziś wybory do parlamentu to nie jest merytoryczny konkurs programów, a tylko konkurs piękności i popularności. Pamiętam, kiedy to w Australii, kiedy jeszcze byłem młody i naiwny, a więc brałem udział w wyborach do parlamentu, zagłosowałem kiedyś na kandydata liberałów, Pana Peacocka, gdyż wydawał mi się on sympatyczny i mówił ładnym angielskim.
    Poza tym, to na partię Pana Trudeau głosowało tylko 39.5% biorących udział w tych wyborach, a że brało w nich udział tylko około 68% uprawnionych do głosownia, to ma on poparcie zaledwie około 27% Kanadyjczyków – zdecydowanie za mało, aby mieć mandat do wprowadzania radykalnych zmian w strukturze społeczeństwa Kanady. Ponadto, to tylko większościowej ordynacji wyborczej zawdzięcza on to, ze uzyskał on 54% miejsc w parlamencie i może więc samodzielnie rządzić. Cytuję z Wikipedii: The disproportionality of parliament in the 2015 election was 12.02 according to the Gallagher Index, mainly in the Liberals’ favour.
    Poza tym, to a demokracja nie jest przecież dyktaturą większości – jeżeli sporo Kanadyjczyków jest przeciwna imigracji z Afryki i Azji, to należy uszanować taką wolę wyborców.

  53. Joanna Gierak-Onoszko 1 lutego o godz. 20:10
    Niestety, ale jako osoba pochodząca z klasy średniej (middle class), z aspiracjami do upper mile class (średniej klasy wyższej), gardzi Pani, oczywiście nieświadomie, osobami z working class czyli z klasy pracującej („niższej”).

  54. Zly 1 lutego o godz. 23:38
    Racja – zdaniem muzułmanów Koran można odczytywać tylko dosłownie i można go czytać tylko po arabsku, jako że tylko oryginalny tekst Koranu, tak jak został on spisany przez Mahometa, jest Koranem. Koran dla muzułmanina jest bowiem czymś znacznie więcej niż Biblia dla nawet najbardziej ortodoksyjnego chrześcijanina – Koran jest dla muzułmanina dosłownym rozkazem Allaha przekazanym mu przez proroka Mahometa i nie wolno jest tym samym w Koranie nic zmienić ani pominąć w nim ani linijki, ani jednego znaku. Kto się do niego nie stosuje, bądź tez próbuje go interpretować po swojemu, nie ważne w jaki sposób, nie jest zaś muzułmaninem…

  55. Dzień dobry.
    Dla mnie antyislamizm to zwalczanie wszelkimi legalnymi sposobami Islamu ,który uważam nie tylko za religie ale tez za ideologie społeczną wręcz faszystowską. Mamy tam kult jednostki, jasny podział my lepsi, reszta czyli niewierni gorsi. Nie wiem czy ta książka jest już na angielski przetłumaczona , jak jest polecam
    https://www.droemer-knaur.de/buch/7917563/der-islamische-faschismus
    przeczytałem podany przez Panią tekst zgadzam się z większością rzeczy, niestety jak widzę te dane podane w moim poprzednim wpisie i różne statystyki odnośnie tego jak Muzułmanie podchodzą do wiary to idziemy w kierunku tego „zderzenia cywilizacji”. Artykuł pochodzi z roku 2003 według mnie jesteśmy dzisiaj bliżej tego „zderzenia”.

    „myślę, że dosłowne odczytywanie świętych ksiąg – czy Koranu, czy Tory, czy też całego Starego i Nowego testamentu może powodować wiele nieporozumień. w każdej z nich znajdzie Pan uzasadnienie do stosowania przemocy i opresji”
    Ok:
    Stary Testament został napisany pod natchnieniem Ducha Świętego.
    Nowy Testament to relacja uczniów Jezusa o jego nauce.
    Koran to czyste słowo Boże, to dokładnie to co Bóg mówi, nakazuje to jego wola z nią nie ma dyskusji, należy ją wykonać.
    Jest tu jakaś różnica w mocy przekazu?
    W Nowym Testamencie mamy rozdział kościoła i państwa w Koranie nie, to jest wielka przeszkoda.
    Teraz najważniejsze , nie liczy się jak ja , Pani interpretuje Koran lecz jak większość Muzułmanów go interpretuje. Jeżeli większość Muzułmanów interpretuje go pokojowo, to super ale za mało. Ta większość musi być jeszcze w stanie obronić obywateli swego kraju którzy są np. apostatami, homoseksualistami , niewiernymi,…, jeżeli nie są w stanie obronić to wtedy ta większość nic nie znaczy.